LIST: „Wielkanoc to dla wegan koszmar. Usiądę przy rodzinnym stole i będę GŁODOWAŁA!”

01 Kwietnia 2018

Justyna ma za złe rodzinie, że ignoruje jej potrzeby.

wegańska wielkanoc

Coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że Polska to nie jest kraj dla każdego. Chyba, że jesteś mięsożerną, białą heteroseksualistką wyznania rzymskokatolickiego. Każda odmienność jest od razu piętnowana. „Normalni” ludzie wmawiają ci, że jesteś nienormalna i sama utrudniasz sobie życie. Tak jest np. z moim weganizmem. To dla mnie zupełnie nowa przygoda, ale decyzję podjęłam bardzo świadomie. Dietę roślinną uważam za zdrowszą i bardziej etyczną.

Niektórych to jednak nie przekonuje i od razu wmawiają, że to nie dieta, ale ideologia. Na pewno jestem też lesbijką, feministką i mam na koncie kilka aborcji. Ale już mniejsza z tym. Żyjąc tutaj trzeba się przyzwyczaić do takich zaczepek. Tym razem chciałam o czymś innym. Przede mną pierwsza wegańska Wielkanoc i już wiem, że łatwo nie będzie. Najprawdopodobniej nasłucham się różnych dziwnych rzeczy na swój temat, a już na pewno się nie najem.

Prosiłam, żeby wzięto pod uwagę moje preferencje kulinarne, ale wszystko to jak kulą w płot. Dowiedziałam się, że to fanaberia i nikt sobie z mojego powodu roboty dokładać nie będzie.

Zobacz również: LIST: „Przeszłam na weganizm. Ludzie przestali mnie lubić! Jest coraz gorzej...”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (144)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kithy
(Ocena: 3)
2018-04-05 11:36:38

Weganizm jest niezdrowy, nie da się dobrze zbilansować takiej diety. Ja jestem semiwegetarianką i jest ok, ale na mieście ciężko coś zjeść, a jeśli jeszcze dochodzą ograniczenia dietetyczne związane z jakąś chorobą to jest ciężko. I zgodzę się z jednym, ciężko przetłumaczyć ludziom, że jesz inaczej niż oni. Czasem nie dociera nawet, że po prostu nie możesz czegoś jeść, bo jesteś chory :( ludzie są bardzo egocentryczni i zapatrzeni w siebie niestety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 12:19:53

oczywiscie ze jest zdrowy, trzeba tylko dobrze zbilansowac diete

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Europejczyk Ziemianin
(Ocena: 5)
2018-04-04 10:05:33

Polska jes OK tylko politykiery to zlodzieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2018-04-04 00:40:48

" Mną niech się nie przejmują. Ale doszłam do wniosku, że nie można się tak łatwo poddawać. Niech im pójdzie w pięty, jak zacznę wybrzydzać. Jak będę narzekała, że jestem głodna, bo nie mam co zjeść. " K***A aż nie mnie trzepło, wstydziła by się takie brednie wygadywać...w afryce ludzie głodują, w czasie wojny głodowali a ta kretynka będzie za przeproszeniem pi*****ć o głodowaniu przy pełnym stole bo ma jakieś chore widzimisie...trzymajcie mnie i to mocno bo chwyciłabym za kudły i rąbnęła łbem mocno o ten wielkanocny stół

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-04-03 00:04:58

Nie uważam, żeby przechodzenie na weganizm, z pobudek dotyczących troski o zwierzęta miało sens. Najbardziej mnie uderzyło to "dojenie na siłę". Wiem jak to jest powszechnie, jednak znam ten proces również od strony drobnych gospodarstw. Moi rodzice już od przeszło 30 lat mają gospodarstwo. Mamy krowy i pare kur. Wszystkie zwierzęta są zadbane i sądzę, że żadne nie cierpi. Nie uważa Pani, że wystarczyłoby znaleźć dobre źródła, by z czystym sumieniem jeść produkty odzwierzece? Nie koniecznie mówię o mięsie(sama jednak jem), ale o samych produktach, takich jak mleko czy jaja. Co do artykułu, to mogla pani przynieść coś weganskiego na stół, dla wsZystkich, a nie w same pudelka dla siebie. Gdyby tak ich zachęcić do tego, to byc może by ich to zmotywowalo do zrobienia tez czegos drobnego dla pani. (Nie do konca o to mi chodzi, ale nie wiem jak to wyjasnic) Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 09:36:36

zgadzam się, ale jednocześnie chciałabym dodać, że na wielkich farmach tych od korporacji zwierzęta są wręcz torturowane. tam liczy się zysk. gdyby każdy hodował zwierzęta w normalnych warunkach można by było mówić o ich godności. niestety realia wyglądają inaczej. to, co przeżywają te zwierzęta jest gorsze od jakiegokolwiek horroru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kamila
(Ocena: 5)
2018-04-08 13:30:24

Tak było, jest i będzie. Odnośnie zwierząt: wole jak zabija sie zwierzęta, niz ludzi. A ludzie tez nie jeden horr przeżyli... Rozumiem sumienie i poglądy etyczne, jednak zachowując się tak przy świątecznym stole nie poprawisz swojej sytuacji. Zachowałaś się jak księżniczka. Narzekasz na kraj, na ludzi. No właśnie, a skąd Ci ludzi sie tym nie interesujący mają wiedzieć cokolwiek o Twojej diecie? Zabierz sie do pracy, zrób jedzenie, poczęstuj! Wytłumacz, zachęć. A nie rzucasz dupą, że ktoś sie Tobą nie interesuje. Szczerze? mimo, że jestem młodą osobą, moge sobie poczytac co chce na internecie, ale i tak bym sie nie zabrała za veganskie jedzenie. Wiesz dlaczego? Bo najzwyczajniej tego nie ogarniam, nie wiem co dana osoba lubi, jak cos dobrze przyrządzić, na co zwrócić uwagę. Gdybym wcześniej chociaz została poczęstowana czymkolwiek, porozmawiała itp to chociaż miałabym jakis pogląd, a tak to nawet nie wiem jak coś powinno smakować.. Nie rób z siebie męczenniczki, bo świat taki zły i Cie nie rozumie. Wyjdź do świata a nie oczekuj, że dostaniesz wszystko na tacy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Giu
(Ocena: 1)
2018-04-02 22:54:44

Chcesz jeść po swojemu, to sama sobie przygotuj posiłki! Rozumiem, że ktoś jest wege, ale nie zrozumiem nigdy wymagań, żeby większość dostosowywała się do mniejszości!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 09:39:06

dokładnie, też jem wege i sama sobie gotuję. a ta panna to leniwa egoistka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 13:36:13

Egoistyczne podejście. Ja nie jem nic pochodzenia zwierzęcego, więc przygotujcie mi cos co moge zjesc. Absurd. Nie jesz tego co wszyscy to się martw o siebie. Mogla sama przygotowac cos wegańskiego ( nie tylko dla siebie). Upiec wegeciasto, czy wegepasztet. Ale nie, niech mama czy babcia szuka po ksiazkach, internecie przepisow, zeby Księżniczka miala co zjesc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 11:58:02

Ci, co twierdzą, że ludzie to mięsożercy i ci, co twierdzą, że ludzie to roslinożercy są tak samo niedouczeni. Ludzie są WSZYSTKOŻERCAMI. Szok, nie? Mamy układ pokarmowy przystosowany do trawienia roślin (czyli jest dłuższy niż u mięsożerców), ale też jest przystosowany do trawienia mięsa (jest krótszy niż u roślinożerców). W dodatku ludzie nie mają instynktu łowieckiego, bo go nie potrzebują. Wiele badań dowiódło, że jeśli kilka pokoleń gatunku mięsożernego wychowamy w warunkach gdzie nie będą musiały polować, a nawet nie będą mogły (bo jednak za gonienie "wiewiórki" z nożem to by do psychiatryka zamknęli), bo mięso będzie się im dostarczać już martwe i obrobione (samo mięso, bez kości czy trzewi) to instynkt łowiecki w takiej grupie zniknie. Dlatego ludzie go nie mają - jest wręcz niewskazany etycznie w naszej społeczności. Jeśli jednak zmusimy grupę bez instyktu łowieckiego do polowań to ten instynkt wróci, jednak nie mamy potrzeby by wracał, dlatego go nie odczuwamy. W warunkach ekstremalnego głodu człowiek będzie widział w krówce czy jeleniu czy nawet kocie mięso, a nie przyjaciela. Organizm człowieka sam będzie się domagał mięsa, bo taką mamy naturę. Możliwe jest zdrowe żywienie wegańskie, ale dla dorosłego człowieka. W końcu nawet noworodki piją mleko - matki i jest im niezbędne do przeżycia. Moja dieta składa się głównie z warzyw i owoców, ale jajka, mleko, miód, mięso itd. też jem. Może w mniejszej ilości, ale są to produkty, które jednak są potrzebne (no może poza mlekiem, możliwość trawienia laktozy w wieku dorosłym to mutacja i to stosunkowo młoda). Nie popieram tyrańskich warunków hodowania zwierząt, więc wspieram przemysł, który czegoś takiego nie robi - jajka tylko z wolnego wybiegu, mięso i mleko od lokalnych hodowców u których można nawet pójść i zobaczyć jak traktują zwierzęta, itd. Jeśli chodzi o antybiotyki i "chemię" to kto w życiu nie brał żadnego antybiotyku, lekarstwa czy suplementu diety niech pierwszy rzuci kamieniem. (Czosnek to też antybiotyk ;) ). To są terminy, którymi się straszy ludzi, a wystarczy pouczyć się, poczytać co i czemu i nagle nie jest to takie straszne (nie mówię tu o spulchniaczach itp. tylko to, co się podaje zwierzętom). Nie ma co zaprzeczać, że piękne owoce i warzywa z marketów nie są tak wartościowe jak te z ogródka, ale z powodu braku słońca i naturalnego nawozu, a nie oprysków. Spróbujcie sobie coś wyhodować w ogródku nie stosując oprysków to wiele tego nie będzie, bo będzie zeżarte przez inne stworzenia. W dodatku naprawdę wiele oprysków jest pochodzenia naturalnego i nie zbiera się świeżo pryskanych warzyw czy owoców nawet z własnego ogródka. Gdyby hodowcy, którzy sprzedają warzywa czy owoce do sklepów pakowali w nie tyle "chemii", jak to mówią, by straszyć ludzi, to byśmy rzygali dalej niż widzimy po zjedzeniu czegoś takiego ;) Pozdrawiam, osoba z wykształceniem ogrodniczym i z zakresu agrobiznesu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 05:05:09

Potwierdz swoją odpowiedź merytorycznymi argumentami albo nie pogrążaj się i nie wypowiadaj :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marta
(Ocena: 5)
2018-04-03 09:51:14

No co za głupoty dziewczyno piszesz. Nasze jelita są 10-11x dłuższe od dł. ciała, podczas gdy roślinożercy mają 10-12x. u mięsożerców jest to 3-6x. Bliżej nam LUB TAK SAMO do roślinożerców. A instynkt przetrwania to nie instynt łowiecki :D No uśmiałam się :D A przy tym mam pytanie, mówisz, że noworodki piją mleko - ok. A jesteś cielęciem? Bo innego powodu nie widzę, dla którego można pić krowie mleko. To jest napój skoncentrowany w hormony, lipidy, białka, sód, czynniki wzrostu, laktozę, tak aby przekształcić 30kg cielę w 200kg krowę. A i jeszcze jedno - człowiek nie jest przystosowany do trawienia mięsa jak napisałaś. Stąd problemy z kośćmi, cholesterolem, zawały.. Natomiast zgodzę się, co do uprawy roślin, jak napisałaś naturalne vs. z koncernów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 10:31:04

https://jejswiat.pl/14729,najwieksze-klamstwa-na-temat-diety-weganskiej Tu sobie czytajcie veganie o swoich klamstwach. Ludzie jedli mieso od milionow lat i przez te lata organizm ludzki przystosowal sie do miesa, w zadnej epoce ludzkiej nigdy nie bylo mowy o wegana az do teraz sobie ktos cos uriol ze czlowie to roslinozerca. Wyjcie sobie dalej w swoim klamstwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 09:52:15

Bo "jejswiat pl" bedzie lepszym zrodlem wiedzy niz literatura naukowa.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 09:17:32

Oooo jaka diva weganska, nikt nie wziol jej pod uwage. Taka wrazliwa jestes do zwierzat a dla wlasnej matki nie?? Gotowanie przed swietami jest stresujace zwlaszcza jak takie jak ty przyjda z pustymi rekoma sie nazrec,ty jestes jeszcze gorsza bo marudzisz ze nie zrobili nic dla ciebie.przypuszczam ze jestes dorosla wiec moglas sama pare rzeczy przygotowac, ulzylabys troche mamie z pomoca, az wstyd czytac te twoje dziecinne bzdury

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lucy
(Ocena: 5)
2018-04-02 05:28:06

Zaproś rodzinę do siebie. Przygotuj święta po swojemu. Może ich przekonasz do twojej diety?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-02 05:42:14

No i tego nienawidzę w weganach i wegetarianach. Zawsze te głupie gadanie, żeby ktoś przeszedł na ich dietę. Zrozumcie, że jak ktoś będzie tego chciał to po prostu to zrobi. Takim gadaniem tylko zniechęcacie ludzi do siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-03 09:53:49

A ilu ty znasz weganow? ja mnostwo, w tym ja i nikogo nigdy nie przekonywalam do mojej diety. Ale rozumiem Cie, bo znam jedna osobe "nawiedzona" i jesli mialabym taki poglad na wegan, jakim jest on tez bym byla negatywnie nastawiona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 00:38:18

Znam 5 wegan i nie odpuszczają. Przynoszą mi jakieś dania, po których wymiotuję albo boli mnie brzuch. Fallafel, dwa dni wymiotowałam po tym gównie. Hummus, brzuch mnie bolał cały dzień. Zupa z cieciorki, zabijcie mnie od razu. Mam słaby żołądek, to nie dla mnie jedzenie. Oni i tak wiedzą lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz