Rozwiązanie konkursu: Do kogo trafią książki „Modnie i wygodnie. Jak trampki weszły na salony”?

11 Grudnia 2017

Sprawdź, czy jesteś na liście laureatek!

jak trampki weszły na salony

Organizowanie konkursów dla Was to prawdziwa przyjemność! Nie dość, że za każdym razem licznie bierzecie w nich udział, to w dodatku wykazujecie się niesamowitą kreatywnością. Czytanie Waszych konkursowych odpowiedzi sprawia nam wiele radości – i tak było tym razem.

W zeszłym tygodniu zorganizowałyśmy konkurs, w którym do wygrania było 5 egzemplarzy książki „Modnie i wygodnie. Jak trampki weszły na salony”. Zadanie polegało na tym, by w paru zdaniach odpowiedzieć na pytanie:

Na jakie okazje najchętniej zakładasz trampki i dlaczego?

Oto zwycięskie odpowiedzi:

1. Karolina J., Nowa Sól

Wszystko zaczęło się oczywiście od tego, że zobaczyłam moją ulubioną gwiazdę rocka w trampkach. Były to kultowe już Conversy. Co z tego, że nosił je mężczyzna? Przyzwyczajenie modowe mają tę zaletę, ze się zmieniają i stają się unisex, więc ja w ślad za moim idolem również postanowiłam sobie takie kupić. Trampki to klasyka, wygoda i modny design. Najpierw błysnęłam nimi tylko w casualowych stylizacjach na miejskich ulicach. Potem na festiwalowym powietrzu. Szpilki są niewygodne, można je zgubić w kałuży, pobrudzić błotem i deszczem. A można stworzyć szykowny look bez konieczności sięgania po obcasy. Sprawa jest prosta: ma być seksownie, ale komfortowo. Trampki pasują do dżinsowych szortów, minispódnicy, zwiewnych sukienek czy spodni rurek. Do tego wystarczą oversize`owe t-shirty, kilka długich, metalowych łańcuchów i para Ray Banów. Ostatnio zestawiłam trampki z elegancką sukienką, i o dziwo w odkrywczy i niewytłumaczalny dla mnie początkowo sposób- świetnie ją uzupełniły. To sprawiło, że kupiłam sobie kilka par trampek, bo nigdy mnie nie zawiodły i pasują na każdą okazję- od wyjścia na miasto, po formalne zebranie aż do wieczornego i eleganckiego spotkania. Będę zawsze im wierna!

2. Małgorzata K., Koszyce

Uwielbiam i sama noszę często, trampki w połączeniu z dłuższymi płaszczem o męskim kroju czy do klasycznego trencza, czy też do sukienek - ogólnie to mój stały punkt garderoby na każdą, ale to naprawdę każdą okazję. Trzeba nadmienić, że trend ten narodził się w Stanach, gdzie już lata temu eleganckie panie z biura biegły rano do pracy w garsonkach i sportowym obuwiu. Wszystko dla wygody. Teraz moda została wyniesiona na salony. Mi się to podoba i się do tego też stosuję!

3. Anna K., Kraczkowa

Niedziela - szpilki - wiadomo trzeba wyglądać!
Poniedziałek - czarne szpilki - pasują do biało-czarnej stylizacji w biurze.
Wtorek - granatowe szpilki - granat to piękny kolor, będę super wyglądać w pracy.
Środa - popielate szpilki - dziś jestem cała na szaro.
Czwartek - beżowe szpilki ze złotymi obcasami - mam ochotę delikatnie zabłyszczeć w mojej korporacji.
Piątek - brązowe szpilki - casual Friday, zatem wyglądam w pracy troszkę bardziej na luzie.
Sobota - SELEDYNOWE TRAMPKI - wreszcie mogę być na luzie i pobiegać po mieście w kolorze.

4. Martyna Z., Warszawa

Trampki to jedne z najwygodniejszych butów, a przy tym niezwykle uniwersalne. W swojej szafie mam niezliczone ilości trampek. Zakładam je zarówno na ważne spotkanie firmowe, w połączeniu z eleganckimi spodniami i koszulą, jaki i długie, piesze wycieczki. Dzięki wygodzie, mnogości fasonów i kolorów, można je łączyć ze wszystkimi stylizacjami i dopasowywać do wszystkich możliwych okazji. To zdecydowanie moje ulubione buty.

4. Anna Ś., Purda

Gdy 29 czerwca tego roku skończyłam 39 lat, moja przyjaciółka (taka trochę konserwa), skwitowała mój urodzinowy look słowami: „No... jeszcze roczek i po 40-tce to już chyba te swoje trampki będziesz musiała odstawić na półkę, prawda?”
Nieprawda.
Moje trampki nie wylądują na półce tylko dlatego, że ktoś kiedyś wprowadził system kodowania czyjegoś wieku a dzisiaj ktoś uznaje je za „niewypadające” kobietom w PEWNYM wieku. Będę je nosiła jak do tej pory - wtedy, gdy będę miała ochotę i nastrój je nosić.
Ja tak w ogóle zawsze miałam duszę młodszą od ciała. A moje trampki zakładam jadąc na basen z moją córką a także na urodziny koleżanki, na wypad za miasto z rodzinką i na kajaki z paczką znajomych. Na Pierwszą Komunię córki przyjaciółki miałam koronkowe białe trampki w zestawie z długą sukienką, a na koncert Lady Punk dżinsowe granatowe. Nie ma okazji, na którą trampki byłyby nieodpowiednie. W zestawieniu z odpowiednimi ubraniami - pasują zawsze i wszędzie.

Laureatkom serdecznie gratulujemy! Z każdą z Was skontaktujemy się mailowo w spawie wysyłki nagród.

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-11 16:33:42

ślicznie wydana jest ta książka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1