LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

17 Stycznia 2016

Patrycja od dawna musi się mierzyć z obraźliwymi komentarzami na temat jej wyglądu.

czy ja mam anoreksję

Na Mikołajki klasowe dostałam jakiś głupi upominek i ktoś jeszcze dołożył kupony do McDonalda i KFC. Nie wiem kto, bo nie było podpisane. Musiał o tym powiedzieć wszystkim, bo potem patrzyli jak zareaguję i śmiali się jak głupi. Wywaliłam je do kosza, bo nie jadam w takich miejscach. Dla nich to kolejny dowód na to, że jestem anorektyczką.

Wszyscy normalni ludzie połykają hamburgery w całości, a do tego te tłuste i przesolone frytki. Jak mówisz, że ci to nie smakuje, to wszystko jasne – głodzisz się. Coli też nie lubię, więc już w ogóle powinni mnie zamknąć w wariatkowie. Przecież wszyscy ją lubią, bo jest taka słodka. Według mnie to jest terror, żebym nie mogła się odżywiać tak, jak chcę.

Śniadania do szkoły nie biorę, bo w ogóle nie jestem wtedy głodna. Nie chcę też robić z siebie sensacji, bo na pewno wszyscy by patrzyli, jak jem.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (61)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-28 17:03:45

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

Mam koleżankę,która ma 170 cm wzrostu. Gdy się poznałyśmy ( dokładnie rok temu ),wazyła jakieś 51 kg.Malutko. Teraz jest na etapie poszukiwania pracy,więc schudła,jak sama twierdzi,ze stresu. Obecnie waży 46 kg. Wygląda strasznie,zero krągłości,biustu,bioder,blada,anemiczna,do tego ta nienaturalnie duża głowa w stosunku do reszty ciała. Ja mam 166 cm wzrostu,ważę 58 kg,ona mówi mi zawsze,że wyglądam wspaniale,kobieco,z drugiej strony,potrafi pytać ciągle,czy jakieś ubranie jej nie pogrubia. Nie wiem,jak jej pomóc... Mówienie,że wygląda niezdrowo i chudo nic nie daje,ona uparcie twierdzi,że przecież ona JE! Wiem,że kłamie...Co robić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-28 17:09:23

Dodam jeszcze,że zdarzają jej się omdlenia,często jest jej słabo,mówiła również,że jej wyniki badań są niepokojące. Kurcze,jej zachowanie jest dziwne.Ona 170cm/45 kg mówi,że 'jej nogi są nie takie,jak chce,mogłyby być chudsze',a mnie 166 cm/58 kg mówi,że wyglądam wspaniale,kobieco i seksownie. Powiedzcie,czemu? Ja ją tak lubię,rozmawiałam z jej mamą na ten temat,ale ona mówi,że też jest bezradna...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-25 18:47:52

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

45 kg przy 170 to mało , spora niedowaga jakieś 9-10 kg ciało musi wyglądać na bardzo wychudzone , sama miałam kiedyś 42 kg przy 160 i nie wygląda to zbyt ładnie , szczupłe nogi brak biustu albo malusi widoczne żebra to nic fajnego , czułam się szczęśliwsza gdy przxytyłam tak do 50kg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 23:02:20

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

jeżeli faktycznie jestes zdrowa zrób badania kontrolne i pokaż tym docinajacym albo udostepnij na fc jesli masz i napisz co ci lezy gwarantuje spokój :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Szczupła
(Ocena: 5)
2016-01-18 19:20:19

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

Żałosne te komentarze czytelników i typowo polskie. Dziewczyna ma rację i wcale się nie dziwię, że jest zmęczona durnymi zachowaniami pseudo kolegów ze szkoły. Pójdzie na studia i dalej w świat i na pewno one ustaną, ale póki co bardzo jej współczuję. To fakt, że grubasom i tłuściochom nie mówi się na dzień dobry "Jeezu jaka ty gruba!", "o matko ile Ty ważysz? 200 kg?", "przestań tyle żreć, bo pękniesz i zalejesz wszystkch tłuszczem". Nie mówi się, bo to nieładnie, niekulturalnie, można kogoś obrazić. A szczupłych ludzi to nie można obrazić? Litości, co za ciemnogród! Sama mam 170cm i ważę 48 kg. Nie mam dużego wpływu na moją wagę. Jem normalnie, jadam też słodycze i niczego sobie nie odmawiam. Nie jestem w stanie też zjeść 0,5 kg karkówki z górą ziemniaków, ale nie ma w tym nic dziwnego. Szczupli ludzie mają mniejsze żołądki i nawet jeśli zaczną więcej jeść to ich waga nie zmieni się nagle diametralnie o 20 kg +. Ciężko to zrozumieć? Taki organizm, taka budowa i tyle. Po co to w ogóle komentować. Nic się nie przejmuj Patrycja, ludzie to idioci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 18:44:59

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

Jak bym chciała wrócić do nastoletniej wagi płaski brzuch jędrna skóra krótkie bluzeczki i obcisle dżinsy a teraz nawet lokcie mam grube

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 18:04:29

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

ja mam 172 i w latach nastoletnich ważyłam 47kg... i miałam podobne doświadczenia. nawet wychowawczyni na mnie na przerwach polowała żeby sprawdzać, czy coś jem... ale wcale anoreksji nie miałam, po prostu taka budowa i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 12:42:20

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

Też mam 170cm wzrostu tylko że ważę 10kg więcej a i tak jestem strasznie chuda...w takim razie jak ty dziewczyno musisz wyglądać? Masakra...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 17:10:35

Również się pod tym podpisuję. Mam 171 cm i 56 kg i jestem szczupła. Nie wyobrażam sobie ważyć 10 kg mniej :v

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 22:51:48

no sory ale jesli ważysz 57kg przy 170cm to raczej nie jestes strasznie chuda tylko po prostu szczupła. Strasznie chuda to jest właśnie ona z tymi 47kg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 05:08:04

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

Ja mam 160 i wazę 40kg, czasem spotkam sie z jakimś komentarzem typu "szkielet", ale najcześciej ludzie mowia mi, ze mi zazdroszczą, bo mimo, ze jem naprawdę duzo to nie tyje. Nawet po ciąży, gdzie przytyłam sporo, od razu kg poszły w dół. Nie przejmuj sie, badz dumna ze swojej figury no i nie wstydź sie jeść przy ludziach ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-17 23:45:46

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

to wcale nie tak mało???? dziewczyno przeciez to stan totalnego wychudzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 00:16:31

Owszem to malutko - ale nie jest to totalne wychudzenie, wiem bo jest względnie sporo osób NATURALNIE o tej wadze. Wszystko zależy od budowy, przemiany materii i czy wszytskie składniki mineralne są przyjmowane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-18 22:54:42

sprawdz sobie jakie BMI wychodzi i bedziesz widziała co to znaczy . Wychudzenie - stan zagrożenia zycia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-17 23:06:43

re: LIST: „Dlaczego muszę udowadniać, że nie jestem anorektyczką? 45 kg to wcale nie mało!”

nie łam się dziewczyno :) ja przy 164 cm ważę 42 kg, ale nie wyglądam na anorektyczkę. Po prostu jestem szczuplejsza od innych, nie odchudzam się, ale jem zdrowo, ćwiczę dla przyjemności i żeby budować mięśnie :) hejtować zawsze będą, ale to pewnie z zazdrości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz