EXCLUSIVE: Czego nauczyciele nie znoszą w uczniach? (Tego boją się powiedzieć głośno!)

02 Września 2017

Powrót do szkoły będzie ciężki. Nie tylko dla uczniów...

co nauczyciele myślą o uczniach

Już za chwilę rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Pierwszego po wprowadzeniu kolejnej już reformy edukacji, która zakłada wygaszenie gimnazjów i zupełnie nową podstawę programową. Uczniów i nauczycieli czeka sporo nowości, ale jedno raczej się nie zmieni - stosunek jednych do drugich. Między pedagogami i ich wychowankami od zawsze iskrzyło. To kwestia nie tylko różnicy pokoleń, ale i pozycji w systemie oświaty.

Z tej okazji sprawdzamy, co nauczyciele tak naprawdę myślą o swoich uczniach. Nasi rozmówcy, którzy od lat uczą w szkołach wszystkich szczebli, szczerze opowiadają o swoich najpoważniejszych zarzutach wobec wychowanków. Robią to anonimowo, bo jak twierdzą - to uczeń ma prawo głośno narzekać na nauczyciela. Nigdy na odwrót. Młodzież czuje się całkowicie bezkarna. Oni mogą jedynie bezradnie patrzeć, bo uwaga wpisana do dziennika czy wezwanie rodziców na rozmowę na nikim nie robi już wrażenia.

Oto największe grzechy polskich uczniów, o których kadra pedagogiczna obawia się głośno mówić.

Zobacz również: Karygodne zwierzenia nauczycieli: Do czego NIE PRZYZNAJĄ SIĘ uczniom?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
4.2/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-03 13:00:21

Na szacunek to sobie trzeba zasłużyć. Nie macie go bo poszliście na łatwiznę-wykuć na blachę i 30 lat powtarzać to samo i jeszcze jesteście oburzeni, że nikogo nie interesuje co autor miał na myśli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2017-09-04 21:32:38

Ale np. matematyki czy chemii nie da się wykuć, do nauczyciela należy dobrze przedstawić dany materiał, wyjaśnić niejasności, pobudzić młodzież do myślenia.... Żaden nauczyciel nie przyswoi materiału za ucznia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-02 21:46:37

Nie moge zostawic calej klasy na caly rok? A dlaczego? Sa wymogi tak? Dzieciam nie spelnia? To pala. Winni sa w duzej mierze nauczyciele. Pozostala wina to wina rodzicow, ale nauczyciele maja na uczniow duzy wplyw, moga stav sie ich autorytetem, ale zwyczajnie sa na to w wiekszosci za glupi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-04 21:44:40

Nie wydaje mi się, aby zadaniem nauczyciela było aspirowanie do miana autorytetu, równie dobrze można powiedzieć że autorytetem powinni być rodzice(co dzieje się rzadko, czyli co" są na to za głupi?") . To, że uczniowie nie radzą sobie z materiałem wynika głównie z braku chęci poznania problemu czy nawet tak prozaicznego powodu jak nieodrabianie pracyproblemu, gdzie np. w przypadku przedmiotów ścisłych jest to konieczne by w pełni przyswoić dany materiał. Nie sądzę, że zwalanie w większości odpowiedzialności na nauczycieli jest sprawiedliwie, bo nie spędzają ze swoimi uczniami tyle czasu co rodzice i nie są w stanie podporządkować swoich metod nauczania pod każdego ucznia (często licznej klasy)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-02 20:23:52

W dużej mierze to Wy nauczyciele za to odpowiadacie. Nudne lekcje, zero inwencji, obrażeni na cały świat - typowy polski nauczyciel.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-26 21:10:19

Nie ma czegoś takiego jak typowy nauczyciel - to po pierwsze, po drugie ile można się starać widząc że uczniowie mają to głęboko gdzieś? Człowiek szuka ciekawych zadań, przygotowuje prezentacje, kolorowe szablony, skleja bryły, wyszukuje zastosowania praktyczne a młodzież co? Telefon w ręku i nawet nie spojrzy a jak weźmie do ręki to pomarzę albo podrze... nauczyciel jest tylko człowiekiem w pewnym momencie ma dość bo ile można się starać jak uczniowie Cię olewają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-02 11:19:00

Witamy w XXI wieku! Ps.nie chce mi się iść do szkoły! :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-09-02 10:10:05

Nie ma chyba na tym świecie nic bardziej żałosnego, niż nauczyciel, który skarży się na brak wiedzy swoich uczniów. Serio, po to chyba oni tam są w tej szkole, żeby tę wiedzę zdobyć. Jeśli 90 uczniów jakiejś szkoły ma braki w nauce, to nie jest wina uczniów, a ich nic nie wartych nauczycieli. Praca z dzieciakami, czy ze zbuntowanymi nastolatkami nigdy nie będzie łatwa, ale dobry belfer zamiast zwalać swoją porażkę na komputery, czy telefony, to bierze dupę, pracuje nad sobą, żeby pokazać swoim podopiecznym, że matma może być przydatna, a historia ciekawa. No ale łatwiej jest siedzieć w pokoiku nauczycielskim i ględzić na "dzisiejszą młodzież" żrąc przy tym ciasteczka i popijać je kawą. Wymagajcie dalej od dzieciaków przygotowania na pięć sprawdzianów, dwadzieścia kartkówek, zadając im przy tym czterdzieści zadań domowych z dziesięciu przedmiotów na jeden wieczór, a sami przychodźcie do klasy z myślą "jakoś przebąkam te 45 min" i dziwcie się dalej, że dzieciaki, oraz nastolatki nie lubią się uczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-09-02 17:36:20

Zgadzam się z Tobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-26 21:15:06

Jakby wprowadzili całkowity zakaz używania telefonów podczas lekcji pod karą grzywny to może zaczęli by się uczyć, a takie podejście rodziców skutkuje tym że dzieci mają nauczycieli gdzieś, jakoś są dzieci które się uczą - te które chcą nawet z nudnej lekcji wyniosą sporo wiedzy a utrwalą ją poprzez zadania domowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-09-02 09:42:02

"Kiedyś to było... Teraz ta młodzież już nie ta sama jak za moich czasów... eh." - każdy człowiek po osiągnięciu pewnego dojrzałego wieku. No i jeszcze w Młodzieży najbardziej wku***a mnie to, że już do niej nie należę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz