Wyznanie Klaudii: „Miałam koszmarne święta. Rodzina dokuczała mi, ponieważ...”

04 Kwietnia 2018

Krewni uznali ją starą pannę bez perspektyw.

święta singielki

Święta to czas, w którym spotykamy się z najbliższymi. Rozmawiamy o tym, co wydarzyło się ostatnio, opowiadamy o planach na najbliższe miesiące i dzielimy się refleksjami. Chyba w każdej rodzinie są osoby, którym powodzi się świetnie, a przynajmniej takie sprawiają wrażenie, i osoby, którym życie rzuca kłody pod nogi. Nieważne, o jakie problemy chodzi – krewni lubią na ten temat rozprawiać. Bardzo często dotyczą spraw osobistych, takich jak brak życiowego partnera lub dziecka. „Ofiary” tych rozmów słyszą wścibskie pytania i muszą cierpliwie znosić dobre rady. W końcu relacje rodzinne to bardzo delikatna sprawa.

Zobacz także: LIST: „Wielkanoc to dla wegan koszmar. Usiądę przy rodzinnym stole i będę GŁODOWAŁA!”

Klaudia jest żywym dowodem na to, że takie historie się zdarzają. Każde świeta są dla niej koszmarem. Kobieta unika ich jak może, ale w tym roku nie miała dobrej wymówki. Musiała spotkać się z rodziną i wysłuchać na swój temat uwag. Problemem Klaudii jest jej samotność. Ma 30 lat, więc najbliżsi uważają, że czas ją goni.

Kobieta postanowiła wyżalić się na naszym forum. Pyta się też, czy podobne doświadczenia są waszym udziałem i jak sobie radzicie w takich sytuacjach. Ona sama ma już dość i myśli o odizolowaniu się od krewnych.

- W momencie gdy skończyłam 25 lat, spotkania z rodziną stały się dla mnie bardzo uciążliwe. To wtedy pojawiły się pierwsze komentarze na temat najlepszego czasu na posiadanie dziecka i korzyści związanych z założeniem rodziny. W moim przypadku podstawowym problemem jest samotność. Krewni uważają, że 25 lat to już najwyższy czas na wzięcie ślubu, a 30. – ostatni dzwonek. W marcu skończyłam 30 lat...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (31)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 23:07:24

Rodzina tej dziewczyny jest zwyczajnie toksyczna. Najpierw ją obrażają a potem są obrażeni, że z nimi nie siedzi. A bachorom, które pytają dlaczego nie ma chłopaka i dzieci powinna powiedzieć, że nie chciałaby trzymać u siebie w domu czegoś takiego jak one bo są koszmarne. Hitler też chciał dobrze, więc niech rodzina nie dołuje cię w 'dobrej intencji'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolinaaa
(Ocena: 5)
2018-04-05 17:57:18

Myślę,że to bardzo niestostowne nawet u rodziny no ale co zrobisz... Trzeba przemilczeć bo inaczej sie nie da,muszą se pogadać. U mnie jest to samo,dosłownie. Teraz na swiate znów dostałam pytanie jak moje sprawy sercowe ;) Czuję tą presję ale nie będe na siłe szukac pierwszego lepszego żeby rodzine zakldac i rodzic dzieci. Jak to sie mówi,znam ten bol. Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 20:32:53

Mogłaś odpowiedzieć, że miałaś zawał. To są sprawy sercowe :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 23:36:02

Po prostu zacznij się dziewczyno stawiać bo będą po Tobie coraz bardziej jechać. Jeżeli walą chamskie teksty - Ty także im dosadnie odpowiadaj, bo jak będzie za łagodnie to i tak Cię będą męczyć. Prawdopodobnie wiele z członków rodziny zazdrości Ci swobodnego zycia, tego że jestes wolna, mozesz robic co chcesz, dzieciaki Cie nie ograniczają i nie miewasz małzenskiej rutyny czy kłótni. Oni pozakładali rodziny bo tak wypada, nie wypada także przyznawać się, ze nie jest u nich idealnie. Jeżeli Twój odzew nie przyniesie skutku to po prostu nie przyjezdzaj na rodzinne święta. Najbliżsi Tobie powinni być rodzice, a nie jakieś tam ciotki, które potrafia tylko drwić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 23:09:41

Coś ty, dla takich wsiurów narobienie dzieci to powód do domu bo 'tak trzeba'. Nikt nie zazdrości singielkom z dużych miast - dla nich taki styl zycia to jak przegrać życie. A 'stara panna' to najgorsze co może byc, mąż to potierdzenie wartości kobiety. Nie warto takich przekonywać do siebie bo i tak wiedza lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-06 00:27:23

XXI wiek, a dalej przekonania jak ze średniowiecza... I to ma jeszcze miejsce na dużą skale niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 22:57:27

Chwila! Nie mozna sobie pozwalac na takie teksty i zwyczajne ponizanie. Dzieciom nie wypada zwrocic uwagi? Trzeba wrecz! Trzeba postawic granice i powiedziec wyraznie, ze nie zyczysz sobie zeby inni ustawiali Ci zycie, ze sama wiesz co dla Ciebie dobre. I ze cieszysz sie, ze oni sa tacy szczesliwi;) a zapewniam was, ze nie sa. Zamkna sie w koncu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 19:50:34

Miałam taką sytuację u mnie w rodzinie.. Akurat my z bratem "się wywiązaliśmy" przed 30 (nie specjalnie po prostu tak wyszło) chociaż ja nadal jestem pod ostrzałem bo ślub mam tylko cywilny i już trochę czasu minęło a dzieci brak. Jednak moja starsza kuzynka... to co babcia i ciotki potrafiły odstawić przy świątecznym stole to było istnie żenujące. Te pytania: "Martuniu ty już masz 33 lata a odkąd cię ten Wojtek rzucił 4 lata temu to nikogo nie poznałaś?" i ciche komentarze "dla niej to już nie ma nadziei.." Zawsze stawaliśmy w jej obronie i próbowaliśmy załagodzić sytuacje ale przecież pytanie i tak padło... W końcu kiedyś mój tata zagotował i odpalił, że może Marta sobie sama samochód kupiła za swoją wypłatę a nie remontuje komunalne mieszkanie z socjalnego na dzieci bo mąż pracuje w Norwegii i im się opłaca mieć ich 5. Było wielkie poruszenie i obraza majestatu. Spotkania rodzinne wstrzymano (albo odbywały się w okrojonym składzie) Minęło kilka lat, kuzynka poznała świetnego faceta, hajtnęli się i w pierwszej ciąży jest, domek i rodzinka premium. Babcia się swoich pytań i komentarzy absolutnie wypiera teraz Marta to taka wnuczka, że nic tylko przykład brać :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 20:06:42

Brawo tata :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 23:22:38

Polać tatowi :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 17:38:10

Widac jak te baby w twojej rodzinie sobie dzieci porobily a wychowac nie umialy. Zeby mnie taki maly bachor nazywal stara panna to bym juz wyszla

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 17:28:48

Ja mam prawie 27 i ani nie mysle o zadnych dzieciach. Dopiero zaczelam zyc,nikt mi nie wmowi ze posiadanie dzieci to obowiazek kazdej kobiety!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 15:45:23

witaj w klubie ja mam 25 lat i już widze ze nie mam przed sobą żadnych perspektyw nie mam ani koleżanek ani pracy ani znajomych cały czas w domu nieudacznik ze mnie moi bracia kuzyni z dziewczynami a ja sama w dodatku jestem gruba brzydka nienawidzę siebie a i żeby było jeszcze lepiej staje się łysa chyba nic gorszego nie mogło mnie spotkać będę stara panną zastawiam się czym sobie zasłużyłam z domu boję się wyjść a nie dlatego że mi się nie chce tylko dlatego że się wstydzę nie chcę być pośmiewiskiem jak ktoś mnie zobaczy bo na głowie nie mam już prawie włosów( jest mi smutno przykro wielka niesprawiedliwość mało wszystkiego to jeszcze to) ten kto nie wie jak to jest nie zrozumie czyje do siebie obrzydzenie wstręt nienawiść

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 09:36:29

musisz isc na psychoterapię i do lekarza endokrynologa. to jest twoje rozwiązanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 14:19:05

Nie nie mamy, bo nie pozwalamy sobie wchodzić na głowę. Słyszysz o ślubie na następnym pogrzebie spytaj ciotki kiedy jej kolej. Weź wyluzuj i im powiedz że jesteś lesbijką i nie masz ochoty mieć dzieci. Uwierz mi dadzą Ci spokój na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 13:20:56

współczuję, nawet cieżko coś doradzić w takiej sytuacji, szkoda ze rodzina nie wykazuje sie chociaz odrobina empatii i taktu, dzieci to dzieci ale dorosi mogliby dac im dobry przyklad i zachowywac sie jak na doroslych przystalo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz