Najlepsze książki na lutowe wieczory (Przegląd nowości)

01 Lutego 2018

Jesteś molem książkowym? Zajrzyj do tego artykułu.

nowości wydawnicze

Choć żyjemy w dobie Internetu, czytanie książek na szczęście nie wyszło z mody. Naszym zdaniem nie ma nic lepszego na wieczór niż kubek gorącej herbaty, ciepły koc i wciągająca lektura.

Wiadomo, że każdy lubi czytać co innego, więc mamy dla Was dzisiaj przegląd kilku ciekawych nowości. Wśród nich głośne powieści, poradniki i biografie.

Udanej lektury!

Zdzisław Beksiński, Norman Leto, Jarosław Mikołaj Skoczeń
Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa

Młody malarz i uznany artysta o życiu i sztuce.

Dwóch artystów. Dwie odmienne osobowości. Dwa różne temperamenty. I sztuka, która stała się początkiem przyjaźni.
Młody artysta Łukasz Banach zafascynowany twórczością Zdzisława Beksińskiego postanawia zaryzykować i nawiązać kontakt ze znanym i kontrowersyjnym twórcą. Mimo dzielącej ich różnicy 52 lat zaczynają intensywnie do siebie pisać. Coraz bardziej intymnie, szczerze i odważnie. O sztuce, samotności, depresji i śmierci. Nie boją się stawiać sobie najważniejszych pytań. Fascynującą przyjaźń przerywa morderstwo Zdzisława Beksińskiego.
Została korespondencja, która pozwala zobaczyć mistrza w prywatnej odsłonie.

Książka zawiera niepublikowane zdjęcia prac Zdzisława Beksińskiego z różnych etapów powstawania.
Została mi samotność i gorycz porażki oraz nieprzytomne pieprzenie rozmaitych dziennikarzy, którym wydawało się, że rozumieją to, co mówiłem im ja i inni ludzie, którym z kolei wydawało się, że rozumieją to, co im mówił Tomek. Tak więc na dodatek wyszedłem na głównego winowajcę losu mojego syna, bo Tomek „nie był kochany”, a na dodatek ja malowałem pesymistyczne obrazy. Ma Pan to, czego nie miał on, czyli drugiego człowieka, ową Alicję, którą wydaje się Pan cenić. Na Boga, niechże Pan tego nie rozpieprzy, bo potem nie da się niczego już odbudować, a to jest najważniejsze, co można na tym świecie mieć. Jestem w tej dziedzinie profesjonalistą, bo straciłem wszystkich i nie mam już nikogo.
Zdzisław Beksiński do Łukasza Banacha, 10 sierpnia 2000

Stanisław Grzesiuk, Pięć lat kacetu
Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury

Wspomnienia z obozów koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen.

Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem, szczerością i bezpośredniością portretuje nazistowską machinę pracy i śmierci. I próbuje opowiedzieć o cenie człowieczeństwa w miejscu, które z niego odzierało.
W maju 1958 roku książka trafiła do księgarń i natychmiast zniknęła z półek. W bibliotekach czekało się w kolejce nawet rok. Czytelnicy pisali do autora z prośbą o interwencję. O książce dyskutowali szeroko byli więźniowie, a Grzesiukowi wytoczono proces o zniesławienie, który zakończył się ugodą.

Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono wszystkie fragmenty usunięte przez cenzurę i wydawcę przy pierwszej publikacji.
Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji oraz wypowiedzi samego autora o książce.
Od czasów Borowskiego nie mieliśmy w literaturze tak pasjonującego dokumentu z obozów koncentracyjnych. "Pięć lat kacetu" nie ma przy tym ambicji artystycznych: jest zimną, przenikliwą, piekielnie dokładną relacją człowieka, który dzięki swemu sprytowi i szansie jednej na milion przetrwał piekło.
„Życie Warszawy”, 29 VI 1958 r.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

edith
(Ocena: 5)
2018-02-20 10:36:54

Brakuje "Dziewczyny chcą się zabawić"! Według mnie najlepsza premiera lutego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1