LIST: „Zdaję maturę z 6 dodatkowych przedmiotów. Dlaczego inni idą na łatwiznę i wybierają tylko jeden?!”

12 Kwietnia 2017

Klaudia twierdzi, że jej rówieśnicy są leniwi i mało ambitni. Kiedyś to się na nich zemści.

matura 2017

Może jestem dziwna, ale jakoś nie boję się matury. Nie mogę być pewna, że wszystko dobrze pójdzie, ale nie ma sensu martwić się na zapas. Uważam, że jestem całkiem nieźle przygotowana. Moi znajomi dostają gęsiej skórki na samą myśl, a ja w sumie nie mogę się doczekać maja. Chcę mieć to już za sobą, żeby sprawdzić czy warto było się tyle uczyć. O studiach tez już myślę, więc tym bardziej czekam na egzaminy. Jestem zdania, że jak ktoś się przykładał do nauki przez 3 lata, to teraz nie powinien mieć problemów.

Nie podoba mi się podejście osób z klasy, które od miesiąca zaczęły się uczyć i myślą, że to wystarczy. Zupełnie tak, jakby matura była zwykłym sprawdzianem. Wystarczy wykuć na chwilę przed i po sprawie. A to przecież egzamin wiedzy nawet nie z całego liceum, ale w ogóle całej edukacji. Ja zawsze się starałam, więc teraz nie mam jakiegoś wielkiego stresu. Bo czym mnie może matura zaskoczyć? To wszystko było w programie nauczania, więc żadna nowość.

Dlatego podeszłam do tematu ambitnie i będę zdawała 6 przedmiotów dodatkowych na poziomie rozszerzonym. Innym wystarcza jeden i w sumie to się dziwię, jak można być tak leniwym

Zobacz również: LIST: „Zaraz matura, ale co potem? Zamiast studiów wolałabym męża i dziecko!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (30)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-01 10:57:35

"Wydaje mi się tylko, że to ja mam prawo czuć się z siebie dumna, a nie oni. " - Nie będziesz decydować o tym, kto ma się czuć dumny. Ja miałam maturę w poważaniu, szłam tam tylko po to, żeby napisać/powiedzieć, co wiem, po czym wracałam do domu i szłam spać :D Okazało się, że wszystko pozdawałam - duma? Nie, bo nie zależało mi na maturze. Wiesz dlaczego? ŻADEN z przedmiotów w szkole mnie w ogóle nie interesował i nie idę na studia. Dlaczego? Nadal nie mam celu. Wyznaję zasadę: Nie idę na studia bez żadnego celu, żeby studiować byle co - TO JEST MARNOWANIE NASZEGO CZASU. Prawda jest taka, że ludźmi i ich życiem powinna kierować pasja, hobby, zainteresowania - nie wszystko da się "wystudiować". I zapamiętaj - każdy może być dumny z tego, z czego chce. Nie ma czegoś takiego "ja mogę być dumna, oni nie" - to tylko Twoja perspektywa życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 09:49:01

Redaktorka pojechała ze swoją "weną twórczą". Rozszerzony polski, matematyka, język ok, bo to więcej punktów (chociaż waga też ma znaczenie), ale po co zdawać 3 przedmioty dodatkowe, skoro i tak zazwyczaj liczy się tylko jeden (oprócz paru kierunków, które czasami wymagają 2)? Nie lepiej skupić się na tych najbardziej potrzebnych i zdać je jak najlepiej, niż dzielić siły na inne, które i tak nie będą brane pod uwagę w rekrutacji? Po zakwalifikowaniu się matura i tak odchodzi w zapomnienie, więc nie ma sensu przejmować się nią bardziej, niż to konieczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
maturzystka
(Ocena: 1)
2017-04-13 18:01:52

mature mozna zdawać max z 5 dodatkowych przedmiotów tak więc... niezła próba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-13 17:18:37

Śmieszą mnie osoby, które wierzą, że matura i oceny to przepustka do życia na poziomie. Mam 26 lat, maturę zdawałam dawno temu i widzę po mnie i moich znajomych jak to wyszło w praniu. Były osoby, które się nie uczyły w ogóle, ledwo zdały maturę i część pozakładała swoje firmy (zazwyczaj budowlanka i kosmetyka) i żyje im się super,a reszta z tych "nieuków" wylądowała kiepsko.Były osoby, które dostawały 3-4, maturę zdały ok (nie jakoś super i z 5 przedmiotów) i widzę,że tym ludziom (i mnie również,bo jestem w tej grupie) wiedzie się najlepiej. Bo w szkole nauczyły się jak kombinować, żeby się nie przemęczać, uczyły się tego co ich interesowało. Jest też trzecia grupa- perfekci, zawsze super oceny, świetnie zdana matura i... niewolnictwo w wielkich firmach do końca życia na czyjś rachunek. Bo oni nie nauczyli się myśleć samodzielnie,tylko powtarzać rozkazy pana (nauczyciela w tym wypadku). Tacy ludzie umieją pracować tylko pod kimś. Przemyślcie to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-13 22:15:18

Zgadzam się, że to różnie bywa i często nie zależy od ocen. Nie zawsze to jednak zależy od zaradności i kreatywności jak piszesz ale po prostu - od tego jak komuś się życie ułoży, kogo spotka na swojej drodze i czy mu się coś powiedzie czy nie. Często takie rzeczy są niezależne od nas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-17 01:03:58

Na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia, jak mi się życie ułoży albo moim kolegom ze szkoły. Na razie jestem tuż przed maturą, ale chyba w tym co piszesz o tych grupach coś jest. Ja osobiście należę do tej drugiej. Oceny mam takie sobie, bo uważam, że i tak mi się nie przydadzą i szkoda na nie czasu; ważne żeby umieć to co się naprawdę przyda lub co mnie interesuje. Natomiast w mojej klasie jest dużo reprezentatów pierwszej grupy. Często mnie wnerwiają. Nie dlatego, że im czegoś zazdroszcze, ale okazuje się, że te osoby niby są mądre, ale jednak ich wiedza opiera się tylko na tym co wklepali na pamięć z książki, bez zrozumienia, bo nie są zdolni do głębszych przemyśleń. Zachowują się jak posłuszne roboty, zaprogramowane do określonych poleceń, jakie narzucił im programista i ciężko wyjść takim osobom poza schemat. Często gdy z nimi rozmawiam, kończy się na nieprzyjemnościach: biorą mnie za jakąś wariatkę, bo potrafię wyrazić opinię na jakiś temat, mało tego... umiem też wykonywać rzeczy według własnego uznania, co dla nich jest chyba już objawem opętania albo choroby psychicznej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-17 01:06:23

Ojej... miałam na myśli 3. grupę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-12 22:17:54

Hahahahahahahhahahahahahahahhahahaha... zdawaj sobie nawet maturę z w-fu... :D kogo to obchodzi :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaka
(Ocena: 5)
2017-04-12 22:05:35

Najpierw piszesz że ciężko pracowałaś a potem "A jak jeszcze raz usłyszę, że matura to jakieś niewyobrażalnie trudne wyzwanie, to chyba wybuchnę śmiechem…" może się zdecyduj?:P I naprawdę mnie śmieszy co napisałaś :D ludzie wybierają takie przedmioty jakie są potrzebne do rekrutacji na STUDIA! a nie żeby sobie ot tak mieć parę pozycji na świadectwie maturalnym. Myślisz że jesteś taka mądra a na studiach i tak nie wezmą Ci wszystkich przedmiotów, a praca? znajomości :P nie licz na wiecej:P naiwna maturzystka haha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zuzia1805
(Ocena: 5)
2017-04-12 18:15:50

Nie rozumiem, dlaczego aż tak interesuje cię to, że inni wybierają 1 przedmiot na maturę. Jako przedmioty dodatkowe powinno wybierać się tylko te, które są tobie potrzebne na studia. Ja jestem tegoroczną maturzystką, piszę matury z 3 innych oprócz obowiązkowych przedmiotów- m.in z biologii i chemii bo jestem na tym profilu +dodatkowo język polski, ale z tego ostatniego szczerze mówiąc teraz bym zrezygnowała, a nie dlatego że nie mam czasu, tylko po prostu stwierdziłam po fakcie, że jako rozszerzenie nie jest mi w ogóle na studia potrzebne, ale co tam, rozszerzenia nie da się uwalić ;) aktualnie uczę się tylko przedmiotów które mam podstawie programowej bo chcę w przyszłości zostać lekarzem. Nauki jest dużo strasznie, ledwo co daję radę z tym wszystkim, ale cóż trzeba wierzyć że się uda, jak nie teraz to za rok albo za parę lat. Każdy ma jakieś ambicje i marzenia, jak ty, ale ilość zdawanych przedmiotów nie świadczy o tym, że ktoś jest mało ambitny. A czy zastanowiłaś się nad tym, że na pewno dasz sobie radę z tymi przedmiotami wszystkimi ? Przecież razem masz do zdania w sumie 11 przedmiotów licząc obowiązkowe. Co wtedy jak wszystkie zdasz bardzo dobrze, co oczywiście ci tego życzę, ale jak oblejesz podstawy? Wtedy będziesz siedziała rok w domu po poprawce w sierpniu i żałowała, że wybrałaś tyle przedmiotów że nie starczyło ci czasu na te podstawowe albo jak zdasz te 6 dodatkowych na 10-20? Nie możesz być zbyt pewna siebie, musisz przewidywać też porażki, chociaż w najmniejszym stopniu, a wywyższanie się nic ci nie da. Jak na studiach będziesz miała takie podejście, to wątpię czy zdobędziesz grupkę przyjaciół, z którymi będziesz mogła razem imprezować, uczyć się czy dzielić się notatkami. Także zastanów się nad tym co myślisz, żeby za przeproszeniem w życiu nie wyszło ci to bokiem. I oczywiście życzę powodzenia na maturze. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-12 16:29:51

A tak naprawdę na rynku pracy liczą się znajomości :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-12 21:05:46

Chyba umiejętności i znajomości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-12 13:59:09

może niektórzy wolą dobrze zdać jeden wymagany przedmiot, a może ktoś po prostu nie idzie na studia, co Ci do tego. oczekujesz pochwał, bo nikt w klasie nie bije Ci brawo, za to jaka jesteś mądra?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-12 13:46:42

Fajnie ze jestes ambitna, ale to tylko matura . Ja juz dawno jestem po studiach prawniczych nawet i tytul mgr mam, jednak na maturze wzielam na rozszerzeniu jedynie przydatne mi do dostania sie na studia przedmioty. Malo tego matura owszem przydaje sie, ale nie zapewnia sukcesu. Wlasciwie to dzis ludzie po zawodowkach maja bardziej stabilna sytuacje finansowa niz Ci po studiach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz