Matka zniszczyła mi życie!

02 Września 2008

List od Czytelniczki, która otwarcie przyznaje, że nienawidzi swojej matki. Przeczytajcie jej historię, która świadczy o tym, że relacje matka - córka w jej rodzinie były naprawdę toksyczne.

Matka zniszczyła mi życie!

List od jednej z Was ukazuje ciemne strony relacji matki z córką. Dramatyczna historia rodzinnego konfliktu, który narasta z każdym dniem. Czy naprawdę nie da się temu zaradzić? Może Wy dostrzegacie wyjście z tej sytuacji, światełko w tunelu?

„Droga redakcjo

Pisze ten list może nie po to aby mi ktoś powiedział ''wszystko będzie dobrze' ale po to żeby mi ktoś pomógł 'walczyć' z moim problemem. Moim problemem jest moja matka. matka którą nienawidzę z całych sił. Od zawsze traktowała nie jak śmiecia, zawsze byłam najgorsza, najbrzydsza i nie zasługiwałam na miłość i ciepło z jej strony. Być może nie byłam planowanym i chcianym dzieckiem i może właśnie teraz to odczuwam. Przez ostatni rok , kiedy jestem 'doroślejsza' traktuje mnie jak śmiecia. Jak najgorszego wroga. Codzienne kłótnie i wyklinanie są normą. Tak było zawsze. Od kiedy pamiętam moja matka robiła między mną a moją dwa lata starszą siostrą różnice. Zawsze Ania dostawała to co chciała, zawsze miała zabawki, sukienki a ja nic. matka potrafiła nas zabrać na miasto i kupić jej lalkę a mi nie. Potrafiła mi powiedzieć prosto w oczy , że jestem od Anki gorsza. Zawsze słyszałam 'czemu nie możesz być jak Ania? Popatrz ona jest taka ładna i miła a Ty co?!' Tak było od kiedy pamiętam. Nie jestem z patologicznej rodziny bo nigdy u mnie nikt nie miał problemu z alkoholem, nie było awantur ani przemocy. Mój tata zawsze starał się reagować na zachowanie matki. Owszem były przez to kłótnie. Ale nic tym nie wskórał. Dziś ona przeszła samą siebie. Od zawsze potrafiła go buntować przeciwko mnie, ja nigdy nie płakałam. Zaczęłam się stawiać i walczyć o swoje prawa i o szacunek wobec mnie. Tato starał sie mnie bronić. Czasami mu to wychodziło. Nie raz słyszałam jak mu mówi 'ja mam jej dość, jest takim złym dzieckiem' mimo , że nic złego nie robiłam. Jak to dziecko, przyszłam brudna do domu czy zwaliłam coś z szafki niechcący. Potrafiła za to mnie nieźle okrzyczeć i sprawić wielką przykrość. Gdy Anka rozbiła szybę to ją wielce pocieszała i zwalała na mnie, że to przeze mnie Anka rzucała kawałkami gałęzi.

Dziś przesadziła. Podczas kłótni powiedziała mi , że mnie nienawidzi, że nie znosi i żebym się wyj*****. I wtedy sie nie rozpłakałam. Mój płacz by nic nie dał. Ani dziś ani kiedyś. Nienawidze jej z całego serca, z całej siły. Jest dla mnie najgorszym wrogiem. Nie mam już siły być w tym domu. O wszystko potrafi się czepić i doprowadzić mnie do złości. Staram się ją ignorować. Wiem, ja nie jestem święta i nigdy nie byłam, ale czy tak wiele oczekuje? Nie chce niczego więcej jak uciec z tego domu i zapomnieć o jej istnieniu. Dla mnie nie zasługuje na to bym jej powiedziała 'mamo'. Jest mi całkiem obca i tak już pozostanie.

Nie napisałam tego po to aby ktoś mi napisał 'głupia jesteś mame sie powinno szanować, ona Cie urodziła.' napisałam to być może i po to aby dowiedzieć sie czy ktoś jak ja ma taki 'problem' . Być może wiele osób to potępi i powie, że ludzie mają naprawde ciężko w życiu. Są ludzie chorzy którzy zmagają sie z chorobami przez lata. Są ludzie biedni którzy nie mają co zjeść na śniadanie. Są też osoby które żyją w patologicznym środowisku, ja tego nie doświadczyłam. I dziękuję za to Bogu. Ale zastanawiam się dlaczego akurat ja ? Dlaczego ja mam taką matke i czym sobie na to zasłużyłam? Nie pchałam się na świat, ona wiedziała co robi rodząc mnie.

Pozdrawiam.

El”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1287)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-09 17:43:14

Współczuję Ci ogromnie. Jakbym o sobie czytała. Dlatego rozumiem doskonale. Ja odcielam się całkowicie, bo inaczej matka zniszczylaby mnie doszczętnie. Ciezko zyc z takim bagazem przeszlosci. Ale.... jestem wolna. Powoli odzyskuje poczucie własnej wartosci. Zycze Ci sił do walki o wlasne czlowieczenstwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Diesel
(Ocena: 5)
2017-12-31 14:18:38

Czesc można się z toba skontaktować? Bo. Juz nie wytrzymuje moja niszczy mnie od urodzenia nie na widzi mężczyzn chciałbym popadać z toba przez telefon jak się z tego uwolnilas itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-29 00:13:25

Moja matka nienawidzi kobiet.Pech chciał że ma dwie córki.Mnie i siostrę. Matka nigdy nie była matką.Zawsze wyzywa krzyczy,robi intrygi i poniża.To chora kobieta.Z wiekiem jest gorsza.Izolacja to najlepszy sposób

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-28 17:08:41

Mnie matka nie obchodzi.nigdy nie mogłam na nia liczyć. Nigdy mnie nie kochala.i niech na starosc radzi sobie sama.niech jej pomogą ci co ona im pomagała bo ona zawsze wspierała i pomagała innym tylko nie wlasnym dzieciom.charytatywnie dom budowala biednym ludziom. Wspiera finansowo jakies biedne rodziny. Dla mnie i siostry nigdy nic.nawet nigdy nie byla z nas zadowolona.lubi na pokaz pomagać zeby ludzie widzieli szkoda ze ludzie nie widza jaka jest naprawdę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-26 23:42:19

Ja też nieraz słyszę sporo pezykrych słów od matki. Dziś dostało mi się za nieumyślne rozlanie kawy. Darła na mnie gębę,że mi przypier... ,wywali z chałupy. Nadal nie mogę dojść do siebie. Za głupie rozlanie kawy takie słowa ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-25 11:33:17

czasami sie zastanawiam jak ja sie znalazlam na tym swiecie .moja stara jest z podlasia .jej matka zbierala gazety i wszystkie smieci nawet puste zuzyte pudelka po kremach doslownie wszystko.z 1mezem co byla ma corke z nim ale z tego co mi wiadomo .wziol z nia rozwod dlatego ze zobaczyl ze ona dzieckiem sie nie opiekuje nie spprzata nie gotuje tylko kase liczyla pieniazek i gazety skladowala.po rozwodzie nie umiala sie zajac corka .wrocila na wioske do starej ale pech chcial ze przyjechala do wrocka pracowac jako naczelniczka na poczcie.ja jako male dziecko nie pamietam dziecinstwa jako male dziecko .mam jeszcze brata siostre starsza i mlodsza.sens mojego istnienia i koszmar mojego zycia zaczol sie jak chodzilam do przedszkola.plakalam zawsze.jak podroslam i zaczelam chodzic do 1klasy szk.pod zrozumialam koszmar swojego zycia.moja stara nie zajmowala sie nami nie mowila ze kocha nie przytulala nie sprzatala nie gotowala doslownie nic lewa stara.okazalo sie ze moj stary pracuje i jest z rodziny alkocholikow.moj stary pil jak wracalll z pracy .stara go pilnowala jezdzila do pracy zeby nie pil piwa .stara tylko dyktowala co stary ma robic pracowac i kase przynosic,moj stary jak pil to wracal do domu stara odrazu do niego znowu piles .i tak zaczynala sie awantura.i koszmar mojego zycia.stary nas wyzywal od korew od szmat ,bil nas prod wylanczal kanapki wydzielal.nasze imiona to byly kurwy i szmaty,a stara darla ryja nikt w tamtych czasach nie reagowal z sasiadow.pokoj zawalony gazetami i brudami wysypisko smieci bylo,2pokoj tez spalismy w brudach ,do szkoly jak chodzilismy to wiedzieli ze 4rodzenstwa jest ale biedni nic nie mielismy syf brud awantury codziennie w dzien dzien.moja stara po pewnym czasie zostala pozbawiona praw do corki przyrodniej mojej starej bo stary pijak nie chcial jej bo to cora z 1malzenstwa.napisze w sktrocie.w szkole bylismy nie akceptowani przez dzieci inne.uczylismy sie zle bo nie bylo jak lekcji odrabiac dlatego ze stary prad wyl codziennie.w podstawowce nie zdalam w 1klasie.czolam sie jak wyzutek spoleczenstwa w szkole,w 8klasie szkoly podst poszlam pracowac na plac sprzedawalam drobiazgi bylam jako 1z calego rodzenstwa zaradna umialam gotowac sprzatac prac zalatwiac swoje sprawy.moja mlodsza siora zachorowala w 4kl szk pods na lysienie plackowate .siora starsza rodzona na nerki zachorowala przeniesli ja do ohp do olesnicy.brat to ciamajda chyba po starej.nie chwalac sie lacine mam w 1paluszku klne jak szewc .bedac wieksza poszlam do zawodowki ogrodnik terenow zieleni.tam tez nie zdalam 1rok.skonczylam szkole .i poszlam do pracy jako 1z calego rodzenstwa.poznalam faceta ale stara zawsze cciala jak najgorzej dla mnie .zaszlam w ciaze ,bedac w ciazy mieszkalam ze starymi bo nie mialam gdzie.urodzilam syna ale moj facet poszedl siedziec na 5lat zostawil mnie 14dni przed porodem.jego stara nie nawidzi mnie chodz nigdy mnie nie poznala.napisze w skrucie bo mogla bym pisac w nieskonczonosc .to ze pisze nie gramatycznie to tak juz mam.napisze tak ja jako dziecko nie kochane nie przytulane przez stara .mam pod gorke caly czas od 18lat.stara mnie okradla podala na policje zabrali mi syna tesciow mojego facet a stara corke ,zniszczyla mi zycie ,wyjechalam do wloch tam dostalam szkole zycia w rolnictwie .wrocilam i odzyskalam corke syna nie bo z tesciowa czy zmija nie wygram maja wiecej kasy wiec nie mam szans.MOZE JEST KTOS TU KTO CHCIAL BY MNIE WYSLUCHAC OD A DO Z CALY MOJ ZYCIORYS .szpila811@wp.pl moze ktos napisze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-25 10:46:11

witam moja stara matka a nie wiem czy matka ktora jest nikim w moim zyciu .Jest brudasem nierobem klutliwa sciera nie nawidze jej jjest zerem tak mi zycie zniszczyla jak nikt inny w zyciu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwa
(Ocena: 5)
2017-09-21 11:43:58

Czesc, Mam dzis 46 lat i wiele lat zycia z matka psychopatka. Ojca wyrzucila z domu jak psa, moj brat sie powiesil a ja caly czas motam sie z emocjami choc mieszkam osobno. Ta osoba nic nie czuje, jak sie wyprowadzisz to siadzie na siostre. Ona musi miec ofiare. Laduja swoja energiie kosztem innych, ogladaja toksyczne programy, powoduja konflikty aby sie naladowac. Jedna rada, wyprowadz sie jak najszybciej bedziesz mogla, bo zaplacisz straszna cene. Nie patrz na wygody i pieniadze, bo jak zlapiesz prawdziwa depresje to nie dasz rady zrobic nic. Mij kontakt ale na odleglosc, stawiej granice. Naprawde uciekaj!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 00:38:21

Współczuje i masz racje we wszystkim co napisałeś takie osoby są chore psychicznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
(Ocena: 5)
2017-08-21 17:33:17

Współczuję Ci bardzo, też mam toksyczna matkę, całe życie to znoszę ale niestety nie mogę się wyprowadzić, nie stać mnie na razie. Matka cały czas mi mówi okropne rzeczy z którymi muszę radzić sobie sama. Życzę powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pokrzywdzona
(Ocena: 5)
2017-06-21 00:01:55

Uwierz nie jesteś sama. Mam tak samo tylko ze do tego moja matka naduzywa alkoholu. Podobne mam nie raz myśli a nawet gorsze gdyż ja jestem słaba psychicznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-25 11:47:35

ja bym chciala poznacz grupe ludzi wlasnie co mieli taka sytuacje jak jak porozmawiac z nimi w 4oczy.wygadac sie .ale nigdy nie spotkalam takich

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Survivor
(Ocena: 5)
2017-06-07 20:05:41

Moja matka to wyjatkowo toksyczna, wredna psychopatka. Ojciec ma w sobie troche ludzkich uczuc ale jest jej calkowicie podporzadkowany. Odkad sie urodzilam zawsze miala o cos pretensje. Jak bylam niemowleciem, to sie cala noc darlam. Do dzis mi to oboje potrafia wypomniec. Jak dorastalam, to bylam krnabrna. Mimo ze zawsze przynosilam same piatki do konca sredniej szkoly, to i tak zawsze mowila, ze to moj obowiazek. Rzadko zapraszalam kogokolwiek do domu, bo wiecznie chodzila nabzdyczona. Oczywiscie trzeba sie bylo domyslac, o co tym razem ma pretensje. Zawsze mnie porownywala do corek swoich znajomych - oczywiscie na niekorzysc. Od czasu do czasu byla mila i probowala grac rowna matke. Pare razy sie na ten numer nabralam i powiedzialam jej cos osobistego, co oczywiscie od razu zostalo uzyte przeciw mnie. Lubilam chodzic do domow kolezanek, ktore mialy fajne normalne matki. Wtedy sobie zaczelam uswiadamiac, ze ja jestem normalna a to z nia cos jest nie tak. Zaczelam im zazdroscic. Na koloniach letnich, niektore dzieci plakaly bo chcialy do mamy. Nie wiedzialam o co im chodzi i dlaczego mozna tesknic do matki. Ja bylam szczesliwa ze jej nie bylo w poblizu. Na studiach na szczescie dostalam akademik a po studiach natychmiast wyjechalam za granice. Uswiadomilam sobie ze matka jest toksycznym narcyzem gdy przypadkowo siegnelam po ksiazke, will I ever be good enough. Bardzo mi ta lektura pomogla i siegnelam po dalsze. Radze sobie bardzo dobrze zawodowo, ale z relacjami osobistymi zawsze mialam problemy bo nie potrafie zaufac i sie otworzyc. Wszystkiego sie dorobilam sama od zera, bo ze strony moich rodzicow, nota bene bardzo dobrze sytuowanych, mozna bylo liczyc tylko na dobre rady i ciagla krytyke. Moje malzenstwo sie rozpadlo po 11 latach. Teraz w wieku lat 50, wiele lat po tym jak sobie uswiadomilam ze ona jest narcyzem i sie nigdy nie zmieni, dopiero zaczynam normalnie funkcjonowac emocjonalnie. Odseparowalam sie od tego toksycznego piekielka jakim byl dom rodzinny. Widuje rodzicow raz na pare lat. Po kazdym takim spotkaniu dochodze do siebie przez kilka tygodni. Mam dopiero teraz fantastycznego partnera, ktory rozumie albo chociaz stara sie zrozumiec przez co przeszlam i akceptuje mnie w pelni. Nie powiedzialam matce o nim. Rozmawiam z nia rzadko, glownie o pogodzie i przepisach kulinarnych. Ludzie sie mnie zawsze pytali i pytaja czy mi nie jest smutno samej za granica i czy nie tesknie za rodzicami. Na poczatku nie wiedzalam o co im chodzi. Odpowiadam na to pytanie wymijajaco. I tak nie zrozumieja jak bym powiedziala, ze nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ola
(Ocena: 5)
2018-01-07 16:20:29

straszne sprawy opisujecie..o matce? okropność..nie bardzo wierzę w to pisanie..nie wierzę,ze matka moze tak zachowywać się w stosunku do dziecka..może wlaśnie ty prowokujesz ją do takich zachowań? może to ty tylko chcesz aby cię kochała...a dlaczego nnie okazesz ciepła mamie? bo ona...bla,bla,bla...a ty? jak możnna kochac kogoś ..dziecko które pyskuje,staje okoniem..zero wdzięczności....argument...ja się na świat nie prosiłam itp...nikt sie nie prosił..twoja mama też...nikt...co wy chcecie od tych rodziców...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz