LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

07 Sierpnia 2013

Patrycja jest bardzo młodą samotną matką. Zastanawia się, dlaczego to wszystko ją spotyka...

Chyba zawsze będę już samotną matką wychowującą dzieci. Albo coś znowu strzeli mi do głowy i dojdzie jeszcze kolejne. Koniecznie z następnym mężczyzną, na którego nie będę mogła liczyć. Same widzicie, że potrafię przewidzieć konsekwencje, ale do tej pory mi to nie pomogło. Kocham córkę, kocham maleństwo mieszkające w moim brzuchu, ale gdybym mogła, to chyba cofnęłabym czas. Chciałabym się obudzić w ładnym domu, z kochającym mężem i naszymi maluchami. Na razie mam opinię puszczalskiej panny z bachorami na głowie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (228)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anonimek
(Ocena: 5)
2014-08-01 21:12:25

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

jest tyle rodzin ktore pragnal miec dzieci i nie moga a ci co nie chce to je maja to niesprawiedliwe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2014-03-26 06:46:38

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

Napisz komentarz...ja mam 53lata mój facet zostawił mnie po 20 latach jest on moja miłośćia i nie moge sie z tym pogodzic ale musze życ dalej musisz teraz pomyslec o sobie i o dzieciach nie szukaj faceta na siłe bo zle sie wtedy trafia na samych dupków a z czasem znajdziesz tego jedynego życze ci powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2014-03-26 06:39:42

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

Napisz komentarz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-23 21:43:58

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

Nie mam zamiaru Cię oceniać bo nie znamy całego Twojego życia. Jeśli historia z poczęciem pierwszego dziecka była jednorazową tego typu, to nie robisz nic źle.. Każdemu zdarza się popełnić błąd.. Druga sytuacja.. no cóż wpadka, byliście razem, ufałaś mu, takie rzeczy się zdarzają.. Facet okazał się być nieodpowiedzialny.. jak wielu innych niestety.. Teraz pozostaje Ci jedynie walczyć o to aby Twoje dzieci miały jak najbardziej możliwe normalne życie. W końcu na pewno poznasz kogoś, kto zaopiekuje się Wami, całą trójką, pokocha Ciebie i Twoje dzieci jak własne, w to musisz wierzyć, a jakoś przetrwasz . Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2013-09-14 14:42:03

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

Akurat co do dzieci że każde z innym to dla mnie w tych czasach nic nowego sama mam przypadek taki w rodzinie moja babcia 3 dzieci każde z innym i ten 3 był z nia pomimo tego po prostu trafiasz na skurwy***** podupcą i zostawia ale większość facetów taka jest oni sa ojcami ale tylko w momencie poczęcia i tyle. Może z pierwszym faktycznie zawaliłaś ale w drugiej strony prawie każda miała " jednorazowe turne" z jakimś facetem tylko niestety ty wpadłaś. Jak juz znajdziesz kolejnego faceta któremu zaufasz i będziesz z nim współżyć idź bo tabletki antykoncepcyjne zawsze masz jakieś zabezpieczenie. A co do gadania ludzi to ludzie zawsze będą gadać bo nie patrzą swojej dupy tylko kogoś bo tak jest najłatwiej. Dasz rade nie poddawaj sie i głowa go góry ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jaaa
(Ocena: 5)
2013-09-07 01:22:28

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

ryba co sie przejmujesz . mam w rodzinie ciotke ktora ma trojke dzieci kazde z innym z tym ostatnim jej wyszlo dopiero. fakt wszyscy sa juz dorosli i maja swoje zycie ale ona byla w podobnej sytuacji. nie zalamuj sie tylko walcz o swoje zycie. o zycie twoich dzieci. ! tylko rozwazne i madre kroki poprowadza cie do zycia jakie chcesz prowadzic. zastanow sie kochana najpierw czego od zycia oczekujesz ?? czego chcesz?? i zacznij dazyc do tego powoli powoli zacznie ci sie ukladac tylko badz konsekwentna w swoich postanowieniach!! MUSISZ UWIEZYC W SIEBIE!!!!!!!!!!!!!! DASZ RADE ZE WSZYSTKIM JESLI TYLKO BEDZIESZ CHCIALA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-15 20:56:27

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

co robisz źle? hmm no nie wiem. może się puszczasz bez zabezpieczenia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2013-08-11 22:40:28

wyjedz

MOja Droga, spakowałabym to jedno co już masz i wyjechała do kraju w którym przebywa ojciec tego maleństwa co nosisz pod sercem. W POlsce jest bardzo ciężko być bez pieniążków i samotnym rodzicem,Państwo Ci nie pomoże. o ściąganiu alimentów jak nie bedzie sam płacił- zapomnij, to się wlecze i wlecze. prawo jest jeszcze za słabe na takie wyzwania. a zawsze w kraju gdzie jest ojciec jeśli ta urodzisz i tam je uzna, będzie Ci łatwiej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
starsza
(Ocena: 5)
2013-08-10 23:48:38

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

mam 26 lat i nie wyobrażam sobie, żebym w Twoim wieku poszła z kimś obcym do łóżka a tym bardziej w krzaki.. w głowie mi się nie mieści.. MASAKRA.. już bardziej mogę zrozumieć Twoją sytuację z kolejnym dzidziusiem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-10 19:20:18

re: LIST: „Mam 20 lat, córkę i kolejne dziecko w drodze! Faceci mnie zapładniają i znikają. Co ja robię źle?!”

Witam. Ja też jestem młodą mamą, urodziłam synka w wieku 15 lat, mój chłopak, mimo prawie rocznego związku zostawił mnie, gdy się dowiedział o mojej ciąży. Jego rodzina również zrobiła wszystko, żeby uniknąć odpowiedzialności. Moje dziecko dodatkowo urodziło się chore i już przeszło kilka zabiegów na podniebienie. Teraz mam 19 lat, ale nie dałam się. Skończyłam gimnazjum, potem liceum, zdałam naprawdę dobrze maturę i idę na studia dzienne. Też obawiam się o moje przyszłe życie z mężczyzną. Przez te 4 wspaniałe i trudne lata macierzyństwa byłam w kilku związkach jednak z różnych względów te związki nie przetrwały i wierzę, że kiedyś mi się uda. Jednak jako samotna mama musisz zapamiętać najważniejszą rzecz, że musisz liczyć tylko na siebie. Powinnaś zrobić wszystko, żeby się usamodzielnić i nigdy nie polegać na mężczyznach. Jeśli jakiegoś spotkasz, a jemu będzie zależało to on poczeka i na zbliżenie i na Twoje zaufanie. Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-23 03:24:06

Pozwij typa o alimenty i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz