„Ciężarna partnerka mnie ogranicza! Zabrania mi nawet wychodzić z domu...” (Historia Przemka)

05 Maja 2018

Mężczyzna twierdzi, że czuje się więźniem swojej partnerki. Ona traktuje ciążę jak chorobę.

ciąża

Ciąża wywraca życie kobiety do góry nogami. Rosnące pod sercem nowe życie sprawia, że przyszła mama jest skłonna do wielu wyrzeczeń. Z dnia na dzień rezygnuje z używek i rozrywkowego trybu życia. Rozsądniej podchodzi do diety, dbając w ten sposób nie tylko o siebie, ale przede wszystkim o dzidziusia. Przez 9 miesięcy ciąży oczekuje również od partnera ciągłego zainteresowania, troski i opiekuńczości. Czy coś w tym dziwnego? Przemek twierdzi, że nie, pod warunkiem, że... naleganie na atencję nie jest zbyt przesadne. Tymczasem jego partnerka, która spodziewa się właśnie pierwszego dziecka, podobno w ciąży zachowuje się nieznośnie.

„Mam czworo dzieci, każde z innym ojcem. Jestem napiętnowana w swojej miejscowości” (Historia Marioli)

Oceńcie, czy mężczyzna przesadza.

- Gdybym posłuchał tego, co radzą mi koledzy, to by się mogło źle skończyć... Sprawa wygląda tak, że moja dziewczyna jest w ciąży i oczekujemy przyjścia na świat naszego pierwszego dziecka. Ślub odłożyliśmy na bardziej dogodny moment, żeby zrobić to już na spokojnie. Na pewno potomek może liczyć na naszą miłość. Do niego i do siebie nawzajem.

Z tym, że już na wstępie popełniłem błąd. To nie dziewczyna jest w ciąży, ale my razem jesteśmy. Ona to ciągle powtarza, ale jeszcze się nie przestawiłem na takie myślenie. Uważam, że terminologia jest tu drugorzędna, bo ja naprawdę poczuwam się do odpowiedzialności. Ale czy to oznacza, że przez najbliższe miesiące sam mam się zachowywać jak ciężarna? Tego ode mnie oczekuje.

Partnerka niczego mi nie sugeruje. Mówi wprost, jak mam się zachowywać i dziwi mnie to trochę.

Zastanawiam się, ile w tym jest jej rzeczywistej potrzeby, a na ile chce mi zrobić na złość. W sensie, że skoro ona musi dużo spać, zdrowo jeść, żyć spokojnie, to ja też powinienem robić to samo. Żeby było sprawiedliwie. Według niej moje dotychczasowe życie już się skończyło i już teraz mam odgrywać rolę troskliwego ojca. Dziecka jeszcze nie ma, więc mam się opiekować chyba nią.

Nie jestem nieodpowiedzialnym człowiekiem i ja naprawdę znam swoje miejsce. Mógłbym dziewczynie nieba uchylić. Kocham ją i jestem dumny, że nosi nasze dziecko, ale chciałbym jeszcze trochę skorzystać z życia. Tymczasem ona sugeruje, prosi, błaga, nakazuje i robi mi wyrzuty sumienia, jak tylko mam inne plany, niż ona. Najgorzej jest wieczorami.

Robi z siebie chorą i mnie wciąga w to samo. Spodziewałem się po ciąży wszystkiego, ale nie takiego przewrażliwienia.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (50)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 12:21:37

no chłopie, kobieta sama nie zachodzi w ciąże. Nie zwalaj ciąży i porodu a potem wychowania dziecka tylko na nia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-07 17:40:45

Nie daj jej sie szantazowac psychicznie! Jak sie obrazi i bedzie lazic ze skwaszona mina to to zignoruj i ciesz sie swietym spokojem, wkoncu zrozumie ze nic tym nie wskura i troche wyluzuje, nie badz takim pantoflem, sam jej na to pozwalasz, co z ciebie za facet. Napisala kobieta i to na dodatek dzieciata ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 21:16:24

Pierwszą ciążę przeszłam sama bo partner był zagranicą. Teraz jestem w drugiej ciąży i jest dokładnie to samo. Jak oczywiście przyjeżdża to oczekuję, że ten czas spędza ze mną i dzieckiem. Ale mimo tego, że kolejne dziecko w drodze, to nie siedzimy ciągle w domu. Wręcz się cieszę, że mam możliwość gdzieś wyjść. A że nasza córka ma zaledwie 10 miesięcy to ja wracam do domu a on raz na jakiś czas spędza czas sam z kumplami. Także ważne jest zdrowe podejście do całej sytuacji. Ja rozumiem, że partnerka potrebbe obecności faceta ale nie może go na siłę trzymać w domu. Choć raz na tydzień mu się należy wolny wieczór, a przecież i tak zapewne będzie pod telefonem wiec jakiś w ogóle nie rozumiem czemu facet nie może spędzić kilku godzin w tygodniu ze znajomymi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 19:57:53

Jestem koniec 9 miesiąca. Siedzę w domu od 4 miesiąca,A mój facet chodzi do pracy,siłownię itd.Akurat do kolegów nie chodzi bo woli w domku wypić piwko.Nawet mu drinka lub dwa zrobię.To że ja teraz nie pije nie znaczy,że on nie może.Cala ciążę byłam sama bo on wracał około 23 z pracy.Od 8 miesiąca ma poprostu ciągle telefon przy sobie w razie W.Czasami kobiety z ciąży robią chorobę i zamiast znaleźć sobie zajęcie poprostu się czepiają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim56
(Ocena: 5)
2018-05-05 19:39:33

Rowniez jestem w ciąży i rozumiem twoja partnerkę . Kobieta w tym okresie potrzebuje wsparcia i zrozumienia. Przynajmniej ja tak mam. wiadomo każdy jest inny każdy ma inny charakter i każda kobieta inaczej przechodzi ciążę. Niektóre kobiety od początku czują się dobrze nie czują żadnych dolegliwości i mogą korzystać z uroków życia są też panie które czują ciągle zmęczenie ,nudności, wymioty i nie wydaje mi się że w takim stanie ktokolwiek, gdziekolwiek miałby ochotę wychodzić . Ja należę do tej drugiej grupy. Od początku źle się czułam oprócz tego dochodziły obawy związane z ciąża czy wszystko będzie wporzadku czy podolamy nowej roli. I jedyne czego w tym ciężkim dla mnie okresie potrzebowałam to wsparcie partnera i jego obecność. Wydaje mi się że w takiej sytuacji powinieneś być wsparciem dla swojej partnerki jeżeli się o to upomina to znaczy że jej tego brakuje i potrzebuje ciebie . I chyba o tym chodzi w związku prawda ? Żeby się wspierać . Może ona się martwi że jeżeli teraz wychodzisz z kolegami i inprezujesz to tak samo będzie jak pojawi się dziecko na swiecie ? Że zostanie sama z tym wszystkim ? Musisz zaakceptować fakt że zostaniesz niedługo ojcem . Rodzicielstwo wymaga poświęceń nie tylko od kobiet ale od panów również .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 21:49:38

Bez przesady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-07 17:42:04

Przesada, niektore o serio mysla ze sa pepkiem swiata w ciazy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-05-05 19:17:24

Kochany, przyzwyczajaj się. Rodzicielstwo to przede wszystkim wyrzeczenia. Profity, w tym dumne obnoszenie się tym, jakie wspaniałe geny przekazałeś, to tylko dodatek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 17:43:00

Jak dobrze że w ciąży zapieprzam jak dzika (własna działalność jednoosobowa - muszę zarobić bodaj na czynsz na lokal!) i mój partner także (również własna firma) i nie mamy takich problemów :D ciesze sie, jak moge sie zdrzemnąć w pracy miedzy klientkami albo pospać dluzej w weekend. Nie mam siły na terroryzowanie partnera

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-05-05 19:18:21

I przez cały czas będziesz zapieprzać jak dzika - jak dziecko się urodzi, to jeszcze bardziej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-06 19:48:24

Dokładnie. Czym tu się chwalić? Ciąża to może i nie choroba, ale jakby nie było bierze się odpowiedzialność za siebie i przede wszystkim za dziecko które niebawem się pojawi. Dla mnie kobiety które chwalą się tym, że całą ciąże zapieprzały, wieszały firanki, nosiły ciężkie rzeczy są nieodpowiedzialne. Jeśli facet nie ma nic przeciwko temu, że kobieta nawet w trakcie zwłaszcza zaawansowanej ciąży się zaharowuje, nie dba o nią to kiepsko to o nim świadczy. Ja nie leżałam plackiem, ale bardziej się oszczędzałam niż normalnie, mąż wiele rzeczy robił za mnie. Gdy wraca z pracy synem opiekuje się na równi ze mną i dzieli ze mną obowiązki domowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-06 23:36:59

Niestety dla niektorych to nie kwestia wyboru. Firanek mozna nie powiesic ale zajac sie sprawami sluzbowymi, faktury i pensje zaplacic trzeba, zusu ani skarbowego ani klientow nie obchodza ciaze. Czy sie czlowiek czuje zle czy dobrze. I partner nie ma tu nic do rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2018-05-05 14:04:13

Dajcie facetowi żyć, ciąża to nie choroba, chyba że lekarz prowadzący zdecyduje że jest zagrożona lub jest przechodzona wybitnie ciężko. Pannica ewidentnie łaknie stałej atencji, ja rozumiem że partner powinien wspierać partnerkę, szczególnie w okresie ciąży, ale to nie powód żeby sam zachowywał się jak kobieta ciężarna. Mam subiektywne wrażenie że brakuje jej pomysłu na siebie, bo "jak mój partner gdzieś zniknie na kilka godzin to co ja biedna pocznę?" Jest granica między zdrowym rozsądkowo zachowaniem a paranoją ciężarnej. Ale co tam, niech zalega dalej na kanapie to dorobi się hemoroidów, opuchlizny i żylaków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 16:25:03

Owszem, ciaza to choroba. Ciaza to jak posiadanie w organizmie pasozyta. Szybciej sie mezczysz, brzuch Ci rosnie, ciagle siusiasz. To nie jest normalny stan. I owszem, kobieta w ciazy tym bardziej potrzebuje atencji. Masz racje, masz subiektywne wrazenie, czyli Twoje i niemajacego zwiazku ze stanem fantycznym, bo chrzanienie ze od lezenia ribia sie hemoroidy i zylaki, jest kompletna bzdura i zwyczajnym ignoranctwem. Masz braki z podstawowki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 16:30:08

To powiedz mi proszę, jak się leczy tą chorobę? Jestem bardzo ciekawa. I podaj mi namiary na wykaz, gdzie ciąża jest zaliczana do chorób.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 16:37:58

I facet musi być przy kobiecie bo ona częściej siusia? Prowadza ją do kibelka i sprawdza siłę strumienia? Co za kobiety bluszcze was. Dobrze że chłopie do pracy puszczacie. A jak wam się zachce siku jak on będzie w robocie, to co wtedy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 16:59:16

Najpierw każecie wymagać od facetów odpowiednich zarobków, pierścionków za tysiące, uwagi, śniadań do łóżka, traktowania z szacunkiem, bycia przy porodzie bo jak nie to facet pip.a; ale teraz nagle ciąża to nic, normalny stan, a każda która chce uwagi i dalszego księżniczkowania to już toksyczna kobieta bluszcz... To się zdecydujcie czy facet ma być olewającym wszystko Januszem czy idealnym księciem z bajki na każde skinienie, bo już się gubię i nie wiem czy mam mojemu odpuścić czy raczej dokręcać śrubę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 17:01:27

Czyli nie ma nic po środku?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 17:15:02

No chyba nie ma, jeszcze na Papilocie nie czytałam o innym typie faceta. Albo kudłaty Janusz nieuk i nieudacznik z piwem w łapie albo idealny, świetnie zarabiający, zadbany i pachnący Książe Czarujący.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-06 17:45:43

Z tym, że ów Janusz i Książę to jeden pan, tylko na różnym etapie relacji :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 12:12:41

Kiedy para jest razem - nie ma 'mojego czy 'twojego' zycia! Jeslescie teraz razem,zwlaszcza gdy oczekujecie potomstwa!Zlaczyliscie sie poprzez wspolzycie(cielesnie) i jestescie jednym cialem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lelka
(Ocena: 5)
2018-05-05 12:46:24

o mój boże...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 14:12:10

Ktoś tu jest jeb..nięty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 14:15:37

Jednym ciałem? No tak, mają jeden mózg tylko, jego, bo jej się katapultował.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MJ
(Ocena: 5)
2018-05-05 21:07:12

Hahaha :D dzięki,padlam! :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaska
(Ocena: 5)
2018-05-05 21:16:23

Hahahahha :D Dokładnie! Kobiecie w ciąży mózg się kurczy i to jest udowodnione naukowo, że jej IQ maleje. Wstyd mi czasem za moją płeć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 12:09:49

Facet nie dorosl jeszcze do roli ojca i do odpowiedzialnosci!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-05 14:13:36

Czemu nie dorósł? Bo nie traktuje jej jak księżniczki, która jest w centrum wszechświata? Ze chce mieć czas dla siebie i swoich przyjaciół? Ze chce robić coś innego niż leżenie na kanapie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz