„Zarabiam 1500 zł i chyba zdecyduję się na dziecko. Niskie zarobki to tylko wymówka...”

19 Listopada 2017

Karolina twierdzi, że każdą kobietę stać na potomstwo. Pieniądze to nie wszystko.

biedna rodzina

Ostatnio usłyszałam od koleżanki słowa, które bardzo mnie zdenerwowały. Ona ma 27 lat i rok temu wyszła za mąż. Nasza rozmowa zeszła na temat dzieci i wtedy przyznała się, dlaczego jeszcze nie zdecydowali się powiększyć rodziny. Podobno chodzi o pieniądze. Uważa się za zbyt odpowiedzialną, żeby rodzić, bo jej zdaniem to zbyt duża inwestycja. Według niej matkami powinny być tylko kobiety z pracą na pełny etat i zarabiające przynajmniej 3-4 tysiące.

Nie neguję tego, że wychowanie dziecka kosztuje, ale chyba przesadzamy z tym liczeniem każdego grosza. Czy nasi rodzice zarabiali kokosy, kiedy im się rodziłyśmy? W większości przypadków pewnie nie. I jakoś dali sobie radę. Nawet bez pomocy państwa. Ja jestem zdania, że akurat w tym przypadku zawsze się wszystko ułoży i jakoś to będzie.

Sama chyba nie mam innego wyjścia, bo też zastanawiam się nad macierzyństwem. Gdybym myślała tak jak ona, to nigdy bym się nie zdecydowała. Powiedzmy to sobie szczerze - milionami ani ja, ani mój partner nigdy nie będziemy obracać.

Zobacz również: EXCLUSIVE: Na co bogaci wydają 500+?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (86)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 07:53:58

Dla mnie takie zachowanie jest mocno lekkomyślne, żyjemy w czasach, gdzie jeśli dziecko nie poślesz na zajęcia dodatkowe zwłaszcza z języka obcego, a najlepiej dwóch to możesz zapomnieć o jego dobrym starcie w przyszłość. Niestety świat jest brutalny, wymagania wobec pracownika czasem abstrakcyjne, z drugiej strony brak specjalistów, bo nie ma kto się uczyć, bo oni by chcieli być yuotuberami. :/ To twoje życie Ty się decydujesz, ja sama widzę, jak mi jest trudno utrzymać samą Siebie w mieście za 2 tysiące, a co dopiero, za niewiele więcej 3 osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 16:48:57

Same głupoty. Zajęcia dodatkowe? Większość osób, która teraz zna dobrze angielski nauczyła się go SAMA z filmów, bajek, gier, muzyki. Jak człowiek nie złapie tego naturalnie na co dzień, to takie zajęcia to strata czasu. Angielski i niemiecki czy rosyjski są w szkole. Dzieciaki sobie poradzą bez dodatkowych zajęć - to wszystko to takie pierdololo dla rodziców, którzy chcą się chwalić swoim statusem bo ich dzieci chodzą na zajęcia dodatkowe i robią różne mające świadczyć dobrze o rodzicach rzeczy. Autorka listu ma rację; albo chce się mieć dziecko i się je ma albo się wymyśla wymówki. Ja dzieci mieć nie chcę ale śmieszy mnie takie wymyślanie i robienie ze wszystkiego problemu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 17:19:34

Ale co jest w tym złego, że ktoś nie decyduje się na dziecko, bo nie będzie w stanie mu zapewnić ciekawego życia. Na wakacje można posłać dziecko na zagraniczny kurs językowy, fajna sprawa, nauka plus zwiedzanie. Ale jak to zrobić bez pieniędzy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 18:29:19

Wiesz, jak ktoś podchodzi do tematu, że nie będzie miał dzieci bo nie zapewni im ciekawego życia to ok - ma do tego prawo. Ale chodzi mi o to, że to jest dorabianie teorii do braku potrzeby posiadania dzieci. :) Jak ktoś by chciał mieć dzieci, którym chciałby zapewnić ciekawe życie to by je miał i na rzęsach stawał, żeby takie było. Jak mi na czymś zależy to robię to, nawet jeśli mam jakieś obawy - po prostu ludzie naturalnie działają w stronę w którą chcą widzieć jakieś osiągnięcia. No i nie róbcie z ludzi, którzy mają 3K na 2 dorosłych + dziecko patoli, która żyje z 500+ i chla i nic nie robi. Zgadzam się, że dziecko powinno mieć godne życie, własny pokój, nowe ciuchy a nie z darów czy zajechane po starszym rodzeństwie, powinno sie uczyć, rozwijać, bawić a nie np. opiekować się rodzenstwem albo tyrać w polu, mieć książki, zabawki itd. ale to nie znaczy, że o ma być niewiadomo co... btw. śmiejemy się w pracy, kiedy dzwoni do nas ktoś zamówić Mc Booka za 8K dla ośmiolatka na komunię... a przy tym ma trudności z wysłowieniem się po polsku - to właśnie robi z ludzmi obsesja pokazywania swojego niby statusu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 18:37:03

Jakie dorabianie teorii? Niektórzy na prawdę nie chcą mieć dzieci bo ich np. nie lubią a zarabiają świetną kasę i nie muszą się nikomu tłumaczyć. Czyli osoba majętna nie może kupić maca dzieciakowi bo szpanuje? Co ty masz w głowie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 20:50:23

Ale dziewczynie wyżej chodziło tylko o to, że wielu ludzi wymyśla niepotrzebnie głupoty w stylu "nie będzie mnie stać na posyłanie dziecka na tysiąc zajęć dodatkowych; nie będzie mnie stać na mieszkanie dla niego na 18naste urodziny; nie będzie mnie stać na wakacje w Dubaju 5 razy do roku, zniszczę mu życie"... No wybaczcie, ale to są głupoty i nijak mają się do prawdziwego życia. Ja nie chodziłam na tenis, balet i kowalstwo artystyczne, niemiecki i angielski ogarnęłam w szkole, potem na studiach i oczywiście samodzielna nauka i powtórki w domu, dziś mówię w obu tych językach swobodnie i jakoś na nędzne życie nie narzekam. A rodzice bogaci nie byli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 20:56:37

Ale dziecko widzi jak żyją inne dzieci, na co je stać i może mieć pretensje do rodziców, że są tacy nieodpowiedzialni i nieporadni. Nie wszystkie dzieci są zdolne do samodzielnej nauki, czasem potrzeba nauczyciela.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 21:52:34

Są tacy ludzie, którym zawsze będzie za mało. Ale w większości przypadków to jest po prostu szukanie wymówek na siłę, żeby nie mieć dzieci. Bo jak się ich naprawdę pragnie, to logiczne, że nie czeka się do 40 żeby dorobić się willi z basenem i lokaty na której będzie mnóstwo kasy na angielski, tenis, mieszkanie, auto i studia za granicą dla dzieci. Bo można nie zdążyć, niestety. A według tego co tu czytam, to i 10 tys. miesięcznie nie wystarczy żeby spokojnie wychować dziecko, wygląda na to, że tylko Lewandowscy i inne Kulczyki mogą się rozmnażać. Nie przesadzajmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 22:48:09

Do: Anonim (Ocena: 5) 2017-11-20 18:37:03 "Jakie dorabianie teorii? Niektórzy na prawdę nie chcą mieć dzieci bo ich np. nie lubią a zarabiają świetną kasę i nie muszą się nikomu tłumaczyć. Czyli osoba majętna nie może kupić maca dzieciakowi bo szpanuje? Co ty masz w głowie? " NO RACZEJ CO TY MASZ W GŁOWIE, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nie śmieję się z kupowania MC BOOKA dla ośmiolatka, tylko z kupowania Mc Booka przez ludzi, którzy nawet nie widzą co biorą ale słyszeli, że teraz się to kupuje więc kupują, łapiesz? :> Nie mam dzieci, nie planuję dzieci bo nie chcę ich mieć i tyle. Gdybym chciała je mieć to bym próbowała zajść w ciąże a nie gadała, że za 13 lat nie będzie mnie stać na korki z języka obcego hahahahhaha...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 01:28:26

Jasne po co żyć normalnie, lepiej wegetować i żyć od wypłaty do wypłaty, ale dzieci muszą być haha dobre. Cóż..każdy ma jakieś priorytety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 12:09:23

Anonim (Ocena: 5) 2017-11-20 22:48:09 Jesteś śmieszna i żałosna. Co cię obchodzi co ludzie kupują i dlaczego? Ty pewnie kupujesz dopiero po przeczytaniu miliona recenzji. I dobrze, że takie gówno jak ty się nie rozmnaża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 13:04:14

Nie muszę czytać miliona recenzji, żeby wiedzieć czego oczekiwać po sprzecie Appla. Ludzie oceniają i jest to naturalne. Co wiećej, nie tylko ja ale też i inne osoby - musisz się z tym pogodzić. A gó.wnem się nie czuję, wręcz przeciwnie - uważam, że zawyżam tutejszy poziom wypowiedzi. Zwłaszcza po spotkaniu takich osób jak Ty - o pardon, mówiąc twoim slangiem 'takich g.wien jak ty' hahahhahaha :D:D:D co za fr.ajer :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 13:08:13

Wysokie mniemanie o sobie, oj ktoś próbuje się dowartościować. A co do sprzętu, to nie każdy chce przejść na inny system. Ale łatwiej oceniać niż pomyśleć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 22:03:14

To mam wysokie mniemanie o sobie czy próbuję się dowartościować? Zdecyduj się :D Odnoszę wrażenie, że totalnie nic nie zrozumiałaś z tego co napisałam bo te odpowiedzi są po prostu z d.upy wzięte... tak to jest jak się nie czyta dyskusji od początku ze zrozumieniem a bardzo chce się wtrącić swoje trzy grosze. Nie pozdrawiam i bez odbioru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 22:19:09

Oj już wiem kim jesteś, zawsze piszesz te swoje durne nie pozdrawiam i bez odbioru. Bardzo dużo czasu spędzasz na tym portalu, musisz mieć nudne życie. Twój jedyny kontakt z ludźmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 07:50:04

Nie wiem, jak jest teraz, ale ja bardzo dużo nauczyłam się właśnie na lekcjach dodatkowych bo klasa 30 osobowa, bez podziału na poziomy, to non stop wałkowane było to samo, po 3 latach powtórka z rozrywki. Najwięcej nauczyłam się fakt w prywatnym gimnazjum, ale było nas 12 osób, każdy na podobnym poziomie językowym, do tego w zwykłej szkole ilość godzin z języka obcego to 3 w prywatnej 6, różnica fenomenalna. Jak uczułam się hiszpańskiego zaczęłam od kursu w małej liczbie osób, który jest kosztowny, potem wyjechałam na kurs w Hiszpanii, bardzo dużo się tam nauczyłam. Wszystko to zawdzięczam moim rodzicom ich determinacji i właśnie pieniądzom, które zarobili, dzięki temu mam o wiele wygodniejsze życie niż chociażby moi znajomi, gdzie ich język obcy leży i kwiczy, uczyli się sami, tylko co z tego, jak akcentowanie jest złe i im się wydaje, że coś mówią, mowa jest dukająca a nie płynna. Przechwalam się może, ale mówię na podstawie swoich obserwacji. Miałam wygodne życie i nie musiałam o nic walczyć, w porównaniu do mojego chłopaka. Jak ktoś chce mieć dziecko, gdzie z trudem zarabia na własnie potrzeby - no ok, ale moim zdaniem to skrajna nieodpowiedzialność i potem osoby, takie jak moi rodzice - mali przedsiębiorcy muszą łożyć pieniądze, na wszelkiej maści programy, ale aby pomóc mp to nie ma kto, bo to jest skarbonka. Sama chciałabym mieć dziecko i to w niedługim czasie, ale wiem, że za 1500 bym go nie utrzymała jak ponad 1000 w moim przypadku to są tylko najważniejsze opłaty. Chociaż z drugiej strony on jest bardziej oszczędny niż ja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 15:36:48

Właśnie, gdyby moi rodzice nie mieli pieniędzy na dodatkowe lekcje w wieku 19 lat nie znałabym angielskiego. I to dosłownie, bo miałam tylko niemiecki, od podstawówki do liceum. Ktoś powie, że mogłam uczyć się sama, niestety wiem że nie dałabym rady tak od zera, plus jeszcze dochodziły lekcje z wymowy. Gdyby rodzice nie mieli pieniędzy, nie mogłabym chodzić na korepetycje z chemii i biologii i nie dostałabym się na medycynę za pierwszym razem. Także jestem im bardzo wdzięczna za takie możliwości. Bardzo mi to ułatwiło wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 07:20:35

Kiedyś znajoma spytałam się kiedy zamierzam mieć pierwsze dziecko, odpowiedziałam,ze muszę mieć najpierw dobre zarobki. Uśmiechnęła się i dodała,ze gdyby na to patrzyła to nigdy nie miałaby dzieci. Kokosów nie zarabia ani ona ani mąż, ale maja piękna zadbana i szczęśliwa córeczkę. Pieniądze raz są raz ich nie ma to dotyczy się tez tych osób które chwala się tutaj ile zarabiają. Serce mnie boli jak czytam niektóre komenatarze. Zastanawiam się czy to dzieci czy dorosłe osoby piszą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 01:25:39

Typowe "bozia dała, bozia wykarmi", życze powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 23:56:18

Zarobki rzędu 3 tys zł to i tak za mało. Sama zarabiam 3200, maz 4500. A na własne mieszkanie będzie nas stać za 30 lat. Przykre, ale prawdziwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 22:35:28

No pewnie skoro w życiu nic nie wyszło to najlepiej zrobić sobie dziecko. Oczywiście nie jest to nic trudnego, ale jego wychowanie już tak. Jak osoba, która nie jest w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, będzie mogła zaspokoić potrzeby dziecka? Jest to bardzo nieodpowiedzialne i samolubne zachowanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 01:31:07

Myślę, że zrobienie sobie dziecka niektórych desperacko dowartościowuje w pewien sposób, z tego co obserwuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-19 18:53:46

Wychowanie dziecka nie polega na utrzymaniu go przy życiu, ale na zapewnieniu mu życia na wysokim, komfortowym poziomie. Biedni ludzie powinni być obarczeni zakazem posiadania dzieci, bo potem dzieci muszą cierpieć za idiotyzm rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 17:33:02

Jak dobrze, że ja nie mam takich problemów :) Po przyjściu z pracy czuję się wystarczająco zmęczona, żeby sobie nie dokładać atrakcji w postaci dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 18:02:41

To chyba najbardziej egoistyczny komentarz w necie jaki ostatnio przeczytałam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 19:23:19

"To chyba najbardziej egoistyczny komentarz w necie jaki ostatnio przeczytałam..." Raczej najbardziej rozsądny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 19:36:27

a co jest złego w egoizmie, który nikomu nie robi krzywdy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 20:01:37

A dlaczego egoizm? Chyba rozsądek. Skoro po pracy jest zmęczona to nie dałaby rady poświęcić dziecku wystarczająco czasu. Lepiej już świadomie nie mieć dziecka niż skazywać go na taką złą relację z matką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 21:26:44

Rozsądek? Rozumiem,że podjęcie decyzji o urodzeniu dziecka nie jest proste,ale kiedyś chyba warto się nad tym zastanowić i ją podjąć (czas to kwestia indywidualna). Jeśli ludzie w ogóle przestali by się decydować na takie cyt. "atrakcje" nasze społeczeństwo zaczęłoby sie bardzo szybko starzeć.A kto będzie się Tobą opiekować na starość?Co będziesz robiła kiedy inni z dziećmi będą jeździć na wakacje, spotykać się podczas różnych uroczystości rodzinnych? Pomyślałaś o tym? Dziecko nie jest atrakcja. Na co dzień pracuję w przedszkolu i tam mamy z koleżanką pod opieką 18 dzieci. To jest dopiero wyzwanie,a nie 1 czy 2 dzieci w domu. Więcej czasu spędzamy z tymi dziećmi i pełnimy przede wszystkich funkcję wychowawczą i opiekuńczą,uczymy zasad i wartości.To jest ciężka praca. A po każdej pracy,jaka by nie była każdy człowiek jest zmęczony.Pomimo tego trzeba się jakoś ogarnąć i zająć domem,relaksem czy spotkaniem z rodziną czy przyjaciółmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 21:28:56

Nie wspomniałam słowem o "robieniu krzywdy",to w ogóle inny temat i osobna dyskusja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 21:37:12

Według ciebie 21:26:44 każda kobieta powinna mieć dziecko. A ta która nie chce też? Uwielbiam takie wmawianie kobietom co powinny robić. Kiedy inni będą jeździć z bachorami na wakacje ja będę jeździć na nie z mężem bo to on jest moją rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 22:14:38

Nie powiedziałam,że KAŻDA jednak taka jest jej życiowa rola i tego niestety nie podważysz. Można nie chcieć mieć dziecka, ale jaki sens ma życie tylko we dwoje? Nie chciałabyś dzielić z kimś swojego szczęścia? Uczyć, poznawać, śmiać się ? Mąż to też rodzina, dobrze zgadzam się. Również jestem szczęśliwą mężatką od 5 lat, także doskonale wiem o czym piszesz. Dziecko jest dopełnieniem związku, ta prawda dotyczy zdecydowanej większości ludzi na tym świecie. Chociaż możesz się z tym nie zgadzać i twierdzić, że życie TYLKO we dwoje jest cudowne i nikt Wam "nie wchodzi w paradę" w codziennym życiu. Dzieci można nie lubić, można nie potrafić się nimi zajmować lecz to one dają człowiekowi źródło radości, uczą spontaniczności i tego że jesteś tu i teraz. Przebywanie z dziećmi zmienia postrzeganie świata, świat staje się o wiele bardziej kolorowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 22:18:10

No teraz napisałaś głupotę. Skoro ktoś nie lubi dzieci, to znaczy że one nie są mu do szczęścia potrzebne, wręcz przeciwnie. To tak jakbyś wmawiała wszystkim, że powinni mieć psa bo on uczy pokory i odpowiedzialności. Kto nie lubi psów, nie będzie ich chciał mieć. Widzę że jesteś jakąś nawiedzoną debilką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 23:06:58

A mogę Cię zapytać ile Ty masz lat? Najłatwiej jest kogoś zwyzywać i mieć poczucie wyższości,że to co piszesz jest wartościowe,tylko problem w tym,że nie jest wcale...Twoje dziecinne komentarze nie są ani zabawne,ani na poziomie.Także spasuj dziewczyno, zdąbądź trochę więcej doświadczeń życiowych i mądrości. Podejrzewam,że jesteś pokoleniem tabletów,bo Twoje wypowiedzi świadczą o tym,że jeszcze trochę za mało w życiu przeżyłaś i życie za mało dało Ci w kość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 23:09:32

28 lat i nie mam tabletu bo mi nie jest potrzebny. Masz bardzo dziwne podejście do życia. Zachowaj je sobie ale dla siebie a nie dla wszyskich kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2017-11-19 23:13:42

Jak czytam tego typu patetyczne "lukrowe" teksty, to mi się rzygać chce, autentycznie.....Tak samo jak czytam to pierd****e o tym jakie to macierzyństwo jest och i ach,a tak w ogule jak masz problemy w życiu w związku to se zrób dziecko to wszystko zmieni. Moim skromnym zdaniem są kobiety, które nie chcą mieć dzieci, a zmuszanie i wciskanie je na siłę pod presją w rolę matki prowadzi czasem do tragedii (depresja, wyżywanie się na dziecku za niespełnione aspiracje zawodowe, małżeństwo na siłe a potem wiadomo rozwód i mogę tak bez końca wymieniać). dziecko też ma prawo urodzić się chciane, kochane i wyczekiwane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 23:21:04

Generalizujcie dalej drogie dzieciaki,a "dobrze" na tym wyjdziecie...Opuszczam tę śmieszną dyskusję,bo jej poziom jest żenująco niski. Każdy żyje tak jak chce,nie powiedziałam że WSZYSTKIE KOBIETY muszą mieć dziecko, tylko że TAKA JEST ICH ŻYCIOWA ROLA. A to czy jej się podejmą to zależy już tylko od nich.Trzeba umieć czytać ze zrozumieniem! Kobiet,które nie chcą mieć dzieci jest garstka, ciekawa jestem bo według Waszych teorii że nie wszyscy musza mieć dzieci, to gdyby Wasze matki nie zdecydowały się na posiadanie dzieci,to Was by nie było,prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 02:37:04

Jaka życiowa rola? przecież to terroryzm wobec innych kobiet..i to mówi inna kobieta???? Ty decydujesz o powołaniu innych ludzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 08:05:18

Musisz byc bardzo leniwa. Zastanawiam sie jaka masz prace. Chyba 12 h na magazynie ze wracasz taka zmeczona. Jestem lekarzem i tyram jak wol i jestem w ciazy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 11:07:14

A kto ci kaze tyrac? Sama chcesz robic 3 dyzury pod rzad jest to woja decyzja wiec nie rozumiem dlaczego sie tu zalisz. Moze mamy jeszcze ci bic poklony co za kre***ka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 13:39:36

Do 08:05:18 sama wybrałaś taki zawód i sama podjęłaś decyzję o ciąży. Moje pytanie brzmi, dlaczego teraz stękasz? Nie każdy musi być lekarzem, zawsze możesz zrezygnować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 17:19:23

Każdy jest zmęczony po pracy - mniej lub bardziej. Czas po pracy należy do nas, robimy z nim co chcemy - jeden woli się relaksować, inny zajmować dziećmi. Nie nasza sprawa co kto robi, póki nikogo nie krzywdzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 18:20:15

1.ŻYCIOWA ROLA?????? a niby kto tak powiedział? wyobraź sobie, że nikt nie musi się dostosowywać do jakiejś narzuconej mu roli, bo ktoś tak sobie wymyślił. Ja nie mam w zyciu żadnej roli do wypełnienia, ewentualnie taką jaką sobie sama wybiorę. 2.'życie we dwoje ma dla niektórych ma o wiele większy sens niż życie z dziećmi 3. nie dla każdego dziecko jest dopełnieniem związku czy życia. Jeśli czegoś nie chcę, to mi tego nie brakuje. Nie tęsknię za czymś, na co nie mam ochoty. 4. Kiedy inny będą jeździli na wakacje z dziećmi, ja się będę cieszyć że jestem bez dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 18:42:09

W końcu ktoś normalny napisał prawdę. Rolą każdego człowieka jest po prostu przeżyć godnie życie, spełniając swoje plany i marzenia. Jeśli ktoś marzy o dzieciach, niech je ma. Ale niech zrozumie, że są osoby, które nie marzą o dzieciach i ich nie chcą mieć. I nie będą innym zazdrościć tak jak niektórym z was się wydaje. SKoro nie lubię języka niemieckiego, nie będę zazdrościć koleżance, że go umie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-21 01:39:14

Zgadzam się z przedmówczyniami. Szanujmy się jako ludzie i swoją wolną wolę. Mamy 21 wiek i kobieta jest wolnym człowiekiem, nie maszynką do rodzenia dzieci, "bo może". Pozwólcie, że ja sama podejmę decyzję o mojej życiowej roli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 13:19:42

Tak to właśnie jest. Dziecko będzie Was kochać, owszem, ale szybko dostrzeże diametralne różnice - czy to bawiąc się z rówieśnikami, czy idąc do szkoły. Zauważy i będzie zazdrościć. Po latach, kiedy dorobiłam się jako-takich pieniędzy, jeszcze kończę studia i żyjemy z chłopakiem w mieszkaniu po jego rodzicach (dzięki czemu opłaty są śmieszne niskie, a to nieomal samo centrum Warszawy), dopiero widzę ile mnie ominęło. Mój partner pochodzi z bogatej rodziny, w której nigdy niczego nie brakowało. Zwiedził kawał świata, zanim osiągnął pełnoletność. Moich rodziców nie było stać nawet na kolonie na Mazurach. Nigdy nie miałam o czym opowiadać, kiedy dzieciaki po wakacjach zbierały się w klasie w grupki i dyskutowały o tym, gdzie były, co widziały... Nie miałam ładnych ubrań, czy gadżetów. Nie jestem materialistką. Doceniam to, co mam teraz i bardzo kocham swoich rodziców, ale widzę, że są totalnie niezaradni. Największy żal mam o złe nawyki żywieniowe. Mnie udało się z tego wyjść - od kilku lat jestem wegetarianką i naprawdę zwracam uwagę na to, co jem, ale moja młodsza siostra, która nadal z nimi mieszka - jest karmiona najgorszym, przetworzonym syfem z Biedronki i innych dyskontów. Przez to jest otyła, mimo że nie ma jeszcze 15-tu lat... Próbowałam jakoś "zarazić ich" zdrowszym trybem życia - tłumaczyłam, że to wcale nie oznacza większych nakładów finansowych, tylko chęci - ale to jak kulą w płot. Zwłaszcza, jeśli oboje pracują od rana do wieczora, a i tak ledwo wiążą koniec z końcem... Niezależnie od tego, czy powyższy list jest prawdziwy, czy nie - nie skazujcie swoich dzieci na "jakoś to będzie". Mnie zaszczepiło to poczucie niższości względem rówieśników, było źródłem depresji i różnorakich problemów psychicznych. Powoli z tego wychodzę, ale nadal mam masę kompleksów. Walczę z nimi każdego dnia i sama pracuję nad poprawą swojej sytuacji, ale przez blisko 20 lat byłam "skazana" na życie pod kreską. Teraz mam prawie 26 i dopiero zaczęłam zyskiwać pewność siebie, mam własne pieniądze (już teraz znacznie większe niż budżet rodziców razem wzięty...) i stać mnie nie tylko na przeżycie, a przede wszystkim na ŻYCIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 14:39:59

a co jest złego w dyskontach? w każdym sklepie można znaleźć dobre i złe jakościowo jedzenie. Ciekawe gdzie ty robisz zakupy lol

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 15:01:47

Aktualnie na targach i w internecie. Mój facet ma też własną działkę, na której posadziliśmy trochę warzyw, ziół i owoców. Nie twierdzę, że w sklepie typu Biedronka nie można kupić wartościowych rzeczy - kilka takich produktów się znajdzie, np. kasze, ryż. Ale na tym, mniej więcej, dobrodziejstwa się kończą. Czytaj składy, a nie się oburzasz. Powodzenia w znalezieniu tam żywności bez konserwantów i barwników. Moja cera, włosy i paznokcie, przez lata pozostawała w tragicznym stanie - dopiero zmiana diety około pięć lat temu, pomogła. Nie wydaję na jedzenie jakichś niebotycznych kwot, nie jadam codziennie kawioru, najlepszego jakościowo łososia i innych burżujskich produktów, ale ZAWSZE zwracam uwagę na to, co ląduje w moim żołądku i każdemu polecam to samo. Na wielu wegetariańskich produktach można ładnie przyoszczędzić, kupując np. 3kg kaszy jaglanej za 30 zł, zamiast dwóch maleńkich torebek po 100g za 6-7zł. Wystarczy planować i myśleć, a nie zapychać się sztucznym jedzeniem, pełnym cukru, wypełniaczy, chemii...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 16:30:59

no właśnie trzeba czytać składy, właśnie to robię i nie mam ŻADNEGO problemu ze znalezieniem dobrych jakościowo produktów w dyskontach albo marketach. Równie dobrze można powiedzieć, że w sklepach internetowych też jest pełno niezdrowego jedzenia. A co do działeczki to super to brzmi, ale nie myśl że to oznacza że te warzywa i zioła są eko:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 16:36:49

A jak sprawdzasz pochodzenie i jakoś żywności na targu i w Internecie? Skąd masz pewność, że jest to żywność odpowiednio przechowywana, niepryskana? Nie jesteś w stanie sprawdzić każdego etapu produkcji i transportu. Macie własną działkę, w takim razie rozumiem, że wszystkie badania skażenia gruntu, wody, ocena jakości powietrza, odczyn gleby macie zrobione i potwierdzone przez niezależne labolatoria? Co z nasionami, z których wyrastają wasze rośliny? Masz pewność, że są 100 naturalne, niemodyfikowane?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 16:47:46

a wiesz, że warzywa i owoce z targów niekoniecznie są ''zdrowsze'' od tych z supermarketów? radzę trochę na ten temat poczytać. a co do sklepów internetowych to ich produkty niczym się nie różnią od tych stacjonarnych. W dyskoncie mam również duży wybór np produktów organicznych, wege itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-19 18:17:01

Już dawno nie czytałam większych bzdur! Warunkujesz wysokim standardem życia i dużą ilością kasy w portfelu i na koncie szczęście rodzinne i sposób odżywiania? To RODZINA i jej podejście,wartości jakie wyznaje są najistotniejsze. To ,że ktoś ma mały budżet nie znaczy,że jest gorszy,że inne dzieci będą mu zazdrościć.Powiem Ci,to problem tych dzieciaków dla których wyznacznikiem własnej wartości jest nowy smartfon czy tablet,modne airmaxy. Problem jest to,że współczesne dzieci warunkują swoją wartość (oraz przyszłość) od ilości kasy (czy od rodziców,czy swojej jako dorosłej osoby).Ile ludzi ma mało pieniędzy,zarabia średnią krajową, a nawet mniej i są szczęśliwi? A ile ludzi śpi na kasie,a dzieci są zepsute, nie znają rzadnych zasad,oczekują że "dostaną wszystko za kasę", w powiedzenie "Płacę to wymagam" zaślepia im codziennie oczy! Dziewczyno zastanów się trochę i zmień podejście do świata i ludzi.Bądź większą realistką,rozejrzyj się dookoła a nie patrzysz tylko na nowobogackich, którzy się dorobili i nie potrafią wychować swojego dziecka na osobę, dla których to nie KASA jest priorytetem! Zgadzam się jest ważna,nawet jest priorytetem i warunkiem przetrwania ale nie da Ci szczęścia rodzinnego,miłości,empatii czy szacunku do drugiego człowieka.Na to trzeba pracować latami,tego powinni nauczyć Cię mądrzy rodzice a nie oglądanie się na innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewik
(Ocena: 5)
2017-11-19 21:14:00

Komentarz w sedno, zgadzam siew 100. Osoby,które hejtują chyba nigdy nie były w takiej sytuacji i szastają hajsem rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lola
(Ocena: 5)
2017-11-20 13:31:03

W końcu jakaś normalna odpowiedź. Jak dla mnie, najważniejsze żeby dziecko było dobrze wychowane, kochane , a nie ze ma najnowszą zabawkę za miliony monet. Dziecko powinno wiedziec, ze pueniadze to nie wszystko, a ten kto ma ich mniej , nie znaczy ze jest gorszy.. pieniądze są ważne, ale jeśli ktoś normalnie zarabia i umie je wydawać nie rozumiem problemu. Nie tylkobogacze mogą mieć dzieci.. tylko ci co wiedzą ze je utrzymają i nauczą ich wartości w życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 01:01:34

Ja tez sie zgadzam z Twoim komentarzem. Mimo, ze jestesmy zamozni staram sie pokazac mojej corce ze swiat nie kreci sie wokol pieniadza. Chce jej pokazac te warosci ktore wymienilas. I ona to widzi. Nigdy nietraktowala kogos gorzej poniewaz ten ktos ma mniej pieniedzy. Kupujemy nietylko markowe rzeczy, jezdzimy nie tylko na zagraniczne wakacje. Nie lubie sie obnosic bogadztwem, chce raczej pokazac ze jestesmy dobrymi madrymi ludzmi. To poprostu taki balans. Powiem Wam jeszcze tyle, ze w zyciu dobrze jest trochee struggle(nie jest dobrze jak wszystko latwo przychodzi).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 11:55:36

Pochodzę z raczej biedniejszej rodziny. Pieniądze były tylko na to co potrzebne. Rzadko były pieniądze na niekonieczne wydatki jak np. wyjścia na lody, zoo itd. Nigdy mi to nie przeszkadzało, ale jak wchodziłam w wiek dojrzewania zaczęłam dostrzegać różnice między mną a rówieśnikami. Chodzi mi głównie o święta. U koleżanek pięknie wystrojone domy, drogie prezenty itd. U mnie święta były dość skromne, tzn jedzenia było dużo, ale nie było zbyt wiele dekoracji, lampek zewnętrznych (bo prąd) prezenty skromniejsze np. coś do ubrania (co i tak rodzice musieliby upić) Teraz jednak ciesze się że rodzice nie dawali mi drogich prezentów, bo w świętach urodzinach itd dostrzegam coś więcej. Jeśli zdecydujesz się na dziecko, pamiętaj, że wydatki to nie tylko jedzenie i ubrania, ale i takie małe momenty jak święta itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 11:48:49

Nie będziecie obracać milionami... To trzeba było się uczyć, a nie liczyc na cud i stękać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 12:33:03

Nauka nie gwarantuje dobrych zarobków

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 13:34:23

owszem gwarantuje, tylko nauka tego na co niezmiennie jest zapotrzebowanie na rynku pracy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 16:41:07

A na co jest? Gdzie się obraca milionami? To się chętnie przekfalifikuję. Z pozdrowieniami, mgr farmacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 17:50:21

Jestem kasjerką walutową i obracam milionami :D Serio nawet po farmacji jest problem z pracą? Coraz częściej mam ochotę wyjechać za granicę, bo tu nie widzę ciekawych perspektyw.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 18:16:12

W aptekach niestety kokosów się nie zarabia:). A na otworzenie własnej trzeba mieć sporo pieniędzy. Dlatego właścicielami aptek w większości nie są farmaceuci tylko biznesmeni z innych branż, dla których to dodatkowy interes. Oni zawsze wyjdą na swoje, dla nas po prawie 6 latach ciężkich studiów nie zostaje wiele. Innych dróg poza aptekami praktycznie w Polsce nie ma, można owszem pracować w labolatoriach czy firmach produkujących leki i kosmetyki, ale takich ofert jest bardzo mało a do tego są jeszcze biotechnolodzy i analitycy, którzy też gdzieś chcą pracować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 11:47:26

Naprawdę bardzo odpowiedzialne. Mi byłoby wstyd skazać dziecko na życie w standardzie niższym niż rówieśnicy, ale jak widać niektórym "jakoś to będzie" wystarczy. W miłość dziecka nie ubierzesz, nie nakarmisz ani za miłość na kolonie nie wyślesz. Pomijając liczenie na pomoc od państwa. To jest Twoje dziecko, nie podatników. Utrzymuj je sobie sama. Co za patola

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-19 17:28:13

Właśnie, "państwo da", jak dla mnie to chore. Jak mnie na coś nie stać to się w to nie pakuje, chyba logiczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-19 18:57:47

Wreszcie mądry komentarz, dzieci powinny być odbierane patologii utrzymującej się z 500+

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewka
(Ocena: 5)
2017-11-19 21:16:16

Zgadzam się w 100 z komentarzem. Jaką trzeba być patologią by skazywać dziecko na biedę " bo chcę je mieć". Dziecko to też wydatek. Trzeba sobie na nie zarobić, a nie żerować na podatnikach, którzy harują na czyjeś dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz