LIST: „Nienawidzę przyjmować gości! Wchodzą w butach, z pustymi rękami, wybrzydzają...”

21 Grudnia 2016

Agata jest przerażona, że w święta tyle osób przewinie się przez jej dom.

święta w domu

Zawsze lubiłam święta, bo czułam ich atmosferę. W tym roku jakoś w ogóle się nie cieszę. Jestem raczej sceptycznie nastawiona, a wszystko dlatego, że przypadło mi goszczenie wielu osób w tym czasie. Wigilię organizujemy co prawda u mojej mamy, ale pierwszy i drugi dzień świąt ludzie zjadą się do nas. Pierwszy raz jest taka możliwość, bo pół roku temu odebraliśmy mieszkanie z mężem. Już raz przyjmowaliśmy gości na imieniny, ale nie wspominam tego najlepiej.

Może to dziwnie zabrzmi, ale mój dom to moja twierdza. Wolę się spotykać z innymi poza mieszkaniem. U kogoś albo w knajpie. Wtedy nie trzeba się tak spinać, sprzątać wszystkiego, polerować sztućców, odkurzać każdy kąt, gotować i wydawać majątek na poczęstunek. Zwłaszcza, że niektórzy nie potrafią się zachować, jak odwiedzają innych.

W lipcu, jak przyszło kilka osób, to oblali nam ścianę winem, a na parapecie ktoś wypalił dziurę papierosem. Teraz może być jeszcze gorzej.

Zobacz również: 8 rzeczy, których goście nienawidzą na weselach (I wcale nas to nie dziwi)

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (42)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

M
(Ocena: 5)
2016-12-26 11:26:05

A mnie denerwują goście przychodzący z gołymi rękami. Ciężko chociaż butelkę wina przynieść z grzeczności? Ostatnio odwiedzili nas kolega i nocowal u nas parę dni. Nie przyniósł nic od siebie, nie zaprosił nas na kolację, nie pochwalił domu, nic. Trochę zerwałam z nim kontakt bo wyszedł na mega buraka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-25 17:24:41

Jak mam posprzątane to zawsze żądam od gości ściągnięcia butów. Nie dlatego, że nie mam kultury i jestem niewychowana, ale dlatego, że mam szacunek do swojego czasu i swojej pracy, które są dla mnie ważniejsze, niż wygoda gości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:47:35

Jeżeli macie taki problem z gośćmi, to przygotujcie im dla wszystkich taki sam, prezent: książkę o dobrym wychowaniu, tylko wcześniej same ją przeczytajcie, proszę przyda wam sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:45:28

Narzekacie na brak wychowania, ale to gospodarz dyktuje ton uroczystości. Nawet cham w wyjątkowych okolicznościach powstrzymuje się, żeby nie wyjśc na idiotę, jeśli stworzycie podniosłą atmosferę(muzyką, wystrojem, własnym wyglądem, tym jak podacie dania, co podacie) to waszym gościom będzie głupio i będą zachowywać się godnie, ale jeśli te rodzinne spotkania, to "januszerski" styl by Halina, to każdy czuje przaśną atmosferę i pozwalają sobie na więcej. Jak zapraszam bliskich znajomych na piwo to nie mamy butów, siedzimy na kanapie w luźnych ciuchach i głośno się śmiejemy, wygłupiamy. Jak organizuje wigilie czy inne eleganckie przyjęcie, to każdy ma szpilki/botki (u mnie zawsze tak było u mojego narzeczonego w domu rodzinnym, u naszych przyjaciół i ich rodziców podobnie) jest elegancko ubrany i grzecznie się zachowuje, odpowiednio do sytuacji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 16:34:02

Dokladnie Cię rozumiem. Najbardziej denerwuje jak przychodzą na jakąś uroczystość, np. Twoje urodziny (choc nie zapraszalas, nie mialas zamiaru), ale zapowiedzieli się, że wpadną i wpadaja. Mimo, ze przychodzą do Ciebie to oczekują, że będziesz im kucharką, kelnerką i nie usiaądziesz, bo ciagle czegos chcą. Przyjdą do Ciebie z dziecmi i nie pilnują ich, więc z dwojga zlego Ty to probujesz robic. Konczy się to na nerwowej bieganinie za nimi, ale nie mozesz nic powiedziec, bo się obrazą lub wysmieją prostow twarz. Jesli dzieciaki cos spsocą, Twoj problem, nawet nie przeproszą,, chyba, ze juz bardzo przesadzi. Oburzenie, ze nie masz dzieci to nie rozumiesz. Aha, nie rozumiem, ze niszcza mi i grzebia w moich rzeczach? Nie cierpię gości, są uciązliwi, siedzą od rana do wieczora niektorzy. Najlepiej umawiać się na miescie gdzies, no, ale w swieta trudno. Oosby, ktore burzą się nawet tuta, ze jestes nowobogacka i moglas sobie kupic dywan za kilka tysiecy to prostacy. Tp Twoj dom, nie kazdy jest bogaczem, ale chce miec swoj kąt, według upodoban i dba o swoje, a nie chce, zeby jakis prostak pobrudzil mu mieszkanie, bo ma taką ochotę, bo ktos nie kupil sobie dywanu po ktoryms szanowny gosc moze sobie robic smietnik. Szok! Lepiej nie zapraszac nikogo. No, ale sami się wproszą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 22:44:01

kupowanie śmierdzącego plastikiem dywanu to największą głupota, nie znoszę domów gdzie "projektantka" rezydentka rzuca dywan który ma być niby ozdobą niby czymś, czym ?, a po kilku miesiącach wygląda jak ściera. dobry dywan z nowoczesnych materiałów, utrzyma się lata jest łatwo-czyszczący, łatwo usunąć wgniecenia, jest zdrowszy bo nie lęgną sie w nim mikroorganizmy. ale trzeba o tym wiedzieć, trzeba trochę wiedzieć, tanie rzeczy drożej kosztują. bo takie śmierdziuch póżniej trzba oddawać do pralni, częściej wymieniać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-23 07:22:00

Nie wiem czemu tak uparłaś się na te drogie dywany, to któryś już komentarz... Rodzice mojej przyjaciółki w prezencie ślubnym dostali komplet takich super drogich dywanów, z ekstra tkanin, tylko co z tego że wzór na nich jest paskudny, wyrzucić szkoda bo kosztowały kupę kasy... Nie mówię żeby kupować totalne dziadostwo które zaraz się rozpadnie ale jeśli mam ochotę to chciałabym zmieniać aranżacje w swoim domu, a nie trzymać na siłę meble/dywany itp tylko dlatego że były super drogie, szkoda ich i najlepiej chyba z nimi już się pochować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2016-12-22 11:36:46

Zdejmowanie butów na przyjęciach czy posiadówkach swiadczy o pospóls twie gospodarza. Zero savoir vivre... Na takie spotania nawet w zimie ludzie przychodzą w eleganckich butach, to cześć stylizacji. To wcale nie jest śmieszne ze zwinięta dywan. Skoro żal było wydać ci kilka tysięcy na pożarna, łatwopioraca tkaninę to ponosisz konsekwencje. Kolejna sprawa to jesteś strasznie małomiasteczkowa, narzekająca pseudo nowobogacka. Przeszkadza Ci zachowanie twojej rodziny, a twoja mentalność jest identyczna. Ps Cukier trzcinowy nie jest zdorwym zamiennikiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 16:05:40

Gdyby te buty jeszcze były czyste, ewentualnie kobiety po wejściu do domu ubłocone kozaki zamieniałyby na eleganckie szpilki, zgodziłabym się. Według Twojego myślenia gość może wybrzydzać, pluć w twarz, a my mamy przepraszać i udawać że deszcz pada, bo jaśnie państwo nie są zadowoleni z gościny. Gdybym miała taką rodzinę, to spotkanie gdzie używaliby moich ręczników, włazili do mojego domu w brudnych butach, a na koniec narzekali, to byłoby moje ostatnie zaproszenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 16:18:12

A co w sytuacji gdy za oknem śnieg, plucha i mnóstwo błota? Też pozwalamy naszym drogim gościom na niszczenie parkietów i dywanów?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 16:30:34

Kobieto, to spotkanie w domu a nie bankiet w miejscu publicznym. Latanie w szpilkach po domu NIE jest normalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:22:26

skąd wy jesteście, kto was wychował ? przecież na takie przyjęcia nie idziesz w ubłoconym Emu, tylko w eleganckich botkach i wysiadasz z taksówki pod blokiem... latanie w szpilkach na domowym przyjęciu to norma, oddal trochę horyzont i wyobraź sobie, że zapraszasz np. nie wiem Sochę, Muchę, czy kogo tam szanujesz z showbiznesu i co każesz jej "latać" z rajstopach ? czy tylko przy członkach rodziny możesz sobie darować dobre wychowanie.?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:31:06

skąd wy jesteście, kto was wychował ? przecież na takie przyjęcia nie idziesz w ubłoconym Emu, tylko w eleganckich botkach i wysiadasz z taksówki pod blokiem... latanie w szpilkach na domowym przyjęciu to norma, oddal trochę horyzont i wyobraź sobie, że zapraszasz np. nie wiem Sochę, Muchę, czy kogo tam szanujesz z showbiznesu i co każesz jej "latać" z rajstopach ? czy tylko przy członkach rodziny możesz sobie darować dobre wychowanie.? Typowa baba, poucza o rzeczach o których nie ma pojęcia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:35:10

Jak wy chodzicie i gdzie mieszkacie i takie buty nosicie, że normą jest takie ubłocenie, że w kilka chwil nie można doprowadzić ich do porządku ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 17:36:56

Jak wy chodzicie i gdzie mieszkacie i jakie buty nosicie, że normą jest takie ubłocenie, że w kilka chwil nie można doprowadzić ich do porządku ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 18:51:47

Gdyby to faktycznie byli świadomi ludzie, że wsiadamy do samochodu/taksówki, wysiadamy pod domem gospodarza to ok ale większość Polaków ma zamiłowanie do brudnych butów, często to obserwuję. Rzadko widzę osoby w porządnie wypastowanych butach, zazwyczaj albo rozwalające się albo przykurzone (gdzieś tam pod spodem widać że kiedyś były czarne). Kiedy ktoś przychodzi do nas na bardziej eleganckie przyjęcie to zostaje w butach bo ma je po prostu czyste ale jakoś nie wyobrażam sobie piwa albo plotek z koleżankami, wspólnego oglądania filmów w szpileczkach na stopach ;) Zawsze szanuję osoby do których przychodzę i jeśli jest na zewnątrz po prostu brudno, mokro to od razu ściągam buty w domu, z szacunku dla czyjegoś czasu i poświęcenia. A z drugiej strony, skądś musiało się wziąć powiedzenie "wchodzić z butami do czyjegoś życia", ciekawe tylko skąd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 22:46:59

jasne, że jak znajomi wpadają na piwo poleniuchować na kanapie to jest inna atmosfera i inne wymagania. ale na przyjęcie o jakim mowa jest w tekście przychodzi się przecież elegancko ubranym... chociaż co ja tam wiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2016-12-22 11:25:27

Zdejmowanie butów na przyjęciach czy posiadówkach swiadczy o pospólstwie gospodarza. Zero savoir vivre...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-22 16:08:43

Zawsze wydawało mi się, że pierwszą zasadą savoir vivre jest szacunek dla gospodarza. Tutaj nie było o tym mowy, ja też nie wpuściłabym takiej trzody do mojego domu w butach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Deel
(Ocena: 5)
2016-12-22 08:54:02

Nie możesz wrzucać wszystkich do jednego wora i mówić o całym społeczeństwie, że nie lubią sie dostosowywać. To jest Twoja rodzina, która została do pewnych nawyków przyzwyczajona bo nikt nie wyciągnął nigdy żadnych konsekwencji z ich czynu... a dlaczego nikt im nie zwróci uwagi? Bo co powiedzą inni, będą boczyć się na Ciebie bo im zwróciłaś uwagę. Nie przejmuj się moja rodzina nigdy nie przyjechała do nas w gości na krzywy ryj, ale od męża ze strony jest to notoryczne. Po remoncie mieszkania teściowa rok po nim dała nam parę groszy żebyśmy sobie coś kupili gdzie moja mama kupiła nam połowę wyposażenia pokoju bo uważała, że to nam się należy....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 19:13:28

Hola hola dywan zwinoesz więc po problemie, własne ręczniki schowaj zostaw tylko dla gości. Rodzinie jeżeli wybrzyda należy grzeczne żartobliwie powiedzieć że mogli zrobić święta u siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-12-21 17:15:07

Rany... Serio? Nigdy nie spotkałam się z tym żeby ktoś zimą wchodził do domu w butach, czy to u siebie czy u kogoś. Nie wiem jakich ty masz znajomych i członków rodziny, u mnie nikt by tak nie zrobił. Ale zamiast wylewać żale tutaj powiedz to im,bo to nie czytelnicy cię odwiedzą, tylko twoja rodzina. Albo ogłoś że nic z tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz