LIST: „Jestem trenerką na siłowni, a moje klientki to OSZUSTKI! Na trening zabierają ze sobą colę i batony...”

11 Grudnia 2016

Podobno ulegamy złudzeniu, że posiadanie karnetu załatwia sprawę. Nie chcemy się przemęczać.

siłownia

Zawsze marzyłam o tym, żeby zawodowo pomagać ludziom. Najpierw była wersja, że pójdę na medycynę i zostanę lekarzem albo pielęgniarką. Później wybrałam fizjoterapię, odkryłam pasję do ćwiczeń i w efekcie zostałam trenerką. Też pomagam, ale w trochę inny sposób. Tak naprawdę siłownia to dla wielu ostatnia deska ratunku. Jak nie zaczniesz się ruszać - wysiądzie ci kręgosłup, serce, płuca i wszystkie inne organy. A jak zaczniesz ćwiczyć w nieodpowiedni sposób - pojawią się kontuzje.

Od tego właśnie jestem. Żeby mobilizować, edukować, proponować nowe rozwiązania i towarzyszyć ludziom w ich przemianie. Pech chciał, że moją główną grupą klientów są kobiety. Faceci jakoś nie bardzo ufają pani trenerce i wybierają innych panów. Nikt nie jest tak niezdecydowany, jak my. Oszukujemy same siebie i mnie już żal na to patrzeć. Zamiast wziąć się w garść, słuchać rad, pójść na całość, to ciągle szukamy wymówek i kombinujemy. Mówię „my”, chociaż ja taka nie jestem. Nigdy bym nie wymyśliła, żeby po treningu sięgnąć po butelkę coli i batona czekoladowego.

Zobacz również: Internauci atakują trenerkę personalną: Jesteś grubaską, a nie sportsmenką!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-19 16:24:22

Szczerze? Co cie to obchodzi, rob swoje a o czyjes pieniadze i wyglad nie dbaj bo to ich sprawa:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
pliszka
(Ocena: 5)
2016-12-12 20:01:54

akurat że malutko jedzą, to ja bym się zgodziła - czasem za malutko to spowalnianie metabolizmu i później dwa posiłki dziennie a organizm nie wytrzymuje i ryp - duupa jak szafa trzydrzwiowa :P ja jem normalnie, regularnie siedem posiłków dziennie - zwykłe i przekąski w tym (jabłko o 18 np.) do tego dwa razy w tygodniu wycisk na ssiłowni, tabsy iqacai, bo one kompleksowo dostarczają też ważnych mikroelementów. Efekt? 16 kilo poleciało w trzy miesiące. Na początku, jasne, ciężko. Ale po miesiącu widzisz duży efekt i wszystko nabiera sensu i kolorów, aż się chce!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maja
(Ocena: 5)
2016-12-13 13:52:52

7 posiłków? Zemdliłoby mnie jakbym jadła tyle razy w ciagu dnia...juz abstrahując od tego, ze dzienna 'ilosc' jedzenia jest rozbita na 7, załóżmy ze jesz 2000kcak dziennie (ja nie liczę jakby co, podaje tu dla przykładu) to odejmując załóżmy dwie przekąski w postaci sporego jabłka 100kcal twoje posilki mają po około 350kcal...to ja dziekuje, wole sie najeść 3x dziennie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-14 13:02:28

To reklama iqacai :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-12 11:28:38

Niech se żrą co chcą po treningu ich sprawa tylko niech potem nie płaczą że nie chudną a przecież ćwiczą. Druga sprawa że niektórzy chodzą na siłownię nie żeby schudnąć ale dlatego że lubią w taki sposób spędzać czas. Niech każdy patrzy najpierw na siebie i zdaje sobie sprawę z tego że jeśli będzie ćwiczył a nie będzie trzymał diety to nie schudnie i albo to zaakceptuje i nie schudnie lub schudnie mało albo zmieni dietę i będzie osiągał lepsze efekty i szybciej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-12 19:05:53

Nie prawda, ja schudłam na samych ćwiczeniach. Co prawda nie szybko, ale chyba nie o to chodzi w zdrowym zrzucaniu wagi. Dieta to nie jest coś dla mnie, normalnie jem jak zawsze i to co chcę, oczywiście w granicach rozsądku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 14:49:34

Cwicza i cwicza, a tylki coraz większe i twierdza, ze malutko jedza .A te, które, sa szczuple i wygladaja,jak lale przychodzą na silownie na pewno nie po to, aby cwiczyc. Może i, to jest sposób na znalezienie faceta, ale jest to bardzo smieszne .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 11:38:24

Nie wszyscy chodzą na siłownie, bo chcą schudnąć. Niektórzy lubią w ten sposób spędzać czas, chcą się spotkać ze znajomymi, wyrwać z domu. Wcale nie dziwię się Twoim klientkom, że przestały do Ciebie chodzić...Na takie metody możesz sobie pozwolić jak sama będziesz pracować na własną markę. Twoje uwagi mogą być po prostu nieuprzejme dla kogoś, kto ma inne cele,,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 15:21:15

Zgadzam się całkowicie. Panuje przekonanie, że żeby coś w sobie zmienić i żyć zdrowiej, trzeba iść na całość, od razu mordercze treningi i restrykcyjna dieta. A wcale nie musi tak być, na początku trzeba w ogóle zacząć się ruszać i ta godzina na siłowni jest krokiem w tą stronę i może dużo dać. Równie dobrze twoje klientki mogłyby w końcu zostać w domu na kanapie przed telewizorem, a tak robią coś dla swojego zdrowia. Moje własne doświadczenie nie jest związane z siłownią, bo nigdy nie lubiłam tej formy ćwiczeń, ale już przeszło od roku regularnie biegam długodystansowo. I jem normalnie, niczego sobie nie odmawiając, zgodnie z własnym rozsądkiem, a nie żadną dietą. Coś słodkiego codziennie musi być, raz czy dwa razy na miesiąc pozwalam sobie na pizzę czy kebaba. Schudłam od zeszłego roku 3 kg, ale ujędrniły mi się nogi i brzuch. Nie zmniejszył mi się biust i nie mam atletycznej figury, nigdy zresztą do takiej nie dążyłam. Chciałam tylko ujędrnić swoje ciało i czuć się zdrowiej i osiągnęłam to. Nie każdy marzy o wyglądzie sportsmenki. Ilu ludzi, tyle priorytetów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 11:21:48

Bo odchudzanie to głównie dobrze dobrane posiłki, a nie same ćwiczenia, niestety wiele osób o tym po prostu nie wie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2016-12-11 10:44:17

Prawda, na siłowniach jest mnóstwo kobiet które przychodzą raz w tygodniu np na streching a liczą że bedą wyglądały później jak z okładki. Największym problemem jest brak samokontroli, a bez tego nie ma szans Seby dobrze wyglądać nie mówiąc juz o jakichkolwiek osiągnięciach życiowych bo i do tego trzeba mieć odpowiednie cechy charakteru...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 17:05:21

Ale przecież wcale nie trzeba morderczych treningów i restrykcyjnej diety by wyglądać dobrze. Jem normalnie, pozwalam sobie na słodycze i fast foody ( oczywiście w granicach rozsądku ), nie uprawiam żadnego konkretnego sportu, po prostu dużo spaceruje, czasem poćwiczę w domu i na sylwetkę nigdy nie narzekałam, mam świetne proporcje i jestem i zawsze była szczupła. Byłam aktywnym dzieckiem, rodzice nauczyli mnie "zdrowego podejścia do jedzenia" i dzięki temu nigdy w życiu nie byłam na żadnej diecie a zawsze wyglądałam dobrze. Teraz przyszedł taki głupi tok myślenia, że trzeba specjalnej diety i trenera personalnego żeby wyglądać "dobrze" - to jest śmieszne. Jakoś dawniej mało kto był na diecie, ludzie nie chodzili na siłownie a byli szczupli i mieli ładne sylwetki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 08:13:02

Wydaje mi się, że możesz nie potrafić motywować swoich klientek odpowiednio. Może zapisz się na jakieś szkolenie, które pokaże ci techniki, dzięki którym będziesz potrafiła odpowiednio zmotywować klientów. Albo coaching, on też ci się do tego może przydać. Sama nie wiem jak jest na siłowni, bo nigdy nie byłam ^^ ale kolega często opowiadał o laskach, które chodzą, żeby się polansować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 09:43:23

fakt zdarzają się laski które przychodzą się polansować, ale zazwyczaj są to szczupłe dziewczyny tyle, że z nikłą ilością tkanki mięśniowej. Z reguły chodzą (!) na bieżni w pełnymi makijażu i obcisłych wdziankach oglądając się na facetów. Ale największym kuriozum są dla mnie grubaski z minimum 20 kilową nadwagą, które po wykonaniu 5 ćwiczeń na brzuch odpoczywają minimum 10 minut i tak mija im trening. Takie osoby zazwyczaj bardzo szybko rezygnują z wizyt na siłowni nie widząc żadnych efektów. Brak im podstawowej wiedzy i samozaparcia. Dodam tylko, że na siłowni są trenerzy, którzy każdemu mogą ułożyć plan. Ale lepiej jest sobie wmawiać, że się nie da, zamiast zacząć dawać z siebie wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-12 09:50:47

Anonimie ale co ci do tego co robią inni na siłowni? Nawet jeśli ktoś przychodzi się polansować, albo ćwiczy 2 minuty a później odpoczywa 10 to co z tego, robi ci tym krzywdę? Nie każdy jest "zaciętym sportowcem", który musi wylewać siódme poty żeby wyglądać dobrze. Niektórzy nigdy nie mieli problemów z sylwetką, bo nigdy się nie zapuścili, więc nie muszą się teraz mordować by wyglądać jak człowiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz