LIST: „Wstydzę się za moją grubą córkę. Ma 27 lat i wygląda coraz gorzej. Zmarnowane geny!”

22 Stycznia 2017

Poruszający list kochającej matki, która nie potrafi pomóc swojemu dziecku.

otyła córka

Możliwe, że zostanę uznana za złą matkę, ale moim celem nie jest obrażanie czy naśmiewanie się z własnej córki. Ona jest moim największym skarbem i zawsze będę jej broniła. To jednak nie oznacza, że mam przymykać oczy na jej wady i zupełnie ich nie zauważać. Martwię się, bo ją kocham i dlatego tak trudno mi się pogodzić z jej wyborami. Każda mama chce dla swoich dzieci jak najlepiej, a ona na własne życzenie się niszczy. Trudno inaczej nazwać fakt, że od lat boryka się z nadwagą, z którą kompletnie sobie nie radzi. Nie dlatego, że nie ma takich możliwości. Po prostu się poddała i tak jej niby dobrze.

Nie jestem z tych matek, które stoją nad dzieckiem z biczem i wyładowują swoje frustracje. Tu nie chodzi o to, że przeniosłam na nią własne ambicje i mam jakieś chore oczekiwania. Interesuje mnie tylko jej zdrowie, szczęście i żeby miała fajne życie. Z taką tuszą to niestety niemożliwe. Nie ma sensu zaklinać rzeczywistości, że wygląd to nie wszystko i puszyści też mogą normalnie funkcjonować. Chciałabym w to wierzyć, ale obserwuję ją i widzę, co się dzieje. Z jednej strony jestem z niej dumna, a z drugiej - czasami patrzę na nią jak na swoją życiową porażkę.

Zobacz również: „Zobacz, jaka gruba!” - tak ludzie reagują na otyłość (Pogardliwe spojrzenia to norma)

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (37)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

m.
(Ocena: 5)
2017-01-29 17:17:33

Coś mi się wydaje, że ten list to jakaś prowokacja redakcji, bo jakoś sztucznie napisany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
to ja
(Ocena: 5)
2017-01-28 05:40:42

To ja przegralam zycie, a nie osoba, ktora jest gruba :/ Ja nie skonczylam studiow, wiec mam tylko liceum i mature (w dodatku ukonczone w szkole wieczorowej, bo zdrowie i powazne problemy zaszlodzily w skonczeniu lo dziennego) Nie mam pracy, perspektyw, pieniedzy. Lecze sie z depresji, nerwicy, fobii. Mam juz 26 lat (w grudniu bedzie 27) , cv swieci pustkami, a ja z przerazeniem mysle o swoim zyciu, przyszlosci, nie widze juz dla siebie zadnego wyjscia, przeciez dzisiaj na kase do sklepu trzeba miec doswiadczenie. Czuje sie gorsza od innych i chyba taka faktycznie jestem. Zapytacie pewnie jak mozna bylo doprowadzic sie do gakiego zaniedbania, tak zmarnowac sobie zycie... Szkoda gadac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bea
(Ocena: 5)
2018-02-16 12:09:24

Powolutku. Nawazniejsze WALCZ O SIEBIE. Moze na razie wygladac to jako walka sama z soba (mysle o depresji) i czasem troche przeciw sobie. Ale kiedy masz lepszy dzien/ moment spisz sobie czego chcesz od zycia i od siebie i miej te kartke blisko - patrz na nia i czytaj codziennie. Potrzeba Ci wsparcia, poszukaj psychologa,przyjaciolki, mamy.. ludzi, ktorzy zycza Ci dobrze i beda wspierac tj. poklepywac ale i delikatnie motywowac. Jestes mloda! Masz duzo czasu! Nie rezygnuj z siebie! Ta walka o siebie moze byc dluga, ale powoli, powoli bedziesz coraz wyzej.. Bedzie taki moment, kiedy spojrzysz wstecz i powiesz...:uff duzo zrobilam. To da Ci siłę by wspinać się dalej. Usciski!!! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
vvvvvvvvvvvvvvvvvv
(Ocena: 5)
2017-01-28 05:33:21

Przegrala zycie??! Bo jest gruba?! Co powiedzialaby pani w takim razie o mnie, gdyby znala moje zycie i to w jakiej sytuacji jestem, eh...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mea
(Ocena: 5)
2017-01-25 13:23:19

Jak się odchudzasz tak jak ja to proponuje włączyć do kuracji piperine burner, po tym jak włączyłam ten preparat moje odchudzanie znacznie przyśpieszyło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szczuplutka
(Ocena: 5)
2017-01-23 21:38:30

niech córka jak ma okazje to niech sie przebada na cukier,na mnie to podzialało jak płachta na byka i zrezygnowalam ze smieciowego zarcia,i wie pani co?dzieki temu to schudlam jakies 15 kg mniej i czuje sie lzejsza i przede wszystkim znalazłam miłość ktora mnie kocha nad zycie,wczesniej wazylam ok 70 kg a teraz waze ok 56 kg wiec jest roznica,prawda?pozdrawiam;-] p.s:czuje sie szczesliwa kochana,doceniania i moge kupowac sobie super ciuszki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bea
(Ocena: 5)
2018-02-16 12:10:26

cudnie! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kulka
(Ocena: 5)
2017-01-23 20:24:34

o zmarnowanych genach to debilizm akurat, bo nie na wygląddzie świat się opiera. geny również. raczej taka pusta matka powinna się w tym momencie zastanowić co zrobić zeby o zdrowie dziecka zadbać, iqacai kupić, byłoby i zdrowo i tez po jej trochę. to dobre na schudnięcie tabsy i jednoczesnie są całkowicie naturalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2017-01-29 17:34:26

Jeżeli ten list to wymysł redaktorek, to popisały się wątpliwym talentem literackim, a jeżeli nie, to widać poczucie wyższości mamuśki wobec córki (zmarnowane geny - wow, chciałabym zobaczyć, jaką piękną sylwetkę prezentuje na tle swojej córki).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-23 12:11:16

Mam 163 cm i 88 kg. Taka kulka. Mamuśka mówi, że jestem gruba ale sama też ponad 100 kg spokojnie waży. W domu jedzenie było przeważnie tłuste - zresztą dalej jest. Ale nie szata zdobi czlowieka :) znajomych mam, jestem lubiana, chłopaka też mam :) kwestia charakteru ;) powodzenie!;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-23 17:01:18

Pomysl lepiej o zdrowiyu, miazdzyca zawaly cukrzyca - tot ez Cie nie obchodzi? A jesli pojawia sie na swiecie dzieci i nie daj Boze opuscisz je wczesniej przez otylosc? Pomysl nad tym i we sie za siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nadiecie
(Ocena: 4)
2017-01-22 22:18:09

I ja znalazlam się w sytuacji kiedy moj wygląd odbiegal znaczaco od sensownosci. 83kg przy wzroscie 158cm... i to wlasnie rodzice mowiacy mi, ze za duzo waze, ze powinnam spojrzec na siebie w lustrze zmotywowali mnie do powiedzenia sobie "chyba pora na zmiany". Dietetyk, 5posilkow dziennie i mniejsza ilość kalorii. W 1,5 mies 10kg za mna, mam wiecej energii a ludzie zaczeli mnie komplementowac. Jeszcze 18kg przede mna, ale teraz widze, ze warto. I ja mowilam, ze daje sobie rade, ze lekarze sie myla, ze jest ze mna ok, ze przeciez wygladam normalnie. Bzdura. Drodzy rodzice, czasami rozmowa z dzieckiem i powiedzenie najgorszej prawdy jest najlepsza decyzja. Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-23 17:02:29

Madra kobieta z Ciebie, zycze wytrwałosci!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-22 14:45:54

Mamo to Ty?:D Moja mama też tak uważała, byłam gruba, ale to, że Ona uważała, że przez nadwagę jestem nikim bolało mnie tak bardzo, że tyłam bardziej. Tylko, że ja nie miałam problemów z kontaktami towarzyskim, ale już z miłością tak, bo skoro zawsze słyszałam, że wygląda jest najważniejszy... (moja matka uważa, że nigdy tak nie mówiła, ale jest spojrzenie wyrażali wszytsko i opinia o innych ludziach) Nawet jak ważyłam już w normie, widziałam w sobie grubasa. Dopiero mój chłopak, którego poznałam w mojej najwyższej wadze w życiu sprawił, że poczułam się naprawdę piękna i kilogramy po prostu zaczęły znikać, bo nie musiałam zajadać emocji. W moim przypadku potrzebne było wsparcie i wiara we mnie,a nie oskarżenia, które tak naprawdę nasilały problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Olga
(Ocena: 5)
2017-01-22 14:00:54

Hej, moja mama wprost mowi siostrze - 175 i ok 70 kg wagi ze jest juz za gruba, ze nie bedzie szczesliwa, zacznij sie brac za siebie i tym podobne, po prostu jej cisnie ale nie da sie nic zrobic bo ona mowi i odp z usmiechem ironicznie - no to bede nieszczesliwa i juz, zreszta zyje by jesc i spać, plus studia. Wydaje mi sie ze nie da sie z tym nic zrobic, moja siostra ma 22 lata, wiec moze cos do niej trafi, chlopakow ma, bocz buzi jest ladna, na zajecia sie maluje. Ja skolei jestem szczuplutenka, ludzie oskarzaja mnie o anoreksje, a jem normalnie. Daj jej zyc jak chce, jak bd coraz wieksza to jej problem, wiem ze ja kochasz, ale nie ma 20 lat by nie myslec juz o konsekwencjach swych dzialan.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
(Ocena: 5)
2017-01-22 21:58:14

Naprawdę Twoja mama tak mówi do Twojej siostry? Współczuję jej. Sama borykam się z nadwagą (78kg/170cm) i słyszę uwagi od rodziny. A prawda jest taka, że z życiem towarzyskim nie mam problemu, mam mnóstwo znajomych, a jeśli chodzi o mężczyzn to też nie mam prawa narzekać (chyba, że na duże zainteresowanie ;)) mówią do mnie - zmień się, jak ty wyglądasz... A ja nie widzę powodu, żeby tego zmieniać, koleżanki zazdroszczą mi tyłka i piersi, na każdym kroku słyszę komplementy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bartek
(Ocena: 5)
2017-01-22 22:00:11

Witam 175cm wzrostu 70kg wagi Świetna waga na ten wzrost Przypomnijmy że nie każdy lubi szkielety To Twoja mama chyba ma jakiś problem ze sobą a to że w taki sposób odnosi się do swoich dzieci to świadczy o braku szacunku do ludzi. Ktoś musiał je mocno dokuczać w dzieciństwie. Z pewnością Twoja siostra jest bardzo kobieca i do tego ta piękna twarz. POZDRAWIAM PSYCHOLOG BARTEK

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szkielet
(Ocena: 5)
2017-01-22 22:38:01

Panie Bartku, co za psycholog pisze o kimś SZKIELET? Niech Pan zmieni zawód. Pozdrawia mała, kobieca blondyneczka 152/42

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bartek
(Ocena: 5)
2017-01-24 11:32:05

A co za matka odnosi się do swojego dziecka w ten sposób??? Czyżby powinna nią nie być? Więc proszę sobie darować ten zbędny komentarz W mojej ocenie do której mam absolutne prawo daleko Pani do kobiecości. Nie każdy facet lubi małe dziewczynki. Ja wolę kobiety Ponętne i kobiece. . . Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-24 14:54:25

Ja mam 56 kilo przy 172 cm i nie jestem szkieletem... Tyłek rozmiar M (uda S - zawsze mam problem ze spodniami) a cycki 65F. Nigdy nikt nie nazwał mnie chudzielcem ani grubasem - jestem normalna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz