LIST: `Chłopak spotyka się ze mną tylko dla seksu. A ja się na to godzę, bo nie chcę zostać zupełnie sama...`

G. byłaby skłonna oddać wszystko za faceta, który oczekuje od niej tylko jednego…
LIST: `Chłopak spotyka się ze mną tylko dla seksu. A ja się na to godzę, bo nie chcę zostać zupełnie sama...`
04.01.2013

Drogi Papilocie,

już od dawna zabierałam się do napisania tego listu, ponieważ nie mam komu powiedzieć o swoim problemie, a jestem bezsilna.

Spotykam się z pewnym mężczyzną, kocham go bez wzajemności. Początkowo liczyłam, że uda mi się zmienić tę „znajomość” w związek, ale po wielu trudnych, pełnych łez kłótniach na temat tej relacji, po prostu odpuściłam. Po ostatniej wojnie nie widzieliśmy się 3 miesiące (nie było dnia żebym nie płakała), później znów zaczęliśmy się spotykać głównie dla seksu. To chyba jedyna rzecz, jaka nas łączy. Zawsze pasowaliśmy do siebie pod tym względem. Przez ten cały czas nie poznałam jego rodziny, nie byłam u niego w domu, mimo że on bywał u mnie często. Boję się, że znów się do niego przywiążę, bo jestem od niego uzależniona.

list do redakcji

Na pewno ktoś zaraz napisze: WYJDŹ DO LUDZI! ZNAJDŹ SOBIE KOGOŚ INNEGO! I tu was zdziwię, wychodzę, poznaję, ale czuję jakby wyrzuty sumienia. Zaraz po rozstaniu rzuciłam się w wir imprez: alkohol, seks, przypadkowi faceci. Pozostawiło to tylko uraz w mojej psychice. Nigdy nie miałam problemu z poznawaniem facetów, ale dla nich jestem widocznie tym typem dziewczyny, która jest super do pochwalenia się nią na imprezie, do zabawy, do seksu. Ale na poważny związek nikt się ze mną nie pisze.

W dodatku te wszystkie wspaniałe, zakochane pary. Moje przyjaciółki mające facetów i płaczące, jakie to są nieszczęśliwe, bo dostały na urodziny nie taki prezent, jaki sobie wymarzyły. Dziewczyny, nie wiecie ile macie szczęścia, że ktoś o was pamięta, że macie komu opowiedzieć, jak spędziłyście dzień. Nie czujecie się jak niewolnice miłości, skłonne oddać wszystko za faceta, który chce tylko jednego...

list do redakcji

Noworoczne postanowienia? Przestałam je robić już dawno, bo wiem, że i tak nic nie zmieniają. Nie przestanę się z nim spotykać, ponieważ chcę chociaż przez ten krótki czas czuć się komuś do czegoś potrzebna.

Zastanówcie się proszę nad tym, czy nie tkwicie w takiej toksycznej relacji, jak ja. Póki nie jest za późno.

G.

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Polecane wideo

Komentarze (199)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 13.12.2020 21:42
Hej dziewczyny u mnie jest to samo. Od dwóch lat spotykam się tylko dla sexu a on ma inną.Mowi mi że mnie kocha że z tamta jest z przyzwyczajenia.Spotykamy się różnie raz na tydz raz na dwa zależy czy ona jest u niego.Wogole nie piszę do mnie jak ona jest a jak jej nie ma to wtedy pisze że tęsknił i chce się spotkać.Czasami mam chęć napisać do jego kobiety jak jest naprawdę bo mnie to męczy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2020 12:37
Witajcie. Nie jesteście same. Ja mam tak samo. Nie miałam kontaktu z nim przez rok. Po roku odnowiliśmy kontakt. Na początku twierdził że spróbujemy może coś do mnie poczuje. Ja głupia wierzyłam bo go kochałam i kocham nadal. On to wie ale nic się nie zmienia. Po jakimś czasie stwierdził że to nie to. Ale stwierdziliśmy że będziemy się przyjaźnić (wiem śmieszne to) i że będziemy się spotykać na sypianie że sobą. Mi jest coraz ciężej. Spotykając się z nim coraz bardziej mi na nim zależy. Nie daje już rady ale nie chce zaprzepaścić tej znajomości. Co dalej?
odpowiedz
Kamila (Ocena: 5) 15.03.2018 23:01
Jestem w takiej samej sytuacji :( zaczelosmy sie spotykać wszystko super nie sypialismy ze soba no spotykalismy się tylko przez 2 miesiące. Po pewnym czasie ten kontakt nagle się na jakieś pol roku.. I przypadkiem sie spotkalismy bylismy pijani przespaliamy sie. Pozniej bylo pare dni ciszy wkoncu sie spotkqlismy zeby porozmawiac i znowu sie przespalismy. I tak sie to ciągnie do tej pory. Zakochalam się w nim gdy mu to wyznalam uznal ze chce tylko przyjaźni.. Jestem zalamana poprostu nie rqz chcialam skonczyc ale jakos nie umiem. On tez przychodzi co weekend do tego samego clubu co ja i zawsze kończy sie to tak ze idziemy po imprezie do niego i ja nie umiem mu odmówić. Wiem ze nie powinno to tak wygladac ale kazda chwila przy nim jest bezcenna. Co robic :( dziewczyny pomozcie mi :(
odpowiedz
Ona (Ocena: 5) 25.01.2018 20:33
Nie chciałybyście usłyszeć mojej histori . Jestem miedzy młotem a kowadłem. Byłabym W stanie wszystko dla niego zrobić ,a on traktuje mnie tylko jak przyjemność . Wsumie to powiedział mi to wprost . Super co nie ?!
odpowiedz
karolina (Ocena: 5) 13.04.2013 23:37
dziewczyny czytam was i mam ten sam problem..czemu nigdy nie moge trafić na tego jedynego tylko zawsze na takich co mnie wykorzystują..spotykałam się z pewnym chłopakiem ja i on byliśmy po zakończonych związkach tyle, że on był w jednym 5 i 4 letnim związku i na samym wstepie oznamil mi ze nie zamierza sie juz angażować w zwiazki, po pierwszym spotkaniu mielismy udany sex potem smsowal niemal codziennie kiedy znów wpadne do niego na sex i ze czesto o mnie mysli nawet proponowal mi wspolny wyjazd w góry na sylwester co mnie zdziwiło myślałam że mu jednak zaczyna zalezec, odmówiłam wyjazd ale spotykalismy sie jeszcze pare razy ja już się zakochałam w nim myślałam że zmienie jego poglady i moze sprobujemy razem ale niestety az do pewnego momentu kiedy wyczułam że spotyka sie jeszcze z jakimis raz w smsie napisal mi zebym przyszla koniecznie pozniej niz sie umawialismy i przyszlam ale miałam jakies obawy, seks był taki sobie niz wczesniej bo pierwszy raz szybko skonczyl a kolejne podejscia nam srednio wychodzily domyśliłam się że ktoś był tego samego dnia przedemną dodadkowo załapałam jakąs infekcje po tym..wyszłam ze łzami w oczach powiedziałam że to już koniec ale po pewnym czasie znów się odezwał i ja głupia chciałam sie znow z nim umówic ale znów przed naszym spotkaniem kazał mi jednak przyjsc później i nie przyszłam...i już się nie widzimy 2 miesiac myśle o nim ciąle napisał mi po jakimś czasie smsa czemu sie nie odzywam ale nie odpisałam bo po co miałam..nie mogłam miec do niego pretensji bo od samego poczatku przeciesz mówił że nikogo nie szuka tylko ja głupia się w nim zakochałam i myślałam że go przekonam....chciałabym ale nie moge przestac o nim myśleć boje sie że zawale sobie studia i zycie przez niego...nie wiem co mam robić błagam pomóżcie!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie