„Nie zmieścisz się w to. Nawet za milion lat”. A Ty jaki chamski tekst usłyszałaś od ekspedientki?

25 Września 2017

Historie, które wydarzyły się naprawdę. Te sprzedawczynie nie powinny dłużej obsługiwać klientów...

ekspedientka

Niektórzy twierdzą, że praca w handlu nie wymaga wielkich umiejętności. Żeby zostać kasjerką czy ekspedientką wystarczy kilka godzin szkolenia. Każdy w miarę rozgarnięty człowiek z tym sobie poradzi. Nie bez powodu sklep to dla wielu z nas pierwsze miejsce zatrudnienia. Jednak obsługa klienta to zadanie znacznie bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Wymaga cierpliwości, taktu, pozytywnego nastawienia i uśmiechu. Jedno nieodpowiednio słowo czy gest potrafi zepsuć reputację całej firmy.

Niestety, z tym różnie bywa. Wciąż zdarza się personel, który nie tylko wykonuje obowiązki ze skwaszoną miną, ale swoje frustracje przelewa także na zupełnie niewinnych klientów. Kontakt z kimś takim skutecznie zniechęca do zakupów w danej sieci. Autorki tych anonimowych wyznań opublikowanych na łamach aplikacji „Whisper” coś o tym wiedzą. Ich wspomnienia są najlepszym przykładem, jak nie powinnyśmy być traktowane przez obsługę.

One spotkały na swojej drodze ekspedientki z piekła rodem. Nie uwierzysz, co od nich usłyszały

Zobacz również: Ofiara dyskryminacji? Ekspedientka zasugerowała jej, że nie zmieści się w ubrania z sieciówki...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-26 10:52:27

Jestem bardzo drobną kobietą, ale nie budzę raczej skojarzeń z zaburzeniami odżywiania. Po prostu rozmiar 34/36 plus trochę dziecinny typ urody. W sklepie z eleganckimi kreacjami usłyszałam od ekspedientki przy kości, że to bardzo źle być takim wychudzonym. Spojrzałam na nią tylko od dołu do góry i odpowiedziałam "zazdrość, to bardzo brzydka cecha". Nie mam ani czasu, ani ochoty na bawienie się w skargi i chociaż uważam, że nie każdy nadaje się "do ludzi", to nie życzę nikomu utraty pracy. Po prostu trzeba, bez umieć odpowiedzieć tak, żeby zamknąć dyskusję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2017-09-25 19:05:15

jak bym usłyszala którykolwiek z takich tekstów od ekspedientki myślę, że nie popracowała bym tam długo. Zawsze można zlożyć skargę na pracownika sklepu, interweniować w cerntrali firmy jak nas obsłużonoi w sklepie. Chamstwo trzeba tępić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Onja
(Ocena: 5)
2017-09-25 17:38:09

Miałam wtedy 17 lat i postanowiłam kupić sobie piękny komplet bielizny za zarobione przez siebie pieniądze. Byłam w Triumph-e i gdy poprosiłam panią o podanie mi wybranego przeze mnie stanika, usłyszałam, że na pewno mnie na niego nie stać... odpowiedziałam, że mimo to przymierzę, byłam tak wściekła, że postanowiłam przymierzyć z 10 staników - tylko po to, żeby ta wredna baba trochę popracowała... oczywiście niczego nie kupiłam u niej - chociaż wyjątkowo - było mnie stać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-25 17:06:25

Chciałam kupić jakieś zwykle majtki. Sprzedawczyni, rozmiar 44 lub większy, zlustrowała mnie wzrokiem i zapytała jaki rozmiar. Po czym, nie czekając na odpowiedz, stwierdziła: gruba, trzeba duży rozmiar. Miałam 15 lat, nosiłam 36/38. Dziś bym odpyskowala, ale wtedy byłam w takim szoku ze nic nie odpowiedziałam. A potem się dziwią ze takie młode osoby wpadają w olbrzymie kompleksy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-25 15:01:06

Chciałam, żeby mi znalazła stanik 70E, a ona zmierzyła mnie wzrokiem i powiedziała "ja u pani nie widze miseczki E" i głupi chichot...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-25 12:21:57

chciałam przymierzyć sukienkę rozmiar 36. Może to nie była jakaś wielka S-ka, ale z elastycznej dzianiny. Sprzedawczyni nie pozwoliła mi jej wziąć do przymierzalni, bo stwierdziła, że ją porozrywam. Noszę rozmiar 34 :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-25 09:02:55

Przymierzalam biustonosze w Triumph i kobieta stwierdziła że we wszystkich wyglądam źle. Wchodziła mi do przymierzalni i kręciła nosem przy każdym z 10 staników i dodawała jakaś uwagę uszczypliwa. Na koniec powiedziała, że tylko w jednym jakoś wyglądam z takim biustem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-25 09:01:34

Przymierzalam biustonosze w Triumph i kobieta stwierdziła że we wszystkich wyglądam źle. Wchodziła mi do przymierzalni i kręciła nosem przy każdym z 10 staników i dodawała jakaś uwagę uszczypliwa. Na koniec powiedziała, że tylko w jednym jakoś wyglądam z takim biustem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1