Jak żyją żony piłkarzy?

Zazwyczaj bywają traktowane jako ładny dodatek do sławnych mężów. Niektóre to akceptują, inne starają się walczyć z szufladkowaniem.
Jak żyją żony piłkarzy?
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/marina_official/)
10.06.2017

Jedną z najpopularniejszych polskich WAGs (to skrót od angielskiego określenia Wives and Girlfriend, czyli żony i przyjaciółki) jest bez wątpienia Marina Łuczenko, jeszcze niedawno uchodząca za utalentowaną piosenkarkę, a dziś przedstawiana w mediach przede wszystkim jako żona bramkarza reprezentacji Polski Wojciecha Szczęsnego.

27-latka prowadzi luksusowe życie, czym lubi chwalić się na internetowych profilach. Niedawno prezentowała zdjęcia z wypoczynku na greckich wyspach. Było oczywiście pięknie, romantycznie i na bogato. Przed odlotem Marina wrzuciła fotkę wykonaną przed prywatnym samolotem, a z hasztagów wynikało, że ma na sobie okulary RayBan, bluzkę Asos, spodnie Zary, buty Chanel, a w dłoni dzierży torebką Hermesa.

Zobacz także: Najpiękniejsze polskie WAGs

W ubiegłym roku para wzięła w Grecji bajkowy ślub, a media niecierpliwie oczekują na informacje o ciąży gwiazdy. Jednak jej samej nie spieszy się specjalnie do macierzyństwa. Młodzi małżonkowie długo zastanawiali się nad powiększeniem rodziny, jednak – jak dowiedział się „Fakt” – Marina stawia na razie na reaktywację podupadłej trochę kariery muzycznej, do czego zresztą miał namawiać ją mąż. Podobno Szczęsny zamierza wydać pokaźne kwoty na sztab specjalistów, którzy pomogą wrócić Marinie na szczyt. W drugiej połowie roku artystka chce wydać płytę i ruszyć w trasę koncertową.

Piosenkarka zamierza też zmienić nawyki żywieniowe, ponieważ na razie nie jest z tym najlepiej. „Dużo robię, jem w pośpiechu, śniadanie w ostatniej chwili i obiadokolację. Jem dwa posiłki i jeszcze jakiś „lanczyk” typu banan czy coś – zdradza w jednym z wywiadów.

Na szczęście może liczyć na pomoc najsłynniejszej z polskich WAGs, czyli Anny Lewandowskiej. Żona napastnika Bayernu Monachium realizuje się bowiem w propagowaniu zdrowego stylu życia. Jest trenerką personalną i prowadzi blog „Healthy Plan by Ann”, gdzie można znaleźć mnóstwo porad dla osób dbających o linię czy alergików.

 

Celia Junat

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/celiajaunat/)

„Obserwuję tę dziewczynę od dawna i muszę przyznać, że na tle innych polskich tzw. WAGs zdecydowanie się wyróżnia. Robi dużo więcej od lansowania się na stadionie podczas meczów polskiej reprezentacji czy publikowania na Instagramie zdjęć z torebką za pięćdziesiąt patyków (czytaj: 50.000 zł, liczba zer się zgadza). Ta dziewczyna ma wiedzę i wykształcenie, o czym można poczytać tutaj. A przecież mogłaby do końca życia tylko leżeć i pachnieć. Jest maksymalnie zaangażowana w to, co robi. W prowadzenie bloga, szkolenia, treningi, książki, płyty wkłada masę energii” – pisze o Lewandowskiej jedna z blogerek.

Takich aspiracji nie ma raczej Celia Jaunat, czyli dziewczyna Grzegorza Krychowiaka. Francuzka poznała polskiego piłkarza, gdy ten został graczem Bordeaux. „Urzekł mnie jego akcent, to sprawiło, że zwróciłam na niego uwagę. Poza tym jest oczywiście przystojny, wysoki, umięśniony” – wylicza piękna VAGs. „Ludzie myślą, że nasze życie ogranicza się do latania po sklepach. Prawda jest taka, że jest zupełnie podporządkowane życiu naszych partnerów. Życie u boku piłkarza nie jest kolorowe” – dodaje.

Jednak  śledząc jej aktywność w internecie trudno oprzeć się wrażeniu, że w sklepach spędza naprawdę dużo czasu. Celia Jaunat uwielbia chwalić się ekskluzywnymi i kosztownymi kreacjami, a zwłaszcza torebkami – do ulubionych przez celebrytkę należą modele Kelly i Birkin od Hermesa, których średnia cena wynosi 30 tysięcy złotych, choć ma w szafie także torebkę ze skóry białego krokodyla – jej wartość szacuje się na blisko… 360 tys. zł.

Edyta Zając

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/edyta_zajac/)

Krychowiak nie jest zazdrosny, gdy ktoś się za ogląda za Celią Jaunat. „Bo nic w tym dziwnego – jest zjawiskowo piękną kobietą, przyciąga wzrok. Oczywiście są pewne granice, których innym przekraczać nie wolno, ale nie miałem jeszcze przypadku, abym musiał reagować czy interweniować” – tłumaczy w „Grazii”.

Duże wrażenie na mężczyznach robi także Edyta Zając, żona Jakuba Rzeźniczaka, piłkarza Legii Warszawa. Trudno się dziwić, skoro już w wieku 14 lat zaistniała w świecie modelingu. Pojawiała się na pokazach najwybitniejszych polskich projektantów:  Dawida Wolińskiego, duetu Bohoboco czy Roberta Kupisza, a następnie podpisała kontrakt z międzynarodową agencją NEXT, co pozwoliło jej zaistnieć na wybiegach w Mediolanie, Nowym Jorku i Londynie.
Edyta Zając wzięła udział w ostatniej edycji programu „Agent Gwiazdy”. Podobni oczarowała również samego Cristiano Ronaldo, który jesienią ubiegłego roku gościł w Warszawie przy okazji meczu Legii z Realem Madryt.

Życie VAGs nie zawsze jest jednak piękne i kolorowe, o czym przekonała się Dominika,  żona Kamila Grosickiego, który kilka lat temu zmagał się z uzależnieniem od hazardu. Dzięki niej piłkarz przestał bywać w kasynach, ale przyznaje, że z tego nałogu nie da się całkowicie wyzwolić. „Po prostu cały czas trzeba się pilnować, walczyć ze sobą. Jak z alkoholikiem, który przez rok nie pije, a raz ruszy raz w miasto i przepadnie” – tłumaczy Grosiciki.

RAF

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo