Ile zarabia Anna Lewandowska?

Jest jedną z najbogatszych Polek z majątkiem wycenianym na… No właśnie. Jaką fortunę zgromadziła założycielka marki Healthy Plan By Ann i żona najpopularniejszego polskiego piłkarza?
Ile zarabia Anna Lewandowska?
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/annalewandowskahpba/)
28.04.2019

Ten wywiad szeroko cytowały niemal wszystkie media. Był rok 2016, Anna Lewandowska z dnia na dzień zyskiwała coraz większą popularność, a dziennikarze rozpisywali się na jej temat. Kiedy Magda Mołek zaprosiła ją do udziału w programie „W roli głównej”, Lewandowska zdobyła się na nieprawdopodobną szczerość. „Ja kiedyś tych pieniędzy nie miałam. Naprawdę nie miałam. Do tego stopnia nie miałam, że chodziłam w dziurawych butach zimą i to był okropny okres w naszym życiu. Do tego stopnia, że nawet pomagał nam Caritas”.

Zobacz także: Anna i Robert Lewandowscy CAŁUJĄ SIĘ na Instagramie!

Lewandowska przyznała, że ona, mama i jej brat zostali bez środków do życia, gdy rodzinę opuścił ojciec. „Kiedy zaczęłam zarabiać swoje pierwsze pieniądze, to było stypendium. Miałam wtedy 18 lat, to było 800 zł. Połowę oddawałam mamie, a połowę miałam dla siebie” – wspominała mistrzyni karate. Dziś takie problemy są jej obce. Jako żona wziętego sportowca i utalentowanego przedsiębiorcy, właścicielka świetnie prosperującej firmy Anna Lewandowska może spać spokojnie, bo jej rodzina jest zabezpieczona finansowo. O jakich kwotach mowa?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba)

Batoniki, obozy i… rajstopy

Pierwszy milion zarobiła grubo przed trzydziestką. Jeśli wierzyć serwisom internetowym, Anna Lewandowska – rocznik ’88 – miała osiągnąć to w 2014 roku. Choć znajdzie się wielu, którzy stwierdzą, że dorobiła się na plecach męża, w jej karierze widać żelazną konsekwencję, upór i pracowitość. Miała 15 lat, kiedy zaczęła zarabiać jako pomoc trenera na obozach oraz prowadząca treningi z dziećmi. Jako mistrzyni karate mogła liczyć także na stypendia sportowe.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak, gdy Anna Stachurska w 2013 roku zmieniła nazwisko na Lewandowska i będąc żoną Roberta Lewandowskiego – korzystając ze zdobytej popularności – postawiła na promowanie zdrowego stylu życia. Jej blog Healthy Plan By Ann okazał się hitem, a jej samej otworzył drzwi do świata wielkich pieniędzy. Grupa HPBA została zarejestrowana w 2016 roku (Lewandowska ma w niej 33,32 proc. udziałów). Biznes Anny Lewandowskiej ruszył z kopyta.

Blog pozwolił trenerce wypromować kolejne projekty, na których zaczęła zarabiać krocie. Wprowadziła na rynek zdrową żywność (pod szyldem Foods By Ann). W 2016 roku spółka HPBA zanotowała 15 tys. zł zysku, a rok później już… 2,28 mln zł. Na rynku zaczęły pojawiać się nowe produkty sygnowane nazwiskiem Anny Lewandowskiej – oprócz żywności również akcesoria sportowe i kuchenne, torby (wszystko ze sztandarowym hasłem grupy: Never give up albo z rozpoznawalnym rozszerzeniem: by Ann), suplementy diety, płyty DVD z treningami, książki. Organizowała prelekcje, grupowe treningi i obozy.

Zobacz także: Chwile grozy u Lewandowskich: Robert kopnął piłkę i trafił w głowę Ani!

Popularność pozwoliła Annie Lewandowskiej na podpisanie lukratywnych kontraktów reklamowych (m.in. z Nike, Calzedonia, Head&Shoulders). Przebojem okazała się również opracowana przez nią dieta i aplikacja – Diet&Training By Ann. Do marca 2019 roku pobrało ją pół miliona osób, windując aplikację niemal na szczyt wśród najbardziej dochodowych.

 Do Ani na kawkę

Anna Lewandowska często w wywiadach podkreśla, że nie znosi siedzieć bezczynnie w miejscu. Tempa nie zwolniła nawet po urodzeniu córki – Klarę zabrała ze sobą na obóz sportowy, a na otwarciu kliniki Healthy Center By Ann w Warszawie dziękowała za pomoc babciom; gdy wręczała im po bukiecie róż, mówiła wzruszona, że bez nich nie byłaby w stanie normalnie pracować. Gdy wiosną 2017 roku na świat przyszła Klara, Lewandowska, korzystając z nowego doświadczenia, uruchomiła blog Healthy Baby By Ann, gdzie oprócz porad można kupić produkty polskich twórców. Anna Lewandowska jest też coachem. Ostatnio wystartowała z siecią kawiarenek Healthy Store By Ann.

Nietrudno się domyślić, że przy tak szeroko zakrojonej działalności Anna Lewandowska musiała zgromadzić imponujący majątek. I rzeczywiście – w 2018 roku w rankingu najbogatszych Polek magazynu „Wprost” została sklasyfikowana na 22. miejscu. Jej fortunę wyceniono na, bagatela, 204 mln zł! Dziś Anna Lewandowska to marka – trudno mówić, że jest „tylko żoną”. Jednak gwoli jasności: przy obliczaniu wysokości majątku Anny dziennikarze „Wprost” uwzględnili połowę majątku, jakim dysponuje Robert (Lewandowscy nie podpisali intercyzy). A ten robi jeszcze większe wrażenie.

Żadna tajemnica, że kapitan reprezentacji Polski w piłce nożnej jest bajecznie bogaty. Regularnie trafia do zestawień krezusów. Najpierw magazyn „Wprost” umieścił go na liście „40 najbogatszych przed czterdziestką”, a później sklasyfikował w najbardziej prestiżowym rankingu „100 najbogatszych Polaków” z majątkiem wycenianym na 353 mln zł (94. miejsce).

Anna Lewandowska nie kryje, że oswoiła się już z finansowym sukcesem. „Pamiętam, jak zarobiłam pierwsze swoje duże pieniądze i trochę się wstydziłam przyznać. Teraz się tego nie wstydzę. Robert ciągle powtarza, że to nie spadło nam z nieba. My ich nie wygraliśmy, ani nie dostaliśmy, tylko zarobiliśmy. Ciężką pracą, uporem, zaangażowaniem. Mamy pasję do tego, co robimy. Sprawia nam to przyjemność. Ludzie zarabiają pieniądze na całym świecie i są z tego dumni. My też nie musimy się tego wstydzić” – powiedziała w rozmowie z „Wprost”.

Zobacz także: TAK wygląda mieszkanie Ani i Roberta Lewandowskich!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba)

Fani wyśmiewają dom Kim Kardashian: „Złodziej nie miałby co ukraść”
Fani wyśmiewają dom Kim Kardashian: „Złodziej nie miałby co ukraść” - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 28.04.2019 12:16
Robic cos z pasja i zaangażowaniem to prawdziwy sukces, akurat tu nie ma czego zazdroscic tylko podziwiać. Zycze dalszych sukcesow;))
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.04.2019 10:18
I tak jej nie lubię...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.04.2019 09:58
Zazdroszczę, też chciałabym osiągnąć chociaż trochę,by wyjść z biedy. Może nie jakoś super biedy, ale jednak...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie