Szpital psychiatryczny - jak tam jest TAK NAPRAWDĘ? O tym się nie mówi głośno!

06 Maja 2012

Co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami oddziałów dla obłąkanych?

Szpital psychiatryczny

Szpitale psychiatryczne zawsze owiane były aurą tajemnicy. Osobom, które nigdy nie miały styczności z takimi placówkami do głowy przychodzą więc różne dziwactwa. Wyobrażamy sobie, że dokonywane są tam nieludzkie eksperymenty, a obłąkani biegają po korytarzach z krzykiem na ustach.

Co jednak w rzeczywistości dzieje się za drzwiami „szpitali dla obłąkanych”? Jak wygląda życie człowieka, który znalazł się w takim miejscu? Na te pytanie postanowił ostatnio odpowiedzieć serwis niewiarygodne.pl. Oto, co udało się ustalić…

Świat bez klamek

Chociaż wszyscy wokół zapewniają nas, że oddziały psychiatryczne wcale nie różnią się tak bardzo od innych oddziałów szpitalnych, to jednak takie twierdzenie nieco mija się z prawdą. W miejscach, gdzie przebywają chorzy psychicznie szczególny nacisk położony jest na bezpieczeństwo pacjentów. Można więc zapomnieć tutaj o jakiejkolwiek prywatności. Tabletki połyka się przy pielęgniarce. Szczególne środki bezpieczeństwa stosuje się wobec anorektyczek - codzienne ważenie i kąpiel przy otwartych drzwiach to juz norma – relacjonuje niewiarygodne.pl.

Pacjenci mogą również zapomnieć o posiadaniu w swojej kosmetyczce takich akcesoriów jak chociażby maszynka do golenia, nożyczki czy pilniczek.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (139)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-12-01 08:14:13

Szczególnie nie na miejscu jest wzmianka o sadystycznym personelu. Takie historie są wyssane z palca. Nieprawdą jest też, że do szpitala nie wzywa się policji. Gdy pacjent zachowuje się agresywnie personel stara się go uspokoić, policja jest wzywana i czeka się na jej przyjazd. Każde użycie siły wobec pacjenta jest opisywane w dokumentacji (co robił pacjent, z jakiego powodu, jakie podjęto środki). Pondato przez "użycie siły" nie mam na myśli bicia, bądź jakiegokolwiek sadystycznego zachowania. Jest to surowo zabronione. Pacjenci muszą być traktowani z należytym szacunkiem, tak nakazuje prawo. Użycie siły to może być np, przywiązanie specjalnymi pasami do łóżka, aby zapobiec zrobieniu sobie i innym osobom krzywdy przez pacjenta, odizolowanie go od reszty pacjentów. Już nie wspominając o tym że takie zdarzenia są rzadkością.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-12-01 07:58:26

Żałosne... Nagłówek mówi "jak tam jest TAK NAPRAWDĘ?", a ator pisze o dawnych niechlubnych czasach, z którymi teraz szpitale psychiatryczne nie mają nic wspólnego. Takie artykuły są bardzo szkodliwe i uważam że powinny być usuwane. Wyobraźmy sobie, że osoba która ma trafić do szpitala psychiatrycznego przeczytałaby taki artykuł. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to czy może autor czerpie przyjemność ze straszenia ludzi? W szpitalach psychiatrycznych panuje spokój, zazwyczaj trafiają tam osoby z depsesją, zaburzeniami odżywiania, schizofrenią... a zapewniam, że w naturze takich ludzi nie leży robienie komuś krzywdy. Oni tam są po to, aby właśnie pomóc sobie i przestać żyć w ciągłym strachu, nauczyć się normalnego funkcjonowania w społeczeństwie którego są częścią. Naprawdę nie ma się czego bać. Dla niektórych taki szpital jest wręcz azylem przed zewnętrznym światem, w którym doświadczają braku akceptacji i brutalnej rzeczywistości. Niestety niektórych ona przerasta i właśnie wtedy warto udać się po pomoc. Podsumowując, uważam że ten artykuł jest kompletnie nie na miejscu, powoduje on negatywne odczucia względem placówek psychiatrycznych, które mają za zadanie pomagać i powinien zostać niezwłocznie usunięty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
♡☆Amelcia☆♡
(Ocena: 4)
2017-10-19 18:59:57

Co jest dziwnego w niemożności posiadania maszynki do golenia ani nożyczek? Moja współlokatorka z pokoju chciała rzucić się na pielęgniarkę z długopisem i powiedziała mi później, że chciała wbić go jej w oko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2017-01-28 14:35:05

„To był 12 albo 13 dzień mojego pobytu. Do szpitala przyjechał „nowy”. Kamil miał 8 lat, był chudziutki i nieprzeciętnie niski jak na swój wiek. Dosłownie wniósł go na rękach jeden z pielęgniarzy. Mały szamotał się i krzyczał. Standardowo – do zabiegowego na zastrzyk, po czym od razu położyli go na łóżku i zapięli w pasy. Drzwi zostały zamknięte na klucz. Przez szybę dzielącą nasze sale spojrzałam tylko raz. Nigdy w życiu nie widziałam tak przekrwionych od płaczu oczu. Nie mogłam uwierzyć, że zostawili go samego, przypiętego pasami w ciemnej sali. Usnął dopiero po godzinie krzyku na mokrym od moczu prześcieradle. Odpięli go rano, do dziś nie wiem dlaczego tam trafił.” Liwia. http://www.lovepink.pl/szpital-psychiatryczny/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-12-31 13:28:46

Spędziłam 77 dni w szpitalu psychiatrycznym i mówiąc szczerze nie żałuje oczywiście byłam na oddziale dziedzięcym poznałam naprawdę wspaniałych i cudownych ludzi czasem pielęgniarki może wkurzały i panie salowe ale było fajnie nigdy tego nie zapomnę i nie chce było cudownie jest to szpital w poznaniu i jest to chyba najlepszy szpital.psychiatryczny :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MAster
(Ocena: 2)
2016-11-09 18:24:21

Zdarzyło mi się być dłużej w zakładzie zamkniętym (przeniesienie z więzienia). Pewnie sporo zależy od placówki, ale nie mam negatywnych wrażeń z pobytu i leczenia. Miejsce takie sobie, ubogie w wyposażenie ale schludne. Personel ok. Są lepsi i gorsi lekarze i od tego zależy skuteczność terapii. Niektórzy przepisują nowoczesne leki, a inni starsze (więcej objawów ubocznych, np. przybranie na wadze). 1/4 pacjentów to byli pijacy z delirium. Mało było prawdziwych przypałów (jak np. ja). Ogólnie można powiedzieć, że doskwierała nuda, która pogarszała stan psychiczny niejednej osoby. Denerwująca poranna gimnastyka. Terapia zajęcia bez rewelacji, ale lepsze to niż siedzenie lub chodzenie w kółko. Z nudów człowiek kładł się spać o 18. Krzyki częste, bijatyki sporadyczne. Człowiek twardy jak ja, nie zazna większe krzywdy. Najlepsza była piromania i podkładanie ognia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lala
(Ocena: 5)
2016-08-01 22:30:10

Był rygor w szpitalu psychiatrycznym pilnowanie swoje kubki i łyżki jak mi zginęła personelowi nie za wiele obchodziło jeszcze krzyczały po prostu chamstwo w tych szpitalach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lala
(Ocena: 5)
2016-08-01 22:22:18

Byłam dwa razy w szpitalu psychiatrycznym. Jest dla mnie bolesnym przeżyciem. Najgorszy personel chamskie nie eleganckie zachowanie do pacjentki krzywe miny. Najgorsze to ubezwładnienie z nie wiadomo z jakich przyczyn bez zgody pacjenta zastrzyki po prostu horror. Już w życiu nie zgodzę się na zatrzymanie mnie w takim w szpitalu już wolę zdechnąć pod mostem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
suwerenny pisarz
(Ocena: 5)
2016-06-13 23:04:26

re: Szpital psychiatryczny - jak tam jest TAK NAPRAWDĘ? O tym się nie mówi głośno!

BARAK OBAMA. nic ciekwego. cos jak puste szkolne, licealne korytarze, w salach lozka, kilka szafek. gdzies tam stolowka, lazienka toalety prysznice. generalnie trafia sie w ciezkim stanie, rzadko kiedy ludzie tam zdrowieja, albo wypuszczaja po jakims czasie bez zmian, albo co po niekotrzy za zabojstwa zostaja do konca zycia... smutne ale prawdziwe. dlatego zyj dobrze, kochaj bliskich, szanuj obcych, nie miej wrogow. bron sie w razie potrzeby. pzdr

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kod
(Ocena: 5)
2016-05-02 21:54:13

kod

przekaźniki muzgu to wszystko polega jakiego masz wpuszczonego wirusa nie takie proste nawet do hemików

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz