LIST: „Nie skończyłam studiów, pracuję w sklepie i nieźle zarabiam. Koleżanka nauczycielka klepie biedę i wszyscy jej nienawidzą!”

15 Lutego 2017

Weronika czuje się spełniona i szanowana. Jej wykształcona przyjaciółka nie...

praca kasjerki

Polacy rzadko są z czegoś zadowoleni. Jak się spyta „co słychać?”, to zawsze jest źle. Zwłaszcza praca nas denerwuje. Co byśmy nie robili, to dramat. Zaraz się okazuje, że wszyscy zajmują się czymś niezgodnym z zainteresowaniami i wykształceniem, słabo płatnym, za bardzo męczącym. Atmosfera nie taka, warunki też nie i ogólnie można się tylko powiesić.

Zauważyłam, że najgorzej o swojej „karierze” mówią osoby wykształcone i na najbardziej prestiżowych stanowiskach. Polakom ogólnie trudno dogodzić, ale im to już w ogóle. Słucham mojej siostry, która jest kierowniczką w dużej firmie, mojego ojca któremu zawsze zazdrościłam stabilnej sytuacji zawodowej albo przyjaciółki, która po studiach została nauczycielką.

Oni ciągle jęczą. A ja nie, chociaż jestem byle kasjerką. Może to inni powinni mnie zazdrościć, a nie ja im?

Zobacz również: LIST: „Zostawił mnie dla byle sprzedawczyni. Nie mam nic do kasjerek, ale co ona sobą reprezentuje?!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (54)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

yyyu
(Ocena: 5)
2017-02-19 18:32:43

Ludzie są różni .... jednym wystarczy 2000 inni potrzebują 5-10 tys żeby jakoz przeżyć ... a innym musi wystarczyć 1400 i też muszą żyć... a prawda jest taka że ten co ma dużo to zawsze będzie mówić że ma mało..... no niestety ... pielęgniarki na rękę mają 1700 -2500 .... i mówią że mają mało ALE: niech pokażą ile mają pieniędzy za dodatkowe dyżury ile mają za nockę płacone ile mają premii i dodatków pielęgnacyjnych uznaniowych czy innych to z tych "skromnych" 1700 -2500 zrobi się suma 3500-4000 więc.... nie wierzcie w to co sie mówi w telewizji że pielęgniarki tak mało zarabiają tylko sami się zastanówcie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-29 18:02:21

przy podstawie 2040 pensja z nockami i świętami, wysługą lat i bez ubezpieczenia nw wynosi około 1900zł. I to jest to co powinno się wyliczać mówiąc o zarobkach w danym zawodzie. Bo jeśli zamierzami liczyć to co ponad ustawową normą godzinową, to do każdego zawodu można to odnieść, w każdym zawodzie można pracować w różnych miejscach, na dwóch etatach i ohoho - ile się wtedy zarabia. 'dodatki pielęgnacyjne'? co to? 'uznaniowe'? - hahaha, dobre! pierwsze słyszę. Pracując 300h/mis można zarobic i 4000, ale co to ma wspólnego z ustawową godzinówką? Nic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
yyyu
(Ocena: 5)
2017-02-19 18:32:11

Ludzie są różni .... jednym wystarczy 2000 inni potrzebują 5-10 tys żeby jakoz przeżyć ... a innym musi wystarczyć 1400 i też muszą żyć... a prawda jest taka że ten co ma dużo to zawsze będzie mówić że ma mało..... no niestety ... pielęgniarki na rękę mają 1700 -2500 .... i mówią że mają mało ALE: niech pokażą ile mają pieniędzy za dodatkowe dyżury ile mają za nockę płacone ile mają premii i dodatków pielęgnacyjnych uznaniowych czy innych to z tych "skromnych" 1700 -2500 zrobi się suma 3500-4000 więc.... nie wierzcie w to co sie mówi w telewizji że pielęgniarki tak mało zarabiają tylko sami się zastanówcie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
yyyu
(Ocena: 5)
2017-02-19 18:32:07

Ludzie są różni .... jednym wystarczy 2000 inni potrzebują 5-10 tys żeby jakoz przeżyć ... a innym musi wystarczyć 1400 i też muszą żyć... a prawda jest taka że ten co ma dużo to zawsze będzie mówić że ma mało..... no niestety ... pielęgniarki na rękę mają 1700 -2500 .... i mówią że mają mało ALE: niech pokażą ile mają pieniędzy za dodatkowe dyżury ile mają za nockę płacone ile mają premii i dodatków pielęgnacyjnych uznaniowych czy innych to z tych "skromnych" 1700 -2500 zrobi się suma 3500-4000 więc.... nie wierzcie w to co sie mówi w telewizji że pielęgniarki tak mało zarabiają tylko sami się zastanówcie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-16 16:58:34

Załamać się człowiek może, wychodzi że 20letnie osoby które robią jeszcze licencjat już zarabiają po 5 tys. na rękę, studiują dziennie, mają własne domy, zagraniczne wakacje i czas na to by pracować :D jeszcze pewnie 5 tys. za pół etatu, bo przecież studia są czasochłonne, aż dziw że ja robiąc magisterkę mam czas tylko na pracę na pół etatu za 800 zł, wynajmuję mieszkanie z mężem i mam kilkudniowe wakacje w hostelach w polskich miastach. Chyba przegrałam życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 19:24:25

Dokładnie, z komentarzy pod tymi artykułami wychodzi na to że w Polska to kraj ludzi obrzydliwie bogatych, szkoda tylko że mało po kim to widać;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-19 14:21:14

Kiedys na tym portalu przeczytalam komentarz (i jak sie pozniej okazalo, ta osoba NAPRAWDE miala takie zdanie): "Przeciez to normalne, ze 19-latki maja swoje firmy i ludzi pod soba" - ciekawe, kto w takim razie dla nich pracuje? 12-letnie dzieci? :P Tez zauwazylam, ze Polska to drugi Katar. xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2017-02-23 14:51:08

Powiem wam ze to zależy od branzy. Kwoty o których piszecie sa możliwe np w IT... Po studiach dostałam pierwsza prace 7 lat temu za 3,5tys brutto... to bylo mega sporo w porównaniu do znajomych po innych kierunkach studiów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 13:59:04

Jak kogoś zadowala siedzenie na kasie za 2-3 tysiące max, to spoko. W takim przypadku nauczyłabym się w wolnej chwili języka, najlepiej niemieckiego i uciekła pracować za granicę. Ja jestem studentką, która już teraz ma ok. 5-6 tys. na rękę miesięcznie, a mgr przed nazwiskiem będę miała za dwa lata. Zapytacie jaka to branża? Filmowa. W przyszłości mam szansę na mityczne 15k, a jak wyjadę - co planuję najszybciej, jak się da - nawet więcej. Pozdrawiam myślących perspektywicznie, jak i "chwytających dzień" ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 14:43:40

No i super, ale nie każdy żyje dla pieniędzy. Niech ludzie zrozumieją, że niektórzy i z 2-3 tysiącami na koncie będą potrafili żyć względnie szczęśliwie, a są tacy którzy mając i 50 tysięcy na miesiąc czy nawet więcej będą narzekać i ciągle będzie im mało. Ludzie mają różne potrzeby. Jeden czuje się cudownie kupując buty za 3 tysiące, a innemu wystarczą takie za 100 zł. Sama nie jestem materialistką, rzeczy materialne nie mają dla mnie jakiegoś wielkiego znaczenia, tak samo nie potrzebuje drogich, zagranicznych podróży czy markowych ciuchów. Fakt pieniądze się przydają bo wiele rzeczy ułatwiają, ale kompletnie nie "rajcuje" mnie kupowanie drogich ubrań czy jakiś nowinek technologicznych. Ktoś stwierdziłby, że to przykre bo on sobie życia bez takich rzeczy nie wyobraża, a dla mnie to całkiem normalne bo takie coś jest mi najzwyczajniej w świecie niepotrzebne. Każdy ma inną wizję szczęśliwego życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 17:50:00

Brawo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 19:27:32

Ocena: 5) 2017-02-16 13:59:04 świetnie, gratuluje kariery, jednak skoro jesteś taka perspektywiczna to powinnaś dopuścić do siebie myśl,że niektróym ludziom nie potrzeba 15 tysięcy na miesiąc bo wystarcza im w zupełności 5 lub mniej i mogą być przy tym bardziej szczęśliwi i spełnieni od Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ela
(Ocena: 5)
2017-02-19 09:32:15

Dokladnie jestem tego samego zdania :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-20 08:09:53

Filmowa? Chyba pornograficzna xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 00:53:49

Wykształcenie nie świadczy o człowieku, ale niestety daje większe perspektywy. Więc jeżeli zadowala Cię praca za marne kilka tysięcy... to hm.... żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 07:57:09

marne kilka tysięcy? Trochę za duże te widełki bo kilka tys. to 2 tys. ale też 9 tys. i te 2 tys. dla niektórych to jest marne a dla inni którzy zarabiają minimalną krajową to będzie coś ale 9 tys. to nie jest marne3 kilka tys. to jak na polskie warunki bardzo dobra wypłata i jak się nie ma własnej działalności to ciężko o taką pensję no chyba, że na kierowniczym stanowisku ale to też nie zawsze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 19:29:03

Dokładnie, pochwal się co to za branża, w której zarabiasz dwucyfrową sumę;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mgr inż
(Ocena: 1)
2017-02-15 21:28:32

W trakcie studiów przez jedne z wakacji pracowałam przez 3 miesiące jako kasjerka. To właśnie ta praca sprawiała, że nie chciałam rano do niej wstać niż moja obezna po studiach, za trzy razy większe pieniądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tamara
(Ocena: 5)
2017-02-15 16:02:36

Moim zdaniem to nie wykształcenie świadczy o tym czy ktoś jest szczęśliwy czy nie... ja po maturze poszłam do policealnej szkoły na wizaż i stylizację, później jeszcze skończyłam w progresie fryzjerstwo i prowadzimy ze znajomą salon piękności w naszej niewielkiej miejscowości. I jestem szczęśliwa mimo że studiów nie mam. Bez przesady żeby tak ludzi oceniać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 13:51:33

Ja mam magistra i kończę właśnie studia podyplomowe, pracuję w sklepie, zarabiam może i całkiem nie źle ale chcę zmienić tą pracębo ludzie nie mają dla mnie szacunku. Dla nich jestem nieukiem, nieudacznikiem, nie mam własnego zdania, i gorszą kategorią niestety...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 13:27:22

ja skonczylam europeistyke i sprzatam za granica. I tu jest paradoks bo pasuje mi tu absolutnie wszystko: kasa 12-15 euro/godz, zero stresu, wolne mam kiedy ja chce, ludzie sa super, domy sa zadbane, pelne zaufanie maja do mnie, bo to ja mam ich klucze i ide sprzatac wtedy kiedy ja chce, wszystko perfekt , gdyby tylko nie to sprzatanie, ja wiem ze w innej pracy to nie ma szans aby przychodzic sobie wtedy kiedy ja chce. Jezeli chodzi o rozwoj osobisty tez sobie go cenie, najbardziej oczywiscie jezyk, w mojej pracy wystarczyl by mi poziom a1, a ja juz mam b2 holenderski i ciagle sie ucze niemiecki znam bardzo dobrze , bo takim jezykiem sie na poczytku poslugiwalam. Nie wiem czy zmienie branze , najgorsze jest przyzwyczajenie, komus jest bardzo ciezko rzucic zla prace, a ja mam bardzo dobra, to tym bardziej ciezej ja rzucic jedyna wada to brak rozwoju, musze sama sie nowym rzeczy uczyc jak chce w pracy tego nie mam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 03:29:41

Szkoda, ze sprzatanie to nie jest praca na caly etat, a co za kilka lat? To ciezkie zajecie, nie daj Boze stracisz zdrowie i co wtedy? Te stawki to tez zawyzylas

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz