Mam 30 lat, mieszkam z rodzicami

10 Marca 2018

Czy tylko życiowi nieudacznicy mieszkają z rodzicami?

pokolenie dorosłych bobasów

Przychodzi taki moment w życiu każdego człowieka, że mieszkanie pod jednym dachem z rodzicami zaczyna być odrobinę dziwne. Minęły już czasy, kiedy uchodziło za normalne, że dwa albo i trzy pokolenia żyły w jednym domu. Obecnie taka sytuacja jest bardziej typowa dla obszarów wiejskich. W miastach młodzi ludzie przeważnie wyprowadzają się od najbliższych i żyją na własną rękę. Chociaż można też spotkać przypadki osób mieszkających z rodzicami mimo że przekroczyły 30. rok życia.

Społeczeństwo raczej nie patrzy na to przychylnym okiem. Ludzie często myślą, że z taką osobą musi być coś nie tak. Albo jest córeczką/synkiem jednego z rodziców albo życiowym nieudacznikiem. To wcale nie musi być prawda. Powodów dla mieszkania pod jednym dachem z rodzicami jest wiele. Niekoniecznie oznaczają one niezaradność życiową czy zbyt duże przywiązanie do rodziciela i niemożność uwolnienia się spod jego opiekuńczych skrzydeł.

Udało nam się porozmawiać z kilkoma osobami, które mieszkają z rodzicami po przekroczeniu 30. roku życia. Zdradziły nam, dlaczego tak się dzieje.

Zobacz także: Zajrzał do komputera dziewczyny i zamarł. „Żaden facet nie chciałby czegoś takiego znaleźć”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (36)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-24 11:56:44

Mam 37 lat i nie mogę się usamodzielnić. Moje wyprowadzenie się od rodziców i zamieszkanie w wynajętym kącie skończyła się poważnym załamaniem, próbą samobójczą i hospitalizacją. Najgorsze nie były same obowiązki codzienne, tylko rosnący stres i smutek. Na opląty mi starczało ale nie widziałem absolutnie żadnych plusów mieszkania samemu. W końcu depresja zrobiła swoje. Może niektórzy nie nadają się w ogóle do samodzielnego życia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-13 19:47:14

Mam 26 lat i pracuję na dwa etaty. Mieszkam z rodzicami tylko dlatego bo przez dwie prace nie jestem w stanie np zrobić zakupów (pracuję w godzinach 7-23 codziennie, jedynie co to sklepy nocne ale i tych jest coraz mniej) Jeśli mam wybierać to wole się wyspać i żeby ktoś mi zrobił zakupy spożywcze niż poświecić tą godzinę na chodzenie po sklepie. Nie wspomnę jeszcze o jakiś sprawach urzędowych czy innych które trzeba załatwić w dzień.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2018-03-12 21:00:33

No zdarza się, takie czasy... ja mieszkałam z rodzicami dokąd się uczyłam. Najpierw na studiach, później jeszcze rok jak chodziłam do szkoły policealnej. Teraz już 2 lata wynajmuję kawalerkę i szczerze - żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej, nawet za cenę tego, że miałabym mniej pieniędzy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 17:31:37

a ja nie rozumiem tych wszystkich osob ktore sa po 30tce, nie maja nic, mieszkaja z rodzicami i narzekaja ze w tym kraju sie nie da - wyjezdzcie za granice w takim razie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 20:15:00

Racja, narzekaniem jeszcze nikt do niczego nie doszedł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-14 17:00:45

Gdzie? Teraz juz nie ma ani gdzie ani po co wyjezdzac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewa
(Ocena: 5)
2018-03-12 09:30:47

Właśnie od długiego czasu rozglądam się za wynajęciem kawalerki ale u mnie w mieście to koszt rzędu 1100-1500 a ja na rękę mam 1530. Proszę powiedzcie mi jak to pogodzić? Takie są warunki płacowe i głową muru nie przebije- to małe miasto i pensje jw. Bardzo proszę o niezłośliwe komentarze. Dziękuję!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-13 19:33:52

Za mało zarabiasz? to znajdź drugi etat. Albo podnieś kwalifikacje. I nie mów że sie nie da, 10 społeczeństw pracuje na dwa etaty przez lata. Albo jesteś zle zorganizowana albo leniwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 19:21:33

Moim zdaniem osoby mieszkające z rodzicami w tym wieku są po prostu nie poradne i wygodne. Mam 28 lat i nie wyobrażam sobie mieszkania mamą, która zadaje pytanie dlaczego o 12 w południe jestem jeszcze w piżamie. Mam te swoje 50 m2 na kredyt, ale robię sobie chcę i kiedy chcę. Lubię sobie coś nowego kupić do mieszkania i nie znosioslabym prania na spółkę i wspólnej lodówki. Nie zarabiam kokosow, ok 3 tys na rękę i mam jakieś 1200 opłat. Ale da się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 20:35:21

Ty sobie nie wyobrażasz, ale niektórzy wolą mieszkać u rodziców odkładać kasę I kupić mieszkanie bez kredytu. Tak też się da, ale to chwilę potrwa. Jak w rodzinnym domu jest duża przestrzeń i każdy ma swój pokój I intymność, jest kilka łazienek, w rodzinie są dobre relacje itp. to ja naprawdę nie widzę problemu. Co innego jak kilka pokoleń mieszka na 50m2 I kłótnie o korzystanie z toalety są normą, ale to głównie takie osoby bardzo szybko się wyprowadzają I dorabiają ideologię o zaradności. A większość z nich bardzo chętnie zostałaby w rodzinnym domu gdyby warunki były lepsze. 3tys wbrew pozorom na umowę o pracę to wcale nie jest mało jak na polskie standardy. Znam wiele osób które tyle zarabiają albo nawet więcej, ale umowę mają od najniższej krajowej a resztę dostają "pod stołem", bo pracodawca tnie koszty... Oni już kredytu na mieszkanie nie dostaną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 20:36:08

Opinia jest jak d..., każda ma swoją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 21:12:08

Ale fakty nie są jak d***, tak więc zejdź na ziemię. To, że tobie układa się tak a nie inaczej to nie znaczy, że reszta to lenie I nieudacznicy. Ciesz się z tego co masz, ale nie generalizuj, bo różnie w życiu bywa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 23:05:59

Rodzice maja dom 130 m2, więc nie taki mały. Ale przecież oni też już by chcieli mieć czas dla siebie. Mama nie koniecznie chciała by znosic wizyty moich znajomych. Relacje są zdrowsze gdy mieszka się osobno. Nie ma kłótni o pierdoły jak na przykład sprzątanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 01:03:49

A ty myślisz, że każdy ma starych których traktują dorosłe dzieci jak gówniarzy co to się im obiad robi, w pokoju sprząta i każe założyć czapeczkę przed wyjściem? Opanuj się. Właśnie to są wyobrbażenia głupków, osób które się wyniosły żeby tak nie żyć u swoich starych i myślą że każdy jest taki sam i każdemu mamusia du.pę podciera przez 40 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 08:50:11

Raczej miałam na myśli to, że ja nie lubię bałaganu innych osób. Obiad potrafię ugotować od 12 roku życia. Mama od 19 roku na nic mi nie dokłada. Od 24 mieszkam sama. I nikt mi nie wmowi, że mieszkając z rodzicami predzej czy później nie dojdzie do spięć. Jak by cudowni oni nie byli. Moja mama to złota kobieta, nie wtrąca się w nic. Ale po prostu w moim przypadku chęć usamodzielnienia się wygrała. Może po prostu jestem ambitniejsza? Wystarczy, że posłucham swoje ciotki które mieszkają z dorosłymi dziećmi i prawie zawsze mają coś do powiedzenia w kwesti ich życie. A przecież to dorosłe kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 17:05:58

,,Może po prostu jestem ambitniejsza? ". Nie, nie jesteś. Ambicja nie ma tutaj dziewczyno nic do rzeczy. Nie każdy lubi mieszkać np. sam. Ja np. wolałabym mieć swój dom, nie mieszkanie, więc kupowanie mieszkania na kredyt jest dla mnie bezsensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 20:12:26

Widocznie widać, że nie znasz aktualnych realiów na rynku. Miesznie kupiłam na kredyt 4 lata temu. Z dopłatą państwa. Obecnie ceny mieszkań wzrosły i przez ten czas jestem jakieś 80 tys do przodu. Mam faceta, więc w przyszłości pewnie mieszkanie sprzedam i będzie na część domku. Siedząc z rodzicami w życiu bym tej kwoty nie odlozyla.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 07:40:42

Zarabiałam 1700 a za kawalerkę płaciłam 1000 zł, plus 200 zł na opłaty i zostawało mi 500 zł na życie... Nie wyrobiłam i wróciłam do mamy. Mam 28 lat i chciałabym z kimś się związać ale jak tylko facet się dowiaduje że mieszam z mamą od razu jest w tyl zwrot. W naszym kraju żyje się bardzo trudno :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 13:50:44

To na pewno nie jest powodem. Ja jakoś nie ukrywam, że zyję z rodzicami. Mówię wprost, chciałabym sie wyprowadzić, ale na chwilę obecną wolę sobie odłożyć na jakieś fajne mieszkanie, niż wynajmować byle co. A w domu jest zawsze taniej. Moze nie potrafisz tego umiejętnie przedstawić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 20:19:18

Tja, to oceniające społeczeństwo to jakieś dałny które mają problemy same ze sobą bo normalni, szczęśliwi ludzie tak się nie skupają na tym, ż ktoś jest niby niezaradny. Czytałam kiedyś na kafeterii wpis dot. mieszkania z rodzicami po 30... jedna dziewczyna napisała, że mieszka u rodziców ze swoim dzieckiem. Jakiś de.bil się do niej przywalił... w rozmowie wyszło, że owa dziewczyna nie jest na utrzymaniu rodziców, raczej to właśnie rodzice otrzymują od niej pomoc - ale dla rozmówcy to nie miało znaczenia - chciał się frajer poczepiać to do każdego faktu miał jakieś obiekcje. Czepialscy to na ogół toksyczne śmieci. Niech każdy żyje po swojemu. Ludzi powinno się rozumieć a nie oceniać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2018-03-10 22:34:35

Ludzie myślą na skróty. Tak samo jak z tym odwiecznym konfliktem między matkami Polkami, a kobietami nie chcącymi mieć dzieci, itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 16:22:03

jeśli ktoś jest zupełnie samodzielny, nie mieszka z rodzicami i nie dostaje od nich pieniędzy, to dlatego, że jest się w stanie sam utrzymać z własnej pensji, a takich osób w przedziale wieku 20-45 wcale w Polsce nie jest zbyt wiele, kredyty mieszkaniowe są dla nielicznych i niełatwo je spłacić, sama mieszkam w trudnych warunkach, ale od rodziców nie biorę pieniędzy, pani z mopsu radziła mi wyprowadzkę: pokój do 500-600 zł :)), ale mops nie da mi zasiłku, bo nieznacznie jestem za widełkami, zarabiam niewiele mimo, że pracuję bez przerw dość długo i ciągle szukam pracy bardziej płatnej, choruję i składam, bo może czekać mnie operacja, taki pokoik za 500 zł to zbyt duży wydatek dla mnie :) gdyby minimalna wynosiła chociaż te 1800 zł na rękę, ludzie chętniej poszliby na swoje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 17:52:57

Pokoje za 500-600 zł??? Takie ceny obowiązywały 10 lat temu. Teraz za pokój w większym mieście trzeba zapłacić około 1000 zł. A zarobki wcale nie są wyższe niż w mniejszych miejscowościach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 00:22:55

Problem jest taki, że już teraz pracodawcę pracownik za minimalną kwotę nie kosztuje 2100 tylko 2400, co jest niestety właśnie polskim absurdem, sama jestem młodym przedsiębiorcą i zatrudniam ludzi i ich ZUSy oraz PIT kosztuje właściwie ok. 1/3 przychodów, a najem lokalu, pensje pracowników, etc.. To przedsiębiorca musi dopłacać i to naprawdę nie małe pieniądze. Niestety właśnie tak to wygląda przy rozdmuchanym socjalu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 12:46:57

Gdzie ty masz rozdmuchany socjal w Polsce? Pod tym względem jesteśmy na szarym końcu w Europie a koszty życia mamy takie jakbyśmy zarabiali tyle co Norwedzy. Gadanie pracodawców... Jak Cię nie stać na godne warunki zatrudnienia dla ludzi to nie zatrudniaj i pracuj sama. Płaci minimalną i jeszcze marudzi, że jakieś koszty musi dodatkowo ponosić. Proponowanie w dzisiejszych czasach 1500 zł za miesiąc pracy po 8h dziennie to żenada, jakąkolwiek by ta praca nie była, ale tak właśnie dorabiają się "biznesmeni" w Polsce. Kosztem pracowników.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 10:43:16

Znam te przytyczki od znajomych... Mam 26 lat i mieszkam z rodzicami, a gadanie od znajomych slysze od poczatku studiow. No ale dla mnie wynajem to byloby wyrzucenie kasy w bloto- na kawalerke mnie nie stac, a wynajmowac pokoj z jakimis studentami - serio poprawiloby to piziom mojej zarabistosci? Nie mam w pelni stabilnej sytuacji finansowej, wciaz sie ksztalce. Naprawde wole te 1000 albo i wiecej zlotych odlozyc na przyszlosc albo tak - wydac na podroze. Poza tym bywa, ze wspieram rodzicow finansowo bo taka sytuacja... Pewnie, czasami szlag juz mnie trafia, ale wciaz uwazam ze wynajem pokoiku bylby zwyczajnie drogim kaprysem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 2)
2018-03-10 12:56:35

Ja bym chciała mmieszkać z rodzicami ale w mieście z którego jestem nie mogłam znaleźć pracy! Trzeba się obudzić, sytuacja w Polsce jest przykra! Ja wynajmuję mieszkanie i czynsz, zdrowe jedzenie i dodatkowa skłdka na opieke zdrowotna to moja cała pensja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 13:13:33

No u mnie jest tak, ze rodzice maja dom pod duzym miastem, gdzie mam prace i uczelnie, jezdzi pociag 15min do centrum, bus, ja mam auto. Naprawde nie oplacalo i nie oplaca mi sie wynajmowac pokoju, choc czesc znajomych tego nie rozumie, tak jak tego, ze mieszkam przy lesie. Ale ja nie lubie miejskiego centrum i swoj wlasny dom tez bym chciala w takiej okolicy, dojazd mnie nie przeraza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz