Istnieje jedno słowo, którego Elżbieta II nigdy nie wypowie. Uważa je za wulgarne

Chyba tylko ona tak twierdzi.
Istnieje jedno słowo, którego Elżbieta II nigdy nie wypowie. Uważa je za wulgarne
fot. StarStock, PR Photos
29.11.2018

To jedna z najlepiej rozpoznawalnych kobiet na świecie. Nic w tym dziwnego, bo królowa Elżbieta II zasiada na brytyjskim tronie od 1952 roku i od tego czasu konsekwentnie buduje swój nieco zachowawczy wizerunek. Unika skandali, kojarzy się z nienaganną elegancją i rzadko budzi kontrowersje. Między innymi dlatego, że pozostaje wierna sztywnym zasadom protokołu.

Zobacz również: Tak będzie wyglądało kolejne royal baby. Zobacz dziecko Harry'ego i Meghan

Jedna z nich wydaje się szczególnie dziwna i dotyczy słów, których jako głowa państwa nie może publicznie wypowiadać. Podobno nie robi tego także prywatnie. Szczególnie powściągliwa okazuje się, gdy w najbliższej rodzinie ma się urodzić kolejne dziecko i trzeba o tym poinformować opinię publiczną - informuje „US Weekly”.

To właśnie tej kwestii dotyczy tajemnicze zakazane słowo, którego unikać muszą także inni członkowie monarchii.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez The Royal Family (@theroyalfamily)

Oczywiście królowa nie pozwala sobie na wulgaryzmy i slang, który nie przystoi sprawowanej przez nią roli. Słowo, o jakim mowa, wydaje się jednak bardzo oficjalne i trudno dostrzec w nim cokolwiek niestosownego. A jednak - Elżbieta II jak ognia unika sformułowania „ciąża”.

Według opisującego sprawę magazynu słowo to uznawane jest przez nią za zbyt obrazowe, mało eleganckie, a wręcz wulgarne. Monarchini unika tego typu biologicznych sformułowań i woli określenia bardziej neutralne. Takie, które nie odnoszą się bezpośrednio do zapłodnienia.

Szczególnie upodobała sobie związek frazeologiczny „in a family way”, co po polsku oznacza „przy nadziei”.

Zobacz również: Absurdalna lista rzeczy, których Meghan Markle NIE MOŻE robić jako żona Harry`ego. Zniosłabyś to?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez The Royal Family (@theroyalfamily)

Informacje prasowe znajdują swoje odzwierciedlenie w faktach. Słowo „ciąża” rzeczywiście nigdy nie padło z ust królowej. Mało tego - także inni członkowie monarchii go unikają. Wystarczy spojrzeć na oficjalne komunikaty dotyczące każdego kolejnego royal baby. Znajdziemy w nich zawsze informację, że „księżna oczekuje dziecka”.

„Jej Królewska Wysokość ma zaszczyt ogłosić, że Księżna Sussex oczekuje dziecka na wiosnę 2019 roku” - właśnie w ten sposób poinformowano o ciąży Meghan. A także wszystkich poprzednich za panowania Elżbiety II.

Nie można powiedzieć, że członkini rodziny królewskiej jest ciężarna. W ten sposób dajemy do zrozumienia, że potomek jest dla niej ciężarem. Za określeniem tym nie przepada wiele kobiet. Także tych, które na rozwiązanie nie oczekują w pałacu.

Zobacz również: Sekretne przezwiska, które nadają sobie członkowie rodziny królewskiej. Kto jest „Gagą”, a kto „Kiełbaską”?

Zdjęcia, które brytyjska rodzina królewska najchętniej usunęłaby z Internetu. Tak kusiła Meghan Markle (18+)
Zdjęcia, które brytyjska rodzina królewska najchętniej usunęłaby z Internetu. Tak kusiła Meghan Markle (18+) - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 30.11.2018 10:07
cionża
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 09:38
CIĄŻA
odpowiedz
Stara baba (Ocena: 5) 29.11.2018 09:31
Ja też nie lubię wymawiać tego słowa - w jakimkolwiek języku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 08:34
Typowe przedwojenne wychowanie wyższych sfer - wówczas paniom z dobrych domów nie wypadało epatować ciążą. Nosiły wówczas ciuchy maskujące ciążowe kraglosci, obszerne płaszcze, pudełkowe sukienki. Z widocznym ciążowym brzuchem chodziły chłopki i dziewczyny z niższych warstw społecznych. Za to kopcenie w miejscach publicznych było akceptowane - porąbani przedwojenna mentalność
odpowiedz

Polecane dla Ciebie