Czy iść na ślub byłego narzeczonego z inną?

07 Stycznia 2011

Ania została zaproszona na ślub swojego dawnego ukochanego. Chciałaby zachować się z klasą i uczcić jego ważny dzień, ale boi się powrotu wspomnień…

Czy iść na ślub byłego narzeczonego z inną?

Drogie Czytelniczki…

Każda z nas ma jakiegoś byłego, pewnie nawet więcej niż jednego. A czas płynie, leczy rany i przynosi nowe doświadczenia, także uczuciowe. Mój związek z Michałem był burzliwy, ale wspominam go ciepło. Zostawił mnie dla Karoliny po trzech latach, zrywając zaręczyny. Mimo, że od tego czasu minęły już cztery kolejne lata, a ja mam kogoś nowego, wciąż zastanawiam się DLACZEGO?!

Ponad rok temu zmienił swój status na Facebooku na „zaręczony”, a niedługo później jego dziewczyna, którą moja przyjaciółka ma wśród znajomych, obwieściła na swoim wallu, że w lutym ślub… Złapałam doła na dobrych kilka tygodni…

W czerwcu los ponownie połączył mnie z Michałem. Spotkaliśmy się na jakiejś imprezie u dawnych wspólnych znajomych. Pogadaliśmy, wyjaśniliśmy sobie to i owo i od tego czasu nie czuję niesmaku w związku z jego wielką miłością do Karoliny, ale zastanawiam się, jak daleko można się posunąć w okazywaniu radości ze szczęścia byłego faceta…

Michał zaprosił mnie na ich ślub… A ja mam mieszane uczucia. Nie mam żadnego doświadczenia w chadzaniu na śluby ex-mężczyzn. Koleżanki doradzają rozmaicie – jedne mówią, że czuły się okropnie, inne polecają – w ramach katharsis – się jednak wybrać.

Ciekawa jestem większej ilości opinii. Czy jeśli bym szła, to powinnam kogoś zabrać – tzn. nowego faceta? Jacyś tam się pojawiają i znikają, mogłabym któregoś z nich zaprosić. Nie wiem, co zrobić. Nie chcę wyjść na pogrążoną w rozpaczy, wciąż nieszczęśliwie zakochaną kobietę…

Anka

Jeśli potrzebujesz porady Czytelniczek Papilota lub chcesz podzielić się z nami swoją historią, wyślij list na adres redakcja(at)papilot.pl

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (119)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-09 20:20:58

Nie idz :D gdy mniej sie wie lepiej sie spi ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-09 14:57:12

Możesz pójsc do kościoła z grzeczności. Ja osobiscie, dziwnie bym się czuła na weselu, gdyby jakas ciotka zapytała mnie przez przypadek czy jestem kolezanką Pani czy Pana młodego, nawet gdybym nie powiedziała, że jestem BYŁĄ to miałabym tę świadomość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-09 14:50:17

a gdzie mój komentarz ? dzban z Ciebie Papilocie !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-09 13:01:48

a ja bym poszla na toim miejscu. odstrzelila bym sie tak jak jeszcze nigdy i podrywala bym jego kuzynostwo :]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-09 09:47:28

nie idź, dobrze Ci radze......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-08 23:57:56

Nie idz. Skoro to skonczony temat to zakoncz to raz na zawsze. To PRZESZŁOŚĆ. Jeśli coś do niego czujesz, to czy zniesiesz widok gdy mówi TAK swojej wybrance? chyba nie... NIE IDŹ. Rozdział MICHAŁ jest już ZAKOŃCZONY!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-08 14:16:28

idz ze swoim nowym facetem lub wcale.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-08 13:45:52

Ja no Twoim miejscu bym nie poszła, jednak nie rób z siebie ofiary. Zadzwoń do niego i powiedz, że niestety Cię nie będzie, że chciałaś przyjść ale sprawy rodzinne i musisz zrezygnować. Żyć mu szczęścia, powiedz, że trzymasz kciuki. Moim zdaniem najlepsze wyjście. Nie pomyśli, że wciąż Ci na nim zależy, a nie wzbudzisz sensacji wśród znajomych na ślubie byłego narzeczonego. Wyjdziesz z klasą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-08 12:32:10

Tak, ale tylko jeśli już nic do niego nie czujesz... Każda z nas wie, że nawet po wielu latach (nawet będąc z kimś), jesteśmy w stanie obudzić naszą dawną miłość za sprawą drobnostki... Ale jeśli masz się męczyć, powiedziałabym mu to wprost, że stawia mnie przed niewygodną sytuacją, za dużo wymaga, albo że po prostu źle bym się tam czuła... Sądzę, że powinien to uszanować, i zrozumieć :) NIC NA SIŁĘ ! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-08 11:52:10

jak chcesz to idz, ale po co? jak pojdziesz to wcale nie udodownisz, ze juz ci na nim nie zalezy, raczej ze tanczysz jak ci zagda. powinnas myslec tylko o sobie, jakby zapytal czemu nie przyszlas, to nie mow, ze byoby to zbyt trudne dla ciebie, tylko ze masz ciekawsze zajecia niz pojscie na slub, tym bardziej osob, ktore nie sa twoimi przyjaciolmi. moim zdaniem udowadnianie, ze "juz mi a nim nie zalezy" jest bardziej uwlaczajace. to znaczy, ze ten czlowiek dalej w jakis sposob kontroluje twoje zycie. rob na co masz ochote nie zwazajac w ogole na niego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz