Incydent z udziałem Daniela Martyniuka jest dzisiaj tematem numer jeden w mediach. Syn znanego muzyka disco polo został usunięty z samolotu lecącego z Malagi do Warszawy po tym, jak – według relacji pasażerów – miał wszcząć awanturę o alkohol. Maszyna wylądowała awaryjnie w Nicei, gdzie na mężczyznę czekała już policja.
Zobacz także: Daniel Martyniuk ponownie szokuje wypowiedzią! Stwierdził, że Zendaya jest „zlepkiem ras”
Z pozoru to kolejna historia o „synu celebryty, który przesadził”, ale za każdym takim skandalem kryje się dramat człowieka i choroba, która nie wybiera statusu społecznego ani nazwiska.
Psycholodzy są zgodni: uzależnienie od używek to choroba, która dotyka ludzi z każdej grupy społecznej. Dla wielu uzależnionych dopiero publiczne upokorzenie staje się punktem zwrotnym. Zawstydzenie i utrata kontroli nad wizerunkiem bywają początkiem drogi do terapii.
Niektórzy potrzebują właśnie takiego zderzenia z rzeczywistością, by przestać racjonalizować swoje zachowanie i sięgnąć po pomoc.
Kiedy człowiek traci kontrolę nad zachowaniem, często właśnie wstyd i poczucie kompromitacji są tym, co motywuje go do zmiany, tłumaczą terapeuci uzależnień. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast wsparcia dostaje wyśmianie i ostracyzm. Wtedy ucieka jeszcze głębiej w alkohol.
Pamiętajmy, że uzależnienie od używek to przewlekła, postępująca choroba, którą można i trzeba leczyć.