LIST: „Prawdziwy facet zaczyna się od 6000 zł na rękę”

14 Lutego 2018

Natalia wylicza, dlaczego to minimalna pensja dla prawdziwego mężczyzny.

zarobki partnera

Gdzieś ostatnio mignął mi tekst, w którym autorka stwierdziła, że prawdziwy mężczyzna zaczyna się od zarobków 6000 zł na rękę. Poniżej tego to jest śmiech na sali i raczej nie warto się interesować. Na początku pomyślałam sobie, że to marna prowokacja. Kobieta wypisuje głupoty, żeby wywołać emocje, chociaż sama tak nie myśli. Ale jak się tak zastanowić - ma sporo racji.

Żadna z nas głośno tego nie powie, ale kasa liczy się dla większości z nas. Zawsze lepiej mieć w domu dyrektora, który co miesiąc przynosi kilka czy kilkanaście tysięcy, niż jakiegoś prostego robotnika na minimalnej krajowej. Mężczyzna ma być tym silniejszym i bardziej zaradnym. Ja mam większy szacunek do tych, którzy potrafią zadbać o siebie i najbliższych.

6 tysięcy wydaje się dobrą kwotą. To jeszcze nie bogactwo, ale już można w miarę normalnie żyć. Sama zacznę chyba takiego szukać i wcale się tego nie wstydzę.

Zobacz również: LIST: „Wegetuję za 3000 zł miesięcznie. Czasami głoduję albo jem kaszę przez kilka dni...”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (70)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

strefa72
(Ocena: 4)
2018-05-26 19:08:16

No cóż, zasadniczo wszystko jest zgodne z Bogiem i Naturą. Do wyboru, albo jedno i drugie na raz. Tak to Bóg i(albo) Natura urządziły, że obydwie płcie wybierają partnerów z punktu widzenia dobra swego genotypu :) Mężczyzna będzie podświadomie dążył do wyboru partnerki o ładnej, proporcjonalnej twarzy, gładkiej cerze, lśniących włosach, proporcjach ciała (np. te 90-60-90), co gwarantuje dobry genotyp potomstwa, a więc dobre szanse dla genów. Podświadoma taktyka kobiet jest bardziej skomplikowana. Ponieważ Natura (Bóg) kazała nam chodzić na dwóch nogach istnieją ograniczenia rozmiaru żywego rodzącego się organizmu. To z kolei warunkuje długi okres braku samodzielności ludzkiego potomstwa. Strategia kobiety jest zatem dwukierunkowa. Po pierwsze - znalezienie właściwego dawcy genów; po drugie - znalezienie idealnego opiekuna przyszłego potomstwa. Natalia z cytowanego artykułu wspomina o drugiej strategii, co nie wyklucza, że przyszłe dziecko będzie dzieckiem jakiegoś samca alfa o mocnej szczęce i silnej muskulaturze :) Dodatkowo Bóg albo (i) Natura - ze względu na długi okres niesamodzielności potomstwa ludzkiego wynalazł ewenement w postaci, ze w gatunku człowieczym to samice (kobiety) mają być atrakcyjne, a ruja (pardon, popęd seksualny :) ) jest permanentna. Po prostu stanowi ciągły atraktor dla osobnika męskiego do pozostawania przy osobniku żeńskim, a przy okazji do opieki nad potomstwem. Dlatego u ludzi - w przeciwieństwie do świata zewnętrznego to samice (pardon - kobiety) mają wyeksponowane trzeciorzędne cechy płciowe - wyraźny i nieproporcjonalnie duży do potrzeb biologicznych biust, wyraźne zaokrąglenie bioder i więcej tkanki tłuszczowej na pupach .. itd :). Dodatkowo twarze kobiet są bardziej zbliżone do twarzy osobników niedojrzałych tj. dzieci - naturalny odruch opieki. Zatem nie bulwersujmy się Natalią :). Wykazuje naturalne i zdrowe zgodne z Bogiem i Naturą odruchy. Jeżeli jej trzeciorzędne cechy płciowe i ogólne zachowanie godowe będą wystarczająco wysokiej klasy to wówczas doczeka się właściwego wybranka. Albo nawet powyżej minimalnych oczekiwań. Jest pewien zgrzyt, bo z tekstu pośrednio wynika, iż przyciągają do niej faceci o pensji 2500-3000,00 zł (a facet też gra instynktownie - samiec omega nawet nie będzie startował do top class ;) ).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jatopisze
(Ocena: 3)
2018-05-26 17:12:07

To ma swoją nazwę. Nazywa się prostytucja. Te laski mogą sobie wmawiać, że jest inaczej, ale niestety niczym innym jak prostytutkami nie są. Przypomina się dowcip: - czy poszłaby pani ze mną do łóżka za milion? - hmmm... za milion chyba tak... - a za stówę? - co pan! bierze mnie pan za dziwkę? - myślałem, że to już ustalone. teraz negocjuję cenę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Facet
(Ocena: 1)
2018-05-25 08:11:21

nie wazne

Pieniądze są wazne, ale co to za durne wyliczenia. Niezależnie od tego ile wyliczymy na godne zycie, nie powinnismy tym mierzyc miary faceta lub kobiety. A czy kobieta, ktora urodzi mniej niz jedno dziecko nie jest kobietą, a czy facet ktory nie ma pracy, bo stracił nogi nie jest juz facetem, a czy kobieta, ktora nie potrafi dać ciepła traci atrybut kobiety? Co to w ogole za bzdury.... A czy zadowoli Cie facet, ktory te 6 tys zarabia ale pokątnie też Cie zdradza w pracy... Smieszą mnie takie teksty, nie dlatego ze nie zarabiam tyle, ale wlasnie dlatego, ze wielokrotnie byłem na dole jak i na gorze... pełnilem funkcje dyrektorskie jak i przyszlo mi zmywac gary w USA. Ciekaw jestem jak postąpiłaby autorka tego durnego tekstu, gdyby jej zarabiający 6 tys facet prace stracil. Rozstanie? Jesli tak to mozemy to nazwac materializmem :) Co to w ogole za kryteria szukania faceta..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ada
(Ocena: 3)
2018-05-24 14:18:55

Myślę, że gdyby autorka sama zarabiała 6 tysięcy to znalazła by sobie młodszego, pięknego faceta. Romantycznego i gorącego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-05-24 11:11:44

Rzucam kamieniem. Sama zarabiam tyle, że w partnerze mogę szukać mężczyzny, który mnie zafascynuje, a nie szansy na poprawę jakości swojego życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zdziwiony
(Ocena: 2)
2018-05-24 10:06:45

Kobieta kończy się na 55 kg. Powyżej tego nawet nie ma na co patrzeć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Arkadiusz
(Ocena: 5)
2018-05-23 15:03:02

Gdzieś ostatnio mignął mi tekst, w którym autor stwierdził, że prawdziwa kobieta zaczyna się od 5 gał dziennie. Poniżej tego to jest śmiech na sali i raczej nie warto się interesować. Na początku pomyślałam sobie, że to marna prowokacja. Mężczyzna wypisuje głupoty, żeby wywołać emocje, chociaż sam tak nie myśli. Ale jak się tak zastanowić - ma sporo racji. Żaden z nas głośno tego nie powie, ale dobrze opierdolona petarda liczy się dla większości z nas. Zawsze lepiej mieć w domu dobrą kurwę, która w miesiąc wyrabia średnią krajową tego smutnego państwa, niż jakąś prostą chłopkę, która brzydzi się siura. Kobieta ma być tą uległą i wspomagającą stroną. Ja mam większy szacunek do tych, którzy potrafią zadbać o siebie i najbliższych. 5 lodzików wydaje się dobrą opcją. To jeszcze nie bogactwo, ale już można w miarę normalnie żyć. Sam zacznę chyba takiej szukać i wcale się tego nie wstydzę. Wiadomo, że na początku mało który z nas patrzy na seks. Chyba, że się jest zawodowym ruchaczem oceniającym kobiety przez pryzmat głębokiego gardła czy możliwości stretching'owych. Ja się na tym nie znam. Najpierw poznaję człowieka, a dopiero później szczegóły z jego życia. Co prawda nigdy żadnej nie odtrąciłem, bo nie chciała brać do ryja, ale wreszcie taka znajomość umierała śmiercią naturalną. Nie ma się co oszukiwać. Żeby zaimponować mężczyźnie i pokazać mu zainteresowanie, to trzeba się trochę narobić. Byle biedaczek z jedną marną gałą dziennie długo nie pociągnie. I chociaż wiem, jak bezwzględnie to brzmi i pewne się nie zgodzicie, to przecież tak to wygląda. W sumie dobrze. Trzeba się szanować i mierzyć wysoko, a nie zadowalać się byle czym. Miłością się nie najesz (no chyba, że właśnie francuską), a jakoś funkcjonować trzeba. Oczywiście nie popieram seksoholików, ale po 5 spustach dziennie można już spokojnie żyć. Fajnie to wszystko brzmi, żeby nie brać byle czego, ale chyba ja mam pecha. Przyciągam do siebie kobiety raczej przeciętne. Nie słyszałem, żeby któraś z nich brała więcej, niż 2/3 razy dziennie w jakikolwiek sposób.. Nawet jak były wykształcone. Takie są niestety realia dla większości ludzi. Tym bardziej trzeba docenić tych zaradnych, którym się udało. Żeby dostawać dwa razy więcej, to trzeba być już sprytnym albo mieć znajomości. To się przecież ceni.Nawet nie chodzi o to, że na pierwszej randce będę sprawdzać kobiecie pojemność mordy. Umiejętności swoją drogą. One dają możliwości, ale też sporo mówią o człowieku - czy potrafi walczyć o swoje, czy zadba o rodzinę, jaka przyszłość czeka mnie u jej boku, czy ma ambicje. Jak kogoś zadowala byle jak zmarszczona fryta to raczej niczym mnie nie zaskoczy. Chyba, że każe mi się zająć samym sobą, bo jej się nie chce... Zawsze tak było, że dla kobiet liczył się portfel, a u nas dobry oral. Może to niesprawiedliwe, ale nagle całego świata się nie zmieni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-24 09:07:39

Pieknje napisane. Szanuje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
poszukiwany poszukiwana
(Ocena: 5)
2018-05-23 14:24:33

"Mój mąż, mój mąż jest z zawodu dyrektorem"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-05-23 09:27:07

Nic nie POWINIEN. To bardzo głupie stereotypowe i puste podejście. Z właściwie dobranym partnere

Artkuł szerzy ideologię nierówności, podczas gdy kobiety na ulicach protestują i walczą właśnie z nierównością płci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 1)
2018-05-22 22:57:01

Tam, gdzie kobieta zaczyna patrzeć na pieniądze w intymnych relacjach z drugim człoweikiem, tam zaczyna byc k*rwą. Niby nic nowego, ale czasem warto przypominać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz