Mężczyźni Wisławy Szymborskiej

29 Grudnia 2016

Wybitna polska poetka nie lubiła odkrywać sekretów życia prywatnego, skrzętnie ukrywała również bliskich sobie mężczyzn.

szymborska

Miała 25 lat, gdy wyszła za mąż. W 1948 r. Szymborska stanęła na ślubnym kobiercu z Adamem Włodkiem, znanym krakowskim poetą i pieszczochem ówczesnej władzy (publikującym teksty wysławiające komunizm), a jak się okazało po latach również tajnym współpracownikiem Urzędu Bezpieczeństwa. Był jednak także mężczyzną o dużej charyzmie, silnie oddziałującym szczególnie na początkujące poetki, którymi opiekował się jako szef Koła Młodych Związku Literatów Polskich. To pod jego wpływem przyszła noblistka zapisała się do PZPR.

Po ślubie Szymborska i Włodek zamieszkali w słynnym krakowskim Domu Literatów przy ul. Krupniczej, gdzie często przyjmowali znajomych, na przykład Sławomira Mrożka czy Macieja Słomczyńskiego, piszącego pod pseudonimem Joe Alex autora popularnych powieści kryminalnych. Włodek pisał później z tych spotkań donosy na UB.

Małżeństwo okazało się niezbyt udane, rozwiedli się w 1954 r. Jednak Szymborska pozostawała w przyjaźni z byłym mężem do końca jego życia. Gdy Włodek umarł w 1986 r., poetka zorganizowała wśród krakowskich literatów zbiórkę pieniędzy na nagrobek. W swoim testamencie zapisała również warunek, by Włodek został patronem stypendium Fundacji Wisławy Szymborskiej.

Jej jedyną i prawdziwą miłością był inny mężczyzna – Kornel Filipowicz, znakomity powieściopisarz i poeta, znany przede wszystkim z krótkich form literackich. Choć ich związek nie był – zwłaszcza w Krakowie – dla nikogo tajemnicą, sama Szymborska nigdy się na ten temat nie wypowiadała. Dopiero po śmierci Filipowicza przyznała w rozmowie z niemiecką telewizją: „Byliśmy ze sobą 23 lata. Cudowny człowiek, świetny pisarz. Nie mieszkaliśmy razem, nie przeszkadzaliśmy sobie. To byłoby śmieszne: jedno pisze na maszynie, drugie pisze na maszynie... Byliśmy końmi, które cwałują obok siebie. Czasem nie widzieliśmy się przez trzy dni”.

Poznali się tuż po wojnie. Filipowicz był wówczas mężem znanej rzeźbiarki i malarki Marii Jaremy, która w 1958 r. zmarła na białaczkę. Później mężczyzna ożenił się z pisarką Marią Próchnicką, jednak ten związek nie przetrwał próby czasu.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz