LIST: „Moja siostra urodziła chore dziecko. To KARA za antykoncepcję i ślub z rozwodnikiem”

18 Lutego 2018

Ewelina jest przekonana, że to nie przypadek.

chore dziecko

Nie wierzę w przypadki. Uważam, że nic nie dzieje się bez powodu. Trudno inaczej, kiedy jest się osobą wierzącą. Bóg ma plan dla każdego z nas i chociaż sam jest nieskończoną dobrocią, to czasami sami sobie szkodzimy. I wtedy wydarzają się różne tragedie. Nasze uczynki mają znaczenie i to nie jest tak, że możemy sobie robić cokolwiek i kara spotka nas najwyżej po śmierci. Za życia też pojawiają się komplikacje. Nie bez powodu.

Ktoś może pomyśleć, że to zemsta, bo człowiek cierpi. Ja nazywam to płaceniem za swoje grzechy. Wolną wolę można wykorzystać dobrze, jak i złe, a moja siostra zawsze dokonywała kiepskich wyborów. Czasami wręcz zastanawiałam się, czy na pewno jesteśmy rodziną, bo ona zupełnie do nas nie pasuje. Rodzice i ja szanujemy zasady, a ona czerpie przyjemność z ich łamania.

Teraz nagle płacz, że dlaczego ona ma takiego pecha, co ona takiego złego zrobiła, za co ją tak ukarało… Urodziła pierwsze dziecko, które wcale nie jest takie śliczne, zdrowe i wspaniałe, jak sobie planowała. Przypadek? Nie sądzę.

Zobacz również: LIST: „Poród przez cesarkę to żadne narodziny. Raczej WYDOBYCINY!”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (23)
ocena
4.1/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-19 18:08:45

Jezus kazał kochać bliźnich, a grzeszników nawet bardziej niż innych. Nawet jeśli choroba dziecka jest planem Bożym to nie jest karą, a drogą do nawrócenia. Nie ma gorszego grzechu niż złorzeczenie innym, dlatego polecam rozmowę z mądrym duchownym i szczery rachunek do nieba, radość z cudzego nieszczęścia nie jest drogą do nieba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-19 13:32:42

Chore dziecko to nie kara za grzechy, to nie tak. Bóg bardzo kocha dzieci, zwłaszcza te które mają przyjść na świat. Proszę zmienić opcje. Przecież ludzie niewierzący też mają dzieci. Jak taka niewierząca kobieta urodzi chore dziecko, to kogo ma obwiniac, skoro nie wierzy w Boga. Siebie, męża, rodzinę? Bóg nas kocha, i tylko On wie dlaczego to dziecko urodzilo się chore. Takie teorie o karze Boskiej, tylko wpedzaja w kompleksy. To nie jest tak. Sądzimy Boga a nie mamy do tego prawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-19 06:36:14

a to kara za grzechy nie powinna się pojawić dopiero po śmireci jako pójscie do piekła :D? czy po prostu dostajemy taki 2pak że I tu I tu :D?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 17:41:02

No cóż... Widzę, że na szczęście z niewierzącej rodziny pochodzę. Gdy kuzynce i jej partnerowi urodziło się niepełnosprawne dziecko, wszyscy stanęliśmy za nimi murem... I nawet 90 - letni dziadkowie nie pierniczyli o jakiejś karze boskiej, tylko do końca swojego życia kochali ile sił, na zapas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Albertyna
(Ocena: 5)
2018-02-18 16:29:52

Rozumiem,że to kolejny list napisany przez redakcję,żeby wywołać w komentarzach pojazd po religii?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 17:23:03

No jasne, ze tak. Podobny do tego byl na stronie juz jakis czas temu ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-02-18 12:55:50

A najbardziej grzeszy autorka listu, która tak pogardliwie wypowiada się o własnej siostrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xo
(Ocena: 1)
2018-02-19 14:49:26

Dokładnie, takim ludziom przydałoby się przeczytac i zrozumieć sens przypowieści o Faryzeuszu i celniku. Wierzącym i niewierzacym wypadałoby polecić :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 11:03:29

A dlaczego uważasz, że Bóg karze za grzechy? Dał nam wolną wolę na ziemi, przed Sądem Boskim staniemy dopiero po śmierci. Myślenie, że wszystko co się dzieje złego w życiu człowieka jest karą za grzechy jest bardzo krzywdzące. Jako katoliczka powinnaś wiedzieć, że działania Boga są różne a jego intencje nieprzewidywalne dla nas - maluczkich. No chyba że grzeszysz pychą twierdząc, iż znasz jego intencje. To grzech większy niż antykoncepcja, więc w takim razie co ciebie czeka? A co powiesz o Hiobie? Był on człowiekiem wielce pobożnym i sprawiedliwym, mimo to Bóg go doświadczał. Powiadam ci - nie grzesz pychą i bądź pokorną a ludzi wszystkich miłuj. Swoim czynem i myślą przykład dawaj innym, rękę pomocną wyciągaj i nie oceniaj. Niech Jezus Chrystus będzie ci przykładem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 10:21:37

Właśnie dlatego nie lubię taki hipokrytów, którzy tutaj niby tacy katolicy, a gdzie miłosierdzie, z tego tekstu się wylewa taka żółć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 10:01:25

A na początlu jeszcze kretynka napisała „Bóg ma dla kazdego plan” - więc nie wymyślaj farmazonów, widocznie twoja siostra miała „zaplanowane” z góry że tak się stanie a jej postępowanie tego nie zmieni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 09:59:01

Co za okropna rodzina! Całe życie karać siostrę za to że żyje jak mormalny czlowiek a nie jakiś asceta z klasztoru. Jakby ludzie mieli mieć chore dzieci przez anty to co drugie by takie było. A ślub z rozwodnikiem? Rozumiem jakby była jego kochanką ale tak, kto co zawinił? Ty się dziewczyno opamiętaj, bo za takie traktowanie siostry, 0 wsparcia sama zostaniesz ukarana niebawem bo to o wiele większy grzech

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz