LIST: „Wolę kupić psa, niż rodzić dziecko. Bardziej rozczula mnie słodki mops niż zapłakany bobas”

13 Maja 2018

Edyta jest świeżo upieczoną żoną, która nie planuje powiększenia rodziny.

bezdzietne małżeństwo

Podobno Polacy coraz później biorą śluby. Jak ktoś zdecyduje się na to w młodym wieku, to od razu wiadomo, że stoi za tym wpadka. Jeśli nie zaszłaś przez przypadek w ciążę, to nie ma powodu, żeby się tak spieszyć. Ale jak już masz męża, to zaraz wszyscy zaczynają wciskać ci do brzucha dziecko. Coś o tym wiem, bo pobraliśmy się kilka miesięcy temu i od tego czasu pytają, kiedy będzie dzidziuś. Nikt nie bierze pod uwagę, czy tego chcemy, bo to niby oczywiste, ale interesuje ich termin.

Zobacz również: Tak zbrzydniesz po urodzeniu dziecka. Młode mamy pokazały smutną prawdę

Dla większości to norma, że jak jest mąż i żona, to szybko musi pojawić się potomstwo. Przecież nikt nie chce żyć w takim jałowym związku. Trzeba się postarać, bo kto nam poda na starość szklankę wody… No i tak od ubiegłego roku muszę się tłumaczyć, że jeszcze się na to nie zdecydowaliśmy. Wtedy zaczynają szeptać, że pewnie jest między nami źle albo jesteśmy bezpłodni i ogólnie dramat. Gdyby było OK, to od dawna chodziłabym z brzuchem.

Mam już tego serdecznie dość i czasami chciałabym wykrzyczeć, że co ich to obchodzi. Żadnego bobaska nie będzie, bo żadne z nas go nie chce. Dobrze nam razem i dziecka do szczęścia nie potrzebujemy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (182)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

psia mama
(Ocena: 5)
2018-05-18 18:30:23

Ja doskonale rozumiem. Sami nie wiemy jeszcze, czy będziemy mieć dzieci. Psa za to mamy i jest nam cudownie :) Polecam jedynie adoptować, nie kupić - warto przy okazji uratować jakieś życie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karla
(Ocena: 5)
2018-05-16 23:36:53

ja mam tak samo!!pozdrawiam!!nic na sile

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
L.
(Ocena: 5)
2018-05-16 17:46:46

A mnie zastanawia co innym przeszkadza w byciu egoistą i hedonistą? Nie mam ŻADNEGO obowiązku pomagać innym czy przejmować się kimkolwiek innym. Tak samo jak nie muszę płodzić dziecka dla społeczeństwa, które kompletnie mnie nie obchodzi. Jako egoistka żyje mi się bardzo dobrze, bo to ja zawsze mam być szczęśliwa. Zajmijmy się wszyscy sobą i swoim życiem a wszyscy na tym zyskają. Moim zdaniem święty spokój i możliwość wyboru to najważniejsze co możemy w życiu mieć. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-05-15 09:18:51

Szkoda, że tak nie pomyśleli rodzice bohaterki reportażu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-15 17:10:38

a to by sie cos strasznego stalo, gdyby ktos sie nie urodzil?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marie Rose
(Ocena: 5)
2018-05-14 17:08:54

No i fajnie, nie chcą mieć dzieci to nie, przynajmniej są szczęśliwi i nic wam do tego. Co to wam cennego wniesie do życia, że będziecie ich zmuszać do rozmnażania?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 2018-05-14 13:
(Ocena: 5)
2018-05-14 13:36:13

brawo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 13:19:19

Gdyby ludzie bardziej interesowali sie soba a mniej innymi byloby lepiej na swiecie. Pozwolcie ludziom zyc tak jak chca i moga. Jezeli chca miec dzieci, niech je maja a jak wola koty czy psy to niech inni rowniez to uszanuja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 06:35:06

Też tak myślałam i myślę że kobieta bardziej nie chce potomstwa kiedy wyczuwa presję przynajmniej ja tak miałam... Ale jestem mama i powiem wam szczerze że kocham swoją rolę i jestem szczęśliwa jak nigdy więc jeśli nie chce mieć dzieci jej sprawa niech wsparcia szuka w partnerze a nie wśród internautów gdzie zdania zawsze będą podzielone, skoro wie co chce od życia po co tyle szumu wokół siebie? Żeby się upewnić? Ciekawe ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kama
(Ocena: 5)
2018-05-14 02:26:09

Mamy z mężem identyczne zdanie, rodzina i znajomi dopytują się podobnie "kiedy dzidziuś" - nie można tego znieść już. Kupiliśmy sobie pieska, kochamy go z całych sił ale reszcie to nie wystarczyło i nadal zamęczają nas pytaniami. Podobnie jednak jak wy wychodzimy z założenia, że to tylko i wyłącznie nasza sprawa :) Jak mają ochotę to niech sobie robią nawet po 10 dzieciaków, nam tego nie trzeba do pelni szczescia razem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 01:12:39

Kiedys myslalam tak samo jak ty tzn przez lata nie mialam dzieci zadnych z wyboru i czulam sie lepsza od wszystkich matek,szczerze to uwielbialam z nimi rywalizowac,uwielbialam np na urlopie usiasc sobie na lezaku i z wyzszoscia patrzec na kobiety z dziecmi jakie one sa glupie,bo zamiast sie opalac i relaksowac to buduja zamki z piasku i takich i podobnych sytuacji bylo wiele. Az w koncu uderzyl mi do glowy instynkt macierzynski i zaszlam w ciaze,ale pozniej znowu postanowilam "nigdy wiecej dzieci jedno i koniec" i znowu po kilku latach zaczelam patrzec z wyzszoscia na matki,ktore maja wiecej dzieci niz jedno-zawsze im mowilam "jak moja corka jest w szkole to ja robie co chce,pisalam im,ze chodze wtedy do kina,do eleganckich restauracji,zajmuje sie swoim hobby itd". Dzisiaj jestem mama dwojki dzieci 6 lat i 5 miesiecy i napisze wam szczerze- kiedy mialam tylko jedno dziecko i poslalam je do szkoly to tak naprawde 99 proc czasu spedzalam w domu,a moim jedynym hobby byl internet,a 1 proc przeznaczalam na zakupy na miescie,podobnie jak bylam bezdzietna wiecej swojej energii wtykalam w to ile matki maja trudnosci,ze w koncu po samym mysleniu o tym czulam sie wykonczona bardziej niz one same. Dopiero teraz zobaczylam,ze dzieci to radosc,bo ja obecnie robie wiecej ciekawych rzeczy z dwojka dzieci niz robilam z jednym albo niz nie mialam dzieci wcale. Uwazam tez,ze dwojka to idealna liczba dzieci jak na te czasy(mieszkam za granica z mezem),ale jakby sie trafilo trzecie to tez bysmy byli szczesliwi,ale tak ogolnie mamy postanowione"ze dwojka to starczy". Tak czytam posty bezdzietnych i sie smieje sama do siebie,bo przypominaja mnie sie czasy,kiedy ja tak samo pisalam,a tak naprawde to chcialam sie dowartosciowac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 01:16:48

Ale kogo to wina że nie umiałaś znaleźć sobie ciekawych zajęć? Przeznaczyć wolny czas na swoje pasje, naukę czegoś nowego, języka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 01:41:20

Nie mam dzieci a z przyjemnością jebneła.bym sobie zamek z piaskiem :D Lepiej nie patrzcie na mnie z góry bo jak sypnę piachem w głupi ryj to juz nie bedzie jak robić min sra.jącego kota :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 01:55:42

Prawda jest taka,ze zwlaszcza w internecie od lat promuje sie obraz bardzo stereotypowy,bo przedstawia sie kobiety bezdzietne jako osoby atrakcyjne,piekne,wyksztalcone,po studiach,pracujace,panie sukcesu,boginie wolnosci i niezaleznosci,ktore kazdego weekendu imprezuja,podrozuja kiedy tylko pierdna,maja milion hobby,udzielaja sie charytatywnie i ogolnie ich zycie to miod i orzeszki. Natomiast kobiety z dziecmi przedstawia sie jako zatyrane zyciem niewolnice,glupie,bez wyksztalcenia,najlepiej wszystkie niepracujace,ubrane w fartuchy,podarte dresy,bez makijazu,dzieci to przez 24 na dobe dra sie, matki maja zero czasu dla siebie,nigdy nie podrozuja a jak juz to na bank nie wypoczywaja, sa niewolnice swoich mezow i wogole pozal sie Boze. I taki oto obraz od kilku lat przedstawia sie w internecie-media same kreauja bezdzietnosc z wyboru jako symbol szczescia,a bycie rodzicem jako symbol najwiekszej tragedii zyciowej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 03:25:55

Ale ja w prawdziwym życiu widzę identyczny obraz, na pewno co do matek. Niestety, jest w tym sporo prawdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 09:16:52

To malo widzisz,bo ja znam i widze kobiety z dziecmi,ktore sa atrakcyjne,zadbane,zawsze z makijazem,ktore pracuja lub studiuja zaocznie,ktore maja czas na swoje hobby i tez podrozuja i swietnie te podroze wspominaja. Jak ktos jest zaniedbany to bedzie wygladac jak nieszczescia swiata niezaleznie czy ma dzieci czy tez nie ma,bo ku twemu zaskoczeniu napisze,ze znam otyle jak szafa 3 drzwiowa kobiety bez dzieci,bezdzietne i bezrobotne i takie,ktore podroze odbywaja palcem po mapie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 18:19:22

Oj nie zaklamujcie rzeczywistosci. Doba ma 24h. Im wiecej czasu przeznaczacie naa obowiazki, tym mniej czasu dla qas i na odpoczynek. Juz jak mamy jedno zwierzatko, to juz mamy mniej czasu dla siebie. A dziecko? To niek9nczaca sie opowiesc o ohowiazkach. No takie sa fakty, po prostu. A to co kto wybierze to juz kwestia priorytetow Jedna jest szczesliwa troszczac sie o siebie, druga o zwierzeta, a trzecia troszczac sie o swoje dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 19:41:10

przez takie jak ty nikt bezdzietnych nie traktuje powaznie, bo przeciez ,,niejednä sie zapierala a teraz ma 2", co chwile zmieniasz zdanie, jestes jak choragiewka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-14 19:57:14

Ale nikt tobie nie kaze zmieniac zdania. I wypraszam sobie,ale wiele jest kobiet,ktore zapieraly sie "nigdy w zyciu dzieci",a teraz same sa matkami. Oczywiscie nie wszystkie,ale takie osoby tez sa,wiec nie zwalaj calej winy na mnie"ze to przeze mnie nikt nie traktuje bezdzietnych powaznie",bo wiele razy bylo tak,ze i bezdzietnym uderzyl instynkt macierzynski do glowy i same zmienily zdanie. Do wypowiedzi powyzej,ale zrozum,ze nie tylko kobiety majace dzieci maja obowiazki,ale obowiazki ma kazdy,nawet 2 letnie dziecko ma wyznaczone swoje obowiazki w niektorych rodzinach, ja np musze zajmowac sie dziecmi,a ty np musisz sie uczyc lub musisz pracowac. Ale nie, ty bedziesz przedstawiala swiat bezdzietnych jako kraine wiecznej beztroski i radosci. Wiesz,ze nawet przy dwojce dzieci zawsze ubieram sie seksownie albo elegancko,rzadko kiedy nosze dresy,bo nie lubie sportowego stylu, makijazu nie musze miec,ale czasami nakladam, mam czas na obejrzenie filmu,czytanie ksiazki,siedzenie na necie(co zreszta sama widzisz), starsza corke odprowadze do szkoly i z mlodszym dzieckiem w taki piekny sloneczny dzien robie sobie wycieczki,a ze wiekszosc spi w wozku to w spokoju sobie zwiedzam ciekawe miejsca,tyle,ze mnie obecnosc dzieci nie przeszkadza,kiedy spedzam fajnie z nimi dzien,a wieczorem jak dzieci spia to zawsze mam czas dla meza,a on dla mnie. Moja starsza corka spi bardzo dobrze w swoim pokoju,a maluch sie budzi na karmienie tylko raz w nocy(jest karmiony mm wiec pewnie dlatego),reszte nocy spokojnie spie lub spedzam z mezem w lozku,ale dla ciebie to jest kosmos nie do pojecia,ze mozna miec dzieci i fajnie zorganizowane zycie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz