Nie singielka, ale samo-partnerka. O tym odważnym wyznaniu Emmy Watson mówi cały świat

Aktorka redefiniuje status 30-latki, która nie jest w związku.
Nie singielka, ale samo-partnerka. O tym odważnym wyznaniu Emmy Watson mówi cały świat
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/emmawatson/)
06.11.2019

Emma Watson uchodzi za jedną z najbardziej utalentowanych aktorek swojej generacji. Znamy ją przede wszystkim jako Hermionę Granger z filmów o Harrym Potterze i oglądaliśmy, jak dorasta na ekranie, ale od tamtej pory Emma angażowała się w wiele innych projektów, nie tylko filmowych. Została m.in. Ambasadorką Dobrej Woli organizacji ONZ Kobiety, a w ramach tej roli zainicjowała kampanię HeForShe, która miała na celu zachęcić mężczyzn do działań na rzecz równości płci. 

Zobacz również: Im inteligentniejsza jesteś, tym dłużej pozostaniesz... singielką! Dlaczego?

Watson, która w przyszłym roku skończy 30 lat, ostatnio udzieliła szczerego wywiadu dla brytyjskiego magazynu “Vogue”. Rozmowa w dużej mierze dotyczyła tematu feminizmu oraz presji, jaką odczuwają młode kobiety, zwłaszcza jeśli mają status singielki. Emma Watson wyznała, że od paru lat również nie ma partnera oraz że wreszcie zaakceptowała ten stan. Aktorka nie określa się jednak mianem singielki czy kobiety samotnej, ale samo-partnerki (“self-partnered”). O tej przełomowej redefinicji, z którą mogą utożsamiać się kobiety na całym świecie, piszą dziś wszystkie media.  

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Emma Watson (@emmawatson) on

Spytana o to, jak czuje się w związku ze zbliżającą się 30-tką Watson opowiada, że rok 2019 był dla niej trudny. 

To dlatego, że miałam różne wyobrażanie na temat tego, jak moje życie powinno wyglądać w tym wieku. Zastanawiałam się dlaczego wszyscy robią taki szum w związku z 30. urodzinami? To przecież nic takiego. Teraz mam 29 lat i myślę: “O mój Boże, czuję taki stres i niepokój”. I zdaję sobie sprawę, że to z powodu nagłego natłoku podświadomego przekazu wokół. Jeśli nie zbudowałaś domu, jeśli nie masz męża, jeśli nie masz dziecka, a kończysz 30 lat, jeśli zawodowo nie jesteś w wyjątkowo bezpiecznym, stabilnym momencie, albo wciąż zastanawiasz się, jak poukładać sobie życie... Zmagasz się z olbrzymim niepokojem 

- mówiła Emma Watson na łamach “Vogue”. Jednocześnie wyznała, że wcześniej nie wierzyła, że kobiety, które nie mają partnera mogą naprawdę cieszyć się życiem. Teraz jednak zmieniła swoje podejście. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by British Vogue (@britishvogue) on

Nigdy nie wierzyłam w gadkę w stylu: “Jestem szczęśliwą singielką”. Myślałam, że to tylko takie gadanie. Długo mi to zajęło, ale jestem bardzo szczęśliwa jako singielka. Określam to mianem samo-partnerstwa. 

Termin ukuty przez Emmę Watson zupełnie redefiniuje status singielki jako smutnej, niezadowolonej kobiety, której nie wyszło w życiu. Aktorka głośno mówi, że stały związek i małżeństwo nie są niezbędne do tego, aby czuć się szczęśliwą i spełnioną, o ile ma się oparcie w samej sobie i jest się świadomą własnej wartości. Po słowach Watson posypały się komentarze, w których inne kobiety dziękowały jej za tę nową definicję bycia singielką. 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Emma Watson (@emmawatson) on

Jestem w samo-partnerstwie jako szczęśliwa singielka. Tylko dlatego, że zbliżam się do 30-tki to nie oznacza, że muszę być po ślubie i mieć dzieci. Emmo Watson, dziękuję ci za ukucie tego terminu.  

Słowa Emmy Watson o samo-partnerstwie są absolutnie niesamowite. Kładą nacisk na relacji z samą sobą, a nie na braku relacji z kimś innym. To bardzo wzmacniające i zdrowe. 

Podoba mi się określenie samo-partnerstwo, bo uważam, że podkreśla to, aby kochać samą siebie i skupić się na sobie. Czasami czuję, że mówiąc, że jestem singielką implikuję, że szukam partnera, a aktualnie wcale tak nie jest. 

A wy jak oceniacie słowa Emmy Watson i ukute przez nią określenie? Myślicie, że ma szansę się przyjąć? 

Zobacz również: Znaki zodiaku, które są zdecydowanie szczęśliwsze... jako singielki

Polecane wideo

23-latka skazana na samotność. Twierdzi, że z taką urodą nikogo sobie nie znajdzie
23-latka skazana na samotność. Twierdzi, że z taką urodą nikogo sobie nie znajdzie - zdjęcie 1
Komentarze (22)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 06.11.2019 22:15
30 lat to taki wiek gdzie ludzie mogą zbierać owoce swojej pracy - dlatego tyle osob w tym wieku snuje refleksje nad tym co bylo i co moze byc. kolejny taki okres to 40stka... jak do tego wieku nic nie wyjdzie to już po całości przerąbane :P
zobacz odpowiedzi (2)
Gacek870 (Ocena: 5) 06.11.2019 20:40
Dla mnie to tylko synonim. Dziewczyna jest singielką i ma problem z tym terminem, więc zastępuje go innym, paradoksalnie jeszcze bardziej się ''lejbeluje''. To samo tyczy się wieku. To wydarzenia w życiu, determinują zmiany w nim zachodzące, jeżeli robi to liczba lat, to ewidentnie problem leży w głowie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.11.2019 16:42
Nie potrzebuje faceta moge go ewentualnie chcirc a tak na serio. Tez mam zaraz 30 i tez brak dziecka brak meza i tez pojawil sie strsch ze wszyscy maja ja nie mam ze to dziwne ale .. nie to nie jest dziwne. Zrozumiqlam ze mi jest tak dobrze, ze ja wcale nie musze i ze to wcale nie czyni mnie gorsza od innych
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 06.11.2019 16:34
Czyli jest jeszcze bardziej porąbana od odgrywanej przez siebie bohaterki. Do tego wojująca feministka, czyli odchylenie do kwadratu. :)
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 06.11.2019 16:19
Ta pani jest zagorzałą feministką, więc skoro nienawidzi mężczyzn, to kogo ma kochać? Musi siebie, ewentualnie za chwilę wyjdzie, że jest lesbijką i kocha inne kobiety.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie