Chłopiec zmarł 27 lipca 2022 roku. Mając zaledwie roczek, przegrał walkę z rzadkim nowotworem wątroby. Terapia w Polsce nie przynosiła oczekiwanych efektów i była kontynuowana za granicą.
Zobacz więcej: Internauci zaniepokojeni kolejnym nagraniem Deynn. „Czy to aby bezpieczne?”
To nie pierwszy raz, gdy Jakub Rzeźniczak otwarcie mówi o żałobie i ogromnej stracie. Choć na co dzień sportowiec nie pokazuje zbyt wiele ze swojego swojego życia prywatnego, tym razem postanowił uczcić pamięć chłopca, publikując poruszający wpis na swoich mediach społecznościowych.
„To już trzy lata jak nie ma Cię z nami. Ból, smutek, złość, żal, strach nadal są takie same i pewnie tak już będzie zawsze.(...) Ja pamiętam każdego dnia, nawet gdy o tym nie mówię czy nie piszę w SM. Mam go w sercu i chce by mógł w końcu odpoczywać bo cierpienia za życia miał wystarczająco” - napisał na Instagramie, publikując zdjęcie z cmentarza.
Były piłkarz przyznał, że po raz pierwszy grób Oliwierka odwiedziła jego młodsza siostrzyczka Antosia.
„Wiemy i czujemy, że patrzysz i czuwasz nad nią każdego dnia”- dodał z nadzieją i wzruszeniem.
Wspomniał też, że to właśnie pamięć o synu daje mu siłę w obliczu trudności.
„A tacie dajesz siłę by walczyć, by się nie poddawać, aby każdego kolejnego dnia starał się być jak najlepszym człowiekiem” - zapewnił.
Zobacz więcej: Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej. Ksiądz poruszył wszystkich jednym zdaniem
Jakub Rzeźniczak zaznaczył też, by nie wykorzystywać pamięci jego zmarłego syna w publicznych osądach czy atakach na jego rodzinę.