LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

22 Czerwca 2014

Jolanta cieszy się, że na własnym weselu udało jej się jeszcze zarobić.

love

Witajcie!

Jako doświadczona panna młoda chciałabym napisać kilka słów o ślubie i weselu. Kiedy planowałam ten dzień, byłam mocno zdenerwowana. Nie wiedziałam od czego zacząć, a co najważniejsze, czy udźwigniemy to finansowo. Sala, jedzenie, zespół, fotograf, stroje – można tak wyliczać i wyliczać, a każda kolejna pozycja to kolejne tysiące złotych. My mogliśmy liczyć tylko w połowie na rodziców, a reszta była na naszej głowie. Zapowiadało się na to, że wejdziemy na nową drogę życia z długami.

Pierwsze rozmowy nie nastrajały zbyt optymistycznie. Właściciele sali, kucharki, muzycy i inni chcieli od nas wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy. To śmieszne, że sam wynajem parkietu z kilkoma stołami kosztuje taki majątek. Gdybym nie powiedziała, że chodzi o ślub, a spotkanie rodzinne, to pewnie byłoby o połowę taniej. I tak na każdym kroku, bo para młoda nie ma wyjścia – musi przepłacać za wszystko, tylko dlatego, że chodzi o wesele. Wstrzymaliśmy się z większością rzeczy. Na szczęście.

Wtedy postanowiliśmy, że nie damy się wykorzystać. Niech sobie nie myślą, że można nas z tej okazji okradać. Bardzo dobrze na tym wyszliśmy.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (222)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-25 12:44:09

Ja naprawdę rozumiem takie czasy że oszczędzać trzeba. Ale dobry DJ czy orkiestra to podstawa dobrego wesela. Druga sprawa to obsługa musi być. Przy 80 osobach nie wierzę że matka co jakiś czas coś dokładała. Ja miałam 76 osób na weselu i moje trzy kelnerki cały czas latały nie miały chwili spokoju. Przynajmniej do 22 jak tort wyszedł. Mi to wasze "wesele" zajeżdża wiejską potańcówką wiadomo takie najlepsze ale mimo wszystko goście muszą czuć że to wesele a nie jakieś " u cioci na imieninach"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-25 12:35:39

Dokładnie. Żałosne!! Skoro udało się tyle zaoszczędzić to już mogliście wynająć za niewielkie pieniądze trzy młode dziewczyny na kelnerki. Jak można pozwolić żeby matka ślubna podawała do stołu. Wszystko wszystkim. Ale kuzyni za konsolą ani trochę nie wygląda to elegancko wiadomo jeżeli idzie zaoszczędzić to się oszczędza ale niektóre rzeczy nie wypada. Ja tez miałam sale po kosztach ubrania wystrój sali też. I też poprosiłam o współpracę dwie panie znajome do gotowania. I wynajęłam trzy dziewczyny młode licealistki. Nie wyobrażam sobie żeby moi goście podawali do stołu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolajna
(Ocena: 5)
2017-08-25 10:29:11

Z założenia ślub i wesele jest raz w życiu. Ja chciałam by było takie jak sobie wymarzyłam. Goście sie super bawili, jedzenie było przepyszne, zostało tego jeszcze tyle że goście zostali obdarowani i z uśmiechem wracali do domu. Z racji tego że moja rodzina jest duża to tez dużo już wesel w rodzinie było. I moi goście doskonale wiedzieli że organizacja wesela to nie jest tania sprawa, wręcz nawet się dopytywali mojej mamy ile płacimy za talerzyk żeby wiedzieć ile włożyć do koperty. Nie przybliżę wam kosztów wesela bo już ich nie pamiętam, ale też pewnie gdzieś 40 tysięcy by się nazbierało, a może i więcej nieco. A w kopertach dostaliśmy tyle że zwróciły się talerzyki i jeszcze zostało. A ponadto mamy wspaniałe pamiątki mianowicie zdjęcia i książki z dedykacją od każdego gościa. To co było naszymi zachciankami nie zwróciło się, ale tez nie miało się zwracać. Wiedzieliśmy co chcemy i odkładaliśmy na to pieniądze. I nie wyobrażam sobie żebym miała zmuszać moją mamę czy teściową żeby obsługiwały gości weselnych. Owszem może i są rzeczy na których można zaoszczędzić ale nie za wszelką cenę. Moja mama była mega zadowolona bo poszła i wyszła z torebką i niczym ni musiała się przejmować. W przeciwieństwie do wesela mojego brata gdzie były panie kucharki i obsługa ale mam i tak jeszcze jeździła i pomagała w przygotowaniach. Po to są lokale i profesjonalni kucharze i obsługa żeby rodzina krótko mówiąc nie zaharowała się przez te kilka godzin wesela. A jak kogoś nie stać to niech robi wesele malutkie w kameralnym gronie na które będzie składać się tylko obiad.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
przyszlapannamloda
(Ocena: 5)
2017-02-28 19:45:37

Nie wierzę w ani jedno słowo w tym artykule. To po prostu nierealne. Może wyjdę na snobkę ale mam to gdzieś. Nie wyobrażam sobie by prosić mamę i teściową o donoszenie na stoły. Żenada!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-27 11:50:17

Są tacy ludzie, którzy robią imprezy, różne, po najmniejszej linii oporu aby było jak najtaniej a gdy sami są zapraszani na jakąś uroczystość to krytykują wszystko co się da. Nie robię wystawnych przyjęć bo mnie nie stać na to ale jak mam robić z siebie dziada to nie robię w ogóle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
onaa2
(Ocena: 2)
2017-02-27 07:32:45

Mi się wcale cos takiego by nie podobało tak jak ktos pisał to jest istne dziadowanie i robienie z rodziny durniow. Ktos skoro idzie na wesele to chce sie czuć jak na tym weselu a nie jak na obiedzie rodzinnym. Wiadomo ze jak zespol by byl to wesele prowadzone by bylo inaczej niz po prostu puścić sobie muzyke tak jak kazdy moze to sobie w domu zrobic. Mi bylo by wstyd przed rodzina żebym tak zrobiła. Ja taka jestem ze potrafię wszystko zaakceptować ktoś chciał tak a nie inaczej to ok ale bez przesady

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-13 22:50:13

re: LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

rodzice wydali na nasze wesele 40 tys, a my dostaliśmy 30 tys. przy 100 osobach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-05 13:51:35

re: LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

jakieś dziwne te wesele, może to był piknik a chorej główce panny młodej sie pomyliło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-30 18:42:38

re: LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

nie no masakra to niemozliwe ja mialam 110 osob i tez poszlo 40 tysiecy. to jest naprawde dziadowanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-28 22:57:57

re: LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

Nie jest możliwe wydać na jedzenie 3 tys złotych ( razem z alkoholem ) na przyjecie na którym miałoby bawić się 80 osób .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz