LIST: „Świadkowa przyszła na wesele z 3-miesięcznym dzieckiem. Wszystko zepsuła!”

12 Lipca 2017

Roksana żałuje, że powierzyła jej tę rolę. Młoda mama zachowała się skandalicznie.

świadkowa na ślubie

Jestem naprawdę wyrozumiała i wszystko potrafię zrozumieć. Bliskim osobom wiele wybaczam. Jednak mam poczucie, że jedna z nich mnie bardzo zawiodła. Doskonale wiedziała, jakie mam oczekiwania, a całkowicie je zignorowała. Zrobiła tak, jak jej pasowało, nie przejmując się moimi potrzebami. Pomimo tego, że przecież miał to być „mój dzień”. Matczyna miłość chyba naprawdę odbiera rozum…

Ślub planowałam przez 1,5 roku i nawet nie musiałam się zastanawiać, kto powinien zostać moim świadkiem. Natalię znam od kilkunastu lat i zawsze byłyśmy nierozłączne. Ja mogłam liczyć na nią, a ona na mnie. Jeszcze nie miałam chłopaka, a już jej mówiłam, że to ją poproszę o zostanie druhną. Mnie przypadła ta rola na jej ślubie 2 lata wcześniej. Myślę, że spisałam się na medal - zorganizowałam niezapomniany wieczór panieński, rozruszałam gości weselnych i byłam na każde zawołanie.

Ona zrobiłaby pewnie to samo, ale zaszła w ciążę. Przez chwilę myślałam, żeby zmienić swoją decyzję, ale doszłam do wniosku, że przecież wcześniej urodzi i nie będzie problemu. Okazało się, że był.

Zobacz również: REPORTAŻ: Moja świadkowa przyćmiła mnie w dniu ślubu

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (79)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kasik
(Ocena: 5)
2018-05-07 15:41:50

Ta kobieta zachowywała się jakby dziecko jeszcze nie miało przeciętej pępowiny. Zachowanie wobec panny młodej karygodne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
OLIVIER Z NK
(Ocena: 5)
2018-04-06 08:54:26

Ta mala wyjaca bestia(bachor) robila wszystko zlosliwie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2017-08-23 21:02:53

Koleżanka mogła zrezygnować z roli świadka jeżeli czuła,że nie temu nie podoła. 3 miesiąca była już matką ,więc chyba była świadoma,że dziecko jest absorbujące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
no
(Ocena: 5)
2017-07-14 23:29:13

Nie miałam z kim zostawić, bo cała rodzina była na tym ślubie a nie zdążyłam szaleć bo po pierwsze nie lubię wesel, po drugie większość czasu spędziłam na karmieniu, a po trzecie która z was nie poszła by na ślub siostry, kiedy wszyscy naciskają i wmawiają, że na ilu weselach nie były to takie maluchy spały. Posłuchalam, a później słuchałam, że tak szybko uciekalismy, że nawet obiadu nie zjedliśmy. Wiec"mańka" nie obrażaj ludzi, bo nie znasz całej sytuacji, a jak jesteś już taka bezczelna, to ty widocznie nie wydalilaś łożyska tylko je zjadłas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimova
(Ocena: 5)
2017-07-23 17:06:53

Autorka bezczelna? Bezczelna to jest ta pseudo przyjaciółka Jakby przyszła z dzieckiem, ale powiedziała, że nie może pełnić roli świadka to byłoby super, ale droga autorko zastanów się, czy twoja "przyjaciółka " nie zrobiła tego specjalnie, najpiękniej pod latarnią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
OLIVIER Z NK
(Ocena: 5)
2018-04-06 08:56:35

BACHOR TO TWOJ PROBLEM BYLO JA SAMA ZOSTAWIC UWIAZAC O ZAKLEIC KOPARE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
5
(Ocena: 5)
2017-07-14 18:26:45

koza

ja bym zerwała kontakt z taką pseudo przyjaciółką

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-14 11:58:11

nei rozumiem dlaczego swiadkowa nei zostawila dziecka z opeikunka czy kims z rodziny, naprawde okropne z jej strony.. powinna zrezygnowac z funkcji a skoro juz sie jej podjela to zrobic to jak nalezy. zeby nei zdziwila sie ona i te wszystkei matki polki ze nei beda sie mialy do kogo odezwac jak dziecko podrosnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
no
(Ocena: 5)
2017-07-14 09:48:23

A ja nie rozumiem panny młodej. Musiała przez te 3 miesiące widzieć jak zachowuje się jej przyjaciółka przy dziecku. Nie byłam swiadkowa tylko zwykłym gościem, tego dnia było bardzo gorąco. Mój 2,5 miesięczny synek wytrzymał jakoś pobyt w Kościele, a potem było karmienie, głośna muzyka, która spowodowała jego rozdrażnienie do tego stopnia, że przez moment chciałam wzywać karetkę. Malucha karmiłam piersią, a on nie chciał smoczka czy butelki. Na weselu wytrzymaliśmy może z godzinę. Na panieńskim nie byłam, ale rozumiem każdą matkę. To jest jej wybór jak postępuje z dzieckiem. Po weselu usłyszałam, że mogliśmy zostać w klimatyzowane sali z wrzeszczacym dzieckiem, zgrzanym od upału. Napisze Ci tak: będziesz matka to zrozumiesz co liczy się najbardziej, ja tak powiedziałam szwagier i się zamknęła. Teraz sama jest matką i chroni swoje dziecko jak może.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-14 11:53:27

nie mozna bylo zostawic dziecka z opiekunka. kims z rodizny, przyjaciol? rozumiem ze nei zawsze jest taka okazja ale chyba wiaodmo ze 2,5 miesieczne dziecko w upale i przy muzyce bedzie nieznosne..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mańka
(Ocena: 5)
2017-07-14 13:34:18

Do "no". A czy nie mozna bylo ruszyc mozgiem wczesniej i przewidziec ze takie malenstwo 2,5 fatalnie zniesie weselne atrakcje isobie odpuscic?? Rodzicielstwo to nie kula u nogi ale tez odpowiedzialnosc i obowiazki. Ja jak wiedzialam ze termin wesela wypada w 2 mies zycia mojego dziecka to odmowilam- wiedzialam ze zabranie go na wesele to pomylka a nie chcialam go tez zostawiac z kims bo jest za malutki. Swiadkowa tez powinna sie ogarnac i odpuscic sobie te role. Wy naprawde nie wiecie z czym sie wiaze noworodek??? Co niektore to na prawde wydalaja mozg z lozyskiem :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-13 21:27:42

O nie! Niektore wyrodne matki rodza, a pozniej jeszcze po weselach sie szlajaja! Bestialsko dziecko opuszczajac! Opieka spoleczna sie tym powinna zainteresowac! Kazde rozstanie dluzsze niz 37 minut, z dzieckiem do lat 12 (poza czasem w szkole), powinno byc karane grzywna w wysokosci tylu tysiecy, ile minut sie przekroczylo limit. Za te pieniadze rzad budowalby pomiki matek karmiacych piersia w restauracjach i zmieniajacych pieluszki na stolach. Chwala bohaterkom!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-13 20:09:59

Z obserwacji i doświadczenia wiem, że tym co najbardziej psioczą na matki i dzieci w momencie kiedy same zostają mamami, najbardziej odbija i zachowują się jak święte krowy do kwadratu... nagle to co im kiedyś tak przeszkadzało staje się ich świętym prawem- dawniej przeszkadzały im nawet grzeczne dzieci w restauracji, a teraz same pakują się z rozkrzyczanym potomkiem do knajpy, dawniej nie potrafiły się posunąć z przejścia do tramwaju żeby mama wóżkiem wjechała, dziś oczekują, że ludzie będą jej wózek wnosić po schodach, dawniej linczowały mamy, które na uboczu w parku karmiły, teraz same z piersią na środku centrum handlowego by stały i to jest ok. Wytłumaczenie takiego zachowania jest proste- skoro jako bezdzietna nie potrafiłaś być empatyczna, bezkonfliktowa i zajmować się własnym tyłkiem zamiast życiem innych ludzi, to jako matka będziesz jeszcze bardziej egoistyczna niż byłaś do tej pory, bo obowiązki, bo niewystapnie, rozdrażnienie itd itp. Takie luźne spostrzeżenie z życia wzięte

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-13 17:46:25

sama powinna zrezygnować, wiadomo że dziecko dla matki zawsze będzie najważniejsze a chwilę po porodzie nie ma się ochoty myśleć i organizować komuś imprez. coś ta świadkowa mało kumata, że na to wcześniej nie wpadła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-14 11:54:47

dokladnie, jestem tego samego zdania. podejrzewam ze miala to w nosie tak naprawde i nie pomyslala przez chwile nawet ze moze zepsuc komus wesele, wpsolcuzje sytuacji autorce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz