Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

12 Listopada 2014

Niektóre placówki zakazują wysyłania SMS-ów i przeglądania Facebooka nawet na przerwach.

telefon w szkole

Rozwój nowoczesnych technologii w większości traktujemy jako szansę. Młodzi Polacy dorastają w zupełnie innym świecie, niż ich starsze rodzeństwo i rodzice. W niemal każdym domu znajduje się przynajmniej jeden komputer ze stałym łączem internetowym, statystyczny kilkulatek ma do dyspozycji własnego smartfona i tablet. To dla nich normalność, bo nigdy nie zaznali innego życia. Trudno się zatem dziwić, że nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez Sieci.

Mimo wszystko, kolejne szkoły próbują ograniczać to zjawisko. Nauczyciele alarmują, że uczniowie zamiast skupiać się na obowiązkach, są znacznie bardziej zajęci swoimi telefonami. SMS-ują, korzystają z Facebooka, wysyłają zdjęcia na Snapchacie i wytrwale budują swój internetowy wizerunek, zamiast choć przez chwilę poświęcić się nauce. Dyrektorowie placówek wymyślają kolejne sposoby, aby ukrócić ten proceder.

W regulaminach wielu placówek pojawia się zapis o zakazie korzystania z telefonu w czasie lekcji, a w skrajnych przypadkach także na przerwach. Znane są również sytuacje, kiedy zmusza się uczniów do zdeponowania komórki u nauczyciela. Urządzenie wraca do ich rąk dopiero po lekcjach. Trudno powiedzieć, by było to najlepsze rozwiązanie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-08 18:33:41

W szkole mamy tak że na pszerwach nie możemy kożystać z telefonu. Nawet na świetlicy szkolnej nie możemy z niego kożystać to jest jakieś głupie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-23 13:08:07

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

Ja miałam telefon w kieszeni na przerwie i mój znajomy obok mnie stał i korzystał z telefonu i zabrał mu i się spytał mi czy mam, a jak powiedziałam, że mam to powiedział, że mam go oddać i zabrał mi i odebrać go musiał mi rodzic, nie ma, że po lekcjach go otrzymam z powrotem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
EWIK
(Ocena: 5)
2015-02-13 19:20:02

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

Zakazywanie używania telefonu w czasie lekcji to dobre posunięcie. Nie chodzi mi tylko o korzystanie z internetu ale też o częste robiene zdjęć innym bez ich wiedzy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-14 15:17:27

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

Zakaz uzywania telefonow na lekcjach jest jak najbardziej na miejscu. To jest czas na nauke, a nie na zabawy telefonem! Jednakze uwazam, ze zakazywania uzywania komorek na przerwach to gruba przesada

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 22:51:39

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

Tak na prawdę maja do tego prawo ponieważ na początku roku podpisujemy regulamin szkoły, w którym widnieje aneks o korzystaniu z telefonów, tabletów itd. na lekcjach, tak więc uczniowie się zgadzają z tym zakazem i nie mogą go łamać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-13 17:10:49

ale nie ma mowy o tym w ustawie zasadniczej. kazdy regulamin, ustwa, rozporządzenie itp. musza byc zgodne z ustawa zasadnicza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 19:07:45

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

rozumiem w trakcie lekcji, ale uważam, że to sprawa ucznia, co robi na przerwie (oczywiście, jeśli nie łamie prawa). Sama obecnie pracuję, na studiach korzystam z telefonu, ale też od czasu do czasu- jeśli zadzwoni w trakcie zajęć to wyjdę i odbiorę, ale w szkole tego nie robiłam. Natomiast w gimnazjum, mając swój pierwszy telefon, ustawiłam przypomnienie o sprawdzianie, który miał być następnego dnia. Telefon zadzwonił 5 minut przed dzwonkiem. Nauczyciel zabrał mi telefon i powiedział, że będzie on do odzyskania wyłącznie przy rodzicach. Moi rodzice poszli do szkoły (mają obecnie około 60 lat, więc to nie są ludzie z "tego" pokolenia) i telefon odzyskałam. Nie mieli do mnie pretensji, zrozumieli sytuację. Zostałam wychowana tak, że telefon jest obecny w moim życiu od 12 roku życia (obecnie mam 22 lata), ale wiedziałam, kiedy mogę, a kiedy nie. I przeraża mnie to, że dzisiaj nikt nie uczy dzieci tego, kiedy można, a kiedy nie można używać narzędzi telekomunikacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 15:40:08

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

W jednym z techników informatycznych jest zakaz korzystania z urządzeń rejestrujących/odtwarzających dźwięk i obraz, a co za tym idzie - na przerwie nie wolno słuchać mp3 :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 22:05:19

Pewnie było za dużo buraków, którzy nie używali słuchawek, puszczali swoją ulubioną muzykę głośno i nauczyciele mieli dość :P Już nawet nie o to chodzi, że ktoś nie ma ochoty słuchać muzyki w danej chwili albo że nie lubi tego akurat rodzaju tylko wszystko co się puszcza z głośników telefonu brzmi jak pralka i ma tragicznie słabą jakość. Lepiej niech się lansują inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 09:31:42

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

A ja myślę, że niektórym by taki zakaz dobrze zrobił. Dużo uczniów jest uzależniona od telefonów i cały czas muszą mieć je w rękach, to taka przerwa w szkole by im dobrze zrobiła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 09:31:05

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

na lekcjach ok, ale zakazu na przerwach nie rozumiem. swoją drogą jak ja chodzilam do licuem te kilka lat temu to też zdarzało się smsa na lekcji wysłac i nauczyciel nawet nie widział :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a
(Ocena: 5)
2014-11-12 07:30:23

re: Szkoła zabrania korzystania z telefonu? Nie ma do tego prawa!

Pisząc takie artykuły, popatrzcie na stanowisko nauczyciela, który posiada w klasie 20-30 uczniów, którzy pisząc sms, przeglądając internet w telefonie nie skupiają się na tym na czym powinni, a mianowicie nauce. Gdy uczeń nie umie czegoś to często zwalana jest odpowiedzialność na nauczyciela, bo nie wytłumaczył, nie umiał przekazać wiedzy itp... A gdzie wtedy jest wina ucznia który nadzwyczajnej w świecie nie uważał?! Sama rekwirowałam telefony na lekcji, ponieważ uczniowie zamiast lekcją zajmowali się wysyłaniem wiadomości, a przy obecnej ignorancji wielu uczniów upomnienia nic nie dawały. Lekcja i szkoła to czas na naukę, a nie na wysyłanie sms... Dawniej nie było problemu, jeżeli rodzic chciał skontaktować się z dzieckiem, to po prostu dzwonił do sekretariatu szkoły i tam odbywała się rozmowa. Obecna młodzież niestety w większości zna już tylko swoje prawa, ale o obowiązkach zapomina... Nie wspomnę nawet o ich zachowaniu, które jest często poniżej jakichkolwiek norm...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 08:17:50

Nauczyciel nie ma prawa rekwirować telefonu. To własność osobista. Nienawidzę nauczycieli którzy nie potrafią sobie radzić z młodzieżą. Może niedługo zakleicie usta uczniom albo wrócicie do czasów bicia linijką? Miałam masę takich nieudolnych myślących, że zabranie telefonu coś da. Pstro da, bo każdy cwaniak który rzeczywiście chce uprzykrzyć nauczycielowi życie ma w kieszeni drugi, albo po prostu znajdzie dziesięć innych sposobów jak rozwalić lekcję. Zresztą co to za naiwne myślenie- pisze esemesa więc nie uważa, ale jak mu zabiorę komórkę to uważać będzie. Serio? Aż mi Ciebie żal. Nie. Jeśli NIE CHCE uważać to uważać nie będzie nawet jak mu zabierzesz wszystkie osobiste drobiazgi. Ciekawa jestem co by było gdyby któryś z telefonów Ci spadł, albo jakiś uczeń oskarżyłby Cię o kradzież. Załamuję ręce jak widzę sposoby radzenia sobie dzisiejszych ,,nauczycieli". Może zamiast zabierania komórek spróbuj wzbudzić respekt? Uwierz, da się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 17:09:02

Jakbyś interesująco prowadziła lekcje to nie musieliby uzywać telefonów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 21:09:10

Miło że miałaś do czynienia z taką wspaniałą młodzieżą, natomiast, kochana nie wiesz co piszesz. Ciężko jest wzbudzić respekt przed dzieciakami które są patologiczne, agresywne, które potrzebują niejednokrotnie szkoły specjalnej lub nawet poprawczaka. Nie mają respektu przed nikim i niczym a mają mieć przed jakąś "facetką" jak to się mówi? Własnie dlatego nauczyciel to najgorszy zawód, i najbardziej niewdzięczny. A ty, gówniaro / gówniarzu z 17:09:02 że nauczyciel nie ma obowiązku prowadzenia lekcji w interesujący sposób, ma obowiązek zrealizować problem a psim obowiązkiem ucznia jest NAUCZYĆ SIĘ bez względu na to czy lekcja była interesująca czy nie. dziękuję pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-12 22:23:03

Z tego co pamiętam ze szkoły (zwłaszcza etap gimnazjum) dla niektórych wszystkie lekcje były zbyt nudne i chyba oczekiwali, że nauczyciele zaczną wykładać program wykonując jednocześnie akrobacje na trapezie albo wkładając głowę w paszczę lwa. Jak mi się lekcja nie podobała to się wyłączałam i starałam się nie przeszkadzać, w miarę możliwości czytałam coś pod ławką, a na sprawdzian uczyłam się sama w domu. Tylko, że jak podejmujecie taką decyzję to nie płaczcie potem, że nie zdaliście matury bo was nauczyciel nie nauczył. Nauczyciel powiedział co miał do powiedzenia (lepiej lub gorzej) i jeśli czegoś nie zrozumieliście to możecie zawsze dopytać albo douczyć się na własną rękę. Tylko, że większość z was odbębni lekcje niewiele słuchając a potem będzie płakać, że nauczyciel się za nich nie nauczył.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-11-12 22:55:31

Droga nauczycielko, jeśli przy uczniach również jesteś taką rozkapryszoną i przemądrzałą osobą, to wcale nie dziwię się, że młodzież Cię nie respektuje. Nie ma nic gorszego niż nadęty nauczyciel. " A ty, gówniaro / gówniarzu z 17:09:02" - ręce opadają, pokazujesz brak kultury i jakiejkolwiek ogłady. Patologiczna oraz agresywna jest Twoja postawa, widać, że NIE NADAJESZ się na nauczyciela. Skoro to taki niewdzięczny zawód to jest multum podobnie płatnych, chociażby zamiatanie ulic - idealne dla osoby tak bezczelnej. Jeśli nauczyciel nie potrafi przykuć uwagi klasy, to tylko jego wina. Do dziś wspominam matematyczkę, u której każda osoba, która nie brała korepetycji (u kogoś innego), miała same "pały", bo "profesorka" tak wspaniale tłumaczyła, że nikt nic nie rozumiał. DO dziś wspominam też "biologicę", która prowadziła zajęcia w tak ciekawy sposób, że uczniowie "z językiem na brodzie" pędzili, oby tylko nie ominąć sekundy lekcji. Dzięki tej wspaniałej osobie byłam świetnie przygotowana na studia, obecnie mam już doktorat z ekobiotechnologii morskiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2014-11-12 23:18:53

Zamilcz Anno, bo razem ze swoim doktoratem odleciałaś z rzeczywistości. Obecna młodzież, to nie to samo, co choćby 10 lat temu. Nie mają kultury osobistej, są rozpieszczeni, rozwydrzeni i nie znają granic. Klasy są zbyt liczebne, młodzież zbyt zarozumiała. Gdy uczeń się skandalicznie zachowuje, to nawet nie można go z klasy wyrzucić, by chociaż nie przeszkadzał innym. Rozmowy z rodzicami też nie pomagają, bo rodzice prezentują taką samą postawę roszczeniową jak patologiczny synalek lub, odwrotnie, nie są w stanie zapanować nad własnym dzieckiem, które ma ich gdzieś. Dodatkowo sama jesteś niesamowicie bezczelna, okazując wymagającemu zawodowi nauczyciela brak szacunku i porównując go do zamiatania ulic. Obym nigdy nie spotkała tak zapatrzonej w siebie i wrednej osoby jak ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz