„Ksiądz dowiedział się, że żyjemy ze sobą bez ślubu. Wtedy zaczął mnie NACHODZIĆ”

18 Marca 2018

Kapłan próbował ją przekonać, że konkubinat to zło. Udało się?

wizyta księdza

Niektórzy ludzie mają pretensje do księży, że za bardzo wtrącają się w cudze życie. Straszą piekłem, wymagają przystąpowania do sakramentów oraz napominają w różnych sytuacjach. Obrońcy kapłanów zwracają jednak uwagę, że jeżeli ktoś należy do Kościoła, sam stawia się w sytuacji podporządkowania regułom przyjętym przez tę instytucję i co najważniejsze - przykazaniom. Ponadto księża mają taki obowiązek, co nie znaczy, że nie pozostawiają człowiekowi wyboru. Ten zawsze należy do nas samych.

O prawdziwym bądź urojonym wścibstwie księży mówi się zazwyczaj przy okazji kolędy. To wtedy wychodzą na jaw niektóre z naszych grzechów. Do tych najczęściej spotykanych jest życie na kocią łapę. Co robią księża, gdy przychodzą do par, które żyją w konkubinacie? Niektórzy delikatnie napominają, inni starają się raczej mówić o miłości Boga do człowieka oraz jego miłosierdziu, ale spotyka się też księży, którzy bez ogródek i jakiegokolwiek taktu wykładają kawę na ławę.

Niedawno na naszą pocztę przyszedł mail od Sylwii. Kobieta od wielu lat mieszka bez ślubu ze swoim partnerem. Zawsze zbywała machnięciem ręki wszystkie uwagi, które słyszała na ten temat, a już zwłaszcza od księży. Co prawda w tym roku kapłan, którego przyjęła po kolędzie, w żaden sposób jej nie napomniał, to zawitał w jej progi po pewnym czasie. Nie raz, ale kilka.

O co chodziło kapłanowi? Jak się skończyła ta historia? Przeczytajcie, co ma do powiedzenia Sylwia.

Zobacz także: Oto aktualnie najbardziej pożądany pierścionek zaręczynowy świata

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (40)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Stara baba
(Ocena: 5)
2018-03-19 00:56:33

Połowa komentarzy mnie zawiodła. Zawsze czytam tu wypowiedzi dziewcząt, które w wieku kilkunastu lat dorobiły się milionów i własnych firm, a teraz co? Czytam, że kobiety powinny wychodzić za mąż, bo inaczej zostaną bez niczego, hahaha :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-19 06:37:59

Dodatkowo jedna baba robi z kobiet sieroty, ktore w sądzie na pewno zostana zniszczone przez prawnika swojego faceta, choćby nie wiadomo jak sie prawnie zabezpieczyly. Tak jak napisałam. Slyb daje kobiecie tylko jakies psychoczne poczucie zaklepania, bycis jedyna czy czegos tam takiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-19 07:36:00

A co ma piernik do wiatraka? Mi małżeństwo nie przeszkodziło w karierze zawodowej. A stabilizacja w życiu prywatnym raczej pomaga. I tu nie chodzi o jakieś "zaklepanie" (choć zabawne jest, ze Pani z drugiego komentarza nie potrzebuje poczucia bycia kimś ważnym dla drugiej osoby). Nie związałabym się z kimś, kto "nie potrzebuje ślubu", bo jestem dorosłą osobą i nie angażuję się poważnie w coś niepoważnego. To cholernie żałosne, że nie przeszkadza Wam bycie z kimś, kto podsuwa Wam oświadczenia na farbę, bo tak bardzo nie chce prawnie uznać Was jako swoje partnerki. Zresztą, kobiety robią to samo. Każdy (niezależnie od płci) będzie uciekał od formalizacji związku, jeśli będzie miał poczucie, że ten związek to nie jest "to". Dla kogoś kochającego formalne uznanie partnera nie jest czymś przerażającym i niepotrzebnym. Nagle nikt nie potrzebuje okazywania uczuć i deklaracji?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:36:12

Nikt nie moze odejsc. Slub skladany jest przed Bogiem. Jesli zlamie sie przysiege,obraza sie w ten sposob Boga,nie tylko ukochana osobe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 19:42:40

Daj spokój z tymi bzdurami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:41:34

Ślub nie gwarantuje tak naprawdę niczego. Daje tylko poczucie kobiecie "klepnięcia". Ułudnego spokoju. Facet, tak jak i kobieta, zawsze może odejść. Ślub jest tylko trochę większą przeszkodą. I śmieszne są te wpisy niżej, że kobieta, która chce coś odzyskać od konkubenta musi biegać po sądach. Kobieta rozwodząca się też MUSI biegać po sądach. Odejście konkubenta (do innej z którą się ożeni) boli tak samo jak odejście męża do innej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 10:59:15

Szanuję ludzi, którzy nie chcą ślubu i wiedzą, że nigdy go nie wezmą. Nie rozumiem, ale szanuję - to ich decyzja. Ale jak tak rozmawiam z ludźmi, czytam sobie internety itd., to widzę, że mało kto wie, że tego nie chce. Zawsze w końcu wychodzi, że kobieta to by chciała, ale nawet nie wie kiedy facet ją "urobił", że to takie nowoczesne i ślub nie ma sensu. Ma sens. Jest naturalnym krokiem dwójki ludzi, którzy są ze sobą. Nie zagwarantuje wierności i miłości, ale da zabezpieczenie i pokaże, że druga osoba chce wziąć odpowiedzialność za ten związek. Życie bez ślubu to taka zabawa w dorosłość na próbę. A potem kobiety się dziwią, że po 15 latach życia bez ślubu facet odchodzi i za rok ma już żonę. Macie to, na co sobie pozwalacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 11:24:08

Po 15 latach małżeństwa też może odejść do innej. Ślub jest przydatny tylko w kwestiach formalno prawnych związanych z dziedziczeniem, alimentami czy podziałem majątku w razie rozwodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 11:36:36

Zawsze facet może odejść do innej. Tylko, że jeśli się to udowodni w sądzie to dochodzi jeszcze obowiązek alimentacyjny. W przypadku normalnego związku dziewczyna nie dostanie nic i może sobie popłakać u mamusi, kiedy inna będzie się wprowadzać do domu o który dbała latami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jagoodka
(Ocena: 5)
2018-03-18 12:54:57

Dokładnie tak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 10:24:32

Trafia do mnie tylko argument o tym że dziewczyna nie ma zabezpieczenia w postaci własnego mieszkania. Ale nawet jak się pobiora to mieszkanie i tak będzie jej faceta. Ślub tu niczego nie zmienia. Nie mam pojęcia dlaczego ludzie/księża podają argument że slub=trwałość. Czy nikt nie słyszał o rozwodach?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 11:03:48

Ale rozwodząc się nie może jej wystawić walizek za drzwi, zmienić zamków i udawać, że jej nie zna. To znaczy może, ale nic mu to nie da, bo żeby się rozwieść będzie potrzebował sądu, a sąd raczej nie zostawi jej z niczym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 11:29:11

W konkubinacie też można się starać o rekompensatę finansową z tytułu poniesionych kosztów. Osobiście znam przypadek gdzie dziewczyna budowała dom z konkubinem, niestety chłopak miał wypadek, zmarł. Mimo że dom stał na jego działce rodzice mają jej wypłacić 150 tys, tak orzekł sąd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 11:37:53

Śmierć, a rozstanie to inne rzeczy. Bywa, ze przy rozwodzie walka o majątek nie jest prosta. Ale w konkubinacie to jest po prostu masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 12:20:35

Ja zyje w konkubinacie. Mieszkanie mamy kupione na pol, co jak wół stoi w akcie notarialnym. Remont zrobiony na pol, napisałam oświadczenie, że w połowie pokrylam koszty tego remontu. Mój facet się pod tym podpisał. Jeśli chodz bo lekarzy to mamy wpisanych siebie jako osoby, które należy informować o stanie zdrowia. W przypadku rozejscia sprawa jest jasna. Polowa moja. W przypadku śmierci bedzie duzoooo gorzej. On tego nie rozumie. Od ponad dekady jesteśmy zgodna parą ale jednak brakuje mi małżeństwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 12:57:24

to super musieć dokumentować wszystko co się robi w związku, żeby mieć jakieś zabezpieczenie -.- bo jemu podpisanie jednego zobowiązującego papierka (ślub) jest nie na rękę. Ja też znam osobiście kilka przypadków - jeden nawet w rodzinie- kiedy związki ciągnęły się bez ślubu bo "po co mi to, to nic nie warte, nic nie znaczy" a wystarczył moment facet poznał inną i śluby były ekspresowe. Zmienili zdanie? A może te śluby były nic nie znaczące z tamtymi partnerkami a z innymi to miłość na całe życie i ślub nabrał zupełnie nowego znaczenia? Za dużo takich przypadków żeby głupie baby sobie wmawiały te herezje o tym że ślub nic nie zmienia i nie gwarantuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:03:40

Nie za bardzo wiem po co się wyzlosliwiasz. Nie jest łatwo odejść od faceta którego się kocha, który nic złego ci nie robi, którymi Ciebie dba, troszczy się, daje wyrazy milosci no i tego ślubu nie chce. Wiem, że te dziewczyny pewnie cierpiały że gość odszedł do innej i pyk pyk ślub. Ale czy mniej cierpią żony, od których odszedł mąż do innej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:15:12

Nie ma co nawracać ludzi w przechodzonych związkach, sama się przekona, kiedy facet ją rzuci i weźmie ślub z inną zanim ona skończy po nim płakać, a te jej wszystkie świstki bez podpisu notariusza są nic nie warte w świetle prawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:39:32

Oczywiście, że są warte. Jest to dowód przed sądem. Zresztą nie róbcie z kobiet takich bidulek. Nie raz i nie dwa baba wycyckała chłopa z całego majątku. Czy to żona czy nie żona. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:52:17

Dlatego o takich rzeczach się dyskutuje zanim się wprowadzi do faceta i zacznie mu się żonkować bez żadnych deklaracji. Majątek to jedno, a okazywanie szacunku i zobowiązanie się to drugie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:55:31

No ale po co latać do notariusz i płacić, jeśli można przejść się do urzędu raz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:10:07

Czekamy na twój list do redakcji, jak okaże się, że twój Pysio jednak chce ślubu tylko nie z tobą, a ty teraz latasz po sądach, żeby na podstawie nic nie wartych świstków papieru próbujesz odzyskać zainwestowane w Pysia pieniądze, a całe twoje otoczenie uważa cię przez to za wariatkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:31:20

do pani z 14.10: Oczywiście, bo małżonkowie po rozwodzie zawsze w zgodzie dzielą się majątkiem. Nie ma kłótni, wypominań, co moje, co twoje. Co to, to nie. Rozwód zapewnia pełną kulturę rozstania i podziału majątku. Aha, byłabym zapomniała, rozwód u nas jak w islamie. Trzeba tylko trzy razy powiedzieć: rozwodzę się z tobą i już. Nie trzeba wcale biegać po sądach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:31:48

do pani z 14.10: Oczywiście, bo małżonkowie po rozwodzie zawsze w zgodzie dzielą się majątkiem. Nie ma kłótni, wypominań, co moje, co twoje. Co to, to nie. Rozwód zapewnia pełną kulturę rozstania i podziału majątku. Aha, byłabym zapomniała, rozwód u nas jak w islamie. Trzeba tylko trzy razy powiedzieć: rozwodzę się z tobą i już. Nie trzeba wcale biegać po sądach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:46:19

Po rozwodzie są szanse na jakikolwiek podział majątku, poczekalnia zostaje z niczym. Faceci naprawdę chcą wchodzić w związki małżeńskie, ale tylko z odpowiednimi kobietami, jeśli mówi, że nie chce, to czeka na tą jedyną, a jakąś babę do zajmowania się domem i seksu trzeba mieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 14:56:02

Jeśli masz dokumenty i akty notarialne to nie zostajesz z niczym. Nie próbuj tu forsować kłamstw. Umowy pisemne między ludźmi liczą się. Tak mówi prawo czy to się tobie podoba czy nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:01:06

Jeżeli nie są poświadczone przez notariusza, nie mają znaczenia, a latanie z każdym duperelem po podpis, musi być bardzo męczące, o wiele łatwiej wziąć ślub. Bardzo jestem ciekawa jaki macie powód by go nie brać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:16:38

Dla mnie to takie komiczne podpisywać akty i oświadczenia na każdą pralkę, telewizor, farbę, kafelkę itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:24:27

Tak, podpisanie się jest bardzo męczące. I przestań z tym notariuszem. Poświadczasz coś swoim podpisem. Jak to może się nie liczyć? Podpis na zgodę na operację też przyklepuje ci notariusz? Umowę z firmą np. pośrednictwa nieruchomości w której zobowiazujesz się do zapłacenia prowizji też nie uznajesz za wazna bo nie jest poswiadczona notarialnie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:35:04

Umowa miedzy dwiema osobami, a osobą, a firmą to trochę inna bajka, a dobry prawnik zostawi cię z niczym. Bardzo jestem ciekawa czemu nie bierzesz ślubu, jakieś rozsądne argumenty, dlaczego życie w bez ślubu jest lepsze niż z. Czemu się tak bronisz przed podpisaniem papierka, czyżbyś wiedziała, że ten związek to tylko czas na znalezienie czegoś lepszego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:45:19

Dobry prawnik zawsze może zostawić drugą osobę z niczym. Do tego potrzeba tylko podłości partnera. Mimo wszystko w małżeństwie jest się bardziej chronionym przez prawo. Ale abstrahując od rozstań i rozwodów. Podsuwanie partnerowi czy partnerce oświadczenia przy kupnie każdej bardziej wartościowej rzeczy jest takim trochę pluciem mu w twarz. Bo małżeństwo właśnie zapewnia ten podział z góry, a jeszcze dodatkowo jest oficjalnym oświadczeniem i deklaracją uczuć. Które chyba są po prostu czymś miłym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 09:25:27

Wierząca nie jestem, argumenty duchowe do mnie nie przemawiają, ale dziewczyno rzucaj tego palanta, jesteś tylko poczekalnią, któregoś dnia pozna inną i zostaniesz na lodzie, a zasługujesz na kogoś kto na prawdę będzie chciał z tobą spędzić resztę życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-03-18 08:12:16

Tak się dać zmanipulować obcemu chłopu! :D Ty się laska zastanów, czego naprawdę chcesz, bo sama do końca nie jesteś przekonana. A wbrew temu, co mówi twój nowy kolega, ślub nie gwarantuje miłości, wierności i stałości.:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 01:27:15

No w sumie slusznie zmienil... otworzyl oczy na to ze facet ja wykorzystuje.. porozmawiac jeszcze raz jak nie to rzucic szkoda czasu na goscia z inna wizja zycia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-03-18 04:44:50

Serio ... papierek gwarancją na stałość związku?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 06:15:28

To nie jest gwarancja, ale gdyby facet ją kochał i byłby pewny że chce z nią spędzić życie ten papierek nie byłby dla niego problemem, zwłaszcza że jej jednak na tym jak widać zależy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 06:25:11

Na kocia łapę jest prościej.. Szczególnie dla faceta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 08:02:09

Według mnie tu nie o stałość związku chodzi a o szacunek do drugiej osoby. Bo jak na razie to się okazuje, że tylko ona idzie tutaj na kompromis bo tak jest jemu wygodnie. I dodatkowo problemy bardziej przyziemne. Dziedziczenie, informacja w szpitalu i tym podobne. Niby da się to załatwić urzędowo bez ślubu, ale do tego też jakoś gość się nie garnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 08:13:02

Wykorzystywał? W jaki sposób? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 08:19:42

Szczerze mówiąc nie rozumiem ludzi, którzy się kochają i chcą spędzić ze sobą resztę życia a nie decydują się na ślub. Przecież to nie musi być wielka feta. Mogą wziąć po prostu świadków do urzędu i podpisać papierek. Niczego to nie zmieni w ich uczuciach ale ureguluje sytuację prawną takich ludzi a to bardzo ważne. Moim osobistym zdaniem jak ktoś nie chce ślubu to nie jest do końca pewien czy chce być z tym partnerem do końca. Gdzieś tam głęboko w sercu ma wątpliwości. No chyba, że jest już po bardzo burzliwym rozwodzie, to ewentualnie zrozumiem te opory.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz