LIST: „Sąsiedzi z bloku mają pretensje, że grilluję na balkonie. Dlaczego Polacy muszą się tak czepiać?”

18 Kwietnia 2018

Paulina jest przekonana, że nie robi niczego złego.

problem z sąsiadami

Niedawno przeprowadziłam się do bloku. Nigdy nie mieszkałam w tak wysokim budynku z tyloma sąsiadami. Wychowywałam się w domu jednorodzinnym, a po przeprowadzce na studia - w kilku niskich kamienicach. Wszystko jest dla mnie nowe. Jeżdżenie windą, różne odgłosy, biegające przed oknami dzieci, mało przestrzeni. Powoli się przyzwyczajam i w sumie doceniam to, że na osiedlu mam wszystko pod ręką. Ale jedno mnie denerwuje i chyba nie przestanie - ludzie za bardzo się tobą interesują i wszystko im nie pasuje.

Zobacz również: LIST: „Nie wiem, jak można żyć poza Warszawą. Cała reszta kraju to GŁĘBOKA PROWINCJA”

Pierwszego dnia pani z mieszkania obok wytknęła mi, że za głośno się wprowadzam. Nie podobało jej się, że ciągle wchodzę i wychodzę, a po korytarzu kręci się kilka osób. Odpowiedziałam grzecznie, że inaczej nie da się tego zrobić. Obiecałam, że szybko skończymy i nie ma się o co martwić. No to mnie upomniała, żebyśmy przypadkiem nie uszkodzili windy albo ściany przy wnoszeniu mebli. Pomyślałam sobie - nadgorliwa. Zaznacza swój teren. Szybko jej przejdzie.

I o ile z nią mam teraz świetne stosunki, tak pojawiają się kolejne problemy. Ciągle okazuje się, że robię coś źle. „Pani ze wsi przyjechała, że się tak zachowuje?” - zapytał mnie ostatnio pan z parteru. Nawet nie wiem, co takiego złego zrobiłam.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 01:05:53

Mam 23 lata i udałam się z wizytą do sąsiadów z dołu bo robili grilla na balkonie no sorry, ale ludzie mają pranie na balkonie i cały czas jak jest gorąco otwarte są drzwi balkonowe no niósł się zapach grilla i dyn do mieszkania. Jest dużo miejsc żeby zrobiv grilla tylko trzeba dupe ruszyć z mieszkania a nie sobie grilla na ballonie urządzać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 11:14:39

ja nie wiem gdzie wy mieszkacie. ja tez mieszkam w bloku, moja sąsiadka zza ściany urodziła niedawno dziecko i jeszcze mi się nie zdarzyło żebym słyszała jego płacz. Jedyne co słychać to szczekanie psa sąsiadów którzy mieszkają nad nami, ale dźwięk jest stłumiony więc nie jest to jakieś uciążliwe i kiedy dzieci się kąpią bo pluskają wodą i głośno się śmieją ale słychać to tylko w łazience.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 15:37:58

Całe życie niestety mieszkam w bloku i tak już jest. Trzeba uważać co się mówi, starać się nie hałasować, nie smrodzić niczym i znosić różne odgłosy zza ściany. Powiesz o jakiejś prywatnej sprawie na głos u siebie w mieszkaniu, to jeżeli dla innych wyda się to interesujące to możesz mieć pewność, że zaraz pół osiedla będzie o tym wiedzieć. Jak wyprawiałam 18 urodziny i powiadomiłam o tym WSZYSTKICH sąsiadów, wśród których nie ma ani emerytów, ani małych dzieci i niby nie mieli nic przeciwko, to zaraz po 22 przyjechała do mnie policja i wlepiła mandat za zakłócanie ciszy nocnej. Przez ściany słyszę wszystko, wiem dokładnie o co kłócą się moi sąsiedzi, co oglądają w telewizji, kiedy uprawiają seks, a nawet kiedy korzystają z toalety. Zdaję sobie sprawę z tego, że oni też mnie słyszą, więc staram się nie mówić w ogóle o rzeczach, o których oni nie powinni wiedzieć. Kiedyś ktoś mi mówił, że największą zaletą mieszkania w bloku jest to, że jak cię okradną to przynajmniej znajdą się świadkowie, bo sąsiedzi zawsze wszystko widzą i słyszą. Już 5 razy ktoś się do mnie włamał i wyniósł połowę zawartości mieszkania, raz drzwi były całkowicie wyważone, 2 razy dziurawe na wylot i kolejne 2 razy po prostu zniszczony zamek w drzwiach. Oczywiście wśród sąsiadów nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał. Wystarczy gwoździa wbić w ścianę i zaraz ktoś przyjdzie, że mam być cicho, bo utrudniam odpoczynek po pracy, ale jak ktoś na klatce, na której jest echo wyważa i dziurawi drzwi na wylot chyba jakąś siekierą to nikt nic nie słyszy. Mieszkanie w bloku jest okropne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 15:45:54

