LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

28 Czerwca 2015

Karolina przez całe życie ucieka przed ludźmi. Załatwienie najprostszej sprawy to dla niej problem nie do przeskoczenia.

nieśmiała dziewczyna

Cześć,

mam 19 lat, zaraz odbiorę wyniki matury i wybieram się na studia. Najgorsze jest to, że w ogóle mnie to nie cieszy. Nawet jak dobrze zdam i dostanę się tam, gdzie chciałam, to i tak będę przerażona. Dla mnie zmiana otoczenia to straszne przeżycie. Nagle sami obcy ludzie w grupie i wykładowcy, nowe okoliczności i stary strach...

On mi towarzyszy praktycznie od zawsze. Co by się w moim życiu nie działo, to zawsze się boję. Tego, że nie dam rady, ktoś na mnie krzywo popatrzy, albo źle oceni. Kiedyś można było powiedzieć, że jestem wstydliwa. Potem, że zakompleksiona. Teraz to w ogóle nie nadaję się do życia, bo wszystko mnie przerasta. Mam problem nawet z prozaicznymi rzeczami.

Niektóre dziewczyny narzekają, że boją się zagadać chłopaka. Ja nawet biletu w kiosku sobie nie potrafię kupić!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (64)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 07:59:34

Ja mam prawie 15 lat i jakoś boję się kupować w zwykłym sklepie, kompletnie tego nie rozumiem większość ludzi kupuje i rozmawia z obcymi z taką lekkością a ja się poprostu BOJE. Przejmuje się najmniejszymi rzeczami co jest strasznie stresujące :/ niewiem czy to też powinnam pisać ale zauważyłam że jestem nawet bardzo agresywna wobec rodzeństwa, może się to zdawać całkowicie normalne ale mnie denerwują bardzo małe rzeczy a jak ktoś się jeszcze śmieje gdy się z nim kłócę to mam ochotę go udusić dosłownie więc rzucam się na tą osobę i popycham gwałtownie lub kopię. Jeśli chce uniknąć czegoś takiego to uciekam wkurzona z płaczem najczęściej na dwór (bo mam sporo ludzi w domu i nie mam własnego pokoju) i płacze krzyczę nawet się bije ale nigdy się nie samookaleczałam raczej drapała czy "chlastałam". To sprawia że jestem nawet bardzo agresywna wobec rodzeństwa i siebie. Kocham rysowanie i gdy próbuje coś narysować (a jak wspomniałam nie mam własnego pokoju, dziele go z siostrami ) to nie nawidze gdy ktoś mi włazi do pokoju i jeszcze się patrzy i pyta co rysuję albo jak już coś narysowałam i ktoś się pyta: "sama to narysowałaś?" No nie kurna z psem . Bosz irytuje mnie to, irytuje mnie wszystko jestem też dość zazdrosna o przyjaciółke i chłopaka który mi się podoba, jestem zmieszana bo on jest fajny i wgl xp pisze do mnie często miłe słowa i serca wysyła ja z resztą też chociaż w szkole tak nie ma no rozumiem może się wstydzić więc rozbawia mnie często, śmiejemy się nawet mi zdj robi xd ale my z najlepszą przyjaciółką też mu robimy ale tylko z takim śmiesznym filtrem że snapa hehe no i moja przyjaciółka też zaczęła ostatnio tak robić i się z nim śmiać ( uwaga to nie najlepszą przyjaciółką) i nie ukrywam że jestem bardzo zazdrosna i zastanawiam się czy on też tak z nią pisze no na grupie klasowej wysłała jakieś jego śmieszne zdjęcia i serduszka że niby tak dla jaj -,- i on też :c może jestem zbyt przewrażliwiona ale ja już sama nwm eh boję się ludzi boję się komuś zaufać nwm co robić pójście do psychologa nie wchodzi w grę nie tylko dlatego że się boje ale też z powodu braku większej ilości kasy bo nie jestem jakaś tam bogata nie mam też kieszonkowego jak już to zarabiam z rodzeństwem na wiśniach wstydzę się pisać o wszystkim ale główne rzeczy napisała Więc proszę jeśli jest ktoś kto to przeczytał i może mi pomóc to bardzo proszę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A
(Ocena: 5)
2015-08-18 20:11:12

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Miałam to samo. Dochodziło do tego, że gdy mijałam kogoś znajomego na ulicy, to uciekałam na drugą stronę. Płakałam, gdy miałam iść w obce miejsce i panicznie się tego bałam. Znam nawet kobietę cierpiącą na to, która ucieka przed ludźmi na ulicy. Z czasem przeszło samo. Mam momentami jeszcze takie zapędy, że boję sie chwilowo gdzies isc, ale staję w miejscu biorę trzy wdechy , tłumaczę sobie , że to nic takiego i idę dalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
(Ocena: 5)
2015-07-02 23:39:53

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Też na to cierpię. 3 lata temu podjęłam leczenie na tzw: fobię społeczną (lęk przed ludźmi, wyjściem z domu itd). Niestety po tabletkach które brałam miałam myśli samobójcze i znalazłam się w szpitalu. Biorąc te tabletki 2 miesiące one pomogły mi na 5 miesięcy i od nowa zaczęło się to samo. Musisz się liczyć z tym, że musisz leczyć się przynamiej przez rok i mieć pod opiekę i PRZEDE WSZYSTKIM WSPARCIE rodzinę bo bez tego się nie obejdzie. Chciałabym Cię chętnie poznać bo potrzebuję takiej bratniej duszy jak Ty (zrozumiałabyś mnie w każdym aspekcie a nie to co inni). Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-03 02:06:16

Hej, nie jestem autorką listu, ale również zmagam się z fobią społeczną. Bardzo silną fobią społeczną, dodatkowo agorafobia i depresja. Jeśli chciałabyś ze mną porozmawiać to dodaj tutaj swój nr gg (możesz założyć nowy numer) i odezwę się do Ciebie. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
(Ocena: 5)
2015-07-03 23:05:12

Chętnie- 54591868. Założylam bo w sumie gg nie miałam bo po co jak nie mam z kim rozmawiać. Odezwij się dobra duszo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-30 15:43:12

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

A ja myślę, że żaden psycholog i faszerowanie się lekami nie pomoże tak, jak prawdziwa przyjaciółka. Osoba, która zrozumie, zaakceptuje, nie wyśmieje. Osoba, z którą powoli będzie się robiło te wszystkie rzeczy, które stresują (zakupy i tak dalej). Ktoś, kto pokaże, że każdy czasem palnie coś głupiego, z każdego się czasem inni śmieją, ale to tak naprawdę nic złego. Ktoś, kto połazi po sklepach i powybiera ubrania z nami, ktoś, z kim można posiedzieć i poplotkować przy pizzy. Jestem szczęśliwą kobietą w związku, ale zawsze marzyłam o prawdziwej przyjaciółce. Sama nie mam problemów towarzyskich, ale stresują mnie spotkania w grupie, nigdy nie wiem, co mam powiedzieć. Na studiach bałam się odezwać, bo byłam w bardzo mocnej grupie i ciągle czułam się głupsza. Mam dużo znajomych, nie mam problemów z zakupami (nie licząc tego, że wiecznie kupuję za dużo :D), więc nawet nie próbuję porównać sytuacji ludzi z fobiami do moich małych stresów, ale serio uważam, że nic tak nie pomaga, jak zaufany człowiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-30 17:34:09

Jeśli dziewczyna jest po prostu nieśmiała i brak jej pewności siebie to tak, może prawdziwa przyjaciółka pomoże. Ale jeśli okazałoby się, że ma fobię społeczną to uwierz, że żaden prawdziwy przyjaciel nie sprawi, że fobia społeczna zniknie. Wtedy ważne jest systematyczne chodzenie na terapię do psychoterapeuty (prawdopodobnie w nurcie poznawczo-behawioralnym) i wizyty u dobrego psychiatry, który przeprowadzi dokładną diagnozę i wypisze odpowiednie leki. Psycholog w fobii społecznej, depresji i innych zaburzeniach/chorobach psychicznych nie pomoże. Do psychologa to możemy iść z problemami dnia codziennego. I trzeba być przygotowanym na to, że nie zawsze od razu znajdziemy dobrego psychiatrę i psychoterapeutę. Więc niestety, ale trzeba szukać, trzeba znaleźć takiego, który będzie kompetentny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-29 23:19:51

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Uszy do góry, tylko koniecznie musisz zapisać się na leczenie. Ja postanowiłam walczyć sama i wyszło na to, że wyjechałam do obcego miasta zamieszkać w akademiku - oczywiście skończyło się na tym, że nie wychodziłam z pokoju kolejne dwa lata (jedynie czasem na zajęcia), w końcu nawet zrezygnowałam z zajęć i wtedy poszłam do psychiatry (to było rok temu). Czekam ciągle na terapię indywidualną, na grupowej już byłam i dostałam leki i naprawdę, średnio raz na tydzień/dwa uczestniczę nawet w jakichś spotkaniach towarzyskich. Najgorsza jest beznadzieja, ale kiedy już widzisz jakieś efekty, wiesz, że może być lepiej. Idź do specjalisty, bo możesz jeszcze bardzo wiele zmienić w swoim życiu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
g.
(Ocena: 5)
2015-06-29 21:31:23

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

doskonale cię rozumiem. prawie całe życie przez to przechodziłam. jako dziecko byłam całkiem odważna, a potem nagle coś nie zatrybiło i stałam się odludkiem. doskonale znam problem z wejściem do sklepu, czy kupieniem biletu. są osoby, które nigdy tego nie zrozumieją, ale uwierzcie - gdyby to było zależne ode mnie byłabym wiecznie uśmiechnięta i otwarta. jeśli mogę coś doradzić - zacznij coś z tym robić, ale małymi kroczkami. wiem, że pójście do specjalisty wydaje się teraz czymś szalonym, ale tak naprawdę to dopiero początek. ja trafiłam na świetnego psychiatrę, który nie wypuścił mnie z gabinetu, dopóki się nie wygadałam, a on nie znalazł porady. też kiedyś wydawało mi się to niemożliwe, ale rady od obcych ludzi są najlepsze. są obiektywni, a specjaliści mają przecież cały czas do czynienia z takimi "przypadkami". zrób coś jak najszybciej, bo później będziesz żałować straconego czasu. ja ciągle nie jestem duszą towarzystwa i nigdy nią nie będę, ale moich dzisiejszych "lęków" nie można nawet tak nazwać, bo to nic w porównaniu z tym co było kilka lat temu. ale ciągle porównuję się z młodszymi od siebie i jednak ciągle sobie myślę, że gdybym zabrała się za siebie wcześniej, to może zaszłabym dalej. nie marnuj czasu, nie jesteś jedyna. jeśli nie jesteś jeszcze gotowa na wyjście do ludzi, to poszukaj przyjaciół online. życzę powodzenia! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-29 14:28:38

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Znam to...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paweł
(Ocena: 5)
2015-06-29 11:04:52

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Chętnie porozmawiał bym z Karoliną, miałem bardzo duże problemy tak samo jak ona. Jednak poradziłem sobie z nimi i chętnie pomógł bym jej sobie z tym poradzić. 0 leków, 0 psychologów/psychiatrów, jeżeli dziewczyna były by zainteresowana rozmową to prosił bym podać jakąś formę kontaktu z nią. Jeżeli inne osoby chciałby by porozmawiać to tez chętnie zapraszam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-29 14:45:14

Nie jestem Karoliną, ale jak można się z Tobą skontaktować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-29 17:52:19

ja też poproszę o kontakt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
P
(Ocena: 5)
2015-06-29 20:55:14

Ja tez bym chciala porozmawiac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
P
(Ocena: 5)
2015-06-29 20:56:03

tEZ BYM CHCIALA POROZMAWIAC

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paweł
(Ocena: 5)
2015-06-30 11:30:01

Przepraszam że nie odpisałem wcześniej byłem dosyć zajęty. Napiszcie do mnie na GG:6725900 postaram się każdemu pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 22:49:26

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

Ja na taki problem bardzo polecam afirmacje mp3 hepiki na pewność siebie i nie tylko!! Ja z fobii społecznej całkowicie wyleczyłam się w ciągu 2 lat od momentu rozpoczęcia walki i leczenia się w domu bez psychologa. Wiem, że to brzmi jak jakaś reklama tych nagrań, ale wcale tak nie jest, bo nic mi w życiu tak nie pomogło jak to. Najważniejsze jest to, żeby być bardzo otwartym na takie terapie i wierzyć w to, że nam to pomoże!! Oczywiście same nagrania nie wystarczą jeżeli nie będziemy w to wierzyć, nie będziemy przełamywać barier społecznych w życiu, których się boimy. Sami musimy podjąc walkę ze sobą i swoimi lękami. Musicie być podczas tej terapii silni, wytrwali, cierpliwi do siebie, pełni wiary i nadziei. Ja taka byłam i dlatego mi to pomogło, bez tego nici z efektów. Na początku nie widziałam efektów, no bo jak jakieś nagrania z pozytywnymi zdaniami mogą mi pomóc? Ale ciągle wierzyłam, że pomoże i pomogło bardzo po dłuższym okresie stosowania. Afirmacje mp3 + codzienna walka i przełamywanie barier lękowych w swoim życiu + wytrwałość, nadzieja, wiara = gwarancja przeze mnie wyleczenia się z fobii społecznej. 2 lata i możecie pożegnać się z fobią. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 22:58:36

Mimo wszystko to zależy od człowieka. Dobrze, że Tobie to pomogło. Ja zmagam się z silną fobią społeczną i agorafobią od 7 lat. Oczywiście wszystko potwierdzone przez psychiatrę. Biorę leki i chodzę na terapię do psychoterapeuty. Przede wszystkim staram się sama dać radę z lękiem, ale różnie bywa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 21:41:40

re: LIST: „Często narzekacie, że wstydzicie się zagadać chłopaka. Ja boję się nawet kupić bilet w kiosku!”

To zapewne fobia społeczna. Mam bardzo podobnie,ale z innego powodu. Ja po prostu wstydzę się swojego wyglądu, mam problemy z cerą i leczę się od roku, do tego nieproporcjonalny nos.. Nie chcę wychodzić z domu,bo mam wrażenie,że wszyscy się na mnie patrzą i śmieją się z mojego wyglądu. W tym roku powinnam iść na studia ale nie chcę. Wstyd z takim ryjem iść do nowych ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 22:46:41

to samo. dokladnie ten sam problem,taka sama sytuacja,ale cerę już wyleczylam (za to mam inne defekty)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 22:51:40

A chodzisz do psychoterapeuty i psychiatry? Bierzesz leki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 23:04:25

Byłam u 2 psychologów, ale nie bardzo pomogli. Raz poszłam też do psychiatry, też nic to nie dało. Szczerzę to,mam nadzieję,że moje problemy rozwiąże operacja plastyczna. Może wtedy poczuję się lepiej z samą sobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-28 23:22:58

Najlepiej znaleźć dobrego psychiatrę i psychoterapeutę. Zwykły psycholog w fobii społecznej nie pomoże.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz