„Moja studniówka to był jeden wielki koszmar. Nauczycielka wygoniła mnie z balu”

22 Stycznia 2018

Gorzej być nie mogło.

studniówkowe wpadki

Styczeń to czas studniówki, czyli najważniejszej imprezy nastolatków. Zaczyna się odliczanie do matury, ale wcześniej trzeba uczucić nadchodzący egzamin dojrzałości. Dziewczyny od wielu tygodni planują, jaką sukienkę założą, jak się uczeszą oraz z kim pójdą. Mają wielkie oczekiwania co do wydarzenia. W ich wyobraźni to prawdziwy bal, na którym mogą zatańczyć poloneza i przyjść pięknie ubrane w towarzystwie fajnych partnerów. Oczywiście trzeba wziąć też pod uwagę obecność nauczycieli oraz pewne zakazy, np. zakaz wnoszenia alkoholu.

Mimo to nikt się nimi nie przejmuje i panuje radosne oczekiwanie. Niestety zderzenie z rzeczywistością bywa bolense. Bardzo często ta długo wyczekiwana impreza zamienia się w najbardziej kompromitujące wydarzenie towarzyskie. Świadczą o tym poniższe wyznania.

Czym skompromitowały się tegoroczne maturzystki? Koniecznie przeczytajcie ich wyznania.

Zobacz także: Przesądy studniówkowe, w które wszyscy wierzą. Bez tego nie zdasz matury!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 15:49:15

Jak słyszę że nauczyciel wygonil czy kazał się przebrac. Jesteście głupie dziewczyny że tak się dajecie !!!. To jest impreza poza szkolna wy za to płacicie i możecie przyjść ubrane jak chcecie ż kim chcecie możecie pić ile chcecie a oni mogą zamknąć mordy albo sami wyjść jak im coś nie odpowiada, niech się cieszą że mogą się nazrec za darmo i pobawic. Nie dawajcie się i nawet nie pozwalajcie sobie żeby jakiś zasrany nauczyciel zwracał wam uwagę bo to chore

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-22 23:30:59

no i sie mylisz dziewczyneczko bo studniówka to impreza szkolna, bierze sie to z komunistycznego prawa które jeszcze nie zostało zmienione. Kiedys studniówki były na salach gimnastycznych i dlatego jest to impreza szkolna, bo nikt tego w prawie nie zmienił. Wiec nic wam dzieciaki nie wolno ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 14:25:36

Ja na własną studniówkę nie poszłam, bo nie lubiłam mojej klasy, ale nie czuję sie z tego powodu pokrsywdzona, bo w życiu byłam na 4 innych jako osoba towarzysząca i bawiłam sie za każdym razem świetnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 07:51:30

Ja studniówkę mualam 15lat temu. Bylo fajnie.normalnie.tydzien przed stroilismy sale gimnastyczna byly wielkie przygotowania.byly nas 3-4klasy maturalne razem.kazdy byl podekscytowany tym kto z kim przyjdzie jak bedzie itp. Wszyscy sie znalismy.nikt nie rob glupot i swinst.nikt nie nie upil.nie bylo syfu. Byl zespol muzyka pod kazdego. Ja mialam piekna elegancka suknie i fryzure milo wspominam choc szalu nie ma. Ciesze sie ze to bylo tak dawno.teraz czasy i ludxie sa inne.wtedy bylo lepiej.bezpieczniej normalniej i kulturalnej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 13:15:16

U mnie tak samo ;) Wspominam bardzo ciepło, nawet sukienkę mam gdzieś schowaną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 01:42:22

Ja miałam studniówkę w sobotę i było strasznie. Czułam się jak na drętwym wiejskim weselu. Jedzenie było niesmaczne, muzyka żenująca (nie mówię o tym, żeby puszczać jakąś alternatywę, ale jest różnica między np. muzyką z lat 80, a disco polo). Do tego towarzysko było dość niezręcznie. Czuję wyrzuty sumienia, że tyle to wszystko kosztowało. Sukienkę mogę skrócić, buty i biżuteria mi się przydadzą, ale wpłata za studniówkę, koszt fryzury... Czuję się strasznie źle z tym wszystkim. Całe szczęście, że nie tylko ja mam takie wrażenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1