U nas jest podobnie, choć nie aż tak strasznie. Mieszkam na parterze, nade mną mieszka rodzina z dwójką dzieci - w kawalerce, dodam. Ci chłopcy mają 4 i 6lat, ich matka siedzi z nimi cały dzień w domu (gdzie tam przedszkole!), a oni zachowują się jakby zyli w dżungli. I nie o to chodzi, że się śmieją, krzyczą, bawią, tupią, biegają - ja rozumiem, że dziecko jest tylko dzieckiem i musi gdzieś znaleźć ujście nagromadzonej energii. Ale te dzieci drą się autentycznie jak po***ane, wyzywają się, ryczą, non stop coś wywalają (huk nie do uwierzenia, jakby meble wywracali!). Ta matka nie jest lepsza, tez się drze na nich, choć raz u niej byłam i zapowiedziałam jej, że jeśli jeszcze raz usłysze takie teksty w stosunku do dzieci, to może spodziewać się wizyty odpowiednich służb. Ucichło, ale te dzieci cały dzień zajmują się sobą same i takie są tego efekty. Od rana do wieczora, dzień w dzień wrzaski, piski, bijatyki (wiem, że starszy dokucza ciągle temu młodszemu, a ten mały ma chyba jakis deficyt miłości, bo potrafi 4 h płakać matce, by go ponosiła, a przypominam - ma 4 lata!), istny koszmar. Dodam jeszcze, że w czerwcu minie rok, jak tu mieszkamy, a oni w tym czasie zdążyli nam zalać łazienkę, kuchnię i nawet pokój :D. Wyrzucanie śmieci przez okno, dzieci plują przez balkon, wyrzucają zawartość szafy itd. Na szczęście administracja się z nimi nie certoli, ale nikt ich nie wyeksmituje, no bo własnie...oni mają dzieci!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 18:08:49

o matko wspolczuje takich warunkow, nie wytrzymalabym mieszkajac w takich warunkach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 01:11:01

To ty chyba masz ściany z pergaminu tam, skoro sąsiedzi słyszą każde twoje słowo.....:/ Masz jeszcze gorzej niż autorka, masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 06:49:27

Ale u nas też wszystko słychać, zwłaszcza, że mieszkam po środku i mam po obu stronach dwa mieszkania. A jak się otworzy okno, to słychać naprawdę wszystko. Nie wiem, jak jest u autorki komentarza 2018-04-18 15:37:58, ale u mnie słychać wszystko, stąd właśnie wiem, co się dzieje u szanownych sąsiadów z góry ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 14:28:20

przeprowadż się na południe Europy-tu nikt nie ma pretensji o grillowanie na balknie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 13:59:22

Masz zj*banych sąsiadów, współczuje ci że źle trafiłaś, ale to są właśnie ,,uroki,, mieszkania w bloku. Ja całe swoje dzieciństwo mieszkałam w bloku, bo dla moich rodziców mieszkanie jest lepsze i tańsze od domu wolnostojącego, i też słyszałam nieraz jakieś kłótnie moich sąsiadów o nic (chociaż akurat mój tato nieraz elektrycznego grilla rozpalał na balkonie i nikt nie miał nic przeciwko). Dlatego teraz kiedy składam na dom, nie chcę słyszeć o żadnym mieszkaniu w bloku, w kamienicy, czy gdziekolwiek , gdzie będę musiała mieszkać z innymi, i dostosowywać do nich, żeby przypadkiem kogoś nie urazić. Zero wolności..... Przemyśl to, czy chcesz mieszkać wśród takich zrzęd i jeśli wynajmujesz to mieszkanie, to je zmień.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:42:21

Januszowi i Grażynie kiełbaska ładnie pachnie i zazdroszczą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 15:40:07

O tym samym pomyślałam :D. A tak na poważnie, to ludzie są strasznie zazdrośni i zawistni, to jest wręcz niepojęte...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:04:17

ja na twoimmiejscu zaczelabym sie skarzyc na wszystko co robia inni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 08:34:41

No bez przesady, grill elektryczny im przeszkadza?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 05:43:07

Takie "uroki" mieszkania w bloku. Jeśli administrator twierdzi że nie łamiesz żadnych przepisów - olej to. Nie ze wszystkimi da się dobrze żyć. Tym bardziej że sąsiedzi z góry zalewają Twój taras przy podlewaniu i jakoś nie spędza im to snu z powiek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 04:04:12

Hmm... a może zaproś i poczęstuj sąsiadów. Czują takie piękne zapachy a tu 'nie dla psa kiełbasa' :P Na pewno będą zachwyceni - a przynajmniej na tyle zdziwieni, że ich zatka i się zamkną :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 06:03:00

Jeszcze czego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 18:59:27

Czego? No np. można też poprosić, żeby wpadli na deser; lody, serniczek, jakieś dobre wino :D :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz