Historia Karoliny: „Jestem magistrem, od trzech lat nie mogę znaleźć dobrej pracy”

22 Czerwca 2018

Kobieta nie widzi szans na poprawę swojej sytuacji.

bezrobotna

W Polsce panuje opinia, że nie ma pracy, nawet po studiach. Chyba, że po znajomości. Każdego roku uczelnie opuszczają dziesiątki tysięcy studentów, którzy dołączają do grona bezrobotnych. Mają dyplom, ale nic poza tym. Bez doświadczenia w zawodzie ich szanse na zatrudnienie na dobrych warunkach są praktycznie zerowe. Dlatego z roku na rok coraz więcej osób decyduje się na podjęcie jakiegokolwiek zajęcia związanego ze zdobywaną wiedzą jeszcze w trakcie studiowania. Wówczas perspektywy są znacznie lepsze.

Ona dostaje minimalną pensję. Teraz zdradza, jak żyje się za 1500 zł miesięcznie

Nie ma wątpliwości, że łączenie pracy i nauki to niełatwe zadanie. Wiele osób jest zdania, że nie da się robić jednocześnie jednego i drugiego. Wśród nich jest Karolina. Dziewczyna ma 27 lat. Jest po studiach. Od trzech lat nie może znaleźć pracy na godnych warunkach. O tym, aby była zgodna z jej wykształceniem już nawet nie marzy.

Karolina napisała do nas maila, w którym żali się, że nie ma już siły. Coraz częściej ogarniają ją ponure myśli. Nie widzi dla siebie szans. Nie wie, jak może stanąć na nogi. Oto jej wyznanie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (38)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ziuta
(Ocena: 5)
2018-06-27 09:18:32

Po pierwsze nie poddawaj się. Masz osiągnięcie, skończyłaś trudne studia. Jeśli mogę coś zasugerować to praca live-in carer. Przy live-in carer firmy prowadzą tygodniowe szkolenia. Trzeba znać język na poziomie średniozaawansowanym myślę. W ten sposób, niełatwy przyznam, zaoszczędzisz sporo pieniędzy. A z nimi masz już większe możliwości: kursy zawodowe etc. w kraju docelowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-23 13:17:51

Dziewczyny, myślicie, że siedząc przez 5 lat i nigdzie nie pracując nawet przez wakacje, to zaraz po obronie mgr dostaniecie pracę w 5 minut? No to życzę powodzenia. Już na studiach trzeba zacząć działać, łapać się wszystkiego co nas interesuje, praktyki staże, prace dorywcze, cokolwiek mieć do wpisania w tym cv. Nawet jesli to nie będzie praca związana z kierunkiem studiów, to zawsze się człowiek czegoś nauczy i przyszły pracodawca spojrzy przychylniej niż na osobę, która nie robiła NIC. A możliwości na zdobycie doświadczenia jest mnóstwo, otwórzcie pierwszy lepszy portal z ogłoszeniami, setki ofert praktyk, staży, no większość za darmo to fakt, ale ,może czasem warto się miesiąc pomęczyć za darmo żeby potem łatwiej znaleźć pracę, czyż nie? A nie siedzieć z zalożonymi rękami i czekac na cud.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-23 13:19:12

P.S. Jestem na 5 roku studiów, godzę pracę na pół etatu niezwiązaną ze studiami z darmową praktyką i pisaniem pracy magisterskiej, jest cięzko, ale DA SIĘ, dzięki temu dostałam już ciekawą propozycję pracy zaraz po obronie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-23 08:12:46

A może znajdziesz pracę w jakimś urzędzie? Płaca niezbyt wysoka ale za to stały czas pracy i dobrze to wygląda w Cv.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2018-06-22 20:21:15

Jeśli jesteś ekonomistką, to wiesz, że inwestycja w siebie raczej się zwróci, a nauka języka bardzo się opłaca. Pomyśl o tym, że pewnie na Twoim roku było kilka osób, które nie miały najlepszych ocen, ale spędzały czas na stażach lub części etatu w pracy. Znalazłoby się też kilka innych, które wybrały pracę zamiast dyplomu. I oni teraz zarabiają na siebie i nie jojczą. Weź się w garść. A jednego języka obcego uczysz się już co najmniej pół życia skoro masz 27 lat. Pomyśl o tym, bo to bardzo dobra droga do życia na jako takim poziomie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 15:06:37

Ja za niedługo będę też w takiej sytuacji. Kończę studia, szukałam pracy, ale wszędzie wymagają doświadczenie a skąd mam je wziąć jak nigdzie mnie nie chcą? Za niedługo nie będę miała gdzie mieszkać, więc chyba wyląduje pod mostem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 21:07:44

call center :) biorą każdego, odbębnisz i dostaniesz coś co wymaga doswiadczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 12:12:28

Niestety,ale to prawda,ze nawet po studiach nie ma pracy,a przynajmniej sporo osob nie pracuje w zawodzie zgodnym z kierunkiem np moja siostra moze pracować w banku,a znalazła zupełnie inna prace,ktora jej sie nie podoba-no,ale wiadomo z czegoś zyc trzeba,moja kolezanka zgodnie z kierunkiem studiów mogła by zostac lekarzem albo chociaz pielegniarka,a skończyła w Holandii na zbiorze pomidorów ze szklarni. Młodzi ludzie czesto wkuwaja egzaminy po nocach,stresują sie itp aby na koniec wyladowac w takim zawodzie,ktory moze bez problemow wykonywać osoba po zawodówce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 13:18:12

Jak na ironię pracodawca prędzej zatrudni osobę po zawodówce(chociaz by ze względu na odbywane w szkole praktyki), niz studentkę,ktora nie ma doswiadczenia zawodowego. Tak było ze mna-skonczylam zawodówkę i pracuje teraz w restauracji,a przyszła dziewczyna po studiach i nawet takiej pracy nie dostala,bo wymagane było albo doświadczenie zawodowe albo przebyte praktyki w tym zawodzie(ja miałam 2 lata praktyk w swojej szkole w kazdy wtorek i piątek) i po skończeniu szkoły,wystarczyło pokazać pracodawcy egzamin z praktyk i dostalam prace po zawodówce od razu,a tamta dziewczyna to ponoć nadal aplikuje o prace zgodna ze swoim kierunkiem. Prawda jest taka,ze teraz sto razy bardziej liczy sie doswiadczenie(chociażby praktyki) niz wykształcenie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 21:53:07

Co to za kierunek po którym można zostać lekarzem ALBO pielęgniarką?? O ile wiem, to aby zostać jednym lub drugim trzeba studiować inne kierunki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 12:08:59

W ogóle to powinnaś wyjechać do dużego miasta. We Wrocławiu ogólnie bardzo brakuje rąk do pracy. Powstaje bardzo dużo korporacji, budują wiele nowych biurowców. Można dostać fajną biurową pracę za 2500zł na początek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 18:23:13

2500? Ale bieda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 21:05:38

ale tępa pi.zda. teraz to nawet na sluchawce chcieliby na start 8k.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 10:43:46

Boże serio...? A może by tak zacząć od stażu? Wyjechać do większego miasta? Pracy jest mnóstwo, trzeba tylko chcieć a sama Cię znajdzie... Nikt nikogo nie przyjmie na dobre stanowisko bez jakiegokolwiek doświadczenia. Na stażach wbrew pozorom bardzo dobrze płacą i można się gdzieś załapać na stałe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 10:46:14

Na stażu można liczyć na około 1000 zł albo mniej. W dużym mieście również. Ciekawe jak dziewczyna ma utrzymać się za takie pieniądze bez pomocy rodziny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 10:53:42

Och absolutnie nie :) na stażu można zarobić 1500 zł spokojnie (sama tyle zarabiałam 3 lata temu), w tym momencie staże ok 2000 zł są do znalezienia, a wiem że są nawet takie za 3 (tak, są) ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 11:21:22

Myślę, że wszystko zależy od branży. Znam wiele osób po ekonomii czy finansach i niestety na takie stawki nie ma co liczyć. Zazwyczaj 2 tys. to kwota proponowana przy podjęciu pracy na etat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 11:31:44

Takie stawki można spokojnie znaleźć oczywiście w IT, ale również w logistyce, controllingu, sprzedaży, w działach analitycznych (np. analizy biznesowe).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2018-06-27 06:36:21

W tamtym roku odbywałam staż w urzędzie miasta w Lublinie. Dostawałam 997,40 zł. Zaciskałam pasa jak sie dało ale i tak bez pomocy mamy nie przetrwałabym. Aktualnie, pomimo skończonych dwóch kierunków inżynierskich, pracuję na poczcie. Pracy NIE MA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 09:54:02

Sprzątanie za granicą ma jedną zasadniczą korzyść, oprócz zarobków oczywiście. Jeśli jesteś ambitna to uczysz się języka. Po kilku latach, kiedy dobrze opanujesz jakiś język możesz wrócić i szukać dobrej pracy dzięki jego znajomości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 10:44:20

I to jest właśnie bzdura powtarzana przez wiele osób. Dzięki samemu przebywaniu za granicą nie jest możliwe opanowanie języka obcego. Do tego potrzebna jest systematyczna nauka. Praca fizyczna jest ciężka i większość osób porostu nie ma siły ani czasu na naukę czy kursy. Większość Polaków pracujących fizycznie za granicą nie zna lokalnego języka (oczywiście jeśli jest to język inny niż angielski).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 11:58:58

Ja wyjechałem za granicę ale nie na sprzątanie i zmywak od razu poszłam do kawiarni język angielski opanowalam w przeciągu 2 lat. Teraz pracuje w biurze po szkole średniej w Polsce mogłabym tylko pomarzyć... więc jak się chce to można dodam że napewno więcej się języka człowiek nauczy mieszkając w danym kraju niż w ojczystym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 12:06:47

Napisałam, że ,,jeśli jesteś ambitna i uczysz się języka''. Nie napisałam, że z samego przebywania w obcym kraju czegokolwiek się nauczysz. Moja koleżanka byla w Danii 10 lat i cały czas uczyła się duńskiego. Zarobiła kupę kasy i przyjechała do Polski. Kupiła sobie mieszkanie za gotówkę i dostała pracę w zagranicznej firmie jako osoba do kontaktu z duńskimi klientami. Zarabia 6 tysięcy jako specjalista ds. obsługi klienta. Warto?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 21:04:47

tylko 6k. po 10 latach zapierdolu w Danii? :D ja bym nie wracała :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 09:53:01

Dziewczyno... Twoi rodzice mają rację. Ja studiowałam 3 lata i w tym samym czasie pracowalam na 2 etaty. Tak! Byłam ciągle niewyspana (spałam może 3 godziny dziennie) oczywiście wszystkie weekendy i święta spędzałam w pracy - moje życie towarzyskie praktycznie umarło na chwilę. Dzięki temu teraz mam pracę w zawodzie i bez wysiłku opłacam wynajem mieszkania, jedzenie, ciuchy, wakacje i inne kaprysy. Weź się do roboty zamiast narzekać. Druga sprawa - jakie studia wybrałaś takie masz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 13:55:01

A miałaś znajomych? Czas dla siebie? Młody człowiek (i w sumie nie tylko młody) powinien mieć też czas dla siebie, dla znajomych, nawet na to by się trochę polenić. Fajnie, że wszystko ogarnęłaś i dobrze Ci się wiedzie, ale takie życie to nie życie. Nie jesteśmy robotami które powinny mieć wmontowa tryb "zapierdzielaj bez przerwy".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-22 18:01:52

jaasne, 2 etaty, 6 wolontariatów i studia światowej sławy dzienne ( czy jakis badziew zaocznie?) . Nie wiem jak zagina sie Twoja czasoprzestrzeń ale daj nam cenne rady jak to zainicjować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tuti
(Ocena: 5)
2018-06-22 18:03:09

Nie da się tak funkcjonować bo w krótkim czasie zniszczysz sobie zdrowie a o urodzie nie wspomnę. Jeżeli rzeczywiście się musisz uczyć na studiach to dwóch etatów nie pociągniesz bo efekty twojej nauki będą marne. Wiem co mówię bo też studiowałam i pracowałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz