Już jest zwiastun „Nowego oblicza Greya”, a w nim… (Odtwarzamy go w kółko i wciąż nie możemy uwierzyć)

07 Listopada 2017

Cały film trafi na ekrany jak zwykle w Walentynki.

zwiastun Greya

Najpierw książka „50 twarzy Greya” wywoływała wypieki na twarzach czytelników, a teraz kolejne ekranizacje porno-powieści wywołują dokładnie te same emocje u widzów. Nagość, bezwstydne zbliżenia, niegrzeczne zachcianki i sadomasochistyczny seks – wszystkie te rzeczy były obecne w poprzednich częściach Greya i… nie zabraknie ich w najnowszej. Z tą różnicą, że Ana i Christian są już po ślubie i wiodą bajkowe życie.

Podróżują do pięknych miejsc, odpoczywają na rajskich plażach, kupują zjawiskowy dom i nadal są w sobie szaleńczo zakochani. Cieniem na ich związku może się jednak położyć zatrudnienie przez Christiana pięknej pani architekt oraz Jack Hyde, który pod koniec poprzedniej części trylogii poprzysiągł Greyowi i Steele zemstę.

Cały film „Nowe oblicze Greya” trafi do kin tradycyjnie w Walentynki, a póki co możecie obejrzeć ponad 2-minutowy zwiastun. Jest dłuższy od poprzednich i zdradza więcej szczegółów na temat tego, czego mają spodziewać się widzowie. Piosenka, którą słychać w zwiastunie to zmysłowy cover utworu Never Tear Us Apart zespołu INXS.

Koniecznie obejrzyjcie trailer. Mu odtwarzamy go w kółko i wciąż nie możemy się napatrzeć!

Tutaj znajdziecie też poprzedni zwiastun „Nowego oblicza Greya”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

racjonalna
(Ocena: 5)
2017-11-07 21:21:08

Jamie Dornan w tej roli przyprawie mnie o dreszcze. Rany, to jest facet dla którego naprawdę mogłabym stracić zdrowy rozsądek, sam jego widok na ekranie działa na mnie odurzająco, oglądałam te filmy po 5-6 razy. A naprawdę jestem bardzo rozsądną kobietą, do wszystkiego w życiu podchodzę racjonalnie. Niestety do związków też, kieruję się w nich w dużej mierze rozsądkiem. Czy to dobrze, czy źle, nie wiem? Może dlatego tak jaram się Christianem Greyem? Chciałabym choć raz zatracić się w zakochaniu jak Ana , choć raz to poczuć, to szaleństwo, ekscytację, namiętność. A wybieram partnerów, z którymi jest stabilnie, przewidywalnie, jakość seksu spycham na bok. Dobrze, że chociaż film sobie kolejny pooglądam jak taka prawdziwa kura domowa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 14:58:53

ja także nie mogę uwierzyć!!! Jak te wypociny z przewidywalną fabuła i pseudoporno dla znających tylko pozycję misjonarską można nazwać książką???!!! Co gorsza, ludzie to kupują ( szkoda drzew) i jeszcze oglądają! Świat upada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 15:49:52

To taka nuda i grafomania. No ale jak widać, sprzedaje się. Najbardziej mnie bawią te podjarane panienki. Byłam w kinie na 1. części z koleżanką i obie prawie zasnęłyśmy. Nuda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 19:43:24

Niech każdy czyta co sobie chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2017-11-09 23:16:50

No co ty...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 14:56:19

ja bez tego czegoś nigdy nie miałam problemu z pomysłem na walentynki :) współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 12:33:03

Dzięki temu filmowi z partnerem nie musimy myśleć co będziemy robić w walentynki. Jak co roku pójdziemy do kina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xx
(Ocena: 2)
2017-11-07 13:22:46

Biedny koleś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-07 12:25:31

nie mogę się doczekać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1