Europoseł Lewicy podzielił się szczerym wyznaniem, w którym mówi wprost o swoim stanie zdrowia. W trudnym dla niego czasie, nie traci pogody ducha i może liczyć na wsparcie ukochanego. Jego słowa chwytają za serce.
Zobacz więcej: Pałac Prezydencki w różowych barwach! Marta Nawrocka spotkała się z Amazonkami
Krzysztof Śmiszek, znany z zaangażowania społecznego i spokoju, którym zjednał sobie tysiące Polaków, opublikował emocjonalny wpis na swoich mediach społecznościowych. W nieco żartobliwym tonie zwrócił się w nim do swoich fanów.
„Będę żył, tak łatwo się mnie nie pozbędziecie! Przez chwilę muszę skupić się na swoim zdrowiu, bo nie ma nic ważniejszego” - napisał.
Polityk przyznał, że nie zamierza się nad sobą użalać, ale potrzebuje czasu, by odzyskać siły. Nie ukrywa, że ogromne znaczenie ma dla niego wsparcie najbliższych i fanów.
„Chciałbym, żebyśmy mieli dziś w swoich myślach osoby, które na zdrowiu podupadły” - dodał.
Pod postem pojawiły się setki komentarzy ze słowami wsparcia i otuchy oraz życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.
„Dużo wytrwałości w walce no i ma Pan wsparcie w partnerze”, „Panie Krzysztofie życzę dużo zdrówka, ciągle tego samego uśmiechu, będzie dobrze” - pisali internauci.
Krzysztof Śmiszek zdradził, że zmaga się z poważną chorobą kości, podczas której jak sam opisał „kości zaczynały umierać” bez wyraźnej przyczyny. Choroba daje o sobie znać co jakiś czas, a jej skutkiem są trudności w poruszaniu się.
Polityk przyznał też, że lekarze na ten moment nie są w stanie ustalić przyczyny tej choroby.
Zobacz więcej: Anita i Adrian ze „ŚOPW” przekazali ważne wieści. „To się dzieje naprawdę”
Europoseł więcej czasu spędza teraz w Polsce, gdzie poza rehabilitacją wciąż wykonuje swój mandat europoselski.
Wyświetl ten post na Instagramie