LIST: „Szukam chrzestnej dla córki. Z wyższym wykształceniem, ładnej i bogatej...”

07 Lutego 2018

Agnieszka nie znalazła nikogo takiego wśród rodziny i znajomych. Zgłosisz się?

matka chrzestna

Już niedługo będę mogła podpisać się „Mama", a na razie jestem po prostu Agnieszka. Do rozwiązania pozostało już naprawdę niewiele. Dziecko jest planowane, kochane, oczekiwane, poczęte z miłości, rozwija się prawidłowo, więc ogólnie jest dobrze. Nie powinnam się zupełnie niczym martwić, a jednak pewna sprawa nie daje mi spokoju. Chodzi o chrzciny, które prędzej czy później trzeba będzie zorganizować.

Nie mam dylematu, czy to zrobić. Dla mnie to oczywiste, że jak się rodzi dziecko, to trzeba. Nawet jak rodzic nie jest jakoś specjalnie wierzący. To po prostu praktyczne i ułatwia życie. Potomek pójdzie bez problemu na religię w szkole, do komunii, bierzmowania, weźmie ślub kościelny. Jak będzie oczywiście chciał. Nie warto utrudniać sytuacji. Korona nikomu z głowy nie spadnie, choć o klerze mam takie, a nie inne zdanie.

Problem dotyczy rodziców chrzestnych, których mielibyśmy wybrać. Szczerze? Nie bardzo jest z kogo. Mamy rodzinę, przyjaciół i znajomych, ale kandydaci raczej słabi.

Zobacz również: „Jako jedyna wśród znajomych nie mam dzieci. Koleżanki gadają o porodach i pieluchach, a ja umieram z nudów”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 15:09:14

A co będzie miała z tego ta chrzestna? Myślę, że pewnie autorka znajdzie osobę spełniającą kryteria. Może nawet celebrytkę. Ale niech też będzie gotowa na pytania w stylu : czy jej dziecko jest ładne- ale tak obiektywnie? Czy będzie mieć proste zęby i uszy małej nie odstają a jeśli tak- to czy matka opłaci korekcję? Czy mała ma ciuszki od projektantów, bo do instagramowego lansu takie zwyczajne z sieciówek to średnio pasują? I czy będzie zawarta umowa a jeśli tak- czy są dodatkowe warunki typu tatuaż z logo butiku należącego do chrzestnej? Jakie są warunki zerwania umowy? Paranoja... Za dzieci finansowo odpowiadają rodzice a zadanie chrzestnych jest inne. Bogaci ludzie są bogaci nie dlatego, że szastają pieniędzmi na prawo i lewo. Ciężko na swój majątek pracują (pomijam utrzymanki/ów i dziedziczki/ców) i nie trwonią go. A jeśli w coś inwesują, to zazwyczaj oczekują zwrotu w postaci zysków/reklamy/ocieplenia wizerunku. Więc jeśli idealna chrzestna się znajdzie, dziecko będzie dla niej jak piesek albo torebka, którą zabierze się na imprezę żeby się pokazać, a po wszystkim odda matce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-08 22:44:32

Idiotek nie sieją

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-08 00:21:13

Boże, nawet nie czytam tego durnowatego artykułu, prowo jak nic ! Nie wierze że jest ktoś taki na świecie, naprawdę. Dobrze wiecie jak to jest kontrowersyjnie postrzegane przez ludzi, dlatego dolewacie ,,oliwy do ognia,, i dajecie takie artykuły dla większej oglądalności. Ale jeśli nawet ktoś taki jak ona istnieje, to się chyba z p*zdą na rozum zamienił. Żenada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 20:00:49

Chyba również spełniam wymagania: 26 lat, mgr inż (być może dr w niedalekiej przyszłości) umowa o pracę - branża elektroniczna. Pochodzę z pełnej rodziny (również wykształconej), żadnych alkoholików ani patologii do kilku pokoleń wstecz. Znajomi lekarze, w rodzinie prawnicy. Ponadto, znajomy hydraulik oraz osoba w urzędzie miasta tez się znajdzie. Brakuje jeszcze kogoś w zusie ale pracujemy nad tym (myślę, że dziewczyna kuzyna może się nadać bo kończy administrację). Szczupła, raczej uważana za atrakcyjną, świeżo upieczona mężatka, bez widoków na własne dzieci w najbliższej przyszłości. A i jeszcze mam własny samochód i mieszkanie w stolicy - myślę, że te fakty mogą być bardzo istotne podczas castingu. ...jednym słowem kpina. Jak się jakiś dzieciaczek w mojej rodzinie pojawi to podołam i finansowo i emocjonalnie, nawet w miarę możliwości pomogę rodzicom (nie finansowo bo raczej nie będę musieć) ale tak zwyczajnie: żeby młode przypilnować jak będzie trzeba, ze szkoły odebrać, w lekcjach pomóc etc. Ale autorka szuka schodów dla dziecka do innego świata. Jak chcesz żeby Twoje dziecko miało autorytet to sama nim zostań, skończ szkołę, zadbaj o siebie i zapewnij dziecku trwała kochającą rodzinę. Nikt inny (a szczególnie obca osoba) tego za Ciebie nie zrobi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-02-07 22:27:25

W punkt!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 18:36:10

Ty szukasz niani to ja zatrudnij,a nie pajacujesz ? Co ty masz niby do zaoferowania ? Myślisz,ze to jakiś zaszczyt mieć dzieciaka chrześniaka ? Haha Żadna sztuka wypiąć dupsko zaciążyć i dzieciaka urodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 18:34:44

Droga autorko; wydaje mi się że łapię się na Twoje wymagania. W czerwcu kończę studia mgr. , pracuję w branży budowlanej (dobrze płatna korporacja), właśnie zaczęłam studiować drugi kierunek by uzupełnić kompetencje. Mieszkam w Krakowie, mam 25 lat, jestem postrzegana za atrakcyjną przez mężczyzn. Podczas studiów poznałam trochę lekarzy, osób które pną się teraz po drabinach kariery. Jestem singielką ponieważ aktualnie praca i studia zajmują 100 mojego czasu. Czytając Twój list mogę wywnioskować autorka ani otoczenie nie ma wyższego wykształcenia (co w dzisiejszych czasach to żaden prestiż, nie gwarantuje to 'lepszego życia'). I teraz zagadkowe pytanie: czemu miałabym być chzestną Twojej córki? Miałabym dawać co roku drogie prezenty na gwiazdkę, komunie, urodziny? Ok, autorka będzie mieć z tego wymierne korzyści. A co ja będę mieć w zamian? Ah, autorka oferuje mi swoją przyjaźń i towarzystwo. Z całym szacunkiem ale wybacz: w wieku 25 lat mam już swoich przyjaciół. A jeśli będę chciała inwestować w dziecko to tylko i wyłącznie w swoje w przyszłości. Jeśli ten list jest serio prawdziwy i zgłosi się osoba, która zgodzi się na taki układ to nie wiem... owa osoba rozsądna raczej nie jest :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 18:42:27

Nic byś nie zainwestowała w swojego bratanka/siostrzenice??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 18:51:34

W siostrzenice owszem. Nawet pomogłabym jej ze studiami bo pochodzimy z małej miejscowości. Ale to byłoby dziecko siostry... A to troszkę inna różnica. Jeśli bymposzła na układ autorki bałabym się że traktowaliby mnie jak studnie pienięzną bez dna :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 19:00:34

To co powiem będzie prawdopodobnie kontrowersyjne ale: tym mam ,które robią listy prezentów dla dziecka na komunie albo sugerują członkom rodziny co mają kupić to nieudacznicy życiowi. Znam takie przypadki gdzie matka wymagała od chrzestnej nowego laptopa dla dziecka na komunię. Matka ,która szuka w chrzestnych sponsora jest po porstu nieudacznikiem bo nie umie zapewnić dziecku podstawowych potrzeb (tak, laptop to dziś potrzebna rzecz). Inną sprawą jest gdy chrzestni z własnej woli dają takie prezenty, ponieważ CHCA a nie muszą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 19:02:11

Plus dodatkowo autorka wspomina, że nie ma wykształcenia reszta rodziny też i nie są 'na poziomie' , więc elementy układanki sięzgadzają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-08 02:36:00

Baba próbuje leczyć kompleksy ale jest już za późno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 17:52:34

Może poszukaj kogoś na swoim poziomie. Podpowiem, szukaj wśród ameb.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 1)
2018-02-07 17:43:19

to żart, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-07 15:43:07

Ty kobieto dla córki szukasz PR-owca, a nie matki chrzestnej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tata
(Ocena: 3)
2018-02-07 15:36:03

zaraz potem proponuję ogłosić casting na mamę na poziomie ;) bo chyba są tacy ludzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz