Tego się nie zapomina: Największe wpadki z Familiady

19 Listopada 2017

Teleturniej Familiada gości na ekranach polskich telewizorów od 23 lat i wciąż gromadzi liczną widownię, a głupie wpadki jego uczestników przechodzą do legendy.

Familiada

 Gdy wiele teleturniejów pojawia się i równie szybko znika, Familiada jest emitowana nieprzerwanie od 1994 roku. Nieco zmieniły się tylko zasady uczestnictwa, na początku do udziału w programie dopuszczano jedynie rodziny, obecnie drużyny mogą wystawiać też grupy znajomych, którzy razem pracują lub łączy ich wspólna pasja. Od pewnego czasu zadawane im pytania pochodzą m.in. od internautów.

Od kilku lat pojawiają się pomysły zdjęcia Familiady z ekranu, jednak za każdym razem udaje się ją uratować. W ubiegłym roku, gdy władze Telewizji Polskiej bardzo poważnie rozważały rezygnację z produkcji programu, jego legendarny prowadzący, aktor Karol Strasburger mówił w „Fakcie”: „Na swoją pozycję, ciężko pracowałem dwadzieścia parę lat. I bardzo chciałbym, żeby ta praca została uszanowana. Nie jestem prorokiem i nie mogę mówić co ze mną będzie, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Nie występuję przeciw nikomu. Występuję tylko za jakością i za tym, co przez wiele lat wspólnie wypracowaliśmy. Należy to szanować!”.

Zobacz także: Fani odkrywają największe niespójności w Harrym Potterze (też to zauważyłaś?)

Bez wątpienia bez niego Familiada byłaby zupełnie inna, ponieważ Strasburger stał się przez te lata marką samą w sobie. Internauci kochają opowiadane przez niego na początku  każdego odcinka mało śmieszne żarty, a sam prowadzący doczekał się nawet miana „króla sucharów”.

Przykład? Strasburger opowiedział m.in. taki dowcip: „Rzecz się dzieje w domu. Syn – dojrzewający, właściwie już taki prawie dojrzały – pyta ojca o taką rzecz: Tato, umówiłem się na randkę – pierwszą – z dziewczyną. Będę szedł na spacer, ale nie bardzo wiem, po której stronie powinienem prowadzić kobietę – po prawej czy po lewej?. Ojciec bez wahania odpowiedział: Musisz prowadzić po przeciwnej, niż są wystawy”.

A to jeszcze jedna próbka kabaretowych talentów prowadzącego: „Młodzi ludzie wyjechali na wycieczkę zagraniczną. Siedzą w hotelu i nagle dziewczyna widzi małą myszkę biegającą po pokoju. Przeraziła się, krzyku narobiła i mówi do narzeczonego: Kaziu, tu jest mysz, dzwoń na recepcję, bo znasz angielski. Kazik wziął za słuchawkę i dzwoni: Hallo, I’m calling from room fifteen. Do you know film „Tom and Jerry”?. Ok, Jerry here”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Gimbus
(Ocena: 5)
2017-11-19 14:27:22

O ja nmg, idiotów nie brakuje XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1