Martyna Wojciechowska komentuje rozstanie z Przemkiem Kossakowskim: „To nie ja zmieniłam zdanie, byłam bardzo zaskoczona”

Dziennikarka i podróżniczka udzieliła wyjątkowo szczerego wywiadu.
Martyna Wojciechowska komentuje rozstanie z Przemkiem Kossakowskim: „To nie ja zmieniłam zdanie, byłam bardzo zaskoczona”
Fot. Instagram.com (@martyna.world)
21.09.2021

W lipcu polskim show-biznesem wstrząsnęła informacja, jakoby Martyna Wojciechowska oraz jej mąż, Przemysław Kossakowski, rozstali się po zaledwie kilku miesiącach od ślubu. Te doniesienia zszokowały fanów, ponieważ wszyscy kibicowali parze podróżników i wyglądało na to, że ich związek jest wyjątkowo udany. 

Zobacz również: Martyna Wojciechowska potwierdza informacje o rozstaniu. „Z dnia na dzień nastąpił koniec mojego małżeństwa”

Szybko okazało się, że te pogłoski są prawdziwe, co potwierdziła sama dziennikarka. Na swoim profilu na Instagramie napisała: “Po 3 latach związku i 3 miesiącach od ślubu, z dnia na dzień nastąpił koniec mojego małżeństwa”. 

Od tamtego czasu Martyna Wojciechowska unikała tematu rozstania z Przemkiem Kossakowskim. Jednak ostatnio podróżniczka udzieliła obszernego wywiadu na łamach magazynu “Pani”. Opowiedziała m.in. o kulisach swojego nieudanego małżeństwa. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

Martyna Wojciechowska o rozwodzie: „To nie ja zmieniłam zdanie”

Martyna Wojciechowska znalazła się na okładce nowego wydania magazynu “Pani”. Sesji zdjęciowej towarzyszy długi i szery wywiad, w którym podróżniczka otwarcie opowiedziała o swoim rozstaniu. 

Mam za sobą bardzo trudny czas w życiu osobistym, naznaczony ogromnym rozczarowaniem. Jestem tylko człowiekiem i dosięgają mnie takie same problemy jak nas wszystkich. Wiele kobiet ma za sobą podobne doświadczenia. Wiem, bo piszą do mnie, podchodzą na ulicy, okazują wsparcie.  

Mam 47 lat i moja decyzja o stałym i tak poważnym związku była głęboko przemyślana. Podjęłam, jak sądziłam, najlepszą z możliwych i zamierzałam w niej wytrwać. Bo chodziło także o stabilizację dla mojej córki, którą wychowuję sama po śmierci jej taty, a odpowiedzialność i dane słowo są i zawsze pozostaną dla mnie wartościami nadrzędnymi. To nie ja zmieniłam zdanie, byłam bardzo zaskoczona, ale nie mam na to wpływu. Nie chcę jednak, żeby ta historia przylgnęła do mnie jak łatka. (...) Nie zamierzam stać w miejscu i bać się życia. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

Jednocześnie Martyna Wojciechowska wyznała, że mimo nieudanego małżeństwa nie czuje porażki i jest dumna z tego, jaki dom udało się jej stworzyć dla córki. 

Nie jestem typem housewife z amerykańskiego filmu z lat 50. Nie pomykam po kuchni w szlafroczku i na obcasikach, pichcąc wyrafinowane dania. Ale uważam się za boginię, bo stworzyłam dom, do którego moje dziecko chętnie wraca, gdzie czuje się bezpiecznie, jest szczęśliwe i może o wszystkim porozmawiać. 

Myślicie, że Przemysław Kossakowski odpowie na te słowa? 

Zobacz również: Przemek Kossakowski w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Martyną Wojciechowską. Jak je skomentował?

Polecane wideo

Znaki zodiaku, które nigdy nie powinny za siebie wychodzić. To przepis na rozwód
Znaki zodiaku, które nigdy nie powinny za siebie wychodzić. To przepis na rozwód - zdjęcie 1
Komentarze
Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie