Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

17 Października 2015

Wiktor trafił tam przypadkiem, ale już wie, że nigdy tam nie wróci. Oto, co zobaczył na własne oczy.

prostytucja

Choć może się wydawać, że w każdym dużym mieście jest ich wiele, w rzeczywistości domy publiczne należą już raczej do rzadkości. Jak we wszystkim – i w tej branży postawiono na indywidualizm. Panie lekkich obyczajów przyjmują swoich klientów w prywatnych mieszkaniach, które czasami wynajmują z koleżanką po fachu, a zazwyczaj sprzedają swoje ciała w miejscu wskazanym przez spragnionych bliskości mężczyzn.

Wielkie przybytki, w których znajdziemy kilkanaście kobiet do wyboru, służbowe łazienki, poczekalnię i pokoje uciech są symbolem zamierzchłych czasów. Co nie oznacza, że już zupełnie zniknęły z mapy Polski. Dziś rozmawiamy z facetem, który dziwnym zrządzeniem losu znalazł się w takim miejscu. Okazuje się, że dom publiczny raczej nie przypomina rezydencji właściciela „Playboya”, a prostytutki – Playmates z kolorowych rozkładówek.

Wspomnienia Wiktora nie mają nic wspólnego z wyobrażeniami na ten temat. Więc jak wygląda to naprawdę?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Lolo
(Ocena: 5)
2017-09-15 21:24:09

W Sarzynie tez istnial burdel nie dawno go zlikwidowaly.,cale szczescie.Wszyscy sie z tego smialy.Ja tez do tej pory sie z tego smieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-24 06:17:41

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

Wlasnie tacy sa faceci ,zawsze im malo ,wezma byle co i byle gdzie .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-19 17:41:06

Dokładnie, gadają na kobiety a sami wsadzają ch*ja w byle co i byle gdzie a potem zarażają syfem normalne kobiety. Takich to za jaja wieszać od razu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-19 00:13:56

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

Biedni brzydcy faceci, żadna ich nie chce, więc muszą płacić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2015-10-17 19:24:04

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

Jaki gość taki burdel. Mogli coś lepszego znaleźć a nie opowiadać takich pierdół.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2015-10-17 18:52:25

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

wspolczuje tym konietom ze tam musza pracowac , bo albo sa zmuszane sila zeby tam pracowac , albo zmuszane sa przez same siebie bo nie moga I nie wierza ze moga znalesc inna prace. Takim ludziom trzeba wspolczuc ja podziwiam tych ktorzy maja odwage pomogac takim ludziom

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 18:44:01

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

no coz niektozy jednak i tak sie kusza na takie.. sama niestety mialam okazje poznac takie panie i jakiez bylo moje zdziwienie jak okazalo sie ze odbiegaly od moich wyobrzen.. myslalam ze jak faceci laza am to n jakies panny super extra a tu sie okazuje ze pasudy z nadwaga zajechane nawet mejkap nie pomaga.. i naprawde nie rozumiem jak faceci moga tam isc i im placic gdy w domu maja nomalna ladna kobiete .. kiedys taki nielubiany kolega co korysta powiedzial mi ze robia to bo brakuje im czasu wiec w przerwie maja akcje na szybki numerek..zalosne wytlumaczenie jak dl mnie i zalosny kazdy kto z tego korzysta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-20 20:00:26

mi jeden kolega kiedyś mówił, że faceci jeżdżą na takie panny, bo z nimi mogą zrobić wszystko to, czego nie zrobiliby ze swoją żoną. i bynajmniej nie chodzi o różne pozycje kamasutry czy lekkie klapsy, tylko o totalne zeszmacenie kobiety - wyzwiska, bicie, totalna dominacja i różne niesmaczne fetysze. no i przede wszystkim to, że opłacona panienka nie oczekuje żadnych uczuć ani szacunku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
liliek
(Ocena: 5)
2015-10-17 15:27:42

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

"widziałam"? To kto tam w końcu był?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 15:13:10

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

Ten pan był nie w burdelu ,ale w jakies spelunie ,dobra agencja towarzyska ma swoja odpowiednia cene ,jeżeli chce się seksu na boku to trzeba odpowiednio zaplacic ,a takie speluny sa dla tych których nie stać na dobry lokal ,tylko chcą sobie szybko zrobić dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 14:16:24

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

A kiedy artykuł o męskich utrzymankach bogatych i znudzonych bizneswoman oraz o mężczyznach lekkich obyczajów? Co z cichodajami i cichobiorcami? Gdyby nie popyt, nie byłoby prostytucji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 12:56:02

re: Exclusive: Z wizytą w domu publicznym

Wieczór kawalerski w burdelu, klubie nocnym czy coś w tym stylu... Gdyby mój facet brał udział w takiej "imprezie" ( nawet jeśli by nie tykał żadnej panny ) już nie byłby moim facetem. Jakim trzeba być k*tasem by brać kolege który zaraz bierze ślub na dz*wki. "Ostatni dzień wolności", jak typ który klękał przed kobietą, chciał brać ją za żonę ( w moim mniemaniu oznacza to, że chcę tylko ją ) może gadać, że kawalerski to ostatni dzień wolności?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SEREK
(Ocena: 3)
2015-10-17 15:36:55

Zgadzam sie z pania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 17:57:57

I ja również

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-17 23:27:00

I ja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-18 08:17:01

popieram

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2015-10-18 13:36:03

Święta racja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-18 14:49:50

no prawda prawda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-18 20:17:18

ale to nie pan młody tylko kolega pana młodego chciał tam iść

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-19 10:10:50

Nie ważne kto chciał. Ja tam w życiu nie wyciągałabym koleżanki która ma zaraz brać ślub "na facetów" ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz