Czy ksiądz powinien odwiedzać kobiety po porodzie? (Historia Marty)

04 Marca 2018

Kobieta ma różne doświadczenia pod tym względem.

odwiedziny księdza na porodówce

Niedawno głośnym echem odbił się w mediach post dziennikarza Tomasza Michniewicza na temat obecności w szpitalach księży, którzy bez pukania wchodzą do sal. Mężczyzna podkreślił, że jest to bardzo nietaktowne, ponieważ kobiety mogą nie życzyć sobie wizyty duszpasterskiej. Ponadto wiele z nich znajduje się w krępujących sytuacjach, więc obecność księdza wprawia je w dodatkowe zakłopotanie.

Niektóre kobiety potwierdziły spostrzeżenia dziennikarza i zgodziły się z nim, że przydałoby się specjalne okienko w karcie szpitalnej oznaczające zgodę bądź jej brak na wizytę księdza. Znalazło się też sporo kobiet, które stwierdziły, że pod tym względem gorsze są chmary odwiedzających gości bądź pracownicy, tacy jak elektrycy.

Niedawno do naszej redakcji przyszedł mail od Marty. Opisuje ona w nim swoje doświadczenia związane z wizytą duszpasterzy w szpitalach. Oto, co chciałaby wam przekazać.

- Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wpis pana Michniewicza na Facebooku i skłonił mnie on do głębszej refleksji. Rodziłam trzy razy i mam pewne doświadczenia pod tym względem. Postanowiłam się nimi podzielić publicznie. Mam wrażenie, że pewne rzeczy są demonizowane, a te najważniejsze w ogóle pomijane.

Zobacz także: Ten niemowlak ma WIĘCEJ FANÓW na Instagramie niż Anella i siostry Godlewskie

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

obeah
(Ocena: 5)
2018-03-05 12:14:18

jak mi ksiadz przyjdzie po moim porodzie to chyba go zabije na miejscu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 12:32:36

Do mnie wparował ksiądz uwaga... po 7 rano budząc mnie. Po porodzie i ciężkiej nocy. Przed porodem jak jest czas wypełnia się papiery i nie rozumiem dlaczego nie ma tam pytania, czy chcemy przyjąć księdza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 10:02:32

Nie wiem jaka jest prawda, pewnie kazdy ma swoją prawde. Uwazam, ze ksiedza mozna po prostu poprosic za pośrednictwem pielegniarki. Nie musi chodzic po wszystkich pokojach i sie napraszac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 09:19:17

Nie rozumiem o co chodzi. Nigdy nie słyszałam, żeby ksiądz chodził w szpitalu do kobiet, które dopiero urodziły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 16:54:31

No to chyba niewiele widziałaś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 17:40:31

Po co ta zlosliwosc? Jestes typem kobiety, ktora kazda kobiete zgnoi, zeby poczuc sie lepiej? Pamietaj, ze nie ma glupich pytan, sa glupie odpowiedzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 18:29:59

Rodziłam naturalnie na Kamieńskim we Wrocławiu, nigdy takich sytuacji nie było ale ja bym się nie zgodziła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-04 21:32:25

Ja też, nawet dwa razy. Ksiądz był za każdym razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ate
(Ocena: 5)
2018-03-05 23:10:10

Ja niedawno leżałam na poporodówce kobiety ze mną na sali wietrzył krocza (wkońcu najspokojniej jest w nocy i nad ranem) i ksiądz przez 5 dni mojego leżenia był 5 razy przed 7 rano i bez pukania (chłop się śpieszy ma pewnie niezle pokoi do obskoczenia). Moim zdaniem spoko nie mam z tym problemu włazi pyta czy przyjmujesz komunie mówisz głośno nie i ksiądz sobie wychodzi. Myśle ze klimat szpitalny i ciężkie choroby/wypadki poprostu doświadczenia sprzyjają pewnie w szukaniu Boga itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1