„Czy jako matka chrzestna powinnam zajmować się chrześniakiem w każdy weekend? Kuzynka zmusza mnie do opieki nad własnym dzieckiem!”

02 Kwietnia 2018

Kasia usłyszała niedawno, że jest... złą matką chrzestną.

jestem matką chrzestną

W dzisiejszych czasach rodzice chrzestni są częściej wybierani ze względu na swój majątek bądź znajomości niż postawę moralną i stopień pokrewieństwa. Rodzice mają roszczeniową postawę i liczą na pomoc w utrzymaniu dziecka, a czasami także pomoc innego rodzaju. Na przykład załatwienie mu pracy, gdy dorośnie. Chociaż wydaje się to absurdalne, wystarczy poczytać fora internetowe, aby przekonać się, jak wielu Polaków podąża tym tropem myślowym. „Mąż wybierał chrzestnego, a ja chrzestną. Mój wybór okazał się dobrą decyzja, ponieważ jest to moja długoletnia koleżanka, która często u mnie bywa i ma kontakt z moim dzieckiem i co też istotne, często coś kupi dla małej (obiadki, kaszki, pampersy). Wybór męża okazał się nietrafny. Chłopak od czasu chrztu, który odbył się 10 miesięcy temu w ogóle się nie pojawił. Powinien pojawić się chociaż na święta i kupić coś dla małej tymbardziej, że u mnie się nie przelewa. Za chwile Dzień Dziecka i dziecko zapewne od chrzestnego nic nie dostanie” – czytamy jedną z wypowiedzi. „Wybrałam chrzestnych ze względu na kasę” – przyznaje się kolejna matka. „Nieźle ich nakręciłam. Walczą ze sobą, kto jest lepszym chrzestnym dla syna, a dzięki temu ja mam na fajki” – brzmi szokujący wpis.

Wbrew pozorom rodzicom nie chodzi tylko o pieniądze chrzestnych. Bywa, że próbują się nimi wysługiwać i oczekują nieustannego zainteresowania. Właśnie z taką postawą spotkała się Kasia, 24-latka z Warszawy. Jej kuzynka jest tak niezadowolona z zaangażowania dziewczyny w wychowanie dziecka, że nazwała ją złą chrzestną. Kasia napisała do nas maila, w którym opisuje całą sytuację. 

Zobacz także: Wielki powrót imion z lat 90. Rodzice oszaleli na ich punkcie

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 10:53:31

przeciez to jej dziecko, nie twoje, Jeszcze sie zastanawiasz? Nie masz swojego zdania? No please

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 05:16:33

Twoja kuzynka jest niezle stuknieta, matka chrzestna powinna pomoc rodzicom, owszem, ale nie ich wyręczać! Ty masz swoje zycie, a nie zycie chrzesniaka! Olej to babsko i sie nie przejmuj, jak z Ciebie zrezygnuje to trudno, ma pecha, ze stracila fajna chrzestna, ktora chciala byc w zyciu malego, a nie zastepowac mu matke, ktora de facto ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 18:54:51

Zaraz, a co jeśli chrzestny zmieni wiarę? Przecież może to zrobić i co wtedy? Pytam poważnie jak to wygląda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 16:49:44

doskonale rozumiem takie zachowanie. mnie z kolei wykorzystuje tak siostra. dzwoni, żebym przyjechała nawet żeby ona mogła zrobić zakupy w sklepie, a piętro niżej mieszka babcia... przy wszystkich mowi "chrzestna zrób to i tam to". a jak akurat zajmuję się czymś innym, to od razy "zmieniamy chrzestną". ja mam 21 lat i nie chcę mi się cały czas siedzieć z 2-letnim dzieckiem, bo kiedyś będę miała swoje i teraz właśnie chcę mieć spokój. a w tym wieku muszę latać za dzieciakiem. co ciekawe, chrzestnego tak nie angażuje. tylko mnie. faceci zawsze są zwalniani i im się więcej wybacza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 18:56:54

Popełniłaś największy błąd w życiu, pozwalasz się wykorzystać najbliższej osobie. Odkręć to teraz albo będziesz miała przesrane. Odpowiedz na szantaż szantażem. Gówniara nie może tobą rządzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 13:33:04

Hmm to chyba zależy jakie jest pokrewieństwo i jak daleko od siebie się mieszka. Mój chrześniak mieszka 150 km ode mnie. Gdyby mojej kuzynce sie chciało go przywozić do mnei to pewnie bym sie nim opiekowała. Ale wgodniej jej zatrudnić do tego dziadków, którzy są na miejscu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e
(Ocena: 5)
2018-04-02 12:19:22

Nie ty urodziłaś, to nie twoja odpowiedzialność. Rozumiem pomóc od czasu do czasu, ale nie ty jesteś matką. Kuzynka oszczędza na nani,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 11:35:08

Odwdzięcz się pięknym za nadobne i rozpowiadaj wszędzie wokół że kuzynka jest kiepską matką i wykorzystuje Cię do zajmowania się jej dzieckiem bo jest leniwa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-02 10:38:44

Droga Redakcjo :) Za często używacie zwrotu "przelała się czara goryczy" , także smierdzi wszędzie fake'iem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 12:49:23

Przelała się czara goryczy i odkryliśmy fake. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 18:58:10

Brawo detektywie Monk. Zagadka rozwiązana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 09:48:51

Nie można zmienić chrzestnych. To chyba logiczne........... a co do opieki nad dzieckiem to ich dziecko, nie Twoje. Co to za rodzice skoro chcą odpocząć od własnego dziecka? To dopiero powód do wstydu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 18:38:08

Mam dwuletnie dziecko i nie wstydzę się, że czasem chcę odetchnąć. Córka jest taka, że biega za mną nawet do WC i jest krzyk, że jej nie wpuszczam. Rozumiem, że wg niektórych jak się decyduję na dziecko to muszę 24h na dobę z nim siedzieć. ALe też mam swoje potrzeby i też mam prawo czasem odpocząć albo sama iść na zakupy. A co do artykułu, to powinnaś droga chrzestno powiedzieć dosyć, chyba że na czole masz napisane 'darmowa niańka'. Nie mają prawa cię zmusić do siedzenia z dzieckiem, to jest twoja dobra wola, że z nim zostajesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 19:36:35

ALe też mam swoje potrzeby i też mam prawo czasem odpocząć albo sama iść na zakupy - zgoda, ale tu mowa o 3 tygodniach.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 07:25:08

A 2 chrzestny to co, nie istnieje? Nie daj się,moja córka w ogóle chrzestnych nir widzi a ma 3 lata, jeden za granicą a druga ma ją głęboko.. Niestety tak jest ale nigdt takiego cyrku nie robiłam. Nie daj się dziewczyno nie jesteś ich niewolnikiem,zapytaj czy ich znajomi mają takich chrzestnych żeby robili za nianki.bo pierwszy raz o tym słyszę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz