LIST: „Zasugerowałam świadkowej, żeby schudła przed ślubem. Obraziła się, a powinna docenić szczerość!”

30 Kwietnia 2017

Edyta twierdzi, że jej przyjaciółka w ostatnich miesiącach bardzo zbrzydła. Powinna ją wymienić?

świadkowa

Jestem perfekcjonistką i nie zamierzam się tego wstydzić. Lubię mieć wszystko zaplanowane i pod kontrolą. Muszę przyznać, że w czasie organizacji ślubu i wesela bardzo mi się to przydało. Inne panny młode wpadają w panikę, a ja do tej pory realizowałam spokojnie plan. Wiadomo, że nie obyło się bez niespodzianek, ale jeszcze do niedawna byłam przekonana, że wszystko w 99 procentach wypali. Zawsze trzeba sobie zostawić jakiś margines błędu.

Spodziewałam się wielu rzeczy. Że catering nawali, nie uda się zdobyć wymarzonych dekoracji, ktoś z zespołu się rozchoruje, ksiądz zacznie mnożyć problemy. Na razie, odpukać, nic takiego się nie wydarzyło. Kłopot dotyczy innej kwestii, której nawet nie brałam pod uwagę - mojej świadkowej. To najlepsza przyjaciółka, znamy się od lat i nigdy mnie nie zawiodła. Od kilku lat mieszka w Londynie, ale cały czas utrzymujemy kontakt.

Przyjechała na Wielkanoc do domu po dłuższej przerwie. Spotkałyśmy się tylko na chwilę, ale to wystarczyło. Jestem załamana tym, jak się zmieniła wizualnie. To zupełnie inna osoba. Teraz nie wiem czy powinna być świadkową!

Zobacz również: Gorzka historia Marleny: „Eks mojego męża zrujnowała mi ślub. To podłe, co wyprawiała na weselu!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (23)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-23 20:48:27

Może ma problemy? Choroba? Stres w pracy? Życie osobiste się jej posypało i zajada smutki? Zapytałaś ją o to czy cały czas masz w głowie tylko "ja ja ja ja ja!!!!" ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-08 12:54:52

Nigdy by mi nie przyszło do głowy coś takiego, chociaż sama odchudzam się przed ślubem. Jak przyjaciółka się dowiedziała, że będę chodziła na fitness to wykupiła razem ze mną karnet do fitcurves i nie dość, że spędzamy razem czas to jeszcze obie tracimy na wadze i wzajemnie się motywujemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Omfg
(Ocena: 5)
2017-04-30 22:10:32

Współczuję twojemu mężczyźnie, będzie miał z tobą ciężkie życie, jak mu się przytyje od piwka to rozwod gwarantowany. Jakbyś miała grubą mamę, albo ojca to nie zaprosilabys ich na ślub bo psuli by ci efekt? Przypuszczam, że jakichś ciotek, wujków czy koleżanek z dziećmi powyżej określonej wagi też nie zaprosilaś. Mam nadzieję, że twoja przyjaciółka zobaczy z jaką typową "pustą blondynką " się przyjaźnila. Tyle czasu zmarnować, szkoda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-30 21:14:26

Kurczę, a ja mam sparaliżowanego brata, który mówiąc w skrócie jęczy, krzyczy, ślini się i ma straszny trądzik w wyniku setek leków... i co ? I chcę go w pierwszym rzędzie. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaś
(Ocena: 5)
2017-05-01 23:26:17

Jesteś kochana, taka siostra to skarb!!! Trzymajcie się ;*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-03 21:13:38

o nie, wyślij go do dermatologa, zwiąż usta a najlepiej nie zapraszaj wcale! a tak na serio, to takiej siostry tylko pozazdrościć! dużo szczęścia dla Twojej rodziny!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2017-04-30 21:13:10

jesteś pustakiem....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2017-04-30 14:55:50

Jesteś idiotką. Może generalnie wynajmij sobie wiarę z agencji modelingu, bo Ci zdjęcia nie wyjdą z tymi zwykłymi gośćmi. Serio, jeżeli ktoś ze swojego ślubu robi nadmuchaną, sztuczną szopkę, bo musi być perfekcyjnie to słabo widzę jego małżeństwo. Nie wróżę sukcesu, bo to wiele o Tobie mówi. Ja od zawsze wiem, że moją świadkową będzie moja przyjaciółka od liceum, która jest plus size, bo nie wyobrażam sobie innej osoby na jej miejscu. Na pewno nie moją siostrę, która może jest piękna i zgrabna oraz fotogeniczna i elegancka, ale emocjonalnie nic nas nie łączy, dwa różne światy. Ludzie są najważniejsi, miłość, przyjaźń, bycie razem i dobra zabawa w tym najważniejszym dniu w życiu. Nie serwetki, kwiaty i pieniądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ness
(Ocena: 5)
2017-04-30 11:46:12

Wejdź na pierwszą lepszą stronę o modelingu, albo przeglądnij Instagram- napisz do losowej kobitki i wynajmij do ślubu na stanowisko "świadek". Przecież ma stać, ładnie się prezentować i broń Boże nie ruinować zdjęć. Mnie na miejscu Twojej przyjaciółki byłoby zwyczajnie przykro. Chcesz tam ją, czy jej piękne ciało? Nie mówię, że "zapuszczenie się" jest super, bo sama nie pochwalam słabego wygladu na własne życzenie. Ale może dziewczyna ma jakieś problemy? Zdrowotne, czy prywatne, które tak ją zaabsorbowały, że dbanie o fajny wygląd zeszło na drugi plan. Ktos, kto ma dajmy na to problem w pracy, czy ze zdrowiem nie skupia się na kolorze włosów, lub zmianie rozmiaru o oczko w górę. Jeśli faktycznie zależy Ci na przyjaciółce, a nie na pokazówce przed gośćmi weselnymi pogadaj z nią. Zapytaj, pomóż. A co do jej kiepskiego wyglądu: może ona lepiej czuje się w takim wydaniu. Zawsze możesz pomoc jej dobrać fajną sukienkę, czy razem wybrać się do fryzjera i wspólnie pokombinować z włosami. Ona nie poczuje się urażona (a przecież wspólne zakupy i fryzjer, to fajne spędzenie czasu), a Ty będziesz mieć poczucie, że "coś" w tej sprawie zrobiłaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-30 10:50:48

Dziewczyny.. troche z innej beczki... moje wesele tez sie zbliza a ja.. hmm nie ekscytuje sie tortem, dekoracja, nie mam wymarzonych kwiatow czy sukni.. i nie boje sie, ze grubsze ciotki wyjda zle na zdjeciach... czy to jest normalne, ze w cale nie ekscytuje sie przygotowaniami? Najchetniej zlecilabym to komus innemu :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-01 01:27:23

Najważniejsze , że koszasz przyszłego męża, a to, że nie jara Cie cała ta gmatwanina to nie świadczy źle. Po prostu nie jesteś perfekcjonistką. Ja chciałabym mieć skrome wesele, bez setek osób. Żeby było ładnie, przyjemnie i sami swoi. I też najchętniej bym komuś zleciła wtedy całe to zadanie upiększania. Nie znam się na tym. Aa ja bym tylko zatwierdzała. A tak swoją drogą to stres mnie wtedy zabije.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-01 20:01:26

Ja zleciłam :) Moim zadaniem było zatwierdzanie, z resztą moja mama uwielbia się zajmować wystrojem itp. więc też była wniebowzięta, że może tyle pomóc. I nie miałam z tego powodu wyrzutów sumienia - gości też miałam tylko takich których ja chciałam, bez tony ciotek i wujków od strony babci taty i żony wujka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Oj
(Ocena: 5)
2017-04-30 10:41:15

A zapomniałaś dodać ze jesteś tez egoistka. A może ma jakieś poważne problemy i dlatego się posypała? Myśl czasem kobieto

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2017-04-30 10:21:35

Wasze artykuły czy listy są coraz bardziej żenujące. Ta Pani nie ma pojęcia o przyjaźni. Tak powierzchowna i pusta że dziwne że się żeni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-30 16:01:36

*wychodzi za mąż

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-01 12:55:58

Słusznie, dziwne że wychodzi za mąż.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz