LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

28 Września 2014

Malwina coraz poważniej myśli o zmianie decyzji i nauce w trybie zaocznym.

studia dzienne

Dziewczyny...

Szukam porady. A może bardziej potwierdzenia, czy bardzo się mylę. Sprawa jest bardzo poważna, bo zależy od niej najbliższych kilka lat mojego życia i pewnie cała reszta też. Za chwilę rozpocznę studia, co do których nie jestem w ogóle przekonana. To znaczy, kierunek bardzo mi odpowiada, uczelnia też dobra, ale chodzi o naukę w systemie dziennym. Jak już zacznę, to przynajmniej 3 lata do licencjatu trudno będzie coś zmienić.

Kiedy myślałam na początku liceum o tym, co będę robiła dalej, to nie miałam żadnych wątpliwości. Trzeba jak najlepiej zdać maturę i walczyć o miejsce na państwowej uczelni. Tak, żeby jak najwięcej się nauczyć, dostać prestiżowy dyplom i nie musieć za to płacić. Studia niestacjonarne traktowałam jako pójście na łatwiznę. Idziesz na takie, żeby trochę poudawać. Zjazd raz na dwa tygodnie, płacisz i wymagasz.

A na dziennych studiach w publicznej uczelni to profesorowie od ciebie wymagają i ma to jakąś wartość. Dzisiaj już tak tego nie oceniam, bo na szczęście zmądrzałam.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (96)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-02 23:42:32

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

Ty najpierw znajdz prace bo o ile sama mowisz ze PO STUDIACH BEZ DOSWIADCZENIA jest ciezko znalezc prace to pomysl co to bedzie BEZ DOSWIADCZENIA i BEZ WYKSZTAŁCENIA ;] oj zejdz na ziemie i do nauki! Zakładasz ze za 2 semestr juz zaplacisz sama? Skad wiesz ze bedziesz miala z czego. Mowisz ze dzienni studenci to darmozjady? no nie wiem czy Ty nie jestes w tym momencie wiekszym darmozjadem. Pamietaj ze z zaocznych z powrotem na dzienne przeniesc jest sie duzo ciezej niz odwrotnie. pracowac jak chcesz mozesz i na dziennych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Moja witryna pisanie referatu
(Ocena: 4)
2017-03-07 09:20:12

Czy tak jest w rzeczywistości nie wiem, poza tym z wieloma elementami nie mogę się zgodzić, ale i tak jest całkiem nieźle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zapraszam prace licencjackie na
(Ocena: 4)
2017-05-19 21:02:07

Hmmm, ciekawe. Czekam na więcej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-02 23:32:53

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

ale z ciebie dzieciak, ktory nic nie wie o zyciu. przede wszystkim w PRAKTYCE na zaocznych studiach material jest dosc okrojony wiec niewiele wyniesiesz. po drugie studiujac dziennie dasz rade pracowac masa ludzi tak robi i nie jest jak ty to okreslilas DARMOZJADAMI ja pracowalam przez cale studia i jakos dalam rade, nawet mialam stypendium ( i nie, nie byly to studia humanistyczne :), no i mialam czas na imprezy itd ) Poza tym najpierw poszukaj ofert pracy a pozniej nawet w trakcie roku przeniesiesz sie na zaoczne, zawsze sie da to zrobic, nie musisz czekac do zakonczenia semestru, kazda uczelnia chetnie zgarnie dodatkowy hajsik.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
o.
(Ocena: 5)
2014-10-02 11:43:55

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
o.
(Ocena: 5)
2014-10-02 11:43:19

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

To wszystko zalezy od tego, czego sama chcesz i to jest tylko i wyłacznie Twój wybór! Ja od zawsze wiedziałam, że chce iść na zaoczne studia, ponieważ po ukonczeniu Lo odrazu podjełam prace. Poszłam na zaoczne, mialam etat oraz umowe zlecenie. Moje życie przez rok to była jedna wielka gonitwa, żeby ze wszystkim zdążyć! Po roku rzuciłam etat, kupiłam samochód, spokojnie skonczyłam studia. Od roku mam prace marzeń , dlaczego ? Bo miałam juz podobne doswiadczenie. W wieku 22 lat mialam bogate cv. Teraz ide na mgr, oczywiście też zacznie. Nie żałuje swojego wyboru. Oraz dementuje plotki, że na studiach zaocznych płaci sie za dyplom. Jedna wielka bzdura! Zasada jest prosta, jak w przypadku studiów diennych, chcesz sie uczyć to się uczysz,proste. A efekty widać z czasem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
roks
(Ocena: 5)
2014-10-01 00:27:31

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

A ja studiuję dziennie i pracuję też 5-6 dni roboczych w tygodniu. Można? można! da się? da się :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-29 21:58:11

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

Idź na zaoczne. Jak szłam na studia 2 lata temu to mi wmawiano , że dzienne są najlepsze, poznaje się ludzi, życie studenckie oraz , że mój kierunek jest taki przyszłościowy. Jasne ;/ U mnie w grupie niby są fajne osoby, na uczelni się dogadujemy, ale żeby gdzieś razem wyjść, poimprezować to mowy nie ma. Wszyscy albo non stop się uczą albo mają innych znajomych lub jeżdżą do domu co weekend. Od października będę na 3 roku, chcę skończyć licencjat, a potem pomyśleć o zaocznej magisterce i poszukać jakiejś pracy, zdobyć jakiekolwiek doświadczenie. Nie chcę, by po 5 latach studiów na rozmowie kwalifikacyjnej zadano mi pytanie: ,,Co pani robiła przez 5 lat ? TYLKO studiowała?" Moja kuzynka otrzymała takie pytanie, a teraz po podobno DOBRYM kierunku jest sprzedawcą w odzieżowym. Idź na zaoczne i nawet się nie zastanawiaj ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-30 18:45:20

Potwierdzam :) Kolezanka u góry ma racje .. Idz na zaoczne.. Mowia ze dzienne studia to przedluzenie dziecinstwa.. imprezowanie.. Sama ide dopiero na zaoczne i uwazam, ze podjełam słuszna decyzje. Rozpoczełam prace mam etat mieszkanie studia. Wszystk super. Jestem zadowolona bo pozniej doswiadczeie przyda sie jak najbardziej. wszedzie!. Bylam na nie jednej rozmowie kwalifikacyjnej i kazdy pracodawca zadawał mi pytania odnosnie doswiadczenia. Kazdy pytal o dyspozycyjność. Mysle ze to tylko glupie stereotypy, ze studia zaoczne sa gorsze. Są trudniejsze , a jest en sam materiał co na dziennych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lena
(Ocena: 5)
2014-09-29 20:43:38

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

ja od początku liceum byłam przekonana, że chcę iść na studia zaoczne i do pracy, jednak pod naciskiem rodziny poszłam na dzienne. bo zdążę jeszcze popracować, bo dzienne to świetny okres w życiu, bla bla bla. po pół roku na studiach dziennych wiedziałam, że to miejsce nie jest dla mnie. uczelnia państwowa to pilna nauka? nie będę się wypowiadać za wszystkie uczelnie, ale na UG to był wieczny melanż. aż do przesady, no bo ile można? rzuciłam studia w lutym zeszłego roku, załapałam pierwszą lepszą pracę, żeby czymś się zająć (praca na kasie). w październiku zaczęłam studia zaoczne, a w styczniu pracę w korporacji. oczywiście - nie na jakimś wysokim stanowisku, ale nie narzekam. mimo "zmarnowanego" ponad pół roku, nie żałuję swojej decyzji. może tylko tego, że nie skupiłam się na sobie i nie uparłam na studia zaoczne od razu. oczywiście, jest ciężej, niż gdybym miała studiować dziennie i ewentualnie dorabiać gdzieś weekendowo - ale to, czy będzie Ci to pasowało, zależy od Twoich ambicji. moim zdaniem papierek bez doświadczenia na zbyt dużo się nie zda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justy
(Ocena: 5)
2014-09-29 17:19:10

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

Miałam ten sam dylemat i zrezygnowałam, teraz jestem na zaocznych i jestem BARDZO zadowolona. Nie każdy czuje si dobrze na dziennych skoro ty się nad tym zastanawiasz to prawdopodobnie znaczy ze dzienne nie sa dla Ciebie, nie trac czasu i postepuj zgodnie ze swoja intuicja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2014-09-29 15:40:35

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

DZIENNE! Po roku studiowania postanowilam zmienic kierunek i wtedy tez bardzo sie wahalam czy isc na zaoczne . Wybralam dzienne i nie zaluje. Pracuje od 1 roku studiow, najpierw bylo to tak pol etatu teraz pracuje na caly. Od rodzicow w ogole nie biore pieniedzy, utrzymuje cie sama. Wszystko da sie pogodzic! co prawda na wyklady w ogole nie chodze, ale teraz na 3 roku licenjata mam tylko 5 cwiczen na ktore musze chodzic, a z racji tego ze jest kilka grup dziekanskich wszystko da sie skumulowac w 2 dni ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
student-zaoczny-dzienny
(Ocena: 5)
2014-09-29 14:03:49

re: LIST: „Dostałam się na dzienne studia i co z tego? Chyba wolę pracować i iść na zaoczne!”

polecam CI studia zaoczne. Sam studiowalem na PW dziennie przez dwa lata, i powiem, że było okej, był czas na imprezowanie nauke itd, pracę łapałem zawszę jakąś dorywczą, żeby było za co imprezować, ale to żadna taka praca żeby wpisać w CV. Zrezygnowałem ze studiów dziennych i rozpocząłem zaoczne. To był strzał w dziesiatke ! nie dość, że studiowałem, to rozwijałem się w pracy. Prawda jest taka, że więcej można się nauczyć w pracy niż na studiach. Są oczywiscie inne plusy, nie trzeba brać $$ od rodziców, zostaje na imprezki, można jeszcze odłożyć. Kupiłem fure, wynająłem mieszkanie, mam dobrą pracę, wakacje spędzam za swój $$. Dla mnie to wolność i lepsze poczucie, gdy nie muszę rodziców prosić o 50 PLN na benzyne. w przyszłym semestrze zaczynam magisterskie i też zaoczne. Nie wyobrażam sobie stracić tej płynności finansowej. Kolejny plus to doświadczenie, które można wpisać w CV. Doświadczenie + wykształcenie to dobre argumenty już na starcie w ubieganiu się o prace. Kiedy obserwuję swoich znajomych, którzy pokończyli studia dzienne i zaczynają karierę na rynku pracy, to nie wyglądają na zadowolonych. Dostają stanowiska takie jak ja 4 lata temu, gdy zrezygnowałem ze studiów dziennych. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz