Problem Oliwii: „Rodzice nie chcą utrzymywać mnie na studiach. Kazali mi iść do pracy!”

19 Maja 2017

Dziewczyna marzy o studiach dziennych, ale przez decyzję rodziców jest skazana na tryb zaoczny.

praca czy studia

Małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot. Rodzice przekonują się, jak bardzo prawdziwa jest ta maksyma, gdy ich potomek kończy szkołę średnią i pragnie rozpocząć studia w większym mieście. Dalsza nauka wiąże się z kosztem wynajęcia pokoju bądź pobytu w akademiku, opłatami za media, kupnem karty miejskiej oraz standardowych produktów typu jedzenie, ubrania i podręczniki. Miesięczne wydatki na dziecko wynoszą ok. 2000 zł miesięcznie. Wszystko zależy od miasta, uczelni i trybu studiów. Prywatna uczelnia i studia zaoczne znacznie je zwiększają. Dlatego coraz więcej młodych osób łączy naukę z pracą.

Niestety nie każdy ma możliwość pracować i studiować jednocześnie. Niektóre kierunki wymagają bardzo dużego wkładu pracy, inaczej trudno zaliczyć przedmioty. Poza tym nigdy nie jest łatwo łączyć nauki z pracą. Zawsze w jakimś stopniu poświęca się jedno dla drugiego, a przynajmniej w ciągu pierwszych trzech lat.

Oliwia jest tegoroczną maturzystką. Dziewczyna marzy o studiowaniu farmacji w Warszawie, ale życie w stolicy jest drogie. Oliwia łudziła się, że rodzice pomogą jej finansowo podczas zdobywania wyższego wykształcenia, ale wszystko wskazuje na to, że się przeliczyła.

Zobacz także: Wybierasz się na studia? Dostanie się na te kierunki graniczy z cudem... (Nawet 20 chętnych na 1 miejsce!)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 11:41:12

Owszem rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko kiedy to dalej się uczy, ale należy pamiętać że taki obowiązek działa we dwie strony i kiedyś może być tak że dorosłe dziecko będzie musiało utrzymywać rodziców i ciekawie mnie ile osób wtwdy będzie pamiętało o takim obowiązku prawnym. Bo nie każdego stać wydać na dziecko 2300 miesięcznie i samemu jeść chleb ze smalcem. Ja studiowałam zaoczni i sama płaciłam za moje studia, bo dla moich rodziców to był zbyt duży wydatek, dzięki temu teraz oprócz wykształcenia mam też doświadczenie w pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasiula240
(Ocena: 5)
2017-05-19 11:03:57

Jeżeli rodzice faktycznie nie mają kasy to rozumiem, ale jeżeli ani trochę nie chcą wspierać dziecka finansowo to już dla mnie niepojęte.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
4343
(Ocena: 5)
2017-05-21 15:55:30

Może widzą jak to studiowanie wygląda. Bo są tacy, którzy się starają a są tacy którzy na studiach głównie imprezują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
paula
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:54:43

Sorry ale do 26 roku życia gdy się uczysz rodzice mają prawny obowiązek Cię utrzymywać skoro oni tak z tobą to załóż im sprawę o alimenty.Poza tym mieszkaj w akademiku jest taniej. Za dobre oceny za rok może dostaniesz chociaż stypendium naukowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
l
(Ocena: 5)
2017-05-21 16:02:18

Załóż sprawę o alimenty i możesz już więcej nie wracać do domu. Jak to mają obowiązek? 20 lat utrzymywali do do śmierci mają utrzymywać? A Jesteś stanie pojąć ile kasy rodzice wydają na dziecko od momentu jego narodzin? A co to księżniczka, że musi być tak jak sobie wymyśli? Takie jest życie, nie zawsze człowiek dostaje to co chce, musi się dostosować i szukać innych możliwości. To się nazywa dorosłość. Mama i tata nie będą całe życie powadzić za rączkę. Księżniczka chce studiować to nich księżniczka zarobi. Ma dwie rączki niech pójdzie do pracy. Mój kolega studiował, prawo i ekonomię jednocześnie i pracował wieczorami więc można. Tysiące innych sobie radzi, jak nie jest w stanie niech szuka bogacza który będzie ją utrzymywał bo do niczego się nie nadaje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D
(Ocena: 1)
2017-05-22 07:58:46

To dzieciak sam się zrobił? Jak się rodzi dziecko, to chyba logiczne, że trzeba będzie je utrzymywać, dać dobre wykształcenie itp. Najlepiej to powiedzieć, że utrzymujemy do 18 stki, a potem rób co chcesz. Tylko, że posiadanie potomstwa to jest właśnie jedna z tych odpowiedzialych decyzji,o których rodzice dziewczyny jej teraz mówią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:51:59

Od dawna. Przy studiach dziennych do 26 roku zycia przy zaocznych obowiazku nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:46:04

Przeraża mnie to jak młodzi teraz wymagają od rodziców. Nie każdy ma studia. I nie każdy zarabia 4-5 tyś miesięcznie. Mówiąc że niczego się nie dorobili to głupota. Mają mieszkanie/dom który Mają może na kredyt? Takie kredyty bierze się na całe życie. Nie na 5 lat. Dodatkowo samo życie, opłaty i utrzymanie kosztuje. Za kilka miesięcy będę mama. Z mężem nie mamy wyższego wykształcenia jednak doszkalałam się jak tylko mogłam. Nawet studia nic nie dają w tych czasach tylko znajomości. Znam osoby które robiły po dwa kierunki ciężkie (ekonomia) i dzięki swojej sile przebicia pracują za 5 tyś. Nikt im nie pomagał finansowo. Kolejna osoba robiła dziennie i zaocznie kierunki (wymagający kierunek kiedy zajęcia potrafiły być od rana do wieczora) i pracowała bo rodziców nie było stać. Oboje zarabiamy 4 tyś. Do tego mamy mieszkanie do remontu. Ale opłaty mieszkania w sezonie letnim to 800 zł natomiast w sezonie zimowym do 1500-2000 zł (ogrzewanie gazowe) W miarę możliwości będziemy przelewać chociaż 100 zł na konto oszczędnościowe dziecka przez te 18-20 lat. Niestety dziecko będzie miało zachciankę bądź studia to będzie musiało sobie poradzić. Podstawowe potrzeby jak ubranie jedzenie nawet zajęcia dodatkowe otrzyma, ale modne ubrania najnowszy telefon czy też nie wiadomo co musi sobie zapracować. Chcesz pomogę zarób połowę A druga połowę Ci dołożymy. Nie po to zarabiam całe życie żeby jeszcze utrzymywać dorosłe dziecko. Pomoc pomogę jedzenie kupię czy wesprę mała kwota. Ale jeżeli jest dziecko dorosłe ma zachcianki to może pracować i studiować A nie wymagać 1000 czy 2000 od rodzica. Nawet sąd alimenty by wyznaczył na kwotę 300-500 zł. Niestety życie nie jest kolorowe sa opłaty koszta może gdyby autorka poszła do pracy to wtedy zobaczy z czym jej rodzice musieli się mierzyć całe życie. Rodzic ma obowiązek zapewnić dziecku podstawowe potrzeby. Od 18 dziecko może pracować już na normalna umowę więc problemu nie widzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:55:09

Po przeczytaniu tego kolejny raz doceniam moich rodzicow.. za to ze nigdy niczego mi nie odmowili, wyksztalcili mnie i nie musialam na nic zarabiac, a wbrew pozorom nie wyroslam na materialnego pustaka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 17:59:45

Akurat, "studia nic nie dają tylko znajomości". Typowe gadanie. Na studiach nawet można takie znajomości zdobyć. Udzielając się. Nie ma w tym nic trudnego, ani złego. Wystarczy być inteligentnym i zaradnym. I wybrać dobre studia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D
(Ocena: 1)
2017-05-22 08:08:23

Jezu jesteś straszna! Załamka mieć takiego ograniczonego rodzica! Zauważ, dziecko samo się na świat nie prosi, ty je sobie robisz, więc miej też świadomość że masz obowiązek mu zapewnić wszystko co najlepsze. A teksty w stylu, będzie chciało coś to niech sobie dołoży... SKĄD DZIECKO MA WZIAC KASE? Ukraść czy zarobić w galerii w łazience? Ja mam 2 kierunki studiów, budownictwo i architekturę i to są trudne kierunkki, a nie jakaś ekonomia, o której piszesz. I tych kierunków nie da się połączyć z pracą w żaden sposób. A ty skoro studiów nie masz, to i pojęcia o tym również. Radzę zmienić stosunek do przyszłego dziecka, póki masz czas. Bo bez wykształcenia możesz mieć pracę, ale nigdy nie awansujesz na kierownicze stanowisko ani nie będziesz mieć dużo kasy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:33:24

Jest to uregulowane prawniz nie mając obiwiazek Oo płacić jak się uczysz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 10:47:27

Prawnie to nawet rodzić może podać dziecko o alimenty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 09:52:38

Tacy rodzice to porażka. Czego oni tak naprawdę się dorobili jak mają tylko jedno dziecko i nie są w stanie mu pomóc finansowo? Musieli się lenić całe życie. Co innego jakby mieli 5 dzieci. Teraz 2000 zł brutto to sprzątaczka tylko zarabia. Ponadto, rodzice są obciążeni obowiązkiem alimentacyjnym wobec dorosłego dziecka jeżeli ono się jeszcze uczy. Jak się dostaniesz na dzienne studia i będziesz zdawać na kolejne lata to oni MUSZĄ Cię utrzymywać jeżeli są w stanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hjnv
(Ocena: 5)
2017-05-21 16:09:28

Jak można powiedzieć o rodzicach - porażka...... Po prostu chce mi się płakać. Kochali, dbali, leczyli, płakali, zamartwiali się, sobie odmawiali żebyś ty miała a ty piszesz porażka bo mało zarabiają.... Nie wiesz jakim skarbem jest mieć oboje rodziców, bez wad takich jak alkoholizm. Jak można być tak podłym, niewdzięcznym... Szkoda słów na ciebie. Jakbyś ty usłyszała od dziecka, że jesteś porażką bo nie wyglądasz jak modelka i nie jeździsz BMV? Roszczeniowy, zepsuty człowiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 09:04:49

Mnie w takiej sytuacji rodzice tez by nie dali kasy- ale to dlatego ze po prostu nie maja. Mój ojciec zarabia ok 2000 zł i to musi starczyć na utrzymanie naszej rodziny (on, ja i mama). Mam to szczęście ze mieszkam blisko Warszawy wiec bez provlemu moge isc na studia. Ale w innym wypadku miałabym problem. Jednak jest rozwiazanie jakim jest akademik. Sa zwykle dość tanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 18:01:47

a do tego stypendium socjalne, jeśli rodzice rzeczywiście mało zarabiają zazwyczaj nie ma z tym problemu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 08:53:53

Ja też nie mogłam liczyć na żadne wsparcie. Na początku mieszkałam w akademiku później znalazłam pracę i mogłam wynająć mieszkanie ze znajomymi, ale było ciężko. Ciągle musiałam wybierać czy iść do pracy czy na wykład. Coś strasznego. Często bardziej musiałam skupić się na pracy niż na studiach. Studia skończyłam ale trochę przespałam ten najważniejszy okres i później nie za bardzo wiedziałam co mam robić. Na chwilę obecną wygląda to tak, że studia do niczego mi się nie przydały. I wiem, że gdybym nie musiała tyle pracować na studiach moja kariera zawodowa ułożyła by się inaczej. Dodam, że studiowałam dziennie na państwowej uczelni. Jeśli rodzice nie dadzą ci pieniędzy bo ich nie mają to nic nie możesz zrobić. Natomiast jeśli stać ich na wsparcie finansowe to musisz im uświadomić, że jest to ich obowiązek. Jeśli nie zmienią zdania to wyprowadź się i jakoś sobie poradzisz. Możesz na przykład iść na studia za rok, a przez ten czas zarobić trochę pieniędzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 09:34:44

od kiedy wsparcie finansowe dla DOROSLEGO DZIECKA jest obowiazkiem rodzicow?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 11:05:53

Od zawsze, do 26 r.z. jeśli te się uczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-19 19:42:34

ale jak zaocznie to juz nie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz