LIST: „Moja studniówka będzie TRAGICZNA. Kotlet z kurczaka, disco polo i 200 zł za nic! O 23.00 koniec...”

26 Listopada 2017

Martyna już wie, jak będzie wyglądała najważniejsza impreza w jej życiu. Jest zrozpaczona.

studniówka 2018

W przyszłym roku zdaję maturę, ale szczerze mówiąc, to nie jest teraz mój największy problem. Od kiedy pamiętam zazdrościłam mojemu rodzeństwu, kuzynom i starszym znajomym studniówek. Dla mnie to było coś tak odległego i nierealnego, a bardzo chciałem też to przeżyć. Wyobrażałam sobie wiele razy, jak będzie wyglądała moja. Myślałam nawet nad sukienką.

Teraz, kiedy zostały niecałe 2 miesiące, wszystkiego mi się odechciewa. W szkole niedawno było zebranie i rada rodziców z dyrekcją wszystko ustalili nie pytając nas o zdanie. Miała być impreza życia, a zapowiada się jakaś tragedia. I to bardzo droga tragedia. Nie podoba mi się praktycznie nic z tych planów. Nie jestem w tym sama, bo rozmawiałam już z wieloma osobami.

Zastanawiam się nawet, czy w ogóle jest sens tam iść. Nie wiem, czy nie lepiej żyć marzeniami, niż tak bardzo się rozczarować. Wiecie co oni wymyślili?

Zobacz również: Schudła 65 kg w rok, żeby na studniówkę założyć wymarzoną sukienkę. Jej dieta może jednak budzić kontrowersje...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-27 19:17:42

Najważniejsze jest towarzystwo. Bywałam na wielu imprezach i szczerze mówiąc skromne imprezy nieraz okazywały się być lepsze od tych balów niczym z filmu. Jak znajomi, z którymi miałabyś się tam bawić są fajni, to idź! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 23:27:40

"NAJWAŻNIEJSZA IMPREZA W JEJ ŻYCIU"????? Błagam Was! Kto to pisze........ Żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 21:57:19

Studniówkę miałam 4 lata temu. U mnie był przepych ale to ze względu na realia dużego miasta. Nie kosztowało to fortuny. Myślę że ok 400 za parę max. Zabawa była w 5* hotelu. Królowała głównie muzyka z lat 70, 80, aktualne hity i kilka przebojów disco polo. Ja się bawiłam świetne i nie żałuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 17:34:58

moja studniówka była mega. ok 10 lat temu placilismy 150 od osoby stoły się ugina od jedzenia a my prawie nic nie jedliśmy hehe ciągle się bawiliśmy do 4 nad ranem. alkohol był ale wszystko kulturalnie. Fajna impreza dla wszystkich klas maturalnych muzyka na żywo mega wodzirej animacje. I nie było wielce rewii mody limuzyn itd jak to się teraz powalilo we lbach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
licealistka
(Ocena: 5)
2017-11-26 14:55:39

Powiem szczerze nie wierze w to co czytam. Do studniówki mi jeszcze daleko, ale w zeszłym roku miałam bal gimnazjalny i wyglądało to dużo lepiej niż to co ty opisujesz. Wiadomo gimbusy po 15, 16 lat wiec oczywiście byli rodzice, ale na 100 osób było ich może kilka nauczyciele równierz byli ale siedzieli w osobnym koncie albo tańczyli razem z nami. Impreza trawła do północy mimo że nikt z nas nie był pełnoletni. Alkoholu nie było ale dla osób w tym wieku to chyba oczywiste że na oficjalnej imprezie alkoholu nie ma. Był dj i na początku nie puszczał fajnej muzyki, ale podchodziliśmy do niego prosząc o konkretne piosenki które ale nas puszczał, wiec każdy mógł wybrać coś dla siebie. Również nie mieszkam w dużej miejscowości, ale mieliśmy w restauracji dosyć pożądnej na terenie sąsiedniej gminy. Impreza była od 16 i na początku dostaliśmy coś w rodzaju obiadku, ale nie uważam tego za złe bo np. ja jestem wegetarianką i nie było problemu i takim zestawem dla mnie. Nie brakowało też ciasta. Koszt całej imprezy to 150 zł. Szczerze współczuje autorce i mam nadzieje że taka cebula niedługo sie ogarnie, i życze żebyś jeszcze przeżyła impreze swojego życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 17:25:30

Do nauki polskiego marsz głąbie." Równierz"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xandra
(Ocena: 5)
2017-11-26 21:58:58

Nazi grammar ;) I po co obrażasz ludzi? Można komuś kulturalnie napisać, że popełnił błąd... chociaż przerażające jest to, że jedyne co masz do powiedzenia pod taką historią, to to co napisałaś. Zastanów się lepiej nad sobą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-27 12:01:31

No proszę cię, ile można czytać tych analfabetycznych tekstów. Wszędzie jakieś niedouczone jełopy, błędy na błędach, społeczeństwo nam głupieje. Więc daruj sobie te teksty tylko idź i naucz się ortografii, bo aż zęby bolą jak się to czyta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xandra
(Ocena: 5)
2017-11-27 17:00:31

Do mnie to mówisz? Nie ja napisałam ten tekst - jak byś była bardziej uważna to byś zauważyła, że ja się podpisuję :) Ona zrobiła jeden błąd w długiej wypowiedzi - może nawet przez nieuwagę a nie z powodu nieznajomości języka polskiego. Jakby waliła byka za bykiem to bym ci przyznała rację a tak uważam, że się czepiasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-26 11:34:58

Moja studniówka wyglądała jak wesele. Z tego co pamiętam płacilismy 400-450 za parę. Był świniak z jabłkiem w ryju, był tort i uwaga... FAJERWERKI... Jak na to patrzyłam to zastanawiałam się dla kogo to wszystko. Tyle pieniędzy można było zaoszczędzić, ale organizatorzy mieli chyba jakieś chore ambicje. Alkohol był zabroniony ale i tak wszyscy pili. Z tym że wszyscy zachowywali się kulturalnie to nikt nie zwracał uwagi. A rodzice "pilnujacy" nas tylko zbierali butelki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 10:37:45

Ja tez żałuje ze poszłam na swoją studniówkę, impreza była słaba i na siłe. W dodatku jak pomyśle ile pieniędzy zostało straconych na udział w tym przedsięwzięciu to za głowę się łapie. Na półmetek na studiach już nie poszłam nauczona doświadczeniem szczęśliwie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 08:38:58

Ja się na swojej studniówce bawiłam ok, ale szczerze mówiąc za tę kasę wolałabym iść ze znajomymi do klubu. Takie imprezy są przereklamowane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 08:29:46

Ja pamiętam swoją studniówkę, byłam bardzo negatywnie do tego nastawiona, nie było hotelu, tylko hala targowa bo było nas 10 klas, muzyka głównie disco polo i jakieś polskie utwory, też przygrywał nam DJ, ale pomimo, że byłam mocno na nie, to bawiliśmy się świetnie, chyba to była kwestia naszego towarzystwa i przeświadczenia, że nie ma co się spinać. My przemycaliśmy falszki tylko piliśmy elegancko przy stoliku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 08:05:51

Bez przesady z tymi hotelami i animacjami, ale fakt- ja miałam połowinki i studniówkę w normalnych restauracjach. I żałuje, ze na studniówkę w ogóle poszłam. Z dzisiejszym rozumem bym sobie odpuściła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